Witam po świetach
magdalenafy fajnie że do nas dotarłas
U nas po swietach tak jak i przed nimi poza malym choróbskiem... Drugi dzien świąt odwiedziliśmy z Antosiem Ostry Dyżur w Szpitalu Dziecięcym: wyrok: zapalenie oskrzeli i antybiotyk na dzien dobry… Dwa dni później sama odwiedziłam Izbę przyjeć na Pogotowiu – również zapalenie oskrzeli – i antybiotyk ofkorzzzzz… Poki co mąż się nie daje zarazie i niech tak zostanie… Ale jakie miłe zaskoczenie mnie spotkało w obu przypadkach – nic nie musiałam płacic, karty naszego ubezpieczyciela w Holandii są wazne również w PL…
Teraz już nam lepiej, Antoś znów się smieje i wykorzystuje każdego kto go weźmie żeby sobie troche poskakać… W sobotę zaliczył kilka obrotów w ciągu i gdyby nie pałak od maty poturlałby się dalej
Coś mi się wydaje ze ciezko będzie po powrocie do domu. Młody mi się popsuł, nauczyl się piszczeć i szczypac. Poza tym babcia i te wszystkie ciocie dookoła go rozpsuły na maxa…
Wczorajsza noc była nieciekawa i dzisiejsza tez taka pewnie będzie jeżeli chodzi o piszczenie… mlodemu próbuja się przebic kolejne ząbki i jak na złość 3 naraz!!! Tak mi go żal jak piszczy a te wszystkie żele i kremy działają jedynie na krótko… no nic trza to jakos przetrwac…
I oczywiście życznonka noworoczne
W nowym 2008 roku życze Wam szczęśliwach rozwiązań, aby nasze maluszki były przede wszystkim zdrowe, bo śliczne to już są… aby spełniły się nasze nawet najmniejsze marzenia… aby nam nie zabrakło wsparcia od naszych kochanych połówek… aby każdy dzionek przyniósł choć chwilkę radości…
