Dzisiaj jest wt maja 05, 2026 11:53 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 148 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pn lip 21, 2008 4:52 pm 

Rejestracja: czw gru 13, 2007 12:26 pm
Posty: 91
Dziękuję jeszcze raz za wsparcie.

Jak śpiewa Raz Dwa Trzy

"Jutro możemy byc szczęśliwi,jutro możemy tacy byc, jutro by mogło byc w tej chwili, gdyby wogole mogło byc"

Zastanawiam się kazdego dnia co mnie w życiu jeszcze spotka, co mi jest pisane? Pewnie wiele z nas zadaje sobie to pytanie i nie zna odpowiedzi.

Jedna z bliskich mi osób też dotknięta tym traumatycznym doświadczeniem jest w ciąży, ja wiem , że ona wie jak to ciężko jest po stracie, choc ona straciła dziecko w 8 tygodniu, to nie mozna rozpatrywac tego wieksza lub mniejsza tragedia, dla kazdego z nas te złe i te dobre doswiadczenia maja inny wymiar.

Zazdroszczę tym co są w pierwszej ciąży i są nieświadome jak jest wiele zagrożeń i tak nie do końca zdają sobie sprawe, ze to naprawde jest cud narodzin zdrowego malucha.

Ciekawa jestem czy dam radę psychicznie byc kolejny raz w ciązy?
A to taki piękny stan.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn lip 21, 2008 5:29 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sty 09, 2008 5:44 pm
Posty: 1470
Lokalizacja: łódź
yewcia tak wiele pytań i zadnej odpowiedzi, jest to smutne :( i żeby znalazł się ktoś kto by odpowiedział nam DLACZEHGO...????
Ale wiem jedno,nadejdzie taki dzień kiedy na nowo zapragniesz pod swoim serduszkiem nosić nowe życie. Ja też tak nie byłam wcześniej przygotowana do tego ale teraz znowu pragnę mieć dziecko i chociaż boję się bardzo to przezwycięża jednak dzieciątko.
I wiem że żaden dzieciaszek nie zastąpi mi Alanka ale choć w opewnym stopniu ukoji ten ból po stracie mojego skarba.
Tulę cię mocno i pamiętaj że my tutaj jesteśmy po to żeby jakiś sposób pomóc ci w tym bólu. :-{:

_________________
Alanek (*) mój Aniołek 23.12.2007-06.01.2008
http://www.alanekkropiewnicki.pamietajmy.com.pl/

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 21, 2008 7:00 pm 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 07, 2007 12:18 am
Posty: 3423
Lokalizacja: Kraków
yewcia, dasz rade!!! ;) zobaczysz!!!!!

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 21, 2008 7:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 08, 2007 1:57 pm
Posty: 4767
Lokalizacja: Belgia
yewcia - wem jak to jest, obawa przed kolejna ciaza. Kazdy dzien byl dla mnie stresujacy, kadzego tygodnia cieszylam sie ze jestem coraz blizej, ciagle wpatrywalam sie w swoje cialo, czy dzidzius sie rusza, czy waga rosnie odpowiednio itd. Pod koniec ciazy stres byl jeszcze wiekszy, zeby tylko juz urodzic i wiedziec ze malemu nic nie jest.
Ale dalam rade i Ty tez dasz!! Zwlaszcza ze masz wsparcie tylu dziewczyn na forum.
Jestesmy z Toba!!

_________________
Obrazek

Obrazek


[*] Aleks - 22 tydz - 23.06.2007


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lip 25, 2008 7:18 am 

Rejestracja: czw gru 13, 2007 12:26 pm
Posty: 91
Arendil pisze:
yewcia - wem jak to jest, obawa przed kolejna ciaza. Kazdy dzien byl dla mnie stresujacy, kadzego tygodnia cieszylam sie ze jestem coraz blizej, ciagle wpatrywalam sie w swoje cialo, czy dzidzius sie rusza, czy waga rosnie odpowiednio itd. Pod koniec ciazy stres byl jeszcze wiekszy, zeby tylko juz urodzic i wiedziec ze malemu nic nie jest.
Ale dalam rade i Ty tez dasz!! Zwlaszcza ze masz wsparcie tylu dziewczyn na forum.
Jestesmy z Toba!!


Podziwiam za odwage. Z dnia na dzień im bliżej zielonego światła , a ginka powiedziała, ze po wakacjach mozna zaczac "walczyc", tym bardziej sie boje.
Fizycznie pewnie bede gotowa, ale zobaczymy co psychika na to.

Staram sie podniesc po tym wszystkim i jakos funkcjonuje, ale jak widze wozki z noworodkami to uciekam, a jak nie mam jak zwiac to w ryk, nie wiem czy kiedys mi to minie.
I strasznie zazdroszcze wszystkim usmiechnietym ciezarnym i nieswiadomym tak naprawde wszystkich zagrozen.

Jak byłam w ciąży to myslalam tylko aby skonczył sie pierwszy trymestr bo wiadomo, moze zdazyc sie poronienie, ale tak naprawde to kazdego dnia moze sie wydarzyc cos strasznego. I tego sie strasznie boje.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lip 31, 2008 2:53 pm 

Rejestracja: czw lis 16, 2006 9:55 am
Posty: 200
Lokalizacja: Wersal
strasznie wspolczuje wszystkim mamom Aniolkow.
wiem jak bardzo cierpicie.bo sama przez to przechodze. moja corcia zmarla 12 lipca i to wciaz boli tak samo jak tamtego dnia. staram sie trzymac,udaje silna przed mezem i dziecmi (mam jeszcze 2 corki i synka), ale kiedy jestem sama to rycze. a tak na nia czekalismy... zawsze chcialam miec wielka ,glosna i rozesmiana rodzine,ale terz brakuje mam jednej malenkiej osobki...
to byl przelom 28 i 29 tc. mala wazyla zaledwie 830gr i byla taka malenka,ale dla mnie i tak byla najpiekniejsza. miesiac przed jej smiercia dowiedzielismy sie ,ze ma bardzo chore serduszko,i ze prawdopodobnie nie doczeka dnia porodu,ale mielismy jeszcze nadzieje,ze byc moze to pomyla,ze stanie sie cud. jednak cud nie nadszedl.kolejne badania wykazywaly to samo. jednak my wciaz wierzylismy ,ze nasze modlitwy beda wysluchane,ze bedzie dobrze.az nadszedl ten feralny 12 lipca,kiedy to na zawsze pozegnalismy naszego Aniolka-Marie Magdalene.

chcialabym miec jeszcze dziecko\dzieci,ale tak bardzo sie boje,ze znow cos pojdzie nie tak....tak bardzo sie boje....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lip 31, 2008 3:06 pm 

Rejestracja: czw lis 16, 2006 9:55 am
Posty: 200
Lokalizacja: Wersal
tlumacze sobie,ze tak jest lepiej dla mojej corci,ze moze musialaby pozniej bardzo cierpiec,a tak juz jest w niebie. ale bol wcale nie jest mniejszy.
i jeszcze te wszystkie pytania znajomych a dlaczego,a co poszlo nie tak. no wlasnie dlaczego i co poszlo nie tak?????


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz sie 03, 2008 8:13 am 

Rejestracja: wt lis 20, 2007 3:11 pm
Posty: 158
bardzo mi przykro z powodu Norberta... mojemu Hubertowi też wyrosły skrzydła i też 7-go, tylko 3 miesiące wcześniej, bo 07.03.2008...

[*] [*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sie 06, 2008 2:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 09, 2007 4:54 pm
Posty: 2120
yewciu, czyżby wakacje trzymały cię z dala od nas? Jak się czujesz kochana?

_________________
Moi Muszkieterowie:
Obrazek
Obrazek
TABELKA WRZEŚNIÓWEK 2011


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sie 19, 2008 2:19 pm 

Rejestracja: czw gru 13, 2007 12:26 pm
Posty: 91
marzena03 pisze:
tlumacze sobie,ze tak jest lepiej dla mojej corci,ze moze musialaby pozniej bardzo cierpiec,a tak juz jest w niebie. ale bol wcale nie jest mniejszy.
i jeszcze te wszystkie pytania znajomych a dlaczego,a co poszlo nie tak. no wlasnie dlaczego i co poszlo nie tak?????


Też sobie tłumaczę to tak, że wszystko jest po coś, tylko nie wiem jeszcze po co. I wiem co znaczy obawa i strach.

Asienka nie to nie wakacje, ale co ja moge madrego dzis napisac?

Gdy widzę ciężarne i matki z dziecmi czuje żal, ogromną zazdrosc, nie wiem czy to normalne? Uciekam przed nimi na ulicy , biegne do domu a tam cicho wyje w kacie, tak aby nikt nie słyszał.
Mineły juz dwie miesiączki, muszę przed kolejnym razem, ale nie wiem czy bede miała tyle siły aby sie zdecydowac, zrobic troche badan, u mojego maluszka wykryto hipotrofie, wzros zatrzymał sie na etapie 30 tygodnia a ciaza miała 35 tygodni.
Jestem wiecznie rozbita, mało obecna jak w pół śnie
nic wiecej madrego na dzis nie jestem w stanie napisac, moze kolejny dzien mi pozwoli cos madrego napisac? i w koncu wstac z kolan??


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 12, 2008 8:53 pm 
czerwona kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lis 17, 2007 9:20 pm
Posty: 439
Lokalizacja: <WrocLove>
kochana mocno Cię przytulam...mam nadzieję że choć troszkę Twój ból jest mniejszy.i że masz odrobinę więcej siły aby podnosić się powoli z kolan..myszko nic mądrego nie napiszę bo nic podobnego nie przeżyłam,ale jak pomyślę jak bym się czuła na Twoim miejscu to uważam jesteś bardzo silną kobietą i kiedyś los musi się odmienić...

_________________
Obrazek

Kobiety rodzą się aniołami, ale kiedy życie połamie im skrzydła - pozostaje już
tylko latanie na miotle


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 13, 2008 6:51 am 

Rejestracja: czw gru 13, 2007 12:26 pm
Posty: 91
marcysia77 pisze:
kochana mocno Cię przytulam...mam nadzieję że choć troszkę Twój ból jest mniejszy.i że masz odrobinę więcej siły aby podnosić się powoli z kolan..myszko nic mądrego nie napiszę bo nic podobnego nie przeżyłam,ale jak pomyślę jak bym się czuła na Twoim miejscu to uważam jesteś bardzo silną kobietą i kiedyś los musi się odmienić...

Witam Lipcóweczkę jak dobrze pamiętam?

Co u mnie? W sumie bez zmian , zielone światło przyjdzie lada chwila, ale starania odłożę raczej na grudniowe zimne wieczory.
Zabardzo zjada mnie strach i nawet leki mi nie pomogły w walce ze strachem.
Panicznie po tym co przeszłam boję się śmierci . Mojej i najbliższych, mam fjoła na tym punkcie.
Mam nadzieję, że za trzy miesiące podczas terapii poprawi mi się wizja świata i bede mogła cieszyc sie tym, ze jestem w ciąży.
Czas leczy rany, ale żal i strach chyba pozostaje?
Tylek klepek do mojego krzyża mi dołożono w tym roku, że kolejnej niebyłabym w stanie udzwignąc, wiec mam nadzieję, ze teraz może byc tylko z górki.
Dalej czuję ogromny żal gdy widzę ciężarne i matki z niemowlakami na ulicy i pytam się dlaczego ja też nie mogę byc mama dziecka tu na ziemi?
Czy na to nie zasłużyłam, a może nie nadaje się na matke?
Mam tez obsesje na temat ciąży lattam po forach ciążowych i cały czas sie dokształcam, ale mam tez obsesje na punkcie straty i równie często siedze na forach po stracie.
Podsumowanie mojego stanu na dziś : żyje , leczę się ( umysł i duszę) ale nie jestem jeszcze gotowa psychicznie.
pozdrawiam wszystkie Mamy te ziemskie i te anielskie


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 13, 2008 12:45 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 5:48 pm
Posty: 515
yewcia cieszę się, że się odezwałaś...

Musi być lepiej - ale np u mnie jest inaczej... wszystko się zmieniło...

Dzisiaj moja małgosia skończyłaby 8 miesięcy - pewnie by raczkowała tutaj.

A tak jestem pełna niepokoju, nawet imię dla dziecka boję się wybrać... ehhh do dupy to wszystko.

Kochana ściskam Cię bardzo mocno i życzę dużżżżooo siły.

_________________
synek Jasio ur. 29-12-2004r
córeczka Małgosia ur. 13-01-2008, zm. 19-01-2008
córeczka Helenka ur. 16.12.2008r
synek Rysiu ur. 12-07-2010r


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 20, 2008 9:02 pm 
czerwona kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lis 17, 2007 9:20 pm
Posty: 439
Lokalizacja: <WrocLove>
yewcia1 słoneczko trzymam kciuki za Ciebie i życzę Ci z całego serducha tylko radosnych i słonecznych dni bo tak będzie kochana!!!! :-{: :cmo:

_________________
Obrazek

Kobiety rodzą się aniołami, ale kiedy życie połamie im skrzydła - pozostaje już
tylko latanie na miotle


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 21, 2008 9:41 pm 

Rejestracja: śr gru 05, 2007 4:19 pm
Posty: 299
Lokalizacja: Southampton, Anglia
Yewcia 3mam kciuki z calej sily zeby bylo ok. Nie poddawaj sie, pamietamy o Was...

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 22, 2008 7:06 am 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 30, 2007 5:40 pm
Posty: 2329
Lokalizacja: Gdansk/Scotland
Yewcia to straszne co przeszlas los Cie nie oszczedzil. Brak mi slow by cos sensownego napisac.

Dla Twojego Aniolka (*)(*)(*)

Ja jak nizej widac w opisie jestem mama aniolka, synka ur. w 26tc po stracie bol byl straszny a pustka przeogromna nie wiedzialam co mam ze soba zrobic. Podobnie jak ty pierwsza miesiaczke dostalam rowny miesiac po porodzie a po 5 tygodniach zaczelam sie starc o dziecko udalo sie ale po 7 miesiacach po porodzie zobaczylam upragnione dwie kreseczki.

Zycze Ci duzo wytrwalosci i oby niedlugo sloneczko i Dla Ciebie zaswiecilo.

Pozdrawiam

_________________
Obrazek
Obrazek
Adaś (26tc*), Amelka (16tc*), Oscar (24tc*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 24, 2008 12:25 pm 

Rejestracja: pt mar 02, 2007 12:51 pm
Posty: 7954
Witaj yewciu.
Podczytuję caly czas ten wątek, ale cóż mogę napisać ... z pewnością nic nie ukoi Twojego bólu.
Napiszę tylko, że jesteś bardzo dzielna, w Twoich wypowiedziach jest tyle sily i mądrości. Nie trać nadzieji, a napewno wkrótce będziesz się cieszyć swoim ukochanym, upragnionym maluszkiem.
Może już we wrześniu następnego roku, bo pisalaś że będziesz się starala zostać wrześniówką.
Trzymam kciuki :ok: :ok: bardzo, bardzo, bardzo mocno :ok:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz paź 05, 2008 3:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 07, 2008 11:27 am
Posty: 1050
yewciu - widzisz u różnych osób różnie to bywa, są dziewczyny które prawie od razu sie strają i po 3 miesiącach jak mają zielone siwatełko chcą już dzidzi. Po porodzie miałam tak silny instynkt macierzyński, że jakbym mogła to była bym wtedy odrazu w ciąży, ale rozum przewazył nad instynktem.
Ja też jestem z tych obawiających sie, wiem że sama musze dojrzeć do tej decyzji. wiem ze pomimo prawie 8 m-cy po stracie córeczki nie mam jeszcze na tyle sił zeby zacząć staranka. Każda z nas musi dostać tyle czasu ile potrzeba. Musisz dojść do siebie zarówno fizycznie jak i psychicznie. Musisz odnaleźć w sobie siłe do walki o swoje szczęście. Ja mogłam sie już starać od września. Mysle że poczekam też do przyszłego roku, może do kolejnego 19 lutego i dopiero po roku od smierci córeczki odważe sie podjąć sensowną decyzję.a moze ten czas jeszcze doda mi nowych zmartwień i stresów, może bedzie mi cięzej podjąć decyzje. Na chwlie obecną czekam i staram sie normalnie życ. Już nawet czasem zaglądam do wózków, chociaż boje sie natrafić na takie niemowlaczki bo serce by mi pękło. A wcześniej wózki były dla mnie jak wymazane z filmów korektorem, udawałm że ich nie widze. A płacz dziecka maleńkiego na ulicy doprowadzał mnie to takiego bólu rozdzierającego w sercu, bo ja nie usłuszłam płaczu swojego dziecka, że łzy same płyneły po policzkach i niemogłam sie powstrzymać. Uciekałam wtedy szybko do domu i płakałam strasznie.chociaż to do tej pory mi nie przeszlo, może kiedyś jak ten płacz bedzie dla mnie płaczem mojego dziecka i oznaką wielkiej matczynej miłości i radości. Mam nadzieje ze czas pokarze i wkońcu bedziemy miały swoją szansę w życiu i my. Trzymam kciukasy i życze samych radosnych dni w zyciu. choć wiem, że teraz to brzmi banalnie.

_________________
Obrazek

Moja kochana córeczka Oleńka (19.02.2008) 39 tc.(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 07, 2008 8:14 pm 
#
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 15, 2008 7:03 pm
Posty: 2565
Lokalizacja: NY
przeczytalam i poplakala sie...
jestes taka dzielna! ja bym nie dala rady...


[*]

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt paź 07, 2008 9:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 3:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
kochana..cały, sercem jesteśmy z Wami..Kochajcie sie i miejcie w sobie oparcie..siedzę i płaczę..to smutne..i bardzo boli...nawet mnie..
(*)(*)(*)Dla Norbercika

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 148 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 20 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra