Dzisiaj jest wt maja 12, 2026 10:24 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4449 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 218, 219, 220, 221, 222, 223  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: wt lip 12, 2011 2:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
jutro z psiapsiółką robimy dzień słomianej wdowy bo ona też "pozbyła się" męża i dzieciaków ;) jeszcze nie mamy wizji.. póki co to chce mi się spać i wisi nade mną świadomość syfu w domu do posprzątania :roll: ale z zamiataniem jak wiadomo sprawa jest prosta: nie ucieknie ;) niestety :roll:

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw lip 14, 2011 7:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
Zuzia w solcu chyba nieźle się bawi: z tatą nad zalew, z ciocią na basen i jacuzzi, z babcią i dziadkiem na podwórku -ma wieeelką górę piachu do zabawy, psa do ganiania i inne atrakcje :)
Obrazek

A tak się bawi z przyjaciółką jak jeździ do mojej mamy :)
(sorki za jakość zdjęć- z telefonu :roll: )
Obrazek

A ja żeby nie tęsknić jak nie jestem w pracy ani nie załatwiam spraw na mieście to oglądam ciurkiem "gilmore girls" ostatni sezon- wczoraj 3 odcinki na dobranoc, dziś już chyba z 5 :oops:
Nie wiem tylko co zrobię jak mi się bajki skończą ;)

Dziś byłam u gina na dorocznym przegladzie ;) jutro jeszcze krew mam zbadać i kolejna wizyta dowiedzieć się co na cytologii wyszło.

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 20, 2011 9:20 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 19, 2007 12:34 pm
Posty: 300
Lokalizacja: Elbląg
My jesteśmy chorzy. Oczywiście jak zwykle dzieciaki i ja. Mąż znowu się wywinął - nie, że mu źle życzę, ale chociaż raz mógłby pałeczkę infekcyjną ode mnie przejąć.
Dzieciaki mają jakiegoś wirusa. Antkowi w sobotę pojawiła się gorączka 38,4 a w poniedziałek całe ciało wysypało mu małymi różowymi krostkami. U Matyldy to samo.
W zeszłą środę miała szczepienie przeciwko odrze, różyczce itp i myśleliśmy, że wysypka to efekt uboczny szczepienia, ale jak i Antka wysypało to teoria trochę padła.
Mnie w poniedziałek wieczór zaczęło boleć gardło, jeszcze nigdy mnie tak gardło nie bolało :evil: Wczoraj do bólu gardła doszła gorączka 38 stopni i tak do dzisiaj.
Byłam u lekarza, dostałam antybiotyk taki 3 dniowy. Nigdy wcześniej nie miałam tego rodzaju leku. Mam nadzieję, że będzie skuteczny.
Lekarka powiedziała, że to prawie angina :roll: Ale kurde dlaczego? Normalnie siedziałam w poniedziałek wieczorem przed telewizorem i nagle ból, bez sensu. :?

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 20, 2011 9:56 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
Zasiadłam do pisania a tu wreszcie jakieś nowe posty :) szkoda tylko że takie smutne :-{: AlaRM- dużo zdrowia dla wszystkich!!! latem ponoć łatwo o takie atrakcjie bo lody/zimne napoje/klimatyzacja i ...niespodzianka :roll: Tylko skąd ta wysypka???


Moje skarby wracają dziś do domu. PKS-em. 4-5godzin drogi. Początek był niezły bo młoda zasnęła. Ale potem dzwonili czy w apteczce mają lokomotiv bo zuza płacze, że boli ją brzuszek :( Tata już w nerwach więc ja też odchodze od zmysłów :aa: :aa: Do bani taka bezradność.. nie dość, że są tyle kilometrów stąd to jeszcze ja kibluję w pracy do nocy :( i nawet jak już będą w Warszawie to nadal są skazani ni siebie...
A po tygodniu beze mnie już sobie trochę działają na nerwy :roll: Zuzia stęskniona, wisiała codziennie przynajmniej pół godziny na telefonie.
......osiwieję do reszty przez nich :roll: .... A mówiłam, że przyjadę we czwartek i razem wrócimy w niedzielę to się nagle odwidziało ;)

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 20, 2011 10:19 am 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: śr kwie 27, 2011 5:35 am
Posty: 1634
hej
elf foty super
mam nadzieję że rodzinka dotrze bez większych przeszkód..
AlaRM;) duzo zdrówka a u was to nie trzydniówka bo wtedy pojawia sie wysypka


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lip 21, 2011 6:10 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
Dojechali jakoś :)

Zuzy fota na naszą-klasę :lol:
...hm.. mam nowy aparat i oprócz tego, że kolory jakieś lewe wychodzą to jeszcze nie mogę wkleić obróconego zdjęcia :evil: obróćcie sobie monitor lub przekrzywcie głowę ;) sorki...
Obrazek

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lip 22, 2011 9:55 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 19, 2007 12:34 pm
Posty: 300
Lokalizacja: Elbląg
Elfie młoda ma uśmiech jak kot z Cheeshire :wink:

Śliczne zdjęcie, bo i modelka śliczna :D

U nas wreszcie poprawa. Gardło mnie jeszcze boli, ale już mniej i gorączka wreszcie zaczęła spadać. Antkowi kaszel powoli mija i Matylda też już do życia się nadaje.
W poniedziałek jedziemy na urlop nad morze i chciałabym, żeby byli już zdrowi. :roll: Ale pewnie skończy się tak, że pojadę z Antkiem a Matyldę ściągnę w środę.

Słońca życzę 8)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sie 02, 2011 11:53 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
U nas dziś ładna pogoda :) wczoraj tez było całkiem przyjemnie. Wróciłyśmy z Zuzią ze spaceru dopiero o 19-tej :) Wczoraj Zu pierwszy raz sama wlazła po ściance wspinaczkowej na placu zabaw -do tej pory trzeba było ją mocno podpierać za pupę ;) a wczoraj mnie zawołała, że chce na ściankę a zanim doszłam to była już w połowie wysokości :lol: Za to jeszcze nie przymierzaliśmy się do jazdy na dwóch kółkach na rowerze. Wiem, że niektóre wasze dzieci już śmigają dawno bez bocznych. A ja jakoś mam stracha ;) no i nie chce mi sie z kijem biegać za rowerem ;) Myślałam o rowerku biegowym do trenowania równowagi. Chyba od starego zepsutego klekotka odkręcimy pedały i będzie ;)

My na urlop dopiero od 13-tego sierpnia. Do teściowej oczywiście :) Ciekawe jaka będzie pogoda :roll: Chociaż Zuzi deszcz nie przeszkadza. W niedzielę poszła ze mną "do kościoła" i przez godzine w największym deszczu latała po kałużach z wiaderkiem :lol: kalosze oczywiście nie dały rady, paresolkę porzuciła po 15 minutach, dobrze chociaż, że płaszczyk wytrzymał ;)


Udanego wakacjowania wszystkim!!!

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sie 16, 2011 9:07 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
Czy my kiedyś możemy normalnie wyjechać na urlop? :roll:

my też w końcu "odpoczywamy" :)

W niedzielę przed planowanym wyjazdem pomna na rzygawkowe atrakcje autobusowe Zuzi dałam jej pierwszy raz pół aviomarinu (przemycony jak psu w szyneczce ;)) i sama na wszelki wypadek też wzięłam jedną. Mieliśmy przecież telepać się PKSem ładnycych parę godzin. Zuza po chwili stwierdziła, że... chce jej się wymiotować :roll: Miałam nadzieję, że jak wyjdzie na powietrze to będzie lepiej, ale nie było :roll: Wtaszczyliśmy więc torby z powrotem na 3 piętro, młoda rzygała jak kot przez praę godzin a ja przysypiałam pod wpływem leku i prawie przez sen wycierałąm jej buzię. Mężasty wściekły na cały świat siedział przy kompie...

Do wieczora brzuszek się unormował więc zaplanowaliśmy podróż na poniedziałek rano. Budzik, szykownanie, tym razem bez leków ;) tramwaj i autobus na dworzec PKS i... nie ma już biletów :twisted: Nic nie mogliśmy poradzić więc kupiliśmy bilety na autobus o 14-tej i wróciliśmy do domu. Na szczęście chociaż toboły zostały w przechowalni bagażu.
Potem znowu tramwaj i autobus i kilka godzin w PKSie ;) Najpierw było luźno i młoda szalała na podwójnym siedzeniu. Potem się zagęściło więc jechała na kolanach i trzeba było radzić sobie inaczej. Najpierw się ucieszyłam jak podłapała w końcu jakąś zabawę: w inspektora Gadżeta. Tata był Gadżet, Zuza Penny A jak pies Łebek. Zabawa polegała na tym, że Zuza mówiła: Łebku pilnuj wujka Gadżeta a ja mówiłam hau-hau. I tak tysięc razy pod rząd :twisted:

Ciekawe czemu czuję się jakby mnie walec przejechal ;)

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sie 16, 2011 11:22 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 19, 2007 12:34 pm
Posty: 300
Lokalizacja: Elbląg
Niezła podróż.
Ja tak miałam, jak Antek upodobał sobie wierszyk "w pokoiku na stoliku itd..." :roll: W milionie wariantów - jajo zbijał wujek, ciocia, wszyscy kuzyni, kuzynki, babcie, dziadkowie, zwierzaki - z tym, że część "kotka zbiła i skorupki wyrzuciła" zamieniałam na "kotka nakrzyczała i skorupki posprzątała" :wink: Nie chciałam mu non stop o biciu gadać.

Antek poszedł dzisiaj do przedszkola po 4 tygodniowej przerwie. Szedł chętnie, ale przy drzwiach na salę stanął jak wryty. Wzięłam go na ręce i weszłam z nim do sali.
Dopiero po chwili przekonał się do wejścia.
Pewnie po południu nie będzie chciał wyjść, ale rano miał blokadę.
Przyczyną była też pewnie nowa sala. Jego starą sale sprzątają na przyjęcie 3 latków i wszystkie dzieci chodzą do sal "starszaków".
Dzisiaj rano sobie zażyczył żebym narysowała mu wąsy jak mają rycerze. 8)
Wyglądał jak don Pedro. ;)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sie 20, 2011 12:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt cze 24, 2008 12:14 pm
Posty: 345
Hej!
Trochę mnie nie było! Nie wiem czemu, wakacje, mam więcej czasu, ale coś do komputera nie mam cierpliwości, bo mamy problem i z kompem- stary i z netem-ciągle się rozłącza...

ELF- Współczuję wypadku, ciesze się, że nic takiego poważnego się nie stało i mąż do siebie przychodzi. Ta Twoja Zu to niezła agentka, coś jak mój Franio. :) a co ty właściwie robisz, dyżury? Tak mnie to zastanawia, jak to nie tajemnica to przyznaj się :)

JADUR – Sto lat! Sto lat! Sto lat dla Twojego pierworodnego (jak to brzmi!) a już za chwilę ZIUUUUU!!!! i drugie dziecię na świecie. Wybraliście już imię? Jak płeć będzie bo się trochę zgubiłam? Dzieci widzę będą w odstępie 3 lat i troszeczkę.

ALARM – Ja nie mogę! Co za dyrektorka przedszkola, aż dziwne, że ma klientów. Byłam przerażona jak czytałam dialog.

AGASG – Współczuję problemów z sercem, miejmy nadzieję, że to będzie dużo hałasu o nic. :)

A teraz co u mnie.
Ja też jestem w ciąży. I jestem przerażona, co to będzie? Mam wrażenie, że z jednym dzieckiem nie daje sobie rady a co dopiero z dwojgiem. Zresztą mam wrażenie, że już mam od 3 do 5 dzieci.
Brakuje mi cierpliwości. Jak sobie radzicie jak Wam nerwy puszczają?
Poza tym od nowa zaczęłam przeżywać traumę 1 ciąży, długiego porodu i faktu, że dziecko mi się chore urodziło. Poza tym z forsa u nas krucho i jak jestem w ciąży to jakoś wyjątkowo źle to znoszę. Poza tym czuję się rewelacyjnie, jeśli porównać tę ciążę z pierwszą. Mam dolegliwości,a el że mam wakcje, to nie jest tak źle. Tyle, że po południu muszę się najczęściej zdrzemnąć choćby nie wiem co się działo. Chłopak szaleje, raz śpi, raz nie, a ja musze i się kłade choćby sie paliło. Zdarzyło się ze franio po mnie skakał, przeszkadzał, a ja i tak drzemałam. :) Oczywiście to co radzą w czasopismach i poradnikach – typu uważaj na brzuch, nie dźwigaj, dużo leż – można między bajki przy moim dziecku włożyć, czasami 5 razy dziennie mi na brzuch wskoczy, albo z łokcia da. :( Myślę, że jednak ciąża to nie taka krucha rzecz jednak, bo jak się ma jedno małe dziecko, to nie ma rady, obrywa się.
Chcieliśmy Frania dać do przedszkola od września na dwa dni w tygodniu, ale niestety nawet na to nas nie stać. Załamka!
No i myślałam, że to tylko ja nigdzie nie chodzę,a a tu nas więcej, takich co do kina nie chodzą latami :)

Pozdrawiam Wszystkie Babeczki serdecznie :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sie 20, 2011 6:12 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
Łał :) ingakace gratulacje!!!! :flo: ech, szkoda, że tym się nie można zarazić przez internet ;) mnie tam co jakiś czas nachodzi. że bym chciała jeszcze dzidziusia :) oczywiście jak się zastanowię to widzę kupę niedogodności logistycznych i finansowych co nie zmienia faktu, że "chciałobysię: ;)
Pomijam fakt, że boję się, że już jestem za stara i za duże ryzyko ;)

Jak sobie radzę z nerwami- nie radzę :? Czasem ostrzegam Zuzię jak coś broi, że jest na dobrej drodze do wkurzenia mamy; czasem mówię "przestań coś tam robić bo to mnie denerwuje", albo jak wielką mam ochotę teraz sprzelić ją w zadek... Czasem nie zdąrzę się powstrzymać i ją strzelam :oops: oczywiście potem mam mega-kaca moralniaka. Zulka z reguły jest grzeczna ale czasem robi coś na złość i mnie szlag trafia :roll:

A co tajemniczych dyżurów to... jestem weterynarzem :spi:

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sie 22, 2011 11:56 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 19, 2007 12:34 pm
Posty: 300
Lokalizacja: Elbląg
Inga super wiadomość. :D

Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale uważam, że takie niespodzianki wychodzą najczęściej na dobre. I patrząc później pomyślisz - ale mi się ułożyło - zupełnie jakbym to planowała.
Nie jestem jakąś szaloną optymistką - ale przynajmniej dla mnie takie niespodziewane zdarzenia przyniosły tylko poprawę mojego życia i bliskich.
A zwłaszcza ciąża.

Trzymaj się ciepło i dbaj o siebie. :)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 26, 2011 10:49 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt cze 24, 2008 12:14 pm
Posty: 345
dzięki dziewczyny za gratulacje. :)

elf - no właśnie ja chciałam drugiego dziecka, przyszedł dobry czas jak mi sie wydawało na drugie, a teraz boje sie co to będzie, boję się znowu tych nieprzespanych nocy (tak jakbym teraz je przesypiała), tego płaczu, szaleństwa, tego jak franio zareaguje, tego że kolejne lata bez pracy, bez zarabiania na emeryturę, albo jeszcze gorzej, iść do pracy po całym dniu spędzonym z małym urwisem i jego bratem/siostrą. troche juz odsapnęłam i odzyskałam kontrolę nad swoim życiem, a teraz wszystko od nowa.
a my tu wszystkie "stare" na dzieci jesteśmy, bo przecież "po 30-stce" :wink: to był też jeden z argumentów dlaczego teraz ciąża, bo zegar tyka, a z powodu problemów hormonalnych nie sądziłam, że tak raz raz i bedę w ciąży...
jesteś weterynarzem, to ciekawa praca :) a zajmujesz sie takimi zwierzakami bardziej na wsi, czy takimi małymi miejskimi?

AlaRM- no właśnie, ty masz najaktualniejsze chyba doświadczenia z drugim dzieckiem, więc wiesz, a swoja drogą, to twoja panienka juz taakaaaaa duża, nie moge uwierzyć jak to zleciało!

a ja mam słomiany weekend. chłopaki pojechali na 3 dni nad jezioro, na zjazd rodzinny, a ja sobie odpoczywam. :P chociaż trochę nie wiem co ze sobą zrobić, tak tu pusto. :roll: :( pierwszy raz pojechali gdzieś sami. tak to ja wyjeżdżałam, sama, albo z F., dlatego tak mi nieswojo. wczoraj miałam straszne wizje, strasznych wypadków jakie moga sie zdarzyć. :g^^: :shock: :roll: jednak kobieta w ciązy to ma nieraz problemy z głową. :wink: :? :D
w palanach mam sparzątanie garderoby i oglądanie filmów, byczenie się.

pozdrawiam

ps. mam problem z jednym takim kawalerem, który kilka razy w nocy przychodzi do nas do łóżka i zajmuje więcej miejsca niżby można było sie spodziewać. (jakoś tak ostatnio to sie zaczęło, miesiąc, może dwa temu). chodzimy z mężem niewyspani. u mnie to się na jeszcze większą nerwowość przekłada, a na dodatek spinam się, bo marzę o tym, żeby sie "na zapas" przed drugim dzieckiem wyspać, przed tym jak będę miała wielki brzuch i nie będę mogla sie swobodnie z boku na bok przewrócić.
na razie nie chcę nic robić, bo "odpampersowujemy" frania, a poza tym myślę, że przeżywa, że mama w ciąży, że już nie będzie sam, że mama rano do pracy będzie musiała chodzić, a on zostanie z opiekunką. ale zaczynam byc tak niewyspana, że wczoraj mu w nocy na półśpiąco kazałam do siebie wracać i był ryk. a dzisiaj zabrałam swoja pościel i poszłam do frania spać.
boję się, że za bardzo sie przyzwyczai, bo widzę też że to jego przychodzenie sie nasila, już prawie całą noc u nas w łóżku jest, odniesiony, wraca jak bumerang...
mam za swoje, bo jeszcze do niedawna mówiłam, że nie wyobrażam sobie, żeby małżeństwo nie spało razem, tylko jedno z nich z dzieckiem, i voila! dzis sie wyprowadziłam do drugiego pokoju. :wink: :? :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sie 27, 2011 8:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
ingakace- jestem lekarzem, który zszedł na psy ;) mieszkam w mieście i krowy to widuję przez okno w drodze do teściów :) no i na talerzu, ale wtedy już inaczej wyglądają :)

Już wiem czemu mój sznowny poślubiony nie chce mieć ze mną więcej dzieci- niby za bardzo skupiam się na dziecku :roll:


Wróciliśmy właśnie z urlopu. Młoda już pojechała dalej do babci a my z samego rana jeszcze do Radomia na Air Show się wypuszczamy :) A w pon. ostry start w rzczywistość: 11godz. w pracy :twisted:

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 01, 2011 12:40 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 19, 2007 12:34 pm
Posty: 300
Lokalizacja: Elbląg
Antek wczoraj narobił mi stracha. Przyszedł do mojej mamy i zapytał. Co to jest zapalenie ucha? Bo on chyba ma zapalenie ucha.
Od poniedziałku ma lekki katar i chrypę, więc potraktowałam sprawę poważnie i wczoraj wylądowaliśmy u pediatry - który nic nie znalazł, ani w uszach, ani w gardle.
W międzyczasie uszy przestały go boleć i na moje pytanie, czy na pewno go bolały, stwierdził że tak i że są sprytne, bo już nie bolą. :shock:
Ostatnio zauważyłam, że zaczyna mijać się z prawdą, wymyślać itp. I tak się zaczęłam zastanawiać skąd mu te zapalenie przyszło do głowy? :?
Dzień wcześniej oglądał "Było sobie życie - ucho" i i jak się zapytałam, czy było tam zapalenie ucha, to potwierdził.
Chyba nie będę mu więcej tej serii puszczać, bo mi hipochondryk wyrośnie... :roll:

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 01, 2011 8:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
może też taki wiek... Zuza zmyśla jak najęta :roll: potrafi w żywe oczy powiedzieć babci, że np. nie była dziś w przedszkolu a potem się cieszy, ze babcię nabrała. W samochodzie mówi, że boli ją brzuszek/chce się wymiotować żeby wyłudzić mentosa (a że zdarza jej się rzygnąć to najpierw się nabieraliśmy). Żadne przykłądy z bajek, że potem nikt jej nie uwierzy nie działają... Gdzieś czytałam, że dzieci mają bujną wyobraźnię i nie odrózniają rzeczywistości od swoich wyobrażeń. Ale moja to często zmyśla celowo żeby kogoś nabrać :roll:

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 03, 2011 1:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 18, 2008 1:11 pm
Posty: 395
cześć dziewczęta!
Trochę mnie nie było, bo generalnie wakacjowaliśmy, a tak poza wszystkim to internet mam zawodny :roll:
Inga - GRATULACJE!!! Dasz radę! Sama też trochę cykorzę, no ale wyjścia nie ma -koko dżambo i do przodu :D wszystko wyjdzie w tzw. praniu. W naszym wieku to faktycznie jak chce się mieć dzieci to trzeba się uwijać :wink:
Elf - ładniutką masz córeczkę :D I jaka dowcipna :wink: a z innej beczki - to może mi pani weteryniarz doradzi jak bezoperacyjnie pozbawić koty płodności, bo u mojej Mamy mnożą się radośnie, a ona w życiu na serylizację ich nie weźmie :evil:
Alarm - dobre z tym zapaleniem ucha :wink: a może Ci nie hipochondryk a lekarz wyrośnie?! :wink:
A ja jestem grubaśna i mam 3 tygodnie do terminu i wg gin nie powinnam wcześniej sie "rozsypać". To i dobrze, mam jeszcze trochę "wolności" - kompletuję torbę do szpitala.
Zobaczymy jak to będzie ...

_________________
Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 05, 2011 1:26 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 19, 2007 12:34 pm
Posty: 300
Lokalizacja: Elbląg
Jadur spokojnego finiszu ;)

A ja przyszłam się pochwalić. Ta dammm... Urodzinowy tort Antka.
Karetka policyjna dla niewtajemniczonych (jakby co ;))

Obrazek

Trochę przedobrzyłam z tą niebieską masą - tym razem wyrób własny mascarpone z niebieską galaretką i cholernie ciężko było wygładzić karoserię :roll:

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn wrz 05, 2011 5:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
Łał :brv: ale super tort :brv: aż szkoda pokroić :)

Jadur- kotkom można dawać tabletki "promon vet" 1tabletka co 7dni albo antykoncepcja hormonalna w zastrzykach- jak już się "ustawi" kotkę to co 5 mies. Oczywiście nie ma 100% skuteczności (moja osobista kota na hormonach zafundowała nam kinder-niespodziankę) no i ryzyko ropomacicza większe. Tabletki bezpieczniejsze są ale trzeba pilnować żeby regularnie łykać- jak u nas ;)

Trzymamy kciuki za miłe wspomnienia z "rozpakowywania"! ;)



Mężasty zabrał nas wczoraj na sushi. Młoda spróbowała -"nie smakuje mi, wolę frytki" :lol: Żeby było sprawiedliwie kolacje zjedliśmy w KFC ;) Nie ma to jak zdrowa żywność ;)
A po drodze poszliśmy do Muzeum Powstania Warszawskiego- na miejscu było oczywiście "nudzi mi się" a w domu "pójdziemy tam jeszcze kiedyś?". A muzeum w ogóle robi wrażenie.

...sama sobie narobiłam smaka :lol: idę pichcić co na obiad. Dziś na spaghetti złożyli zamówienie :roll:

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4449 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 218, 219, 220, 221, 222, 223  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 36 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra