Oj
saana jak ja doskonale cie rozumiem... ostatnio segregowałam ciuszki dla Michasi które dostałam od kolezanki i płakałam jak bóbr. Bo mój Piotruś już by takie ciuszki nosił. W tym by ładnie wygladał i w tamtym. Mąz nie rozumiał wogóle mojego zalu z tego powodu mówiąc "ale to sa ciuszki dla Michasi"... Własnie dla Michasi... Piotrusiowi ni kupilismy niczego

Nawet malenkiej skarpetusi... tak bałam sie zapeszyć a jednak...
Jedno co ci moge powiedziec to to zebys sie trzymała, dla Remiczka, bo nie wiem czy wiesz, ale podobno jak aniołkowa mama płacze to jej dziecku jest cieżko. Niech sobie tam biega po tych łąkach beztrosko i czasami zerknie na Twój usmiech. Wiem ze to trudne. Ja smiałam sie dosłownie przez łzy, bo nie chciałam, zeby Piotruś tam płakał za mną... Skoro Bóg tak postanowił, ze on ma być u niego a nie ze mną to niech tam chociaż bedzie szczesliwy... Ja nie mogłam zapenić mu szczesliwego dziecinstwa tu na ziemi, wiec chociaz pomoge mu zeby było szczesliwe tam na górze, gdziekolwiek to jest....
Meg jak dziadek?? Wpadaj informować, bo aż mi sie w nocy sniło... Mam nadzieje,z e bedzie coraz lepiej. Wiem, wiek robi swoje, ale jednak niech sobie dziadzdiuś dożyje szczesliwie tej setki... Ja trzymam za niego kciuki. Dzisiaj sie pomodle o niego, bo wczoraj padłam jak martwa normalnie.
Kika jak sie dzisiaj czujesz?? co nic nie piszesz??
U mnie zgaga ciag dalszy... Oj ta moja Micha bedzie miała chyba włosy do pasa. Bo mówia ze jak zgaga meczy to dzicku włosy rosna hehe
DOPISANE
Kikus zesmy sie minęły hehe

Dzien dobry kochanie
