Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 6:11 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: wt kwie 12, 2011 8:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 30, 2006 7:41 am
Posty: 275
Witam z wieczorka.

Mam chwilkę to napiszę co nieco :P

My już po szczepieniu mały miał dwa wkłucia i biedulek tak płakał że aż zaczoł się zanosić :(

Waga 4650 wydaje mi się że mało waży :roll: (mały okruszek) ale lek.nic nie mówiła.

Moi panowie dalej są na izolatce(u tesciowej) :wink: Natanek po zastrzykach dostał antybiotyk i tak do poniedziałku ma brać :roll:
M też na antybiotyku :roll:


violka84 postaram się żeby mnie już nie dopadło.
Przy pierwszym dziecku wcale nie miałam a teraz niewiadomo z czego....

E-misia podobno to była krew odemnie i z tego te wymioy....na szczęście więcej się nie powtozyło....

Dziwczynki na zbicie bardzo wysokiej tem. dobre są zimne okłady na łydki.(ja moczyłam tetrówki w zimniej wodzie i owijałam sobie nogi od kostek aż po kolana a na to zakładałam podkolanówki żeby mi się to wszystko jako tako trzymało 8) ) temp.spadła mi w ciagu godziny gdzie wcześniej po parecetamolu z 39st. spadała jedynie do 38,7st.

Lecę spać bo nie wiadomo jaka bedzie nocka...

_________________
:) DWA URWISY :)

Obrazek


Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt kwie 12, 2011 10:15 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hejka :)

My też po szczepieniu :) było ok bardzo mała ma 5100g zdrowa, super się rozwija, dr była aż zaskoczona jak tak się do niej śmiała że aż taki śmieszny dźwięk wydała z siebie jak by chciała w głos się zaśmiać :D tak jak u Kasieńki nawet odruch wymiotny jej humoru nie popsuł :D mała od wyjścia ze szpitala nabrała 1480g więc idealnie jak by 1 kg na m-c :) Mała miała 3 wkłucia, jedno zapłakała chwilkę, drugie zakwiliła, a to 3 się rozdarła mocno ale dosłownie 5 sek. twarda jak starsza siostra ;) Następne mamy 24 maja :) Teraz tylko w poniedziałek do okulisty :)

Ja byłam wczoraj u ginki też wsjo ok wszystko się wygoiło, macica też śliczna także bez zastrzeżeń, ustaliłam z dr antykoncepcje na teraz i na potem mam się zastanowić, na teraz tabletki Azalia a na potem rozważam pomiędzy krążkiem a plastrami, na razie póki karmię to ta Azalia mam recepty na 5 opakowań i zaczęłam od wczoraj 1 opak. zobaczymy.

Gabryśka hehe nie wiem sama zaczęła spać, starsza też od 7 tyg życia przesypiała mi całe nocki a ta od 6 takie mam już chyba ospałe dzieciaki ;)

Monia Kasieńka ja nie gotowałam po karmieniu butli, tylko zawsze z całego dnia wszystko gotowałam na wieczór a rano wodę zagotowywałam sobie i miałam na cały dzień potem tylko podgrzewałam i rozrabiałam mleko i ciach gotowe :)

Lili mhm moja koleżanka tak miała i też sie przestraszyła jak dziecku ulało się z krwią, a co się okazało to ono piło mleko z jej krwią tak samo :( Biedaczek mały szkoda takiego okruszka jak się zaniesie :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt kwie 12, 2011 11:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
My jutro mamy kolejne podejście do szczepienia.
Bilirubina na poziomie 5,7 więc nie wiem czy mały będzie się kwalifikował na podanie szczepionki.. Zobaczymy. :roll:

Bartek też nie lubi jeździć w wózku. Na początku nie protestował, a teraz coś mu nie pasuje... Uspokaja się tylko jak jeżdżę wózkiem po najgorszych wertepach. Na szczęście lubi jeździć autem.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 13, 2011 8:13 am 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
Witam
Nasze nocki są bardzo zróżnicowane bo niektóre ładnie prześpi a czasem mam wrażenie że wisi całą noc przy cycu.
Na szczęście nie mamy problemów z wózkiem ładnie śpi na spacerku nawet nie protestuje jak jest głodny, ale fakt faktem woli bardziej wyboiste drogi :lol: Byliśmy w poniedziałek na zakupach w M1 i nie miałam go we wózku tylko w foteliku to pierwsze pół godziny to się wiercił ale potem ładnie zasnął i było ok.
E-misia musiałaś się nieźle wystraszyć

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 13, 2011 2:31 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Magnolia 5,7 to wydaje mi się że powinni Ci go zaszczepić :D

U nas wózek ok, gorzej czapka, ale to większość dzieci nie lubi, Emisia nie lubiła zakładania ale potem jak już miała to ok było, a Laura potem też się denerwuje kręci głową i się wkurza jak na oczka jej zjeżdża już najmniejszą kupiłam a i tak spada...wszystkie czapki dobre w obwodzie a za głębokie jak mnie to wkurza :/
Na dworku Laura w wózku potrafi cały spacer przespać i po powrocie do domu jeszcze dośpi, nie ważne czy 30 min czy 2 h jesteśmy, ale jak jadę, a jak stanę to się kręci w markecie też nie bardzo chyba za gorąco, no ale całej jej nie rozbiorę, jej najlepiej w samym bodziaku i pajacu nie lubi być skrępowana ubraniami, mimo że używam śpiworka do gondoli :(

Ogólnie się mi Laura ustabilizowała ze spaniem jedzeniem i w ogóle i jest nam super, mama zadowolona, Emisia również i wszyscy są happy ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 13, 2011 9:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
A jednak szczepienie przełożone. Lekarka powiedziała, żeby poczekać jeszcze 2 tygodnie. Bilirubina nie jest bardzo wysoka, ale zdaniem lekarki lepiej nie obciążać dodatkowo organizmu, tylko niech maluch w spokoju zwalczy żółtaczkę.
Natomiast udało się nam zaszczepić Miłosza na pneumokoki. Darł się niesamowicie... Zastrzyk miał w nogę, która go później cały dzień bolała.
Namęczył się bidulek. :(

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw kwie 14, 2011 10:08 am 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
czesc dziewczyny, ja na dwa słowa bo u nas kryzys :(
Miki od dwóch dni płaczliwy, mało śpi, najchętniej spędzałby cały dzień na rękach. Ja niewyspana.
BYliśmy u ortopedy i naurologa (skierowano nas bo Miki był oplatany pępowiną.) Obie wizyty moim zdaniem bez sensu - ortopeda powiedział, że drugie usg stawów w wieku 3 miesiecy ( bo pierwsze juz robiliśmy i jeden staw jeszcze nie dojrzały był i trzeba powtórzyć) wiec tylko nam pokazał jak trzymać małego i tyle. U neurologa obudzony Mikus, który od rana miał problemy z brzuchem i mało spał darł sie niesamowicie, jeszcze w takim stanie nie był. Durna lekarka przeraziła mnie mówiąc, że napewno ma cos z wątrobą bo po pierwsze nadal jest żółty a po drugie dzieci z chorą wątrobą są takie płaczliwe! Tylko, że Miki wcale nie jest płaczliwy! Fakt od dwóch dni ryczał sporo ale to raczej związane z brzuszkiem ( ja zeżarłam trzy ciastka kokosanki z budyniem i poprawiłam ciastkami owsianymi z rodzynkami może to dlatego?).
Tym sposobem nadale nie jesteśmy zaszczepieni, znowu mamy mnostwo badan do zrobienia bo dociekają dlaczego ta bilirubina nadal podwyzszona.

U nas wózek też jest lubiany, czasem mam wrazenie, że Mikim zaczyna juz kimac jak zakładam mu kombinezon ;) w połowie spaceru smoczek wypada mu ust a w domu jak u E-misi dosypia.

zmykam,
pozdrawiam !!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw kwie 14, 2011 11:12 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hejka :)

Apropo forum prywatnego to tutaj jest opis co i jak i proszę wypowiedzcie się czy w ogóle chcecie??

http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.ph ... t=#5210405

Magnolia kurtka, taka niby niewielka ta bilirubina :( no ale ja ufam lekarzom lepiej coś zrobić później niż za wcześnie :)
Widzę że Miłosz jak moja Emi, do 1,5 roku nie było problemu ze szczepieniami a ostatnia dawka pneumokoków w październiku 2010 masakra dobrze że był m ze mną bo się tak wygieła i rozdarła że szok ja bym nie utrzymała, a pielęgniara bez podejścia i bilans 2 latka mieliśmy przedarty cały :( i teraz na samo wejście do przychodni jak zapomniałam książeczki Laury i poszła ze mną Emi to miała podkówkę :(

Lenka jak mnie to wkurza jak ocenia ktoś dziecko po 5 min. widzenia na wizycie :x my najlepiej znamy zachowanie naszych bobików po 24h przebywania z nimi, a to jedzenie co napisałaś nie powinno spowodować bólu brzuszka, choć tak naprawdę nigdy nie wiadomo :( Wam też ta bilirubina się ciągnie ech...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw kwie 14, 2011 9:17 pm 

Rejestracja: pt kwie 08, 2011 10:11 am
Posty: 11
Lokalizacja: Krk
Hej my tez nie zaszczepieni bo Ola ma katar od tygodnia a dzis zaczęła pokaszliwać bylismy u lekarza ok gardło ok i osłuchowo tez.....

co do wyparzania i karmienia butelka ja małej nie wyparzam co jedzenie robie to co 2 dni kupiłam płyn do mycia butelek i tym myje a moim zdaniem wyparzanie po karmieniu i tak nie ma sensu przed tak ale nie po
co do nocek to bardzo fajnie zasypia o 20 i wsteje o 3 a potem miedzy 6-7.
a i musze sie pochwalić jej waga urodzeniowa 2540 a w poniedziałek miał 5 kg w dwa miesiące... :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt kwie 15, 2011 9:40 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Mikola szkoda że mała ma katarek wrr nie lubię jak takie maluszki muszą się męczyć, a katarek naprawdę skutecznie męczy :/

Mam takie samo zdanie, cóż z tego jak się wyparzy po jak i tak bakterie zaraz osiądą ;)
W ogóle to już nie rozumie sterylizacji, dla mnie to już największa głupota, wyjałowioną butelką dawać dziecku jedzenie gdzie ono ma bakterie w przełyku itd. poza tym bakterie też uodparniają, a butelką posługujemy się tylko my i nasze dziecko więc tam są jego bakterie, zresztą nawet po porodzie dziecko kładzone jest u mamy m.in. z tego powodu żeby na jego skórze osiadły bakterie jego mamy :)
Wszystko w granicach rozsądku.
Ja wygotowywałam 3 m-ce raz dziennie, a potem w ogóle chyba ze coś nowego kupiłam to od razu umyłam porządnie pod gorącą wodą i tyle :)

A ten płyn jest fajny co pisze Mikola :)
Ja myje normalnym pur balsam tylko nie dużo używam i dobrze płukam :)

Pisać baby :)
Miłego weekendu :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt kwie 15, 2011 12:41 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Hej,

to ja zaglądam na chwilkę ;)

Jestem u rodziców z małą - tu net chodzi bez zarzutu, nie to co u mnie :(, więc piszę :)
Korzystam i leczę zęby po ciąży...byłam też u fryzjera ;) Od razu samopoczucie troszkę lepsze, choć zbyt wile się nie zmieniło :)
Agatka fajniutka, ale tez domaga się ciągłego kontaktu, wiszenia na rękach itd...
Dziewczynki życzę zdrówka Waszym dzieciaczkom - żeby te zółtaczki minęły...

E-misia mam podobne zdanie odnoście sterylizacji :) A teraz, jak mała ciągle pakuje piąstki do buzi, to dopiero się zaszczepia bakteriami ;)

Lenka ja też niewyspana.... Mała ostatnio śpi do 2-3 w nocy, a potem nie może zasnąć, przewraca się i pokwękuje... i tak od kilku dni męczymy się aż do rana...Tyle, że ona w dzień odeśpi, a ja już nie mam na to czasu :(

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt kwie 15, 2011 1:33 pm 

Rejestracja: pt kwie 08, 2011 10:11 am
Posty: 11
Lokalizacja: Krk
hej co do sterylizacji t o widzę ze mamy takie same zdanie :D
ale mam cisze w domu ... starszy Mikołaj poszedł do babci Oleńka spi a ja sobie czytam własnie zaczęłam czytac złodziejkę książek fajna sie wydaje... miłego weekendu


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt kwie 15, 2011 2:13 pm 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
hej babki,
u nas kryzys minął, nie był długi, półtora dnia :) Miki śpi ładnie, wczoraj na wieczór zasnął od razu po żarciu odlożony do łóżeczka ( co sie rzadko zdarza, bo zazwyczaj z pól godziny lulam go na rękach - jak to u was wygląda?), je bez protestów i wogóle jest lepiej. Teraz siedzi w leżaczku bujaczku i mu oko leci ;)
Jak tam wasza dieta? ja nadal bez nabiału, lekarz kazał powoli wprowadzać, zobaczymy jak bedzie, mam nadzieje, ze dobrze bo tęsknie strasznie za jogurtami i kaszką manną ;)
Viola super, że udało Ci sie wyrwać do fryzjera!! ja też byłam ale tylko podciąć grzywkę, chciałabym zrobić balejaż jak zwykle ale pewnie jeszcze dużo mleka upłynie w laktatorze zanim mi sie uda ;)
Póki co szykuję sie na basen w sobote lub niedzielę!! nie moge sie doczekać. Byłam u ginekologa, wszytsko okej, pytałam go o pas na brzuch, powiedział, że można. Czy któras z was stosuje? Mi zostało 4 kg za dużo i brzuch sflaczały lekko i strasznie mnie to drażni, nie wchodze w moje spodnie!
jeszcze apropos laktatora, którym pracuje po każdym karmieniu zbierając na zapas ( bo basen ;)). strasznie ciężko mi to idzie, czy trzeba ten laktator jakoś szczególnie przyłożyć? Bo oczywiście wyrzuciłam instrukcję przed przeczytaniem ;)
Mmmonia gdzieś ty?
No i Miki zasnął a bateria w lezaczku bujaczku padła :shock:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt kwie 15, 2011 10:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Jestem jestem.
Qrcze teraz to ja mam kryzys :? Aż się z mężem pokłóciłam i jeszcze mi gorzej. No bo jak to jest... On jest albo w pracy, albo śpi po pracy, albo na meczu, albo coś załatwia z szefem albo na targach albo diabli wiedzą gdzie. Potrzebuję go w domu choć na godzinkę żeby mnie odciążył, żebym mogła spokojnie się wykąpać czy bez pośpiechu zjeść, już nie wspomnę, że chciałabym poleżeć chwilkę czy wyjść do ludzi. Doskwiera mi ta rwa cały czas i nawet nie mam kiedy pojechać na jakieś rehabilitacje a to co robię w domu naprawdę robię sto razy wolniej bo ten ból jest okropny. Nie wiem jak okna pomyję na Święta.
Mikołajek jest kochany i grzeczny (no może dziś trochę marudzi i tylko tuli się do cyca) i gdyby nie ten mój kręgosłup to jakoś bym sobie radziła a tak to naprawdę potrzebuję pomocy w obowiązkach domowych. Bo o przyjemnej chwili dla siebie to już w ogóle mogę zapomnieć. Już takiego nerwa mam, ze najchętniej to pojechałabym z małym do rodziców i mimo, ze mama pracuje to chociaz rano czy wieczorami miałabym towarzystwo :(
Straszne to jest bo na początku mąż tak dużo mi pomagał a teraz nagle mu się odmieniło :(
I jeszcze chciałby żebym wieczorem czekała na niego piękna , pachnąca i z siłą na seks :?

Przepraszam za żale ale po prostu już mi dziś ręce opadły kiedy po tygodniu niewidzenia się prawie z nim dowiedziałam się, ze jutro idzie na mecz a w niedzielę gdzieś z szefem :(

A poza tym dobrze. Mikołajek dwie noce ostatnie spał od północy do 7 rano, tylko mi piersi rozsadzało ;) i lakator raz poszedł w ruch, bo nie chciałam małego wybudzać na jedzonko.
Byliśmy u pediatry bo nie wiedziałam czy on kaszle z przeziębienia czy może mleczko (serek) mu tam gdzieś w gardle przeszkadza. No i chyba mu coś przeszkadza i próbuje to odkaszlnąć czasem bo lekarz osłuchał go i obejrzał i nic nie stwierdził. Waży 5400 czli od wyjścia ze szpitala przytył 2400.Nie wiem czy nie za mało, taki drobny mi się wydaje. Choć dziś byłam u szwagierki - wyszła ze szpitala z 5dniową Oliwką - i wzięłam malutką na ręce to jak worek cukru takie piórko leciutkie hihi Nie chce mi się wierzyć i już nawet nie pamiętam że Mikołaj też taki był. A teraz już jak go ubiorę w dresik czy dzinsy to taki chłopczyk fajniutki.


Co do diety to mi by się przydała odchudzająca bo zamiast chudnąć to tyję
:shock: :roll: Teraz wchodzą te biszkopty i ciągłe podżeranie, ale ja naprawdę wiecznie głodna jestem i to głodna na słodycze :)
Jeśli chodzi o dietę pod kątem karmienia to coraz różnorodniej jem, i smażone mięsko i budyń i jabłko surowe. Mam ogromną chęć na sok grejpfrutowy ale to chyba byłoby przegięcie :roll:

Lenka Mikołaj usypia albo przy cycu i kładę go do kołyski - czasem się budzi i bawi albo woła dalej jeść; a czasem sam zasypia w kołysce przy karuzeli (tak jak teraz). A jaki Ty kobito masz laktator? Ja mam tufi czy jakoś tak elektryczny i jest naprawdę świetny, przykładam do piersi i samo się pompuje i ściąga; tylko na maxa trzeba go podkręcić aż czasem boli.


uuuuu ja to elaborat dopiero stworzyłam, jestem lepsza od emisi :D

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 16, 2011 6:12 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 30, 2006 7:41 am
Posty: 275
Hejka :)

Mały od 5 cos się spina(kupka niechce wyjść :twisted: )i nie daje pospać :roll:

Wczoraj moi panowie wkońcu wrócili :D
Natanek jeszcze trochę pokasłuje ale pozatym ok.


Małemu po trądziku zostały takie chropowate poliki i lek.kazała odstawić nabiał :roll: Podobno to skaza :?
Aż się boję co ja będę jeść :roll:

_________________
:) DWA URWISY :)

Obrazek


Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 16, 2011 11:45 am 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
Mmmonia przemów chłopu do rozumu! to nie jest tylko Twoje dziecko ale Wasze!Tym bardziej, że masz problem z kręgosłupem! Jeśli Cie to pocieszy to mój mąż nie pomaga przy pracach domowyh ( bo przecież ciężko pracuje, pfffff) ale na szczęście rozumie, że dla zdrowia psychicznego muszę czasem wyjść (no jak do tej pory udało mi sie raz - na zakupy do galerii) i chętnie zajmuje sie wtedy małym. Odciągam mleko i zostawiam ich z butelką. Dają radę chłopaki i Miki zaczął wreszcie uśmiechać sie też do taty bo wcześniej tylko do mnie :D No cóż te początki są trudne dla małżeństwa, tym bardziej, że do tej pory byliśmy tylko i wyłącznie skupieni na sobie. Ale napewno wszytsko sie ustabilizuje, trzeba to przetrwać.
Ja też jem strasznie dużo słodyczy ale biszkopty akurat nie mają wzięcia ;) bardziej ciastka owsiane, petitki i Lu musli. Laktator mam Medele - ręczny. Już sobie radzę, poprostu mało mi leciało bo odciągam po karmieniu to co zostaje i zbieram na zapas. Ale wczoraj zrobiłam eksperyment - to co odciągnęłam przez cały dzień dałam Mikiemu na wieczór butelką i spał od 19:30 do 1 !! Zjadł około 90 ml. SSąc pierś chyba dzieci bardziej sie męczą i jedzą mniej stąd pobudki co 2 h. Butelkę mam dr.Browna, ona ma smoczek taki, że Miki też musi possać troche jak pierś żeby leciało i ona nie zaburza odruchu ssania.
I ok 24 odciągnęłam z napompowanej piersi i leciało bardzo ładnie - mam zapas na dziś ;)(no bo ten basen!)

Lili: Miki też stękał rano ale wyszło ;)

piękna dziś pogoda pewnie spacerujecie ze swoimi bobaskami :) my też sie wybieramy na przechadzkę a jutro planuje wyprawe do Łazienek! :D i pytanie jeśli wezme ze sobą odciągniete mleko w butelce ( bo przeciez narazie nie wywalę cycka bo zimno i jakoś nie mam ochoty) to czy ono nie bedzie za zimne??


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 16, 2011 2:45 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Lenka podgrzej sobie to mleczko lekko i jeśli masz to włóż na spacer w taki termosik na butelki albo jakieś inne cóś co trzyma temperaturę. J atak robię, bo nie lubię z cycem na wierzchu latać. :D

Dziś była poważna rozmowa z mężem. Zooooobaaaaaaaczyyyyyymy 8)

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 17, 2011 6:48 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hejka wieczornie i niedzielnie :D

Violka zazdraszczam :P jejku ja już w piątek jadę do rodziców m i mojej mamy :D ech jeszcze nikt prócz teściowej nie widział Laury tylko foto ;) ale to nie to samo, także czekają nas chaupki, chaupki i jeszcze raz chaupki :D
Pokaż fryz :)

Lenka U nas to zazwyczaj Laura zasypia przy cycu i odkładam, czasem trzeba pobujać ale to tylko w dzień i zazwyczaj po południu :) A pamiętam że bujaczek był u starszej najlepszym usypiaczem jak nie usnęła przy mleku ;) Ja diety nie trzymam wczoraj jadłam nawet młodą białą kapustę i nic wsjo ok jedynie więcej pierdków ale ani kolki ani wzdęć nic :D
Ja mam zamiar kupić sobie tzw. tube wyszczuplającą, a mam takie spodenki rajtki modelujące :) jeszcze nie zakładałam ale najwyższa pora ;)
Mnie po Laurusi nic nie zostało po Emi mam 2 kg jeszcze a w ogóle chce 7 schudnąc 65 kg marzenie moje :D
Wiesz co ja też sobie nie radzę z laktatorem zdecydowanie wolę dać pierś, ale zauważyłam to samo że z piersi mniej zjada a częściej
:roll: :roll: Ja mam TT ręczny i tak samo jak Ty po karmieniu to 10 ml odciągnę max.

Monia ee chyba nie pobiłaś mnie jeszcze ;)
U mnie na odwrót ja żrę bo jedzeniem się tego nazwać nie da...5-6 razy dziennie plus ciągle coś ciapie pomiędzy, 2 obiady czasami, normalnie wstaje i od razu muszę się musli zapchać bo inaczej żołądek przyrasta jak bym w ciąży była, tylko że wszystko ze mnie wyparowuje...i chudnę :shock:
Wiesz co z mężem to uważam że faceci inaczej podchodzą od nas oni by chcieli żeby dzieci wyskakiwały od razu takie co by iść z nimi na spacer za rękę albo w piłkę pograć, a tu leży taki mały klusek z którym nie wiadomo co zrobić...mam nadzieje że sobie wyjaśniliście wsjo i dojdziecie do porozumienia, musi zrozumieć że to nie czasy naszych rodziców że kobiety pracowały na pełen etat, zajmowały się dziećmi i wszystko same robiły w domu a dodatkowo na wieczór gotowały obiad na następny dzień ;)

Lili Ja też sie martwię czy moja nie ma skazy...ciałko aksamit a buzia szorstka, w kaszce jak papier ścierny dodatkowo w brwiach jej się ciemieniucha zrobiła i natłuszczam i wyskubuje :(

Ja dziś cofnęłam się w czasie i szalałam z Emi w piaskownicy :D baby, babki, babeczki, zamek i fosa haha mama rules ;)

Dziewczyny ja też jakoś się wstydzę karmić w miejscu publicznym, a tym bardziej na placu zabaw...gdzie są dzieci, inne mamy to zrozumieją bo same miały maluszki ale dzieci mogą się zdziwić :( tylko raz karmiłam w pokoju matki i dziecka w galerii...

Jutro jedziemy do okulisty z laurą trzymajcie kciukasy :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 17, 2011 11:45 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Monia, mój mąż też ma swój świat i zbyt często liczyć na niego nie mogę. Fakt, że pracuje dużo, ale jak już ma wolne to woli coś porobić w garażu, albo w ogrodzie... :roll:
A jak już wymuszam na nim żeby choć trochę mi pomógł, to zajmuje się tylko Miłoszem, bo starszy i rozumniejszy.

Dzisiaj była u mnie mama i pomyła mi okna. Gdyby nie ona to chyba na Święta byłyby brudne, bo naprawdę nie mam kiedy zabrać się za porządki. A jak mam kiedy, to po prostu nie mam siły.

Bartuś jest kochany :) Usmiecha się już ładnie i zaczyna gugać.
I jest już co dźwigać, bo waży 5900.
W nocy budzi się 2x na karmienie.

Ja diety nie trzymam. Jadłam już chyba wszystko prócz fasoli. :)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn kwie 18, 2011 7:59 am 

Rejestracja: pt kwie 08, 2011 10:11 am
Posty: 11
Lokalizacja: Krk
musze sie pochwalić ola bo spi ciągiem w nocy 8 godzin a ja w koncu wyspana


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 37 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra