Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 8:46 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: wt maja 10, 2011 8:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
lenka nooo Mikołaj jak nie śpi to:
1. jest marudny bo śpiący a usnąć nie może przecież
2. zabawiam go czym mogę - karuzela, bujaczek, zwiedzanie mieszkania na rączkach, cyc na żądanie czyli nawet co godzinę itd itp
3. nie prasuję, nie gotuję, a padam na pysk - bo cały czas spędzam wtedy z małym
I jeśli zdarzą się ze dwa-trzy takie dni pod rząd to jak w końcu przychodzi dzień, że Mikuś łaskawie uśnie na 1,5 godzinki to wtedy biorę się za prasowanie rzeczy z kilku pralek... i najczęściej to prasowanie kończy mąż bo ja sama już nie daję rady ogarnąć setek pieluch, ciuchów większych i malutkich 8)

Dziś miałam poprasować ale cały dzień minął i nie zdążyłam :shock: a teraz to już mi się nie chce :lol: A prasowania jest sporo bo układam suche rzeczy w łózeczku w Mikołajkowym pokoju (śpi w kołysce w salonie) - i łóżeczko wypchane po brzegi :D I muszę juz włączyć kolejną pralkę bo zarzygał dziś mnóstwo pieluch (achh to ulewanie...) i zrobił dwie cudowne kupy po uszy...

A propos ulewania - 10 minut po szczepieniu ulał na maxa i tak się zastanawiam czy ta szczepionka doustna na rota nie wypłynęła :roll:
No i zapomniałam napisać, ze waży 6,5 kg i mierzy 65 cm. Podobno długi i za szczupły ciut jak na ten wzrost.

Ja też z przerażeniem myślę o pracy, już dzwonią i pytają kiedy wracam :( Tylko, że ja nie mam z kim zostawić dziecka (babcia daleko i pracuje poza tym, druga babcia z Łodzi ma swoją wnusię ale też pracuje); na opiekunkę mnie nie stać bo to co zarobię to musiałabym jej oddać a do złobka to ja nie dam. Jeśli pójdę do pracy to będę wychodzić z domu o 8 i wracać po 18. Więc ile ja będę widzieć dziecko? :( Nie po to 4 lata walczyłam o Mikołaja, żeby teraz go nie widywać. I póki co stanęło na tym, że do pracy nie wrócę, ale nie wiem czy damy radę z jednej pensji wyżyć, skoro teraz dwie śmigają i to szybko... Mąż chce, żebym wróciła na chwilę i zaraz zaszła w drugą ciążę... ale powiem Wam szczerze, ze po tej ciąży spędzonej w większości w szpitalu albo na leżaka w domu i teraz po tych kłopotach z kręgosłupem to ja po prostu chcę odpocząć...
I nie wiem jak to będzie :roll:

A rwa jakby po troszku odpuszczała - jeszcze kuleję i nie mogę podnosić nic z podłogi bo trudno mi się tak schylić, ale generalnie jest postęp. Oby nie zapeszyć.

Mikołaj zaczął gorączkować :roll: Cudnie :?

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt maja 10, 2011 8:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
u nas temat pracy teraz na tapecie właśnie... bo za jakieś 5 tygodni kończy mi się macierzyński.... babcie pracujące więc zaczyna się kombinowanie.
Chcę wrócić do pracy, bo niedawno się na nią przekwalifikowałam i bardzo ją lubię, poza tym w miarę dobrą kasę wyciągam :?
Na tą chwilę opcje są dwie... albo koleżanka bierze małego i chowa razem ze swoją półroczną córą (naziecioną :) )....a jak to nie wypali, to mam jeszcze jedną, która też się zastanawia nad takim dorabianiem do wychowawczego tyle, że tu maluch o miesiąc tylko starszy, ale wiadomo z dwoma takimi karaluchami może być ciężko, więc w ostateczności pozostaje żłob :cry:
Koleżanki chwalą sobie kilka prywatnych z naszej mieściny i pocieszające jest też to, że oddawały tam od pół roczku.....ale mnie na tą chwilę w gardle ściska jak patrze na niego i pomyślę, że mam go komuś powierzyć.......... :buu: Obca niania sam na sam z nim jakoś mi nie leży.... musiałabym mieć kogoś poleconego przez zaufaną osobę :roll: w kamery i podsłuchy jakoś nie chce mi się bawić......

monia trzymam kciukasy by to był faktycznie odwrót twoich męczarni z tą rwą. I tak duzy szacun że sobie tak fajnie radzisz z małym :okk:
Ja poprasowałam dziś połowę... jutro mam nadzieje skończę....a było tego z 5-6 suszarek więc nie przesadzając z 10 pralek... dobrze, że w komodzie luz to przejrzę od razu i wywalę z niej co za małe już.
Klocek rośnie... przezywamy go Kalisz albo Wojtek M (Mann) dwa tygodnie temu ważył 7200 i mierzył 63cm, a że w tydzień przybyło mu ponad 200 to teraz będzie dobrze ponad 7,5 kg dzieciara.



...booosz chyba godzine pisalam tego posta bo młody probuje zasnąć
:roll:

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Ostatnio zmieniony wt maja 10, 2011 8:47 pm przez -sowa-, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 10, 2011 8:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Heloł :)

Dziekuję w imieniu Miłoszka za życzenia :)

Jeśli chodzi o siusiaka, to ja chłopakom odrobinę ściągam, żeby dobrze te siusiaki były umyte ;)
Miłosz miał podejrzenie stulejki. Byliśmy z nim u lekarza, ale okazało się, że stulejki nie ma. Lekarz zapisał nam jednak maść, która ma sprawić że napletek się odklei. Stosujemy ją, ale ja tam nie widzę żadnej zmiany... Przynajmniej na razie.

Bartosz póki co usypia przy cycu. A budzi się w nocy na karmienie 2 x.
Ubieram go na noc w jedną warstwę ubrań, ale my śpimy na poddaszu i tam jest ciepło, szczególnie teraz kiedy tak słonko przygrzało.

Sowa, mój Miłek potrafił się budzić na karmienie w nocy nawet co godzinę. Wtedy to dopiero chodziłam po ścianach z niewyspania.
Ale jak wprowadziłam mu mleko modyfikowane na noc, to zaczął spać lepiej.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 10, 2011 9:11 pm 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
mmmonia jak byłam w szpitalu z Kubusiem to ordynatorka mi powiedziała że jak gorączkował przy pierwszej szczepionce to przy kolejnych też będzie gorączkowa i niestety przy każdej kolejnej ta temp. może by wyższa. a może się utrzymywać do 3 dni i dochodzić do 39st

A tak z innej beczki, byłam wczoraj u dentysty bo mnie tak pobolewał ząb ale nie było widać nigdzie dziury ale czułam taki dziwny posmak w buzi, okazało się że jednak jest tam mała dziurka a po otwarciu okazało się że mam tak zgorzel, wizyta była z kasy chorych ale okazało sie że leczenie tego nie refunduje kasa i będę musiała zapłaci więc pytam się ją ile to będzie kosztować tak plus minus żeby się przygotować a ona ze dokładnie mi nie powie bo to będzie zależało ile będzie wizyt ale tak ok 400-500zł :shock: masakra normalnie mnie zabiła tą kwotą ja tak liczyłam że ok 200zł ale nie 400-500, skąd oni biorą te ceny

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 11, 2011 1:59 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Mmmonia ja też planuję iść na wychowawczy, nie wyobrażam sobie, podobnie jak Ty, po 4 latach walki o dziecko, zostawić ją z kimś obcym lub oddać do żłobka. Z kasą będzie gorzej, ale i tak, co bym zarobiła, to musiałabym oddać niańce (o babciach nie ma mowy). Mój tez chce drugiego szkraba, ale ja czuję, że muszę trochę odetchnąć, może za rok ;)

Lenka LIM jest spoko, ja miałam tam abonament przez ostatni rok i prowadziłam tam ciążę, nie masz co się zastanawiać :) A w enelmedzie jestem teraz (z pracy męża mamy rodzinne ubezpieczenie). Agatka i tak na razie nie korzysta, bo dzięki Bogu nie choruje, a poza tym mamy dobrą przychodnię rejonową :)

Edytapr będziesz miała leczenie kanałowe, że tyle kosztuje? Ja też wzięłam się za zęby po ciąży i okazało się, że jest jedno kanałowe - już jestem po 2 wizytach z tym zębem, została jeszcze jedna - całkowity koszt 500zł, a to tylko jeden ząb. I to podobno nie jest dużo, bo moja koleżanka w Wawie wybuliła na kanałowe ok. 800zł :shock: Dlatego ja nie leczę w Wawie ;)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 11, 2011 9:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Ja też muszę się wybrać do dentysty niestety... :roll:
A ceny w Wa-wie zwalają z nóg. :shock:

Ja nie pracuję, więc nie mam gdzie wracać ;)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 11, 2011 9:26 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Ja też wracam do pracy, ale od września. Mała zostanie z babcią, mieszkamy razem więc teraz też mi pomaga.

Sowa moja mama też mówi, że nasz Maluch ma Kalisza z prawej strony i z lewej strony - oczywiscie chodzi o obwisłe poliki :lol: , więc coś w tym jest, że te dzieci nam się z nim kojarzą. U nas jest jeszcze chiński mandaryn to tak chyba od tłuściutkich wałeczków na nóżkach :lol: .

Wy wędrujecie do dentysty, a ja mam mieć operację tych mięsniaków. Boję się :? jak ja zostawię Maleństwo na kilka dni...

Jeśli chodzi o prasowanie, to ja prasuję, bo lubię prasować. Oczywiście czasem czegoś uprasować nie zdążę i wtedy jak nic nie mam to zakładam pogniecione, nie wygląda najlepiej, ale przecież nie będę prasować z dzieckiem na przewijaku.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 12, 2011 12:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
A mi wczoraj w czasie ubierania coś przeskoczyło w kręgosłupie i wszystko wróciło :( Nie mogę chodzić, po domu ledwo zrobię to co przy dziecku czyli przewinę i nakarmię. Nawet nie mam siły isć do kuchni i zrobić sobie coś do zjedzenia :( Mąż do 22 w pracy a w przyszłym tygodniu 6-18. Nie wiem co teraz będzie. Jestem załamana :( Taka pogoda a ja nawet na spacer z dzieckiem nie pójdę i modlę się tylko, żeby mieć siłę go chociaż nakarmić...
dlaczego u mnie ciągle musi być coś nie tak :( :( :(

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 12, 2011 2:52 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 12, 2010 2:20 pm
Posty: 118
Lokalizacja: wielkopolska
monia - qrcze!! Dlaczego to dziadostwo tak cię męczy! :evil: Naprawdę nie ma na to żadnej skutecznej rady?? To straszne nie jak nie możesz ponosić poprzytulać szkraba :( Mam nadzieję że jeszcze raz ci coś przeskoczy ale tym razem na swoje miejsce!! I niech już nie wraca więcej!!!

brrrr... jeśli chodzi o dentystę to nawet nie wspominajcie ja 3 lata temu miałam założoną koronkę - a teraz okazało się że coś jest nieszczelne i będę musiała zrobić kto wie co.... i boję się iść - tłumacze sobie że ciągle nie ma czasu.... :roll:

Dziewczyny tak odnośnie powrotu do pracy to ja sobie tego nie wyobrażam!!! Teraz przez kilka dni funkcjonuje tak że na kilka godzin dziennie około 3-4, małego zabiera mi teściowa - oczywiście ja w tym czasie go tylko karmie i przewijam a ona cały czas się nim opiekuje bo ja muszę skończyć piasnie pracy mgr i szczerze wam powiem to jest to dla mnie straszna męka!! :oops: normalnie zjamowałam się małym 24 na24 i wieczorami narzekałam że nie mam na nic czasu itp. a teraz chętnie bym wszystko rzuciła w cholerę!!! Tak tęsknie przez ten czas pisania że jak tylko słyszę jak płacze to odrazu do niego biegnę przytulić i ponosić i wogóle :cry: :cry: tak mi smutno przez te pare godzin a co dopiero w pracy będę robić przez 8 godz. :shock: ja chyba nie wyrobie i musze coś wymyślić - może drugie dziecko?? tylko jak by to było czy ja musze wrócić do pracy żeby znowu mieć prawo do zwolnienia czy nie?? :roll: nie wiem..... Może któraś doradzi?? 8)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 12, 2011 8:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
eeeh Mooonia szczerze współczuje.... może odwiedź innego lekarza?? skoro poprzedni do tej pory nie pomógł w większym stopniu? To o przechodzisz teraz jest warte każdych pieniędzy i ewentualnej wycieczki do innego miasta :?
Zazdroszczę wam 'babć' i ewentualnie teściówek 8) Moja mama by wszystko oddała żeby zostać z małym, ale zostało jej niewiele do emerytury więc zwyczajnie nie ma sensu żeby się teraz zwalniała.....nawet jakbyśmy jej płacili teraz to przecież przez resztę życia nie będziemy uzupełniać obniżonej emerytury :cry: kaaasaaaa kaaasaaaaa qrna jeszcze raz kaasa komplikuje zawsze to życie :evil:

Przestańcie gadać o tych dentystach bo mnie od razu zęby bolą..... a też muszę iść :twisted:

Za to musze pochwalić mojego synalka bo od dwóch dni nie bylo przerwy jedzeniowej krotszej niz 3 godziny... no i dluzszej niz 4,5 :D Juz niestety wiem co było przyczyną, poddenerwowania i częstszych pobudek.... zalegający kupalek :evil: drugi z rzedu został desantowany czopkiem :?
Wiem że to niezdrowo, ale zadne masaże, gimnastyki, lezenie na brzuszku czy nawet syropek na zaparcia nie poskutkowaly a on aż piszczał z bólu :(
Regularne problemy zaczęły się odkąd odstawiliśmy delicol na kolki i obawiam się, że mogą pozostać do moment, aż zacznie sam więcej się ruszać :evil: ....przynajmniej tak mnie pociesza sąsiadka bo miała to samo ze swoim synkiem. eeeeh jak nie urok to ...no właśnie :twisted:

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 13, 2011 12:48 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
sowa jak moja Agatka je tak często w dniu robienia kupki, to śmieję się, że próbuje przepchnąć mleczkiem kupkę ;)
dziwne, żę mały na piersi, a ma problemy z zatwardzeniami :?
moja co prawda robi rzadko kupkę, co 2 dni zazwyczaj - choć ostatnio aż po 4 dniach zrobiła, ale robi rzadką i nie widzę, żeby ją coś bolało przy tym.

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 13, 2011 11:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
Kryzys kupalkowy chyba zażegnany [odpukać], bo dzisiaj mój chłoptaś zmajstrował piękną sam bez 'dopalaczy'. Wychodzi, że chyba za dużo czekolady i jagód mamuśka wsuwała :oops:

...teraz śpi w naszym łóżku od 18 jakoś (z karmieniem o 22 afkors) jak się na drzemkę z tatusiem położyliśmy. Się chyba zbiorę w sobie i coś do galerii dorzucę 8)

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 15, 2011 1:42 pm 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
witam niedzielnie
My po urodzinkach Piotrusia wczoraj skończył 4 latka:) i tak przeżywał swoją imprezkę że jak goście wychodzili to był jeden wielki płacz bo wszyscy idą do domu, przez godzinę nie mogłam go uspokoić a w rezultacie z tego płaczu się porzygał a zasnął o 22 a za godzinę znowu się obudził z płaczem i znowu bo wszyscy poszli i on chce do babci. Na szczęście rano wstał z humorem, ale za to godzinę temu okazało się że ma temp. 37.6 a nie ma ani kataru ani nie kaszle sama nie wiem z czego. Od 3 dni chodził do przedszkola bo już był zdrowy :shock: ja już sama nie wiem co mam zrobić żeby nie chorował.

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 16, 2011 8:14 am 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
mmonia współczuje nawrotów tej rwy... :(

sowa cieszę się, że kryzys kupkowy zażegnany :)

edytapr wszystkiego najlepszego dla Piotrusia! :) I szkoda, że znowu coś go męczy...

a my po chrzcinach :) ufff, zamieszanie ogromne, ludzi pełny dom i nawet dzieciarni nie dało się przegonić do ogrodu, bo padało... więc hałas był niemiłosierny ;) mimo iż dzieciaki bawiły się na górze.
Agatka dostała mnóstwo prezentów, sporo kaski - taka mała a już przy kasie :lol:
Dobrze, że już po ;)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 16, 2011 10:25 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hej :)

Sorry że tyle czasu się nie odzywałam ale 1,5 tyg byłam u rodziców bez neta a po powrocie totalny brak czasu, ciepło było to też dużo na dworze, a i dziewczynki miały katarek Laura jeszcze ma resztki, no i obie problemy kupkowe Emi miała lekką biegunkę tzn robiła 2-3-4 rzadkie kupki dziennie a Laura w drugą stronę...tak samo jak Sowa działałam termometrem ale nic, po czopku w ciągu 10 min jest ale nie chcę za każdym razem czopkiem bo raz się przyzwyczai a dwa nie chcę czegoś uszkodzić czy coś...normalnie robi co 2 dni odkąd zaczęłam dawać jedną porcję modyf. a teraz czekałam i wczoraj zrobiła po 3 dniach i też zauważyłam że w dzień zrobienia je co trochę cyca ciągle się domaga hi hi no nie ma jak przepchnięcie ;)

24 maja mamy szczepienie ale myślę że jak utrzyma jej się ten katarek to będzie lipa...

Violka fajnie ja po Emisi chrzcinach też tak oddychnęłam choć nie było dużo ludzi a dzieci małych nie było, za to teraz jak byliśmy na chrzcinach u synka szwagra i mój ślubny był chrzestnym to było 2 niemowlaki, moja Emilka 2 latka i 3 chłopaszków starszych plus 20 coś osób dorosłych to normalnie gwar jak na targu, ale i tak Laura fajnie spała tam.

My chrzcimy na Boże Narodzenie raz że chcemy przy świętach a dwa musimy chrzcić w naszych rodzinnych stronach bo całej rodziny nie ściągniemy tutaj a 3 chcieliśmy na wielkanoc no ale u szwagra były i d...

Ja do pracy nie wracam bo nie mam gdzie hehe tzn nie pracowałam przed zajściem z Emi, no i m. in. stąd decyzja żeby nie czekać z drugim skoro i tak siedzę/pracuje w domu poza tym nie mamy z kim zostawić tzn mielibyśmy gdybym mieszkała przy rodzinie, moja mama poszła na emeryturę ostatniego grudnia 2008 a Emi się ur. w styczniu, a teściowa pracuje u siebie tzn ma gospodarstwo więc też czasem z braku laku mogłaby ale cóż zrobić. poza tym mnie jest dobrze w domu, lubię gotować, sprzątać itp. najbardziej prać i odkurzać ;) więc nie mam z tym problemu a pracować na opiekunkę gdzie od jednego dziecka w moim mieście biorą min 8 zł za godz i to jakaś 20 letnia studentka dorabiająca to mi się nie opłaca zostanie mi 200zł i się ciesz. A ciekawe ile by dobra niania od 2 dzieci wzięła czy by mi pensji starczyło ;) pójdą dziewczynki do przedszkola to ja pójdę do pracy i już :D Nie mamy kokosów ale źle też nie mamy więc jest ok. a na marginesie nie wyobrażam sobie zostawić moje małe dziewczynki :(

Wszystkiego najlepszego dla 3 latka Miłoszka i 4 latka Piotrusia :D rośnijcie zdrowo chłopaki co by moje dziewczyny mogły wybierać w fajnych kawalerach ;) buziaki urodzinowe :*

Laura mi się fajnie ustaliła po kąpaniu zjada 90 ml Nanu i ok 21-21:30 dobija się jeszcze cycem i zasypia i śpi do 6 ok. cyc i potem dosypia do 9-9:30 :D a ja wstaje z Emilką 7-8 zależy i sobie ogarniam i zjadam śniadanko ze starszą :) a w dzień śpi 3-4 razy po 30-60 min :)

Idę coś do galerii dodać :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 16, 2011 12:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 12, 2010 2:20 pm
Posty: 118
Lokalizacja: wielkopolska
1oo lat dla Piotrusia ! :lol:

E-miasia witamy po długiej przerwie - przynajmniej podciągniesz troszkę to nasze forum :wink: '

My wczoraj byliśmy na komuni mojej siostrzenicy - masakra!!! 41 osób dorosłych i jakieś z 20 pare dzieciaków :shock: szok poprostu! Dziwie się tylko że malutki był takie grzeczny - pomijając to że jak nie spał to był na rękach u mamy taty lub jakiś cioć :wink:

My mieliśmy chrzciny 5 marca i to dopiero był hard core! 28 osób dorosłych i i i 13 dziciaków!!! :shock: wyobraźcie sobie dziewczyny ten hałas!!! Na szczęście to było w restauracji w domu to sobie tego nie wyobrażam :roll: Ale takiego sajgonu to ta restauracja jeszcze w swojej historii nie przeżyła!

A jeśli chodzi o kryzys kupalkowy to my ,mamy dziś 6 dzień bez kupki ....... ale czekam bo synalkowi zdarzało się i po 7,8 zrobić :roll: My to dopiero mamy problemy z kupą.... :oops:

o jej ale mamy fajny suwaczek 3 miesiące 3 tygodnie i 3 dni :lol:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 16, 2011 2:54 pm 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
hej dziewczyny :)

mmmonia bidusiu!!! mam nadzieje, że już lepiej?? naprawde wiem co przezywasz, mnie coś strzyknęło i bolało ale tylko kilka dni, ciężko mi było schylać, kucałam ;)

sowa my też średnio kościelni, raczej mniej niż bardziej i najchętniej nie robiłabym chrzcin ale wydaje mi sie, że w Polsce religia jest silnie związana z kulturą i z wogóle z takim codziennym życiem ( np ta Święta Komunia - wszytskie dzieci uczestniczą w przygotowaniach itd) i nie chciałabym żeby czuł sie gorszy. A dzieciaki czują się gorsze jak sa poza grupą, dopiero potem kazdy stara sie byc jak najwiekszym indywidualsitą ;) więc chyba ochrzcimy a potem sam niech wybiera. ale odwlekamy jak możemy ;)

edytapr sto lat dla Piotrusia, niech łobuzuje zdrowo :)

U nas weekend pełen wrażeń - bylismy z męzem na weselu poza Warszawą co oznaczało zostawienie malucha na kilkanaście godzin ( bo tam spaliśmy w hotelu) z babcią w domu. Wszytsko udało sie znakomicie :) Ja pojechałam ze skarpetką młodego w torebce i pokazywałam wszytskim jego zdjęcia czy tego chcieli czy nie ;) Teskniłam przeokrutnie, rano ogromnie pokłociłam sie z mezem bo ja najchetniej juz o 5 rano wracałabym do wawy ale mąż musiał odespać ;) Ale jestem mega szczesliwa, że udało nam sie wyrwac na te kilkanaście godzin, że mogłam założyc nową sukienkę, uczesać się u fryzjera, włozyć obcasy i przez chwilę być zupełnie sama z mężem ( w samochodzie ;)), potańczyć i poznać nowych ludzi :D usłyszałam tez kilka komplementów, że nie wyglądam jakbym dopieroco urodziła synka ( ja tam swoje wiem) co sprawiło, że bawiłam sie jeszcze lepiej ;)
Mały zjadł cały zapas zgromadzonego przezemnie uciagniętego mleka ;)

I właśnie mam pytanie do mam pierwszych swoich dzieci (a może nie tylko) czy planujecie drugie? teraz czy później? mi sie narazie to w głowie nie mieści i jedyna wsród swoich kolezanek i ku zgrozie rodziny mówie narazie zdecydowane nie. Uwielbiam być mamą i kocham mojego syneczka, chciałabym córeczkę mieć ale jak pomyslę o ciąży, o porodzie i o tych nieprzespanych nocach ....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 16, 2011 3:20 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
e-misia dobrze, że już jesteś :) Zastanawiałam się od jakiegoś czasu, co się z Tobą dzieje... :)

Maria u nas się dziś mała "odkupowała" po 3 dniach :) i zrobiła 2 razy ;) a tez ma długawe przerwy: 2-3-4 dni.

Lenka no ja z rok poczekam co najmniej ;) poza tym muszę przez jakiś czas brać leki przed ciążą i odpowiednio się do niej przygotować przez to moje PCO, a tych leków lepiej nie brać podczas karmienia, więc problem sam się rozwiązuje :) Tylko uważać musimy, bo nie chciałabym kolejnego Aniołka... :(

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 16, 2011 4:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Witam się i ja :)

No u mnie niestety bez zmian, straszny ból, kuśtykam tyle co do kuchni, łazienki i do pokoju małego po pampersy i ciuszki. Wszystko co się da robię na łóżku w salonie, leżakujemy z Mikołajem, ale jemu też się nudzi i wolałby na rączkach pozwiedzać mieszkanko... A ja nie dam rady :( Jedyne co mogę mu zafundować to biorę go na kolana i tak prawie sobie 'siedzi' i ogląda tv. Podoba mu się :D
Chyba będę musiała zaakceptować teściową i jej chęć brania małego na spacerki popołudniowe, bo inaczej to nie wiadomo kiedy Mikuś zobaczy park :(
Mówię Wam, brak słów.
I z tego powodu właśnie ja za szybko nie chciałabym zajść w ciążę teraz...choć mąż chciałby bardzo. Muszę uporać się z kręgosłupem, odpocząć po tym wszystkim...przecież ciążę też przeleżałam i 'świata' nie widziałam poza domem i szpitalem.
Zawsze myślałam o 3 dzieci, ale teraz to żeby drugie urodzić to dla mnie będzie wyczyn.


DO pracy też nie wracam, decyzja podjęta. Ja też lubię w domku śmigać z porządkami itd :)

U nas z kupkami odwrotnie - ok. 4-5 dziennie :roll:

Urodzinowe buziaki dla Miłoszka i Piotrusia :*

A my chrzcimy w sierpniu :) W lokalu wiec ominie mnie robienie imprezy na 30-40 osób w domu. Choć stresa mam bo teściom nie podoba się, że lokal poza Łodzią :evil: i wiem już że w związku z tym niewiele na tych chrzcinach będzie im się podobać

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn maja 16, 2011 10:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
E-misia witaamy :D

edytapr sto lat dla starszaka!!!!! :bal: :mis: :bal:
swoją droga przeraża mnie na tą chwilę jak sobie będę radzić z tą niestabilnością emocjonalną młodego człowieka za te 2-3 latka :shock:

pierw temat numer uno KUPA :lol2: dzisiaj znowu był czop :? już z samego rana męczył się i płakał przy jedzeniu próbując wypchnąć co nieco, więc nie czekałam aż się całkiem zmaltretuje :cry: po paru minutach znów banan na buźce... tyle pocieszenia :) Miał już okresy że nie robił po 10 dni, ale wtedy był wyluzowany, teraz jest inaczej :?

Lenka79 no właśnie ten kościół tak głęboko wlazł w przyzwyczajenia i wręcz oczekiwania, że ja się zupełnie na to jeżę 8) Nie chcę łamać swoich przekonań tylko dlatego, że wszyscy tak robią...zresztą wydaje mi się, że teraz zwłaszcza w miastach już nie idzie 100% dzieciaków do komunii. Wymyśliliśmy z małżowinkiem że wyskoczymy w okresie komunijnym gdzieś rodzinką na jakieś fajne wakacje zagramaniczne nastawione głownie na uciechę dzieciów czy np do disneylandu, żeby też miał o czym opowiadać i nie czuł się pominięty w tej całej aferze ....a przynajmniej będzie temat klarowny, że wyjazd był czysto rozrywkowo-komercyjny bez głębszych przykrywek.
Powiem wam szczerze ze cholera mnie trafia jak widzę dzieciaki obsypane gadżetami po 2-3tysiące zł... gdzie te same ciotki z okazji wesela wciskają młodej parze z szerokim uśmiechem 200zł do koperty.
Ok wygadałam się, bierzcie poprawkę że to tylko moje zdanie i każdy oczywiście postępuje zgodnie ze swoimi przekonaniami 8)
Poza tym zazdraszczam weselicha :koko: :koko: faaajnie musiało być tak się wyszaleć, choć pewnie telefon oglądałaś tego wieczoru więcej razy niz przez ostatnie 3 miesiące :g ja przynajmneij tak miałam jak miesiąc temu wyrwałam się na cały dzień do wrocka na rajdzik nie było mnie 16godzin.... bardzo fajnych ale strasznie dłuuuugich i dziwnych godzin ^^:

Jeszcze odnośnie drugiego dziecka... ja wychodząc z porodówki chciałam być znowu w ciąży... i jakoś mi to nie przeszło :D Lekarz nam daje jakieś 1,5 roku na odpoczynek i do roboty, bo później może być niefajnie. Zresztą i tak najpewniej nie będzie, bo znowu mam sie nastawiać na prochy przed i w trakcie, raczej gwarantowane zagrożenie i na pewno gwarantowana cholestaza po 30tyg. ....to mnie właśnie przeraża, bo może się to wiązać z paroma tygodniami końcówki w szpitalu.. i co wtedy zrobić z Maksem jak teraz z psem już był problem :roll:
...ale chcemy i na pewno będziemy się starać w niedalekim czasie :D


Mmmonia.... niech moc będzie z tobą...... cóż można więcej życzyć :?

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 29 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra