Dzisiaj jest wt kwie 28, 2026 9:27 am


Forum ciąża

» Fora Regionalne » Międzynarodowy

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pn kwie 23, 2007 12:17 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 08, 2006 4:48 pm
Posty: 2224
Lokalizacja: Madryt -Nisko
Ja z portugalczykami nie mialam problemu sie dogadac jak tam bylam na wakacjach i rozumialam ich doskonale.

Chima witamy :D W ktorym tyg jestes? moze wstaswisz sobie suwaczek.Ja bede rodzila tutaj na 100%, lepsza opieka w szpitalach i w tym co ja bede rodzila sa naprawde wyrozumiale i mile pielegniaki zawsze chetne do pomocy :D

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr kwie 25, 2007 10:47 pm 

Rejestracja: czw gru 21, 2006 11:51 am
Posty: 3376
Chima25 witaj ja już jestem po porodzie w Hiszpanii i wydaje mi sie że tu w H. jest lepsza opieka niż w Polsce nad ciężarną . Ja mimo że mało znam Hiszpański jakos sie dogadałam z personelem szpitalu , nie było tak żle jak sie wydawało. Jakie masz wątpliwości? Co chciałabyś wiedzieć ? Chętnie porozmawiam.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 30, 2007 12:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 08, 2006 4:48 pm
Posty: 2224
Lokalizacja: Madryt -Nisko
Cos dziewczynki malo piszecie :D

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob cze 09, 2007 11:06 pm 

Rejestracja: pt cze 08, 2007 11:31 pm
Posty: 199
Lokalizacja: Hiszpania
Witam!
Widze, ze macie tu maly zastoj...
Mieszkam w Hiszpanii od 4 lat, jest milo i wesolo, tylko Polakow brak!
Przynajmniej tu gdzie mieszkam (Extremadura - pod sama granica z Portugalia).
Moze znajdzie sie tutaj ktos kto mieszka w poblizu?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn cze 11, 2007 1:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 08, 2006 4:48 pm
Posty: 2224
Lokalizacja: Madryt -Nisko
Malo jest tu dziewczyn z Hiszpanii, wiec nie wiem czy sie znajdzie ktos z extremadury. :D

Ty nazekasz na brak polakow, a ja moge powiedziec, ze w Madrycie jest ich za duzo i do tego nie prezetuja sie od najlepszych stron. :?

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn cze 11, 2007 10:59 pm 

Rejestracja: pt cze 08, 2007 11:31 pm
Posty: 199
Lokalizacja: Hiszpania
Zazdroszcze Ci. Od 4 lat szukam kogos z kim moglabym normalnie porozmawiac ( normalnie znaczy po polsku ) i niestety nie udaje mi sie.
Jeszcze do niedawna bylam tutaj sama jak ta sierotka, teraz przynajmniej mam siostre ktora mieszka calkiem niedaleko.

Zadam Ci smieszne pytanie - znalazlas tutaj smietane? Wiesz mowie o normalnej smietanie, takiej jak w Polsce. Wyprobowalam juz wszystkie jakie znalazlam w sklepach i niestety... wyladowaly w kuble...

Pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 12, 2007 11:51 am 

Rejestracja: czw gru 21, 2006 11:51 am
Posty: 3376
Malenkita widze ze juz długo mieszkasz w Hiszpanii, szkoda ze nieznalzas narazie nikogo z kim mogłabys porozmawac po lsku , spotkaxc sie itd.
Ja do tej pory nie znalazłam smietany takiej jak w Polsce w hiszpańskich sklepach ale maja taka tu w sklepie ruskim , moze i u ciebie jest taki sklepik? Ja mieszkam w nie duyzym miescie i z tego co wiem to były tu 2 sklepy ruskie ale jeden zamkneli i ostał tylko jeden. ale dobre i to . Czy tobie tez brakuje czasami jakis artykułów takich typowo polskich?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 12, 2007 1:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 08, 2006 4:48 pm
Posty: 2224
Lokalizacja: Madryt -Nisko
Niestety smietany nie znajdziesz. :(
Ja kupuje w polskim sklepie, ale tak jak pisze kolezanka mozesz tez kupic w ruskim albo ukrainskim, popytaj czy w poblizu nie ma.
Nie macie tam w niedziele Mszy ?
Bo tutaj mamy az w trzech kosciolach o 10 i o 17.30.Wiec mozna poznac wielu ludzi. Do tego sa lekcje hiszp w kosciele, kursy przedmalzenskie, teraz byly komunie i bierzmowanie, wiec tu Polakow nie brakuje.

Mieszkasz w jakims miasteczku czy na wsi? Gdzie dokladnie?
[/b]

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 12, 2007 10:06 pm 

Rejestracja: pt cze 08, 2007 11:31 pm
Posty: 199
Lokalizacja: Hiszpania
Czesc dziewczyny.
Szkoda z ta smietana, mialam nadzieje, ze jednak gdzies jest tylko ja nie potrafie jej znalezc. Trudno.
Pewnie, ze mi brakuje artykulow polskich, np. chrzanu i sera bialego.
No i tej nieszczesnej smietany, hahaha.
I pewnie wielu innych rzeczy ale teraz wypadly mi z glowy.
mieszkam w malym miasteczku, 7 tys mieszkancow, pod Cáceres.
Nie ma tu sklepow polskich ani ruskich. Slyszalam, ze w Cáceres mieszkaja jacys Polacy ale nigdy ich nie widzialam.
W ogole to moje miasteczko to taka troche dziura, piec supermarketow, trzy koscioly, jedna szkola...
Nie jestem zbytnio zadowolona z tego, ze tu mieszkam ale coz, tak juz pewnie zostanie.
Moje dziecie jest szczesliwe, zamienila duze miasto (Wroclaw) na ta dziure i cala w skowronkach, ma troche wiecej wolnosci, kupe kolezanek i tyle jej potrzeba do szczescia.
Tylko mi troche powietrza tutaj brakuje.
Jak slysze ze w Madrycie czy Barcelonie sa sklepy, koscioly i cale dzielnice polskie to mnie trafia. Gdyby to nie bylo tak daleko...
Dlugo tutaj mieszkacie? Zostajecie na stale?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 13, 2007 9:30 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
Malenkita slonce ty moje...trzeba przeniesc tylek do madrytu...a najlepiej do wroclawia..co sie bedziesz rozdrabniac... :wink: zartuje...hehe...jak juz korzonki zapuscilas to siedz...chociaz spokoj masz za oknem...a u nas coraz wiecej tramwajow i szlag mnie trafia bo mi dziecko budza dziady...i karetki pogotowia tez....sa plusy mieszkania w dziurze... :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 13, 2007 9:17 pm 

Rejestracja: pt cze 08, 2007 11:31 pm
Posty: 199
Lokalizacja: Hiszpania
Dziewczyny, prosze o pomoc!

Powiedzcie mi gdzie znajduja sie te sklepy ruskie bo moj znajomy jedzie do Madrytu w niedziele i chce go wyslac po smietane i cala kupe innych rzeczy!
Blagam do soboty musze wiedziec bo zostane bez smietany...hahaha!
Z gory wielkie dzieki!

Lila, Maniusiu ty moja! Ja w tej dziurze zwariuje, ty do mnie przyjedz!
Niech ja poczuje, ze zyje. Zeby po smietane do Madrytu jechac??
Czuje, ze odbije mi sie to na zdrowiu, Mania.
Jak tam dzieciaki? Natalka dla Luci buziaki sle i dla Samcia tez.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 27, 2007 7:17 pm 

Rejestracja: śr cze 27, 2007 4:56 pm
Posty: 12
Lokalizacja: Zaragoza
Witam drogie panie! Od roku i 2 miesięcy mieszkam w Zaragozie. Forum odkryłam niedawno, co mnie cieszy, bo strasznie się nudzę. W Zaragozie jest trochę Polaków, ale z reguły nie trzymają się razem. Jestem w 9 miesiącu ciąży i spodziewam się synka. Im bliżej porodu tym częściej o nim myślę. O dziecku naturalnie też. Już bym chciała je przytulić, ucałować. Jestem ciekawa czy szpitale w Hiszpanii różnią się od Polskich i jak wygląda tu przygotowanie do porodu? Pozdrawiam gorąco! :papa:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw cze 28, 2007 9:46 am 

Rejestracja: czw gru 21, 2006 11:51 am
Posty: 3376
Ania1985 Witaj ,
Pewni już mniej więcej zauważyłaś ze w Hiszpanii jest trochę ineczej niż w Polsce . Ja rodziłam tu i tu . Już pewnie jesteś troszkę zorientowana jak to wszystko tu wygląda , bo z twojego opisu wynika że przez całą ciąże chodzisz tu do lekarzy , a moze raczej przde wszystkim do polożnej chociaz nie wiem jak to jest w Zaragossie. Moge Ci napisac jak jest w okregu La Rioja (Ja dokładnie rodziłam w Logrono) . Napisz co dokładnie chcesz wiedzieć?
Jak radzisz sobie z jezykiem ? Jak Ci sie tu podoba?
Malenkita no i jak z zakupami w Madrycie , masz to co potrzebowałaś?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw cze 28, 2007 10:39 am 

Rejestracja: śr cze 27, 2007 4:56 pm
Posty: 12
Lokalizacja: Zaragoza
kiniahiszpania
Witam! Tak przez całą ciąże chodziłam tu do lekarza- położnika. Jest to moje pierwsze dziecko i nie mam porównania. To w Hiszpanii pierwszy raz w życiu poszłam do ginekologa. Wiem, że za późno, bo w wieku 21 lat, ale w końcu musiałam i wcale nie było tak strasznie jak to sobie wyobrażałam. Wielkiego skrępowania nie było i lekarz sympatyczny. O ciąży nie wiedziałam za wiele, to co wyczytałam w książkach i internecie. Moja ciąża od typowo książkowej odbiegała dużo od samego początku. Nie miałam porannych mdłości, wzmożonego apetytu i zachcianek ciążowych. Moja znajoma stwierdziła, że jeśli ciąże znoszę dobrze to poród bedzie odwrotny, czyli cięzki. Poród znam tylko z opowiadań, ale wiem, że każdy różni się od siebie. Chciałabym wiedzieć jak wygląda typowe przygotowanie do porodu w szpitalu? Czego mogę się spodziewać? Mój mąż jest kierowcą ciężarowym, jeździ po Europie. W domu jest zawsze pod koniec tygodnia zaledwie 2 dni. Mieszkamy z rodzicami męża, ale oni również pracują, także raczej jestem skazana na samą siebie, kiedy nadejdzie czas. Z językiem nie mam większych problemów. Przez cały rok chodziłam na kursy językowe, które bardzo mi pomogły. Z książek nie nauczysz się tego czego możesz nauczyć się na kursie. Hiszpania mi się podoba, do upałów da się przywyknąć, ale tęsknie za Polską i za moją rodziną. W Polsce nie byłam odkąd się tu przeprowadziliśmy i mam nadzieję, że jeszcze w tym roku uda nam się wyjechać. Dzięki wielkie, że napisałaś. Pozdrawiam! :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw cze 28, 2007 11:37 am 

Rejestracja: czw gru 21, 2006 11:51 am
Posty: 3376
Cytuj:
bo w wieku 21 lat
nie jest tak zle ja takze pierwszy raz poszłam własnie w tym wieku. :D
Cytuj:
wcale nie było tak strasznie jak to sobie wyobrażałam
pewnie , mozna przywyknac a poza tym w ciazy to regularnie trzeba odwiedzac lekarza wiec poniekad to taka rutyna :wink:
Cytuj:
Moja znajoma stwierdziła, że jeśli ciąże znoszę dobrze to poród bedzie odwrotny, czyli cięzki
nie słucha takich komentarzy, bo róznie to moze byc , mi sie wydaje ze szanse sa równe . Ja pierwsza ciaze zle przechodziłm do konca 5 mies. miaam mdłosci i wymioty , zreszta byłam na podczymaniu , pózniej było lepiej ale poród wcale nie był łatwy , powiedziałabym ze no cóz było ciezko i sdługo po nim nie chciałam miec dzieci , druga ciaze znosiłam lepiej , nie miałam juz takich mdłosci , ale takze byłam na podczymaniu przez cała ciaze i poród w porównaniu z pierwszym to pestka .

Co do czasu przed porodem to dwa tygodnie przed terminem przewidywanego porodu połorznik wysłał mnie do szitala a oni wysłali mnie na wszystkie baania które byby potrzebne przy porodzie , czyli krew, wymazy z poch..., do kardiologa , standardowo tu robili badania które potrzebne byłyby do znieczulenia , wypełniałam ankietę dla anesazjologa . Jak chwyciy mnie skurcze to pojechałam do szpitala , z dowodem ubezpieczenia i paszportem (niemiałam jeszcze karty rezydenta) . Zbadali mi ginekologicznie , mąż mógł być ze mną , zaprowadzili mnie do pokoju gdzie przebywa sie przed porodem ,co jakis czas przychodzła położna , że miała już duże rozwarcie niechcieli dać znieczulenia ale po drugim razie kiedy o to poprosiałm dali mi je (niestety nie zdążyło zadziałać) . Przywieżli do tego samego pokoju jescze jedną kobietę , cały prai czas miałam podłączone ktg . A i z przygotowań to zaraz po przyjściu ogolili mnie :wink: no i zrobili lewatywę.
Jak zaczeły sie skurcze parte to wzięto mnie na sale porodową (w polsce rodziam w tej samej sali) , Były chyba 3 kobiety , mąż prawie cały czas był ze mną , przecinał pępowinę , u mnie szybko poszło i dosyć lekko . Ta sama kobieta zajmowała sie mną cały czas , tzn. Przyjeła mnie do szpitala, zbadała mnie , co jakiś czas do mnie przychodziła na salę przedporodową , póżniej to ona przyjmowała poród i szyła mnie , w Polsce to inaczej trochę wyglądało. Ogólnie to dobrze wspominam ten szpital. Po porodzie przewieziono mnie do sali poporodowej na jakieś 2 godz. a póżniej przewiziono mnie do tej właściwej sali w ktrej leżałam 2 dni tzn. urodziłam o 12 w niedzielę a o 14 we wtorek wyszłam ze szpitala mimo tego ze mały miał bardzo silną żółtaczkę która utrzymywała sie 2 tyg. . Pierwsz wizyta w ubikacji po porodzie mogła sie odbyć tylko pod opieką personelu ,chociaż na tyle dobrze sie czułm że mogłabym sama chodzić :) . Nie mogłam przebierć i zmieniać pieluch małemu , tylko wzywałam personel a oni załatwiali te sprawy . Pokój mój był dwu osobowy , ale każda z nas czyli ja i ta drga pani byłyśmy oddzielone szybą także miałyśmy troche przestrzeni prywatnej dla siebie.
W czymś takim spał syn , fajne rozwiązanie Obrazek bo jak chciałam żeby zmieniły mu pieluchę to wkładałam go tam a pani w drugim pokoju ten pojemnik :wink: odwracał do siebie i wyjmowała małego , a ja dfzieki szybom w ścianie mołm widzieć co sie dzieje. Nie wim co mogłabym Ci jeszcze napisać , jak coś chcesz jeszcze wiedzioeć to daj znać . :)
Także chodziam na tye kursy ale krótko , bo wogóle to tu krótko jestem .
Jak dowiedział sieze jestes w ciazy to nie chciałas jkerchc do polski , bo tu jedna polka powiedziała o mnie ze jestem dziwna ze tu rodziłam a nie w Polsce. :wink: Pozdrawiam :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw cze 28, 2007 12:17 pm 

Rejestracja: śr cze 27, 2007 4:56 pm
Posty: 12
Lokalizacja: Zaragoza
Śliczny maluszek. Dzięki za dokładny opis. Też bardzo bym chciała, żeby mój mąż był ze mną przy porodzie, on też tego chce, ale niewiadomo kiedy mały zechce wyjść na świat. Termin porodu mam na 23 lipca, ale myślę, że będzie wcześniej. Pech chciał, żebym nie zapisała daty ostatniej miesiączki i w ten oto sposób mogę mniej więcej domyślać się, kiedy nastąpi rozwiązanie. Co do tego "czy chciałam jechać do Polski, kiedy dowiedziałam się o ciązy? " to nie myślałam o tym. Tu mieszkam, tu mam lekarza i najważniejsze męża, którego bardzo by mi brakowało, gdybym zechciałą wyjechać. Język nie robi już takiej bariery jak na początku i z tego co słyszałam to opieka medyczna w tym kraju jest naprawdę dobra, więc po co wyjeżdżać. Myślę, że wszystko to przeżyje, bo w końcu jesteśmy między innymi do tego stworzone. Już nie mogę się doczekać mojej dzidzi. Razem z mężem mamy ogromny problem przy wyborze imienia. Ja obstawiam na: Dawid, Alan, Max, a mąż: Michał, Max. Mamy mało czasu i jakoś nie możemy się zdecydować. Najlepiej gdyby sam wybrał :D .


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw cze 28, 2007 10:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 12, 2006 8:45 pm
Posty: 1074
Lokalizacja: Warszawa, tylko na jak długo...?
Malenkita pisze:
mieszkam w malym miasteczku, 7 tys mieszkancow, pod Cáceres.
Nie ma tu sklepow polskich ani ruskich. Slyszalam, ze w Cáceres mieszkaja jacys Polacy ale nigdy ich nie widzialam.
W ogole to moje miasteczko to taka troche dziura, piec supermarketow, trzy koscioly, jedna szkola...
Nie jestem zbytnio zadowolona z tego, ze tu mieszkam ale coz, tak juz pewnie zostanie.


Malenkita ja nie mieszkam w Hiszpanii, ale wiem że w Corii (z tego co kojarzę, to jest to niedaleko Ciebie) na pewno pracuje kilku polskich lekarzy, wiem na pewno, bo dwoje z nich to moi teściowie ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 02, 2007 11:12 pm 

Rejestracja: pt cze 08, 2007 11:31 pm
Posty: 199
Lokalizacja: Hiszpania
Niestety Kinia, z zakupow nici...znajomy nie mial za duzo czasu i...trudno...

Bajeczna, dzieki za informacje. Bylam w Corii kilka razy ale nawet nie przyszlo mi do glowy
zeby kogos pytac o Polakow. W szpitalu tez bylam, szkoda, ze nie wiedzialam wczesniej.. :?
Bo to niby nie jest tak daleko, ale ze dwie godzinki samochodem trzeba jechac..
Ale napewno jak tam bede nastepnym razem to o nich zapytam..
W Corii jest tylko jeden szpital wiec nie bedzie problemu.
Dzieki. :D

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 09, 2007 10:09 am 

Rejestracja: czw gru 21, 2006 11:51 am
Posty: 3376
Dziewczyny , nie wiem czy słyszayście ale podobno za urodzenie dzieci można w Hiszpanii dostać jakieś pieniądze , ostatnio dzies o tym czyaam czy wiecv ie coże na ten temat ?
Malenkita no szkoda że z zakupów nic nie wyszło , nierzzjadło by sie coś polskiego, ja to bym zjada jakąś wędlinę polską , :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn lip 09, 2007 8:01 pm 

Rejestracja: pt cze 08, 2007 11:31 pm
Posty: 199
Lokalizacja: Hiszpania
Czesc dziewczyny.
Kinia, za kazde dziecko urodzone po 3 lipca (chyba, ale moze tez byc ze po 5 lipca) 2007 roku
dostaniesz 2,5 tys. euro. Znaczy sie, ze nie jest zle, do tej pory w moim regionie nie dostawalo sie nic...
Szanowny pan Zapatero przed wyborami ogolnymi chce sobie zapewnic pare glosow wiecej... :lol:
Mojego nie zdobyl... :wink:

Acha, no i musisz miec karte rezydenta, znaczy sie byc legalnie w kraju..

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Forum ciąża

» Fora Regionalne » Międzynarodowy

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra