Witam, jestem tu nowa. Pisze z pytaniem bo mam synka który skończy niedługo 10 tygodni. Ciezko mu z trzymaniem głowy na brzuchu. Pozycji ten bardzo nie lubi. Częściowo wina leży w tym ze urodził sie z szerokim pierścieniem pepowinowym i do miesiaca nosił klips. Wiec nie kładliśmy go na brzuch. Pozniej pępek brzydko sie goli i to tez trwało dość czasu. Ostatecznie jak jest kładziony na brzuch ręce odrazu wyciąga do tylu. Przyznam sie ze podnosiliśmy go do odbicia pod ręce

No i wiadomo na ramieniu nosiliśmy ale często zjeżdżał trochę z ramienia w dół.
Jak mu teraz pomoc zeby polubił leżenie na brzuchu i jak skorygować te ręce. Oraz czy noszenie brzuchem do siebie dziecka pogłębia ta przypadłość? Dodam ze mały lubi tak byc noszony bo masuje mu sie brzuszek.