Witam
Pani Elżbieto. U nas podobnie:
Mały był niedotleniony przy porodzie, dostał tylko 6 pkt APGAR po 3 min 8 a po 5 - 9 pkt.. Dlatego zlecili nam USG głowy. Na USG wyszło:
Tkanka mózgowa bez zmian ogniskowych. Niewielka asymetria wielkości rogów tylnych komór bocznych - prawa większa od lewej. Poza tym układ komorowy prawidłowy do wieku. Sploty naczyniaste symetryczne. Przestrzenie okołomózgowe nieposzerzone.
Ponoć ta niewielka asymetria nie musi świadczyć o niczym złym, ale mamy skontrolować za jakiś czas.
U młodego stwierdzono wzmożone napięcie mięśniowe,(standardowo - wyginanie się w łuk, robienie mostka na głowie itp) oraz coś z mięśniami szyjki ( niepamiętam jak to się dokładnie nazywało), ale chodzi o to, ze Kacperski nie podnosi zbyt wysoko główki leżąc na brzuchu. Wogóle to leżąc na brzuszku raczej ręce ma wzdłóż ciała, choć ostatnio z nim ćwicze i jest lepiej choć nie trzyma tak jak inne dzieci rączek pod sobą.
No i ostatnio jak byliśmy w por patologi noworodka, - trafiliśmy na bardzo niemiła panią dr - obraziła się na nas że robiliśmy usg prywatnie mimo, ze w usg które ona nam zleciła - w szpitalu nic nie wykazało a to prywatne owszem. Wogóle nie wzięła tego prywatnego USG pod uwagę i w dokumentacje wpisała tylko to co było w tamtym robionym w szpitalu

. No ale do sedna.
Przy ostatniej wizycie stwierdziła jakies zaburzenia bo przy próbie podciągania młodego do siedzenia, za rączki (standardowe badanie) mały nie dźwiga główki, tylko zwisa mu ona do tyłu.
I tu moje pytanie:
Czy dziecko w tym wieku rzeczywiście powinno już główkę podciągać do pionu??
No i czy będą nas rehabilitować rahabilitanci czy tak jak do tej pory ja sama (zlecili nam na te mięsnie szyjne takie ćwiczenie do domu, ze kłade sobie młodego na plecach na moich na kolanach ugiętych jego nóżki kłade sobie na mój brzuch i klatkę. I mam jak najmocniej odciągnąć do dołu jego barki i wtedy mam podciągać kolana do klatki piersiowej. Ponizej nabazgrałam rysunki, zeby pokazać o co mi chodzi ( Kossakiem to ja nie jestem)
Tak mam siedzieć z nim:
a tu pokazane w którym miejscu mam odciągać te barki.
A moje pytanie brzmi, czy to jest wystarczające ćwiczenie ( młody bardzo się przy tym drze i ogólnie sprawia mu to wielki dyskomfort i problem straszny te nóżki tak w górze trzymac jak się zginam w tzw scyzoryk

)
Czy nie powinni nas skierować na taką rehabilitację, gdzie rehabilitował by Kacperskiego jakiś rehabilitant a nie ja, która nie mam za bardzo pojęcia jak to robić i tylko niepotrzebnie się siłuje z synkiem

a i tak nam to nie wychodzi za bardzo
Jakie ćwiczenia poleciła by Pani aby jakoś wykształcić w nim to podnoszenie główki przy podciąganiu za ręce.
Z góry przepraszam jeśli zamotałam, ale strasznie ciężko jest opisać słowami to świczenie
pozdrawiam