Dzisiaj jest wt maja 05, 2026 2:24 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 344 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 18  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: ndz sie 12, 2007 11:15 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz maja 13, 2007 5:54 pm
Posty: 1853
Lokalizacja: z Grodu Kraka
Arendil Witaj

No to sie ciesze ze sluzba zdrowia tam Ci sie bardziej podoba, ja poki co to wole Nasza Polska w przeciwienstwie do Irlandzkiej (jak sama pisalas oni cos starali sie zrobic a w Irlandii to przypuszcalnie placem by nie ruszyli i czekali by ...)
Widze ze Kochanie odzyskujesz powoli radosc bo juz wkrotce bedziecie sie mogli starac o kolejne malenstwo.
Ja musze odczekac troszke dluzej (w piatek wyciagneli mi cewnik) ale musze jeszcze nerki podleczyc bo cos tam jest ... i w przyszlym tyg pojde jeszcze na jakies badanie i do lekarza z wynikami. Lekarz powedziel ze musze odczekac jeszcze z 3/4 miesiace. Wiesz ze jednej strony bardzo chce byc juz w ciazy a z drugiej ogrania mnie strach i nie wiem czy sie zdecydujemy tak szybko. Juz nawet znalazlam powod by narazie dac sobie spokoj (kupujemy dom i doszlam do wniosku ze lepiej bym pracowala szybciej sie splaci) ale czas pokaze mzoe mi sie wyszstko odmieni.
A przedluzylam sobie pobyt w Polsce wczoraj mialam samolot do Irlandii, ale z mezem zdecydowlismy ze on przylatuje do mnie we wtorek i potem razem wrocimy (choc szczerze to bardzo sie boje tego powrotu - tej konfrontacji, ale moj Grzesiek nie chce wracac narazie do Polski) powrotu do pracy (do przedszkola) i wszystkich znajomych, ktorzy jeszcze nie wiedzia (mowienie co sie stalo i przezywanie tego na nowo).

Pozdrawiam Cie serdecznie i Twojego meza. Trzymajcie sie cieplo.

_________________
Maja - Nasz Ziemski Skarb ur. 26.12.2009

Aniołek Mateo + 18.07.2007 21t3d
"Królu Mój Ty spij Ty spij a ja"


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt sie 14, 2007 4:37 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 08, 2007 1:57 pm
Posty: 4767
Lokalizacja: Belgia
Kolejne badanie 10 września... Tyle czasu... Jak mnie jakaś nerwica do tego czasu nie pochłonie to będzie dobrze...

Wiem co czujesz z tymi obawami, żeby się coś takiego nie powtórzyło. Ja też mam takie obawy... Ale jak tylko się dowiem że ze mną jest wszystko ok i jak tylko lekarz pozwoli próbujemy. Też się zastanawiałam czy czekaćdłużej, może pojeździć po świecie, może popracować jak najwięcej żeby pieniędzy na domek pozbierać choć trochę. Ale stwierdziłam, że nie, że nie chce czekać. Bo jak zacznie się coś odkładać to można tak odkładać w nieskończoność... A ja nie lubie czekania :P Tak, że jak tylko będę mogła to będziemy próbować, i choćbym miała na rzęsać stanąć zrobie wszystko co się da (nawet leżenie prze ileś miesięcy, czy cokolwiek mi karza) żeby wszystko zakończyło się pomyślnie.

No ale narazie czekanie...

Pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sie 18, 2007 11:47 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz maja 13, 2007 5:54 pm
Posty: 1853
Lokalizacja: z Grodu Kraka
Hej, do 10 tego wrzesnia zleci ... zreszta zawsze czas tek szybko ucieka.
Masz racje, ze nie ma co czekac ale wiesz jak to jest czlowiek szuka dziury w calym jesli sie boi.
Co do mieszkanka (domu) wlansie nie wiemy na co sie zdecydowac mamy upatrzone 2 opcje ale chyba z racji tego ze w blokach jestem wychowana to chbya mieszkanie ale w domku kupimy i teraz ostatnio chodzimy z mezem i szukamy najkorzystniejszego kredytu.
Co do staranek to narazie czekam na pierwsza @ i zaczynam brac tabletki anty przez 3 miechy a potem zaczniemy staranka chyba ze mi sie odwidzi (zawsze wiedzialam czego chce i potrafilam podac konkretna decyzje tak ostatnio to mam z tym wieleki problemy)

Trzymaj sie :)

Pozdrawiam

_________________
Maja - Nasz Ziemski Skarb ur. 26.12.2009

Aniołek Mateo + 18.07.2007 21t3d
"Królu Mój Ty spij Ty spij a ja"


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 30, 2007 12:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 08, 2007 1:57 pm
Posty: 4767
Lokalizacja: Belgia
Hejka, nareszcie chwila czasu dla siebie. Co tam u Ciebie Balbinna???
Ja wlasnie skonczylam kurs jezykowy, teraz czekam miesiac do przeprowadzki do nowego domu (szkoda ze nie naszego). Wynajmowany. Nas jeszczeniestac, a pokija nie pracuje bank nam da niewiele.
Nadal szukam pracy i nic...
Snia mi sie rozne rzeczy... Kolejny raz snil mi sie synek, raz mala dziewczynka (pierwszy raz dziewczynka), albo ze jestem w szpitalu albo czekam na wizyte u ginekologa...
Do wizyty prawdziwej niecale dwa tygodnie, druga @ przeszla ok. Kazdego dnia mysle ze chce byc w ciazy, zwlaszczajak widze kobiety z brzuszkami. Jakos teraz ma rodzic jednamoja znajoma. I az mnie zazdrosc zjada... No ale nic to zobaczymy co powielekarz za dwatygodnie... Boje sie tego co moze powiedziec...
Pozdrawiam serdecznie!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 31, 2007 9:24 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 08, 2007 1:57 pm
Posty: 4767
Lokalizacja: Belgia
Właśnie przeczytałam jeden artykuł.... Az juz niewiem co myslec...
W 22 tyg ciazy urodziła się dziewczynka i nawet nie wazyla 400 gram. Moj Aleks wazyl prawie 500... No wiec ta dziewczynka caly czas podlaczona do aparatury zyje juz 50 dni i kazdego dnia sie ma lepiej...
Mi w szpitalu powiedzieli ze Aleks nie ma szans i zeby nie miec zludnych nadziei... A gdybysmy sprobowali???? Moze i on by przezyl?? W koncu byl taki zdrowiutki i taki aktywny!!
Moze powinnambardziejwalczyc o swoje... Szkoda tylko ze ja nigdy nie umiem walczyć o swoje :(

[*] Aleks - kocham cie synku!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 31, 2007 3:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 18, 2007 11:07 am
Posty: 484
Lokalizacja: Szczecin
a oto moja hisotria:

jeszcze w marcu cieszylismy się że zostaniemy rodzicami,snulismy plany, przemeblowalismy pokój i inne takie miłe modernizacje.W kwietniu to był już 20 tydzień gdy postanowilismy się dowiedzieć czy to chłopak czy dziewczyna, poszliśmy na usg. Pan doktor bardzo długo robił usg aż w koncu poweidzałam że nie musze wiedzieć co to że moge jeszcze poczekać. On coraz bardziej marszczył brwi aż w końcu zapytałam czy wszystko w porzadku??? on powiedział że nie!!!! że podejrzewa rozszczep kregosłupa..lekarz dał nam skierowanie do szpitala na wnikliwe usg po wyjsciu z jego gabinetu obydwoje zaczelismy plakac ale zebralismy sie do kupy i pojechalismy do szpitala na to usg i tam taka miła pani doktor powiediała że ona tu nic nie widzi ze wszystko ok ale umowi nas do specjalisty ale po swietach i tak w siweta wielkanocne bylismy pełni obaw a zarazem nadzieji że to wszystko to jakaś pomyłka. Zaraz po świętach trafiliśmy znowu do szpitala do tego specjalisty. Zrobił mi usg i powiedział: jest rozszczep ale pozatym jest tez brak móżdżku, niedorozwój ciała modzelowatego,brak bruzdowan na mózgu, oraz brak kści nosowych no i głowka juz w 21 tc wyglądała na 18tc Leżąc i słuvhając tego czułam że umieram, że gdzieś odpływam, że to jakiś koszmar jak??? dlaczego???. Na następny dzień znów kazali nam przyjść tym razem zabralismy z grześkiem moją mamę mama. W sali prócz lekarza specjalisty było jeszcze chyba z pięciu innych i miedzy innym młoda dziewczyna która zawzięcie cały czas pisała esemsy i szczerzyła się do telefony gdy ja przeżywałam najgorsze chwile w moim życiu. Podczas tego usg moja mama nie wytrzymywała co chwile wychodziła bo słabo jej się robiło. Lekarz powiedział że dziecko nie ma szans na życie, że po porodzie umrze albo jeszcze w czasie ciązy. No bo jak dziecko może żyć bez mózgu??......

......wróciliśmy do domu ja cały czas tylko wyłam. Mama zapytała co ja chce teraz zrobic?? Powiedizałam mamo ja tego nie wytrzymam moje dziecko nie ma szans na życie!! zdecydowaliśmy o zakonczeniu ciąży...chciałabym miec inne wyjście oddałabym wszystko by moje dziecko mogło żyć ale nastepnych miesięcy z nim w brzuchu ruszajacym sie i wierzgajacym a jednoczesnie wiedzialabym ze umrze lada dzien niedalabym rady to by mnie wykonczyło. W szpitalu dali nam jeszcze skierowanie do Poznania na Polną by potwirdzić wszystko i oczywiscie zostało potwierdzone.
zapomniałam dodać że w szpitału tym pierwszym tzn w szczecinie gdzie zresztą mieszkam zaczeli nam robić problemy mowili ze moge dokonac terminacji ciazy ale kazdy od tego tematu uciekal a przeciez mam prawo wedlug ustawy. Mój ojczym i moja mama wtedy jedyne osoby mające trzeźwy umysł napisały pismo do krajowego konsultanta do spraw położnictwa i ginekologii wielkiej szychy profesora Radowickiego o mojej sytuacji i on odpisal poprosil o adres i tel. ale potem znow była cisza i gdy wrocilismy z Poznania nagle zadzwonił tel do mamy i to był profesor kazał nam isc do szpitala i ze maja mnie przyjać a jak nie to mama ma do niego dzwonić. No i poszliśmy i wtedy rach ciach lekarze zmienili zdanie i mnie przyjeli od razu....

.........dali mi tabletki, leżałam na sali jeszcze z dwiema dziewczynami jedna zagrozona przedwczesnym porodem w 33 tc a drugiej dziecko powoli rosło. Pytali czy chce byc sama na sali powiedziałam że nie bo rażniej czsem z kimś pogadać. Mój grzesiek był ze mna od rana do wieczora tyle ilemu pozwolili. W niedziele 22.04.2007 około 5 rano wszystko się zaczelo położyli mnie w takim pustym pokoju i odeszły mi wody i mnóstwo krwi zalałam cała podłogę i po chwili było po wszystkim tak leżąc usłyszałam jak lekarz mówi że jest rozszczep a reszta to bedzie na sekcji i zapytał tak stojąc i trzymajac w małej miseczce moje dziecko czy chce je zobaczyc?? nie chciałam nie dałam rady i cały czas nie wiem czy dobrze zrobiłam zastanawiam ie jak mogło wygldac a z drugiej strony boje sie ze gdybym je widziała to serce by mi peklo choc i tak jest juz w kawałkach...mój synek Kacperek urodził się 22.04.2007 około 5 rano ale dlaczego boze nie mógł się urodzic 13.08.2007 tak jak było planowane czemu nie dałeś mu szans na życie i czemu postawiłeś mnie przed tak trudnymi wyborami i tak trudnymi chwilami???

......moja mama powiedziała : może Bóg wybrał ciebie bo wiedział że jestes osobą która sobie z tym poradzi bo jesteś taka silna.........ale ja nie wiem czy jestem....Boże proszę cię daj mi zdrowe dziecko takie które bedzie mogło żyć....to jest terz moje najwieksze marzenie i zawsze było jedni marzą o bogactwie inni o podrózach a ja zawsze marzyłam i marze tylko o tym by być mamą

WIECEJ Z MEGO ZYCIA TUTAJ:
http://mojeprosiaczki.blog.onet.pl/

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 02, 2007 11:02 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz maja 13, 2007 5:54 pm
Posty: 1853
Lokalizacja: z Grodu Kraka
Prosiaczku - czytalam Twoja historie ... Wiesz Kochana ze bardzo mi przykro i bardzo Ci wspolczuje :(

Arendil Kochanie ja rozmawialam z jednym ginekologiem z Polski bylam u niego na badaniu opowiedzilam co sie stalo i on mi tez powiedzilam ze uratowali jednego dzidziusia w 22tc i ten chlopiec do tej pory zyje ma juz kilka latek i ma sie dobrze ale mowil ze to byl cud. On jest znanym ordynatorem jednego ze szpitali Krakowskich - ma spore doswiadeczenie i moiwl ze to sa cuda ze dzieciatko przezyje przy tak przedwczsenym porodzie.
Ja z kolei niedawnorozmaialam z moja koleznaka okazalo sie ze ona tez byla w ciazy w maju tego roku w 23 tc przedwczesnie urodzila coreczka jej zyla pzez 30 min potem umarla ratowali ja jak mogli ... :(

Co do mnie to wrocilam juz do Irlandii (ciezkie byly perwsze dni - duzo zlych wspomnien ) ale jakos sie uklada wrocilam do pracy, nawet dostalam caly etat, ale przez to ze pracuje z dziecmi czesniej mysle o moim Synku....

Co do badan to to co zrobilam jest OK w ;istpadzie lece do Polski na kolejne badania izbaczymy. Tu w Irlandii bylam w szpitalu na kontroli poweidzieli ze oni mysle za byla jakas infekcja i to tez mogla byc przyczyna - wiec mam skierowania na badanie ide w srode.

Ad dmku to sie nie martw kiedys bedziesz miec swoj :) My z mezem wlasnie jestesmy w trakcie kupowania domku :) ale niestety przyjdzie nam troskze na niego poczekac hccemy go w miare szybko splacic stad bedizemy musieli zostac jeszcze w Irlandii.

Narazie pozdrawiam i sciskam i nie zadreczaj sie cob bylo gdyby - to i tak niestety nic nie zmieni. Musisz byc silna i isc dalej. No i myslec niebawem o kolejnym dzidziusu.

ps czekam na wiesic

_________________
Maja - Nasz Ziemski Skarb ur. 26.12.2009

Aniołek Mateo + 18.07.2007 21t3d
"Królu Mój Ty spij Ty spij a ja"


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 04, 2007 8:26 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 08, 2007 1:57 pm
Posty: 4767
Lokalizacja: Belgia
Prosiaczku Bardzo bardzo Ci współczuję...

Balbinna
Wczoraj dowiedziałam sięże moja znajoma urodziła synka. Ucieszyłam się i cieszę się z ich szczęścia, ale i tym samym smucę, bo ja nie mogłam zaznać takiego szczęscia...

A ja nadalszukam pracy... juz dwa miesiące i nic... I tylko coraz bardziej gnuśniejęsama w domu... ech...

No i siedze taka samotna, nikt nie pisze do mnie ze znajomych. Czasem jak ja napiszeto pozniejmowia ze sami nie wiedzieli jak do mnienapisac i gdybym ja nie napisala to pewnie nadal by nie wiedzieli...

