Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 3:04 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pt mar 18, 2011 11:41 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hejka :)

weekend się zaczyna to pustka ;)

martwię się znowu kupkami (jak to sowa określiła ulubionym tematem młodych mam ;)) dziś Lauruś zrobiła taką zieloną jak skórka limonki normalnie...jeszcze dobrze nie zdążyłam nic powprowadzać do menu tak naprawdę. A nie miała wczoraj nic żeby na kolkę wskazywało ani nic, normalnie kupka i tyle. Przy niektórych się męczy jak by biegunkę miała i strzela aż w pampka, ale pruta i robi wiele tych kup więc nie martwi mnie to akurat tylko sam kolor...a może to po żelazie który zażywałam do przedwczoraj??sama nie wiem...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt mar 18, 2011 11:56 am 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
E-misia no co Ty weekend już? ;) 8) Szczęśliwi i młode mamy czasu nie liczą :lol:

Co do kupek - u nas też zdarzają się zielone, ale coraz rzadziej. Na początku było ich więcej. Żelazo zażywałam i zażywam nadal i tak jakby nie miało to wpływu... :roll: W sumie nie wiem, od czego są zielone, ale podobno przy karmieniu piersią mogą czasem takie wystąpić, chyba ważne żeby cały czas takie nie były.

Chciałam się pochwalić wczorajszym sukcesem małej - spała od 19:30 do 1 w nocy bez przerwy! :D Aż 5,5 godziny :shock: Mam nadzieję, że utrwali jej się ta nocna przerwa.

no to idę do galerii... :) Też powinnam coś świeżego wrzucić, może znajdę dziś chwilę - jak mała księżniczka pozwoli... ;)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 18, 2011 12:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Hejka!
Mój terrorysta daje popalić ostatnio :? Wczoraj od 6 do 15 koncert na sto fajerek. Na rękach na chwilę dobrze, w kołysce na chwilę, w bujaczku na chwilę. Ciągły ryk. Uspokajał się przy cycu no ale przecież nie mogę dziecka przez 9 godzin non stop cycować :roll: Ja głodna, brudna, już zła też ech Nie wytrzymałam i dałam 120 ml NAN. I po jakimś czasie spokój. Mąż wrócił z pracy to ja zjadłam i w kimę na 2 godziny.
Dziś koncert od nowa. Już sama nie wiem co to , czy to kolki czy co. Mi bardziej wygląda na humorki :roll:

e-misia ja też mam odwieczny problem z kupkami. Po tej butli sztucznego zrobił 2 normalne, a tak to albo lekko zielone, albo ze śluzem :? Lekarz kazał obserwować, a jak mu mówię, że takie są to nic z tym nie robi. Słyszałam, że po żelazie mogą być zielone (ale to raczej w trakcie brania) albo przy dużej ilości jedzonego nabiału. Ja od wczoraj nie jem nic nabiałowego, ale czy to pomoże? Do d*** taka dieta, zapycham się pieczywem, wędliną i biszkoptami. A no i gotowaną marchewką.
W życiu przy takiej diecie nie schudnę, bo ciągle głodna jestem
:oops:

edyta co tam u Was...

sowa fajowe fotki. Ale przede wszystkim dobrze, ze się odezwałaś. Naprawdę myślałam, ze coś się stało :oops:

A ja od wczoraj plamię na czerwono. Czyżby to początek okresu? Juz? :roll:

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 18, 2011 12:33 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
mmmonia moja też majuda mała - właśnie wisi mi na rękach... :roll:

udało mi mi się coś wrzucić do galerii :)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 18, 2011 2:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 29, 2010 5:07 pm
Posty: 154
Lokalizacja: Kraków
Dzisiaj Piotruś miał szczepienia. Nawet był dzielny i nie płakał.
(Ma to chyba po mamie, mnie zawsze fascynowała igła ze strzykawką :) )
Przy okazji było mierzenie i ważenie. Z Piotrka mały klocuszek się robi waży 5250 g i mierzy 58,5cm.
W nocy przeżyliśmy pierwszą prawdziwą kolkę. Ja osobiście byłam przerażona bo moje ukochane maleństwo tak płakało i krzyczało jak jeszcze nigdy. Dobrze że mąż się na to obudził bo sama byłam w takim stanie że do dwóch nie potrafiłam zliczyć. Ale daliśmy radę po 15 minutach było już wszystko ok. Lekarka zaleciła nam na kolki Delicol. Podobno ma pomóc.
Hmm zobaczymy.
Po ostatnich badaniach okazało się że ma również za wysoki poziom potasu i musimy wykonać jeszcze jedno badanie żeby wykluczyć czy coś z nerkami się nie dzieje. Taki potas to możliwa pozostałość po mojej cukrzycy ciążowej. Mnie w sumie przeszło ale muszę się wybrać na kontrolne badanie obciążenia glukozą. Obecnie pomiary wychodzą mi dobrze i raczej nie powinnam się tego testu obawiać, ale jakoś mam mieszane uczucia.

Pogoda jest okropna i nie sprzyja spacerom więc od środy siedzimy w domku bo pada i okropnie wieje. Plus tylko taki że dziecko pięknie śpi przy takiej aurze i mam więcej czasu dla siebie i domowe obowiązki :)

_________________
Obrazek Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 18, 2011 2:31 pm 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
hej dziewczyny
Sowa fajnie, że jesteś :) ja też mam czasem wyrzuty, że internetuje ale to uzależenie już, cóż coś trzeba mieć - palić nam nie wolno, pić tym bardziej ani po klubach sie włóczyć ;) pozostają seriale na onet vod i internet ;)
violka - serdeczne gratulacje długiego snu córeczki!! oby jej tak zostało ;)
mmmonia też uwielbiam serki, jogurty i jak Miki zaczął płakać to przez dwa dni nie jadłam ale nic to nie zmieniło. Teraz mamy tak, że mały pręży sie i płacze przez mniej wiecej połowe karmień w ciągu doby - na szczescie jestem w stanie go dosc szybko uspokoić ( zamiera zawsze w pozycji pionowej z głową na moim dekolcie - polecam, dziecko czuje sie dobrze a i dla mamy to jest bardzo przyjemne) ale przez to mało je i znowu budzi sie za godzine, possie kilka minut i ryk. Nam lekarka poleciła ESPUTICON, dałam mu wczoraj 2 kropelki wieczorem i noc super ale od rana to samo. Bedziemy tez stosować krople sab simplex - podobno jakis cud dostepny tylko w NIemczech. Lekarka zezwoliła.
U nas w kupkach też śluz ale to podobno normalne przy karmieniu piersią?

Dla rozweselenia śmieszna historia - musiałam wczoraj sama pojechać do szpitala z małym na kontrole bilurubiny i usg stawów bo mąż nie mógł sie wyrwać z pracy. Obawiałam się tego, bo w szpitalu mielismy spedzić ze 4 godziny. Tak czy owak, spakowałam siebie i małego, zadzwoniłam po taksówkę (oh głupia ja, że nie zrobiłam tego prawa jazdy!). Taksówkarza musiałam sterroryzować bo stanął tak, że zablokował przejazd tramwajom i chciał odjechać a ja jeszcze nie zdążyłam przypiac fotelika. Nakrzyczałam na niego, tramwaj dzwonił a do tego pozniej gosc dostał ochrzan od policji, która nas obserwowała. Mnie to nie ruszyło - dziecko najważniejsze ;) W szpitalu poszło nam super, generalnie widzę, że jestem w stanie wszytsko robić jedną ręką ( w drugiej fotelik lub synek). Zdarzyło sie WSZYSTKO czego sie obawiałam - mały przesikał pieluszkę i swoje ubranko, ulało mu sie na niego i na mnie :D ze wszytskich opresji wybrnęlismy jednak super :D Bilurubina spada i w niedziele jedziemy do warszawy :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 18, 2011 2:38 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Hebihime z tym potasem to i moja coś miała jeszcze w szpitalu... ale zwalili to na nadmierny ubytek masy ciała - było już te 10%.
Ja robię obciążenie glukozą w czwartek... I boję się, że to nie koniec przygód cukrzycowych... :roll: moje cukry z końcówki ciąży i obecne nie różnią się... może taka moja uroda, że nigdy bardzo niskich nie miałam.., ale ten test wszystko wyjaśni.. :roll:
A Piotruś duży :) Moja na szczepieniu miała 4090 :) I ryczała jak bóbr :(

widzę, że sporo dzieciaczków ma przygody kolkowe :( Zazdroszczę rodzicom, którzy tego nie przeżywają. ciągle szukam sposobów na ukojenie bólu małej - u nas ataki są ok. 16-17. Ostatnio pomaga okap kuchenny ustawiony na maxa - mega szum ;)+trzymanie i kołysanie na rękach małej zawiniętej w kocyk...
Jak macie jeszcze jakieś metody, to piszcie - będziemy się ratować :)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 18, 2011 2:48 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Lenka... ale się uśmiałam :lol: Ja zawsze boję się, że mała zrobi u lekarza mega kupę :) I już do Wawy - fajnie :)
Mama tez mi ściąga z Niemiec te cudowne ponoć kropelki :) No i zobaczymy, czy pomogą.
Co do pozycji, którą opisujesz - ja tez własnie tak małą tulę - bardzo to lubi i uspakaja się :)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 18, 2011 6:24 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Lenka79 haha dobra jesteś :lol: ja tak miałam z Miśką zawsze albo zrobiła kupę jak wychodziliśmy albo u kogoś w gościach a że już spora była i jadła słoiczki to zapach się szybko roznosił i było zazwyczaj co wyjmować ;)

Tak te kropelki sab to podobno cudeńko po prostu jak dziecku po niczym nie przechodzi kolka to po tym na bank przejdzie :)
Ale te nasze odpowiednik dla dorosłych Espumisanu - Esputicon też są luks :)

Violka Współczuje tych kolek to musi być straszne :(

Moja też najlepiej lubi pionowo na mnie być lekko się odchylam i sobie tak leży albo dźwiga głowinę ;)

Hebihime o jaki fajny już klocuszek :D

Monia kurtka nie wiem, u nas śluz raz na czas, ale kolor mnie dziś osłabił już 3 były takie mocno zielone dziś :( No nabiału to ja full zjadam, mleka jak i jego przetworów :/


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 18, 2011 9:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
My wczoraj byliśmy na kłuciu... dałam mu cyca w trakcie i tylko na chwile zapłakał, a za moment już szukał czy mu żarcia nie schowali 8)
My szczepiliśmy 6w1, bo i tak mieliśmy w zaleceniach acelularną czyli bezpłatne odpadały.
Wy na co się zdecydowałyście?? Szczepicie na coś dodatkowo?
Nasz koksik ma już 5350 i 57cm wg pomiarów lekarki. We wt była ostatni raz położna (6 razy przylazła) i jej wyszło 5190 ;) Czyli będzie coś w tych granicach ale jest już co przez ramię przerzucać oooj jest 8)

No i mamy małe zmartwienie, bo ze względu na częste zasinienie okolic ust małego dostaliśmy skierowanie do kardiologa. Może to oznaczać jakieś dziurki w przegrodzie między przedsionkami serduszka :(
I tu fajny zonk, bo w mojej wichurze jest jeden kardiolog dziecięcy i zapisaliśmy się na .... uwaga.... 3 października :shock: Prywatnie koniec kwietnia....
Oczywiście czekać nie będziemy i po małych manewrach wizytę mamy w tą środę 8) Alternatywą była wycieczka do Poznania.. tam najbliższe terminy na kwiecień- oczywiście prywatne. Obywatelu płać składki, ale jak coś to se radź :evil:

Odnośnie kolek i cudownych środków - my używamy obecnie Delicolu 2-3 razy dziennie w trakcie karmienia cycem. Sab Simplex taki cudowny dla nas się nie okazał bo młody przy nim zjadł 100 wyrzygał 200. Podaliśmy mu go 3 razy jak miał miesiąc... i od tamtego czasu lecimy na Delicolu. Swoją drogą fajne ceny za niego mają... na naszej ośce w punkcie aptecznym 48zł, w aptece w innej miejscowości 17zł 8)
Sab Simplex też jest sprzedawany w Czechach, jeśli ktoś ma bliżej.

Nam pomaga obecnie kładzenie na pleckach na moich kolanach ale tak wzdłuż, lekkie kołysanie i masaż brzuszka+obowiązkowo smok. Nóżki ma wyżej więc bączury lecą, kołysanie uspokaja, a smok zatyka górną dziurkę, by dolną łatwiej leciało 8) Dzisiaj też go ponosiłam ' na samolocik' i też się ładnie uspokoił i wypierdział, bo bączkami tego nazwać się już nie da :roll:

Emisia to ty pisałaś o okuliście po fototerapii ? Zapytałam o to mojej znachorki, bo Maks leżał 5 dni i nocy pod światłami i spojrzała na mnie dziwnie, że to nie może trwale uszkodzić wzroku, więc badania nie są konieczne. Co innego tlenoterapia w inkubatorze, ale tego uniknęliśmy.

Lenka zuch dziewczynka :D i fajnie, że już po żółtaczce.
My maksymalny pomiar bilirubiny mieliśmy prawie 19 czyli już patologiczna. Wypuścili nas w okolicach 13 i już nie nękali powtarzaniem pomiarów. Żółty był jakoś do końca 6 tygodnia, oczywiście coraz słabiej. Ponoć przedłużać się może min. gdy matka ma zerową grupę krwi.

Aaaaaa jeszcze a propos ulubionego tematu młodych mam :D
Żelazo ma wpływ na kolor kupek obojga w tym łańcuchu pokarmowym, dodatkowo bilirubina jest wydalana przez kupalki i też zmienia ich kolor. To usłyszałam jak w szpitalu zobaczyłam szpinakową papkę w pieluszce 8)


się naklepałam :ddd:

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob mar 19, 2011 1:30 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hejka :)

Sowa o widzisz, zawsze są wyjątki od reguły ;) jesteś pierwszą osobą której dziecku nie pomogły sab, ale przecież każdy jest inny, nawet u tej samej osoby w różnym czasie ta sama rzecz działa inaczej.
U mnie 2 ciąże z 2 dziewczynkami z dwojga tych samych rodziców w nie dalekim odstępie i takie różne pod każdym względem że hej ;)
Mój szwagier synkowi dawał te same krople i też tak płacili i starczały im na tydz. :roll: także 200 stówy na same krople, a gdzie reszta ...
Ja mieszkam blisko Czech ;)
Co do lekarzy i ich przyjmowania to pożal się Boże...mojej kol. mama na biopsje chciała iść bo wyszło jej coś w piersi poszła pod koniec stycznia a oni do niej że w TYM ROKU nie ma już miejsc!!! padłam...oczywiście musiała iść prywatnie, ja miałam to samo z ginem, chciałam iść państwowo poszłam w połowie czerwca z wynikiem bety a w recepcji babka do mnie że 20 września najwcześniej 8) czyt. połowa 5 m-ca ;)
O też fajny już chłopczyk 5 kg to jest co dźwignąć, ale jak podniosę moją Emi 14 kg to mi się Laura mi się piórko wydaje ;)
Mój T tak samo buja małą jak niespokojna, ja wolę na sobie :)
Tak kazał nam pediatra skontrolować wzrok od niczego po tej fototerapii mimo okularków.
O trochę mnie uspokoiłaś poza tym sama mam jeszcze czarne stolce więc jeszcze krąży we mnie to żelazo. dziś już miała żółtą i ciutkę zielonej także ok

Muszę się pochwalić dziś Lauruś sprzedała pierwszy świadomy uśmiech do mnie hi hi Jezu jak takie pierdoły cieszą :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob mar 19, 2011 3:45 pm 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
E-misia masz racje dwoje dzieci tych samych rodziców a tak różni przecież z Piotrusiem ja nie wiedziałam że mam syna tylko się cichutko odezwał że jest głodny a kolki to ja nie wiedziałam co to jest a Kubuś jak jest głodny to go prawie cały blok słyszy tak krzyczy no i kolki też męczą. W szpitalu mi dr powiedziała żeby nie podawać herbatki z kopru bo to tylko pogarsza kolki lepiej podać rumianek z ziarenkami anyżu.

A tak w ogóle to jesteśmy już w domu, wczoraj rano nas wypuścili ale byłam u mamy a wieczorem byłam tak zmęczona że nie włączałam kompa. Wszystkie wyniki dobre a Kubuś zdrowy, przepisała nam tylko calcium w ampułkach po 5ml i mam podawać przez 5 dni. Dziewczyny ale najedliśmy się z mężem strachu na tym ostrym jak mi powiedziała że taka wysypka może występować przy sepsie ja się od razu popłakałam, a potem już w szpitalu jak zobaczyłam że krew mu pobierali z główki a w rączce miał wenflon :cry: Na szczęście tylko na strachu się skończyło i na dwóch nocach w szpitalu :cry:

mmmonia ja w zeszłą sobotę normalnie zaczęłam krwawić jak przy @ i tak się zastanawiam czy tak szybko można dostać. w przyszłym tygodniu idę do gin to się go zaraz zapytam czy to normalne.

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz mar 20, 2011 3:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
E-misia pisze:
Hejka :)

weekend się zaczyna to pustka ;)

martwię się znowu kupkami (jak to sowa określiła ulubionym tematem młodych mam ;)) dziś Lauruś zrobiła taką zieloną jak skórka limonki normalnie...jeszcze dobrze nie zdążyłam nic powprowadzać do menu tak naprawdę. A nie miała wczoraj nic żeby na kolkę wskazywało ani nic, normalnie kupka i tyle. Przy niektórych się męczy jak by biegunkę miała i strzela aż w pampka, ale pruta i robi wiele tych kup więc nie martwi mnie to akurat tylko sam kolor...a może to po żelazie który zażywałam do przedwczoraj??sama nie wiem...


Mi pani pediatra powiedziała ze kupki zielenieja z czasem. W sensie jesli zrobila tuz po przewijaniu i mineło troche czasu do nastepnego przewijania to tak moze być

Ja przyszłam pochwalic córcie. Po pierwsze odpadł nam wczoraj wreszcie kikut i mamy juz pępuszek bez :) a po drugie to mała wczoraj zżarła dwie piersi o 21 a potem dopiero o 4:30 :) Ja spałam już o 22 wiec udało mi sie przekimac 6,5 godziny non stop. Potem jadła o 6-tej ale potem znów spałyśmy do 9:30 wiec dzis sie wyspałam wreszcie

monia to kryzys laktacyjny 6-tego tygodnia obstawiam. Nie dokarmiaj dziecka tylko sama duzo jedz, duzo pij i karm czesto (nawet cały dzień). Za pare dni bedziesz miala nawał i dziecko sie uspokoi

Hebihime to masz juz sporo szczescia do targania

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz mar 20, 2011 8:55 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
witam :)

Edyta cieszę się, że z małym wszystko dobrze :)

Kikap gratuluję takiej nocki :), ale jednocześnie mam pytanko: jak moja przespała ostatnio 5,5godz., co się nam wcześniej nie zdarzyło (spała max.4 godz.), to dostałam zapalenia jednej piersi :( Obudziłam się na karmienie już z bolącą piersią i twardą jak kamień - nakarmiłam małą i potem była już miękka, ale ból się utrzymywał... Potem zauważyłam, że pierś jest zaczerwieniona od dołu i gorąca. Do dziś mnie jeszcze boli, ale już mniej. Nawet kapusta nie chce za bardzo pomóc tym razem. Gorączki na szczęście nie mam. I pytanie: jak Ci się udaje tego uniknąć?? ;)

Mmmonia nie wiem, jak szybko Ci się skończyło plamienie po porodzie, ale położna mówiła mi, że może być tak, że już przestanie się plamić i będzie kilka dni ok, a potem znów zacznie się plamienie... Ja miałam tak, że 1-2 dni bez plamienia, a potem znowu wracało. Mam nadzieję, że już mi minęło, bo od 3 dni już nie plamię.. :roll:

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz mar 20, 2011 9:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
violka84 pisze:
witam :)

Edyta cieszę się, że z małym wszystko dobrze :)

Kikap gratuluję takiej nocki :), ale jednocześnie mam pytanko: jak moja przespała ostatnio 5,5godz., co się nam wcześniej nie zdarzyło (spała max.4 godz.), to dostałam zapalenia jednej piersi :( Obudziłam się na karmienie już z bolącą piersią i twardą jak kamień - nakarmiłam małą i potem była już miękka, ale ból się utrzymywał... Potem zauważyłam, że pierś jest zaczerwieniona od dołu i gorąca. Do dziś mnie jeszcze boli, ale już mniej. Nawet kapusta nie chce za bardzo pomóc tym razem. Gorączki na szczęście nie mam. I pytanie: jak Ci się udaje tego uniknąć?? ;)

Mmmonia nie wiem, jak szybko Ci się skończyło plamienie po porodzie, ale położna mówiła mi, że może być tak, że już przestanie się plamić i będzie kilka dni ok, a potem znów zacznie się plamienie... Ja miałam tak, że 1-2 dni bez plamienia, a potem znowu wracało. Mam nadzieję, że już mi minęło, bo od 3 dni już nie plamię.. :roll:


A kto ci powiedział ze udaje mi się tego uniknąć. Nie jest czerwona i gorąca ale jedna piers mnie boli. Staram sie nie dopuszczac do przepełnienia tej piersi i zakładam stanik ciut za duzy zeby piers miała wiecej luzu i robie sobie gorące okłady

Co do plamienia/krwawienia to ja juz trzeci raz dzis zaczelam krwawic a dzieje sie podobno tak ze skrzepy naskorka ktore są uswane z krwia w trakcie połogu czasem zatykają ujście pochwy i dlatego krwawienie ustaje na dzień,dwa a nawet na pare. Potem w trakcie chodzenia/wstawania to sie samo odtyka i zaczynamy plamic. Mozemy krwawic do 6-7 tygodni po porodzie i przerwy sie zdażają.

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz mar 20, 2011 9:27 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hej :D

kikap pisze:
Mi pani pediatra powiedziała ze kupki zielenieja z czasem. W sensie jesli zrobila tuz po przewijaniu i mineło troche czasu do nastepnego przewijania to tak moze być


A to to wiem że utleniać się lubią, ale one były zielone po wykupkaniu, w każdym bądź razie są już ok bez śluzu i takie jak powinny :)

Co do pępka to też mieliśmy tyle czasu, odpadł jakoś zaraz po 3 tyg. z Emi to samo miała też coś 22-23 dni, masakra to jest tyle czasu trzeba uważać i to podwijanie czy wycinanie pampków wrr

Ja też krwawiłam, przestałam na 2 dni i od nowa plamienie a teraz mam takie resztki czyt. podbarwiony śluz :)

A jak tam Wasze powroty do życia łóżkowego po porodzie?

Moja dziś spała od 21-2 a potem gdzieś 2:30-7:30 więc 2 razy po 5 godz. ale jak po tym drugim razie się obudziłam to lewa pierś co nie ssała to wielka twarda i ciepła, ale jak odciągnęła to ulga i już ok
A po południu mała się wierciła i prężyła przy piersi coś jak by mały krzyzysik, więc legnęłam z nią do łóżka na 2 godz. i cycała mnie na zmianę i na po kąpieli było już fajnie mleczka, tylko sutki trochę bolą :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 21, 2011 12:42 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Ja cały czas plamię. Wprawdzie teraz dużo mniej, ale jednak...
Ciekawe jak długo jeszcze to potrwa. :roll:

Z piersiami nie mam żadnego problemu. Jak Bartuś długo śpi to moje piersi po prostu same się opróżniają. Budzę się wtedy cała zalana mlekiem, ale piersi nie są twarde, ani nie bolą.

Jeśli chodzi o powrót do życia łóżkowego, to u nas jeszcze ten powrót nie nastąpił... I raczej długo nie nastąpi, bo jeszcze krocze mnie trochę pobolewa. :roll:

My na szczepienie idziemy 30 marca. Szczepię Bartka szczepionką skojarzoną i dodatkowo szczepionką na rotawirusy.
Przy okazji chciałabym Miłosza zaszczepić na pneumokoki. Mam tylko nadzieję, że do 30-ego nie zdąży złapać jakiegoś kataru...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 21, 2011 9:29 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
My szczepienie dopiero w połowie kwietnia mamy. Duzego jeszcze msze drugą dawką na ospe zaszczepic i w zasadzie juz wszystko bedzie mial. A mala bedziemy szczepic skojarzonymi szczepionkami. Duzy nie miał zadnych akcji po nich a jednak kłócie malucha po trzy razy jakos do mnie nie przemawia

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 21, 2011 11:31 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
A ja zdołowana od samego poniedziałku :( Byłam dziś na rehabilitacji po tygodniowej przerwie i dowiedziałam się, że niedlugo będę raczej musiała zrobić tomografię lub rezonans i prawdopodobnie czeka mnie operacja, bo przepuklina nie chce się wcisnąć :( Co prawda ja trochę się prostuję, ale ból nadal jest niemożliwy i promieniuje do nogi :( Podłamało mnie to trochę.
Na dodatek posprzeczałam się z mężem :evil: Widzę, ze on nie odpuści i wziął mnie na wstrzymanie... Ale tym razem się nie dam, też mogę być uparta jak on.

Ostatnio jakoś nie mogę wyrobić czasowo ze wszystkim. Mały potrzebuje ciągłej uwagi, ja nawet jem śniadanie czy myję się po południu, kiedy uda mi się go uśpić na chwilę. A gdzie czas na pranie, gotowanie, prasowanie, sprzątanie? Że nie wspomnę o chwili dla siebie... Oj kryzys, kryzys...

W temacie kupek u nas od trzech dni każda kupka jest groszkowa, ja już nie wiem co się dzieje... I to nie taka zleżała, tylko zaraz po pampers jest zmieniany. Mąż stwierdził, że raz dziennie Mały będzie dostawał sztuczne mleko, żeby go dokarmić, bo nie najedzony jest ech I po tej butli kupka jak ta lala zawsze... :roll:

Ja też jak w nocy mam przerwę czasem 4-5 godzinną od karmienia to zalana mlekiem, a w staniku spać nie chcę , zeby te piersi czasami mogły pooddychać. Dziś wstałam i ściągnęłam mleko bo normalnie mega zalana byłam, a ściągnęłam 230 ml - czyżby to nawał o którym kikap wspomniała?

Jutro drugie podejscie do szczepienia. Skojarzona + rotawirusy. Trochę się cykam jak zareaguję w trakcie i po szczepieniu czy będzie wszystko ok. Teraz niby temp. nie ma, ale termometr pokazuje różnie : od 36,8 do 37,2. Mierzę tym bezdotykowym na czółku ale sama już nie wiem czy on dobrze mierzy. Jakoś nie umiem mu w pupę włożyć rtęciowego :roll:


Powrót do życia łóżkowego u nas też lipny. Ja plamię (rzeczywiście miałam z tydzień przerwy i teraz wróciło) a dodatkowo przez ciągłe zajęcie przy synku to nawet ani siły ani ochoty na seks
:roll:

Dobra... spadam, bo marudzenie mi się włączyło i dół.

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn mar 21, 2011 11:46 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
Jak odciągnęłas 230ml to raczej na brak mleka narzekać już nie możesz. Nie dokarmiajcie małego skoro masz takie zapasy, a mąż jak jest taki loozak to niech cie odciąży. Odciągnij mleko i niech mąż dzis wstaje do dziecka w nocy. Jak sie wyśpisz to od razu zobaczysz że swiat jest piekniejszy. A pranie, sprzątanie mąż też może zrobić

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 48 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra