Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 2:46 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: czw mar 03, 2011 6:28 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 29, 2010 5:07 pm
Posty: 154
Lokalizacja: Kraków
Lenka79 ja z tych siatek zrezygnowałam tydzień po zdjęciu szwów i noszę bawełniane figi. Nic się nie dzieje z blizną.
Z kolei spodnie mam wszystkie z wysokim stanem i nic mnie przez to nie uraża. Rozumiem twoją awersję do ciążowych ubrań :) mam to samo i wszystkie spodnie ciążowe poleciały w kąt szafy :twisted:

mmmonia z tego co czytałam i co moja położna mówiła to w pierwszym miesiącu przybranie na wadze jest w okolicach 1 kg +/- 200g. Potem idzie to wolniej. Jak dziecko ma pół roku to minimum powinno podwoić swoją masę urodzeniową a około roku masa ciała to ok trzykrotność masy urodzeniowej.
Tak wyczytałam w jakieś mądrej książce a położna potwierdziła że teoretycznie takie są założenia, ale wiadomo każde dziecko jest inne.

_________________
Obrazek Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw mar 03, 2011 9:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
Ja w poniedziałek wróciłam ze szpitala i od razu siateczki poszły w kąt. Nosze normalne majtki z tym że 100% bawełny i takie by gumka byla wyżej niz blizna. I nic mnie nie uraża. Tak wiec jesli macie dośc bielizny z firanki to ognia :)

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 04, 2011 7:33 am 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Witam!
mmmonia odpowiadam dopiero teraz bo moje Maleństwo wczoraj miało awersję do snu - męczyło ją trzydniowe zaparcie, ale wyprodukowała wczoraj przed wieczorem co trzeba tak skutecznie że zaliczyła przyspieszoną kąpiel, więc nie miałam czasu. :lol:
Ja mam niedoczynność i hashimoto, Asia dostała zalecenie w ksiażeczce zdrowia żeby zbadał ją endo i sprawdził tsh i ft3 i ft4, mam nadzieję, że jest zdrowa... Jedziemy w poniedziałek.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 04, 2011 3:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Heloł :)

Zaliczyliśmy dziś pierwszy spacerek :) Wiem, że już wcześniej mogłam wychodzić z małym, ale jakoś nie potrafiłam się zebrać.
Bartuś cały spacerek przespał.

A ja ciągle chodzę głodna... Normalnie mam wilczy apetyt...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 04, 2011 4:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 29, 2010 5:07 pm
Posty: 154
Lokalizacja: Kraków
Zazdroszczę spacerków ...

My z młodym mamy zaliczone spacerki w foteliku samochodowym. O wózku nie ma mowy. Jak tylko go do niego zapakowałam, bo chciałam go na balkon wystawić żeby się przyzwyczajał to wrzask.
Tak jest za każdym podejściem do wózka. Trochę to niewygodne bo jestem uwięziona w domu. Żeby go w chuście wziąć to trochę za zimno a i ciężko ją zawiązać na puchowej kurtce na przykład.

Codziennie próbuję przełamać jego niechęć do wózka i powoli do przodu, może w weekend uda nam się wyjść dookoła bloku.

Trzymajcie kciuki...

_________________
Obrazek Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 04, 2011 4:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Ja też ciągle bym jadła i jadła. Jak ja mam wrócić do wagi sprzed ciąży jak ciąglę żrę :roll: :shock: :evil: Nie mogę czekolady a bardzo brakuje mi słodyczy więc wcinam paczkę biszkoptów dziennie! Zdecydowanie nie służy to powrotowi do ładnej figury...

My nadal nie byliśmy na spacerku, a to z mojej winy, bo ledwo poruszam się po mieszkaniu, a co dopiero spacer :( Pozostało werandowanie przy otwartym oknie no i wczoraj autkiem i w foteliku do lekarza, także Mikuś się przewietrzył.

Gdzie reszta dziewczyn? Może jest jakiś inny wątek jest, na którym powinnyśmy się znaleźć?

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 04, 2011 5:12 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
opis mojego porodu :)

Leżałam na Patologii od 17 lutego, 16 lutego byłam na wizycie u mojej dr
która już stwierdziła 2 cm rozwarcia, byłam pod stałą kontrolą, robili
mi badania co dzień ktg, 3-4 razy dziennie osłuchanie tętna, na wstępie
do szpitala 18 lutego krew, mocz i posiew oraz USG ze wszystkimi
pomiarami gdzie mała miała mieć max 3400, 20 lutego tydz. po terminie
założyli mi taki cewnik z balonikiem do szyjki macicy który mechanicznie
podrażniał szyjkę, ale poza chwilowym bólem w podbrzuszu nic tego dnia
nie zdziałał, ale następnego rano zaczął mi odchodzić czop, najpierw
wielki kawał, a potem jeszcze 4 mniejsze także w nocy z 21/22 odeszło
wszystko. 21 zrobili mi test oxy i miałam minimalne skurczyki dochodzące
max do 40, ale po odłączeniu wszystko ustało, ale w każdym bądź razie
test wyszedł pozytywnie tzn. że ja i dzidzia dobrze reagujemy na oxy i
na skurcze. 23 lutego mieli mi podłączyć już oxy i rozkręcić na full.
Normalnie poszłam spać przed 23:00 bo długo gadałyśmy z kol. obok z
łóżka i usnęłam ale po 30 min. zabolał mnie okropnie brzuch, poszłam na
kibelek bo po żelazie oczywiście zaparcia. Wracając dostałam skurczy,
doszłam do pokoju i policzyłam były od razu regularne co 7 min. poszłam
do położnej, zbadała mnie i wody pierwszy chlust i 3 cm rozwarcia :D
spakowałam się zadz. do T i poszłam z położną na porodówkę a tam już
miałam co 5 min. o 24:00 wyleciały mi wszystkie wody na kilka chlustów
po prostu wylewało się przy skurczu jak z wiadra ;)
poczekałam na sale bo dezynfekowali po poprzedniczce z którą nomen omen
leżałam potem a wcześniej na patologii tylko na innych salach;)
a tu już co 4 min. skurcze. Weszłam na sale, podłączyli mi ktg na 20
min. a tam już zarejestrowało co 3 min. i dochodzące do 100 zaraz Osa
weszedł :D o 1:00 już miałam co 2 min., położna zapytała czy chce
lewatywe, poszłam do zabiegowego zrobiła i od razu na kibelek mnie
chwyciło, i już czułam że mnie dusi, po tym pod prysznic i już nie
mogłam ustać na nogach w trakcie skurczu. Wyszłam T mnie wytarł, skurcz,
założyłam szlafrok, skurcz, położna mnie woła żebym już wracała,
wyszłam na korytarz, skurcz, dałam 2 kroki, a tu party :O
osunęłam się T mnie złapał, położna szybko podbiegła, chwyciła pod
drugą pachę i dosłownie prawie mnie dosnieśli, ledwo wlazłam na fotel, a
one już szykują wsjo, a ja mówię "to już???" moja cudowna położna
przekochana kobieta! mówi "haha to jeszcze Ci źle że tak szybko??;)"
i zaczynam przeć, super mnie instruowała co mam robić jak oddychać,
kiedy nie przeć, a kiedy tylko lekko popierać. Zmieniła mi pozycje bo
chciała bez nacięcia 1 party i małej głowa na zew. drugi party i wyszła :D
No i się udało, nawet myślała że nie pękłam, ale po umyciu krocza dr
stwierdziła 3 małe nadpęknięcia i założyła 3 szwy.Była piękna, nie miała
nic krwi ani mazi na sobie tylko różowe ciałko. Dostała 10 pkt. Apgar i
okazało się że to max 3400 to jest 3790 i 57 cm o godz. 2:00:D czyli mój poród trwał 2,5 h I faza 2h20min. II faza 10 min.Nie wiem jak ja ją wyparłam :)
Tak to wsjo ok jedynie wyszliśmy dzień później przez żółtaczkę, mała
miała 12,7 bilirubine a norma 12,5. Popołudnie i noc była wkładana do
inkubatora pod lampy i na drugi dzień miała już 10,7 :D
Karmimy się cycem, ale walczyłam ech...2 noc 6 h na zmianę cycanie,
plus popękane brodawki, mimo to przystawiałam zagryzałam zęby chwytałam
się rurek od łóżka i jakoś przetrwałam, jeszcze prawa troszki boli ale
mleka full wychodząc ze szpitala miałam już białe, mała się najada, na
co najmniej 2,5 h więc tylko się cieszyć. Trochę Emi zazdrosna o cycanie
zwłaszcza, ale już się przyzwyczaiła i wytłumaczyłam że dzidzi je "ama
ama kaka" czyt. mleko ;)

lenka 79 wyżej masz opis mojego karmienia, nie będę się licytowąc kogo bardziej bolało, uważam że tak samo, nawet moja współlokatorka z 3 dzieckiem miała to samo z brodawkami co ja przy 2 czy Ty przy 1 dziecku, uwierz ze tez z bólu o kapturkach myślałam (tak jak w trakcie porodu o cc). Tak ja kikap pisała w trakcie zasysania widziałam gwiazdki na niebie, raz ból pękniętej brodawki, dwa ból w drugiej piersi schodzący od pachy, a trzy zwijanie się macicy, w tym momencie byłam głucha i ślepa z bólu, mój T hmm jakoś nie było mu mnie szkoda, bo wiedział ze to trzeba po prostu przejść. Mam nadzieje że uda Ci się przestawić małego na gołego cyca, tylko ból może się znów pojawić niestety, ale trzymam za Ciebie kciuki mocnoooo!!!
Co do spania to tylko jedna taka przerwa np dziś o 23 do 4 rano, a potem co 2,5-3 h całą dobę. Także 2 pobudki mam w nocy czasem 3 jak pójdę spać wcześniej ;).

U nas też kupa prawie jak u Kikap tylko jest kupa-przewijanie-cycanie. Po kupie taka głodna się robi że już natychmiast trzeba dać.

Nas czeka w przyszły piątek wizyta u pediatry. Muszę sobie kolejkę na bioderka zarezerwować w pon. i do okulisty bo mała leżała pod lampami więc musimy skontrolować.

Monia moja też robi takie kupy rzadkie żólte serowate śmierdzące jak by serwatką, a dziś była jedna taka z wodą, mam nadzieje że to normalne przy cycaniu :(

Musimy temp. zmniejszyć bo mała ma potówki i ogólnie przenoszona to schodzi z niej skórka jak po opalaniu.

Paznokcie już obcinałam u rąk, u nóżek to tylko duże by się przydało a reszta to nie ma co nawet...

Co do wagi tak jak Hebihime pisała norma to ok 1 kg na m-c ale to do 6 m-ca tylko dzieci tak rosną, po 6 m-cu bardzo spowalnia przyrost, standart to podwojenie wagi do pół roku i potrojenie do roku.

Spadam bo czasu jak na lekarstwo i padam max o 21 spać mi się chce jak za czasów początków ciąży a jutro mamy pierwszych gości :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 04, 2011 5:23 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 12, 2010 2:20 pm
Posty: 118
Lokalizacja: wielkopolska
Cześć dziewczyny...
Puki co chyba nie ma innego wątku ??? Tak myślę :roll:

mmmonia zdecydowanie nie przejmowałabym się tym co mówi położna, u mnie położna zachwycała się że mały tak szybko przybiera i co sie okazało?? Że przejedzony :( Moim zdaniem prawidłowo jest tak jak piszę Hebihime Zreszta pediatra u którego byłam też tak powiedział - a to dobry lekarz :lol:

Jeśli chodzi o spacery to my codziennie staramy sie przewietrzyć :D
Hebihime No i niestety u nas też to tak wygląda że jak tylko dotykam czapką czubka głowy to zaczyna się krzyk :shock: więc czapkę zakładam na końcu - potem muszę go uspokoić żeby nie nawdychał się zimnego powietrza a jak tylko jest na dworze i oczywiście czuje że wózek jedzie to zapada błoga cisza i tak przez cały spacer młody caaaaały zadowolony :D

A jeśli chodzi o jedzenie to ja też ciągle bym jadła :? ale myślę że puki karmę piersią to tego tak nie odczuję bo mały dużo ze mnie wyssysa do wagi z przed ciąży brakuje mi jeszcze 1 kg ale schudnąć to chciałabym z 5 :D Ale to takie moje marzenia :wink:

Wiecie co laski ja jestem chyba jakaś walnięta ale już zaczynam się zastanawiać nad rodzeństwem dla małego :D Chyba głupia jestem co? Za wcześnie jeszcze .... :oops:

dopisane:

E-misia
no to faktycznie poród błyskaiczny :D No i z tego jak opisujesz to nie taki zły :wink:

Dziewczyny jeszcze jedno zastanawiałyście się już nad szczepieniem??
My mamy we wtorek i jeszcze nie wiem jak szczepić i na co :( POMOCY!!

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 04, 2011 6:32 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
E-misiu zazdroszczę porodu i cieszę się, że bylo tak łatwo. Ja nie miałam tyle szczęścia. Bardzo chciałam rodzić naturalnie, ale jakbym wiedziała jak będzie znieczulenie wzięłabym od 2 cm, a nie wzięłam wcale. Napiszę tylko, że ja nie miałam skurczy partych a II faza trwała godzinę. Asia urodziła się chyba tylko dzięki położnej,, która mówiła mi czy przeć i dzięki nacięciu, bo to przyspieszyło wszystko. Ja już byłam tak zmęczona bólem wszystkiego, że nie miałam siły wypchnąć tego dziecka - dosłownie.

My nie byliśmy jeszcze na spacerze. Jeździliśmy tylko do lekarza i na badania, ale bardzo chciałabym już wyjść.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 04, 2011 6:44 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Znów zarzuciłam w galerii parę fot :)

Właśnie wszystkie rozpakowane to powinnyśmy już trafić do wątku mamy z dziećmi :D

Maria absolutnie nie jesteś walnięta!!! to normalne. albo laski myślą od razu o drugim albo w ogóle, ja myślałam tak jak Ty, tylko nas mieszkanie ograniczało, więc jak tylko