Jakiś mam dziś kiepski humor... Musze się czymś zająć .

Pozdrawiam serdecznie!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 04, 2007 9:52 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz maja 13, 2007 5:54 pm
Posty: 1853
Lokalizacja: z Grodu Kraka
Arendil

Bardzo mi przykor ze jeszcze nie znalazlas pracy - dobrze by bylo sie czyms zajac - wiem jak to jest siedziec w domu i myslec ...

Ja na szczescie mam cale dnie wypelnione - ale zawsze znajdzie sie czas na chwile zadumy.

Zycze Ci Kochana bys jaknajszybicje cos znalazla!!!

Ja jutro lece do szpitala na badania hmm niestety nie moge odczytac jakie to sa badania - Ci lekarze tak bazgraja a to jeszcze po angielsku :(
Mam nadzieje ze jutro sie dowiem.

Nie mysl tak ze nie bedizesz miec mozliwosci trzymania w ramionach swoejgo dzidziusia - tak nie mozna !!! Trzymam za nas kciuki mam nadzieje ze w krotce znowu bedziemy sie cieszyc szczesciam ale pamietac o naszych pierwszych dzieciatkach zawsze bedziemy ... juz tego nic nie zmieni.

Caluje i trzymaj sie cieplo.

_________________
Maja - Nasz Ziemski Skarb ur. 26.12.2009

Aniołek Mateo + 18.07.2007 21t3d
"Królu Mój Ty spij Ty spij a ja"


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 10, 2007 5:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 08, 2007 1:57 pm
Posty: 4767
Lokalizacja: Belgia
Hej Balbinna
Jak tam Twoje badania??
Ja dziś miałam swoje... Wczoraj to miałam takiego stresa że jeść nie mogłam, spać od tygodnia i w ogole depresja...
Ale dzis bylam na badaniu. I na szczescie jest ze mna wszystko ok :)
Tylko przy nastepnej ciazy musza mi zalozyc pierscien na szyjke macicy bo jest za bardzo otwarta.
Teraz tylko czekam (2 miesiace) na wizyte u normalnej ginki i mam nadzieje ze da nam zielone swiatlo :)
Ech kamien z serca.
Mam nadzieje ze z Toba tez wszystko ok.
Pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 14, 2007 8:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz maja 13, 2007 5:54 pm
Posty: 1853
Lokalizacja: z Grodu Kraka
Hej :)
Ciesze sie ze u Ciebie dobrze - obys szybko dostala zielone swiatelko.
Ja nadala czekam do 24 pazdziernika na wyniki tu w Irlandii (mam nadzieje ze bedzie wszystko OK - bo to w moje urodzinki takie okragle) Wyniki z Polski w listopadzie i wlansie msuze jakos wykombinowac urlop w pracy zeby pozalatwiac te srawy. Jesli wszystko bedize dobrze to zaczynam :)
A wreszcie dostalam @ po ponad 8 tyg.
Teraz pokico to sie rozpieszczam - maz tez mnie rozpieszcza - w pazdierniku szykujemy sie na weekend w Paryzu :)
A poza tym to tylko odliczam do stycznia - chce by ten rok sie juz skonczyl.
Pozdraiwam i pisz co u Ciebie

_________________
Maja - Nasz Ziemski Skarb ur. 26.12.2009

Aniołek Mateo + 18.07.2007 21t3d
"Królu Mój Ty spij Ty spij a ja"


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 23, 2007 1:29 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 08, 2007 1:57 pm
Posty: 4767
Lokalizacja: Belgia
Hej Balbinna
Niezle 8 tygodni... Ja juz czekam na trzecia @. W sumie powinna wypaść jakoś jutro, ale zupełnie nie czuje żeby coś miało przyjść. Ale to może być ze stresu... Wciąż nie mam pracy. Za tyzień przeprowadzka(z tego akurat się bardzo ciesze). Nauka jezyka. Kasy mogło by być więcej, ale póki ja nie zarabiam to nie jest fajnie...
Dziś obmyślaliśmy srategie przeprowadzki z meżem no i sobie tak gadaliśmy o wszystkim. Ale jak mi powiedzial ze z dziecmi to najlepiej jeszcze poczekac to mi takagóla w gardle stanęła, że mało się nie rozpłakałam. Mi tylko dzieci w glowie... Moje serce chce już, ale rozum mowi ze praca musi byc najpierw a potem dzieci. Dlatego kazdego dnia jak wysylam moje cv i nie dostaje odpowiedzi albo dostaje odpowiedz przeczaca to stres mi sei tak kumuluje, ze zupelnie spac nie moge w nocy. I juz nic nie pomaga na sen...
No ale nic to... pozyjemy zobaczymy.
Ja tez mazeo weekendzie w Paryzu :)
W sumie z Leuven w Belgii to nie tak daleko :)
Jak bedziecie chcieli kiedys sie odstresowac/rozpiescic w Belgii to daj znac :)
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za dobre wyniki badan!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 06, 2007 1:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz maja 13, 2007 5:54 pm
Posty: 1853
Lokalizacja: z Grodu Kraka
Witam :)
Jak tam poszukiwanie pracy - zowocowalo ??
WIem jak to jest ciezko i winnym ocbym miejscu - ja to rpzerabialam w sumie 2 razy - raz jak wyladowalam w USA a drugi teraz w Irlandii. Szukanie pracy znajomi itd... Wiedz ze kiedys to sie wysztko ulozy.
Co prawda ja zawszej jak wyjezdzalam to wiedzilam ze wroce do Polski i teraz tez mam taki zmiar - jakos mnie tu nie ciagnie by zostac na stale.
Co do @ to po tych 8 tyg, to mialam jakiest takie plamienie i zaczelam szybko brac antki teraz w sumie w czwartek powinnam skonczyc i powinnam dostac @ i tak sie dzieje z tym ze ja wzielam 2 opakowanie odrzu zeby przestawic sobie @ ( za niedlugo lece do Polskie na reszte badani i nie chce miec @).
Co do wynikow badan to dostalam list ze szpitala ze mam nalo bialka S a to swiadczy o trombofilii. Czyli to mogla byc przyczyna utraty Mateuszka. Ale zobaczymy bo badania musze powtorzyc.
To tyle ode mnie - dzieki za zaproszenie - moze kiedys sie przypomne ;)
Narazie niestety wyjazd do Paryza odlozony - co prawda ja juz bylam ale moj maz nie ...

_________________
Maja - Nasz Ziemski Skarb ur. 26.12.2009

Aniołek Mateo + 18.07.2007 21t3d
"Królu Mój Ty spij Ty spij a ja"


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn paź 08, 2007 4:39 pm 

Rejestracja: śr wrz 05, 2007 6:12 pm
Posty: 13
Lokalizacja: Toruń
:( :( :( :( :(
ARENDIL Tak mi przykro. Łączę się z Tobą w bólu. Wiem, że żadne słowa nie przyniosą ulgi. Pamiętaj tylko, że w tym wszystkim nie jesteś sama i że w każdej chwili możesz się wyżalić nam.

_________________
Ola


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 10:01 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 08, 2007 1:57 pm
Posty: 4767
Lokalizacja: Belgia
Hej oldomek dziękuje za słowa otuchy :) Czytałam Twoją historie... To co sie dzieje w niektórych szpitalachto masakra. Ja tezjak bylam w szpitalu poznalam4 lekarzy (4 dni). I na przemian byl beznadziejny zpodejsciem do pacjenta jak do kupy smieci, i mily istarajacy sie pomoc. Czasem zaluje ze nie mialam wtedy sily takiemu dogadac. Nie rozmumiem co tacy ludzie robia w takiejpracy... Przy przyjmowaniu na wydzial lekarski powinni robic testy psychologiczne, a jak ktos nie przejdzie takiego testu to won.

Minęły już ponad 3 miesiące od straty... W tym momencie wydaje się to takie nieeralne, jaby to nie mi sie to przytrafiło. Normalnie za niecały miesiąc miałabym mojego Aleksa przy mnie, a teraz lezalabym z ogromnym brzuchem czekajac na porod. Ech.

Tydzien temu sie przeprowadzila do wynajmowanego domku. Strasznie podoba mi sie to miejsce, domek. I nareszcie mam spokoj ducha i jakos generalnie jestem spokojniesza. I juz nie jest tak ze non stop mysle o starankach. Jakos w tym miejscu jest mi latwiej przyjac ze najpierw najlepiej znalesc prace a potem dzidzi. Poza tym dopiero za miesiac wizyta u lekarza. Pracy nadalnie mam, za tydzien pierwsza rozmowa o prace (pierwsza podczas 3 miesiecy poszukiwan pracy...).

Chyba powolutku odzyskuje spokój ducha (co się przyda przy starankach:))


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 11:01 am 

Rejestracja: ndz wrz 30, 2007 9:03 pm
Posty: 152
Lokalizacja: bielsko-biała
drogie dziewczyny czytając wasze historie to oczywiście łzy kulają mi się bardzo, sama jestem matką, która o mały włos nie straciła swojego dziecka, ale na moje szczęście moja tragedia miała szczęśliwe zakończenie, chociaż nie było mi dane od razu cieszyć się moim dzieckiem, choć czekałam miesiąc aby zabrać małą do domu to jednak mam ze sobą swoje dziecko, chociaż mineło prawie 10 miesięcy dalej zadaje sobie pytanie dlaczego moje dziecko rodząc się zdrowe chociaż troche przedwcześnie po 30min swojego życia dostało zapalenia płuc i z każdą minutą było coraz gorzej, aż w końcu oiom, szybki chrzest i czekanie, niepewność, a za oknem święta Bożego Narodzenia :( czytając te wszystkie posty, widzę jak dużo zrobiła moja lekarka która dała mi od początku jak tylko stwierdziła ciąże duphaston który brałam na to by ochronić ciążę, chociaż stwierdziła że nie widzi żadnych objawów abym tą ciąże mogła stracić, brałam te hormony które naprawdę nie szkodzą a mogą pomóc 2 tyg. potem w piątym miesiącu stwierdziła że mam za twardy brzuch, dała mi luteinę którą brałam przez 2 miesiące, mówi na wszelki wypadek po co czekać aż zrobi się źle a może choć nie musi. Potem już pod koniec miesiąca dostałam fenoterol bo za często twardł mi brzuch i miałam delikatne skurcze, nawet sama nie wiedziałam że tak mogą wyglądać,sądziłam po co to wszystko, teraz wiem by nie dopuścić do tragedii, zastanawiam się dlaczego inni lekarze tak rzadko sięgaja do tych metod czekając do ostatnich chwil, bo sprawa zapalenia płuc mojego dziecka to myśle efekt tego że jak rodzi się przez cc to ta woda z płuc nie jest zawsze do końca wyciśnięta i taki po prostu traf :( chociaz wmawiali mi to pani wina to infekcja wewnątrz maciczna, ale zrobiłam sobie badania dróg rodnych i to wykluczone, oni tak bardzo chętnie wszystko zwalają na kobietę!Chcę mieć drugie dziecko bardzo ale będę się bala bo niestety często tak niestety dzieję się coś bez naszego udziału bez naszej woli :( Życzę wam drogie panie aby wam się udało, abyście mogli mieć wasze ukochane skraby przy sobie, a wasze Aniołki aby nad wami czuwały.Abyście potrafiły żyć ze swoją stratą, wiem jak musi byc wam trudno skoro mnie jest ciężko pogodzić się ze stratą tych pięknych pierwszych chwil z dzidziusiem, nie poznałam uroków tych pierwszych momentów zaraz po urodzeniu dziecka, bo jak czekałam na swoją kruszynką to przynieśli mi tylko złe informacje.Ale nie chcę narzekać w końcu ją mam, ale ten strach że nadal może jej coś grozić pozostał i nie mogę się go pozbyć.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 12:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 09, 2007 11:44 am
Posty: 4
wiem jaki to bol...
zdarzylo mi sie to ponad rok temu w sierponiu dokladnie 22.dostalam skurcze w pracy.niestety nie wiedzialam ze to skurcze a na domiar zlego jedna ze znajomych mowila ze to normalne i ze tez miala...tak wiec dalej pracowalam az nie zobaczylam plamek krwi....od razu do szpitala...24 tydzien ciazy,rozwarcie 3 cm....bylam w szoku,nie byl czas nie moglam uwiezyc....na tabletkach,zastrzykach przelezalam dzien.wieczorem zaczelo sie najgorsze...urodzil sie moj synek Artur.zabrali od razu wazyl 640gr...byla szansa...niestety 2 godziny pozniej zmarl-24.08.06....popadlam w depresje....plakalam...niszczylam moj zwazek...zazdorsciam dla kazdej mamy....zloscilam sie czemu nikt az tak sie nie przejmuje moim cierpieniem....az staje cos w garde gdy o tym mysle :cry: :cry: :cry:
jednak chcialam dzidzisia...jedni mowili ze musze czekac pol roku albo dluzej...inni ze do nastepnej miesiaczki....no i doczekalam sie pierwszej normalnej i ostatniej owulacji....potem co sie okazalo znow zaszlam w ciaze...balam sie ze za szybko w sumie niecale 3 miesiace a tu znow dzidzius w drodze...mialam wiecej skanow..badan....lekarze mowili ze wszytko jest ok dbalam o siebie jak moglam...no i sie urodzil 5 dni p terminie....Matheus-dokladnie tego samego dnia co znarl Artur 24 sierpnia....
Bog dal mi wspanialego synka....teraz ma 7 tygodni i jest oczkiem w glowie...
nie trac nadzieji...bedzie dobrze...musi byc :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 6:55 pm 

Rejestracja: ndz wrz 30, 2007 9:03 pm
Posty: 152
Lokalizacja: bielsko-biała
w mojej rodzinie moja kuzynka straciła córkę jak miała półtora roku, bardzo wtedy jej współczułam, ale jak sama doświadczyłam realnego zagrożenia utraty własnego dziecka, wtedy zrozumialam jak bardzo ona cierpiała i cierpi nadal i to że została drugi raz mamą nie zmaże jej nic bólu utraty tamtego dziecka, mogła tylko nauczyć się żyć z tą stratą.Codziennie odwiedza grób swego dziecka już przeszło7lat :( Następna moja kuzynka straciła dziecko w 20tyg ciąży :( to one najbardziej wspierały mnie i rozumiały mnie kiedy ja przeżywałam swój koszmar, dziękuje im za to....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 9:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 09, 2007 11:44 am
Posty: 4
nie zycze nikomu straty dziecka...
jak to sie mowi ..to dzieci powinny chowac swoich rodzicow a nie rodzice dzieki...
a strata 1,5 rocznego dzidziusia-to musi byc bol...w sumie czlowiek juz przyzwyczajony...przezyl pierwszy usmiech maluszka...pierwsze slowo...pierwsze kroczki...takie malutkie a Bog odebral-jedni mowia ze potrzebuje on takich malutkich aniolkow do pomocy..
i moj tam jest i mam nadzieje ze czuwa nademna i nad swoim braciszkiem Matheusem :)


sp.Arturek- moj aniolek

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 10:30 pm 

Rejestracja: ndz wrz 30, 2007 9:03 pm
Posty: 152
Lokalizacja: bielsko-biała
kijanka ładny Twój synuś :) masz rację zdecydowanie to dzieci powinny widzieć nasz pogrzeb a nie odwrotnie, taka powinna byc kolej rzeczy.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 344 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 18  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra