elizabeth87 pisze:
hany81 Zunia jest cudna i jaka ma rewelacyjną czapeczkę ostatnio nawiedzona doktorka w przychodni wydarła na mnie ze tucze dziecko aż złapałam doła nie uważam by Maja jadła dużo wiec mnie to poirytowało mocno i zmieniłam przychodnie i tam mi lekarz powiedział ze dziecko w tym wieku je tyle ile potrzebuje i że zgubi to jak zacznie brykać Dzisiaj moja mała jakas ochrypnięta i taka niewyraźna mam nadzieję że nic z tego sie nie wykluje a jutro kończy 11 miechów jak ten czas leci
Witaj
Trafiłaś na jakąś głupią babę

Widocznie Maja ma tak wyglądać

a drugi lekarz dobrze powiedział, że zgubi jak zacznie chodzić. Dla porównania powiem ci że mój synio starszy o prawie 2 miesiące waży coś koło 10,5kg i ma wzrostu około 80cm a je tak:
między 8 a 10 - śniadanie - kaszka, jogurt lub coś innego ale zazwyczaj jest to posiłek mleczny bo mały nie chce kanapek przez ciągłe ząbkowanie i bolące dziąsełka

je w ilości 250-300
12-13 obiad też taka sama ilość
15-16 drugi obiadek, taka sama ilość
18-19 deserek (nie musze dodawać, że taka sama ilość

)
21-22 kaszka z 240ml wody więc po dodaniu mleka i kaszki (robię bardzo gęste bo je łyżeczką) wychodzi koło 300ml
nooooo to ja tucze swoje dziecko

ale on wiecznie głodny hehe i jak zje np 4 posiłki i kolację wcześniejszą to mam murowane nocne karmienie

a szczuplutki jest, tylko brzusio wystający

...także widzisz nie ma reguły, twoja je mniej a musi mieć taką budowę ciała...mój mąż też był taki pulpet a ja chudzina i synio chyba po mnie
Pozdrawiam
Listopadówka 2009
a i ci powiem, że ja swojej lekarki nie zamieniłabym na żadną inną

ma ponad 60/70 (nie wiem dokładnie) ale ona leczy mnie od mojego 2 roku życia

teraz chodzimy do niej z syniem w trójkę bo to lekarz rodzinny i ona zawsze podchodzi rzeczowo i przede wszystkim ludzko do wszystkich problemów
