Justyno, fajnie że Wasza córka wie co to piłka i spędza czas z tatą .I dobrze, że wasze dziecko ma szeroki wybór zabaw i pozwalacie na nie.
Cytuj:
Myślę więc, że jeżeli będą różnice w wychowaniu to będą one raczej wynikały z odmiennych charakterów naszych dzieci, a nie ze względu na ich płeć.
Cieszę się, że tak myślisz.
Cytuj:
Chociaż są stereotypowe zasady, których ja bym nie złamała, np. nie ubrałabym małego w sukienkę
No pewnie! Tak jak powiedziała Xezbeth, trzeba uważać żeby nie przedobrzyć.
Xezbeth - postaram się zaraz skonkretyzować moje pytania w ten sposób, żeby się nie mieszały style wychowania ze stereotypami.
Super, że Twój młodszy syn trafił na taką mamę:) (o ile można w ogóle tak powiedzieć), bo mu nie wmawiasz, że różowy jest zarezerwowany tylko dla dziewczynek, ale że to kolor jak każdy inny.
Cytuj:
Już nie raz zdarzało mi się tłumaczyć, że nie ma znaczenia, czy coś jest dla dziewczynek a coś dla chłopców.
Niestety dla niewielu rodziców to jest takie oczywiste. Wielu wprowadza właśnie takie podziały. I to jest chore moim zdaniem.
Cytuj:
Były księżniczki, amazonki, chłopczyce i łobuziary.
Uff...to dobrze. Stereotypy może jednak w walce z osobowością małego człowieka przegrają - chociaż częściowo.
Co myślicie o wychowywaniu chłopców na twardzieli, którzy nie powinni okazywać smutku poprzez łzy? Którzy w domu są panami swej podwładnej żony, bo ona ma gotować, sprzątać, prać, zajmować się dziećmi i chodzić jeszcze do pracy. Od których przyszła żona nie powinna wymagać podziału obowiązków domowych na pół, bo to jest babskie zajęcie...
Czy też się teraz tak wychowuje małych mężczyzn, czy to już przeżytek? No i czy wy same wychowujecie swoich synów dla ich przyszłych żon, czy uważacie, że nie ma co ingerować w tradycyjny podział ról małżeńskich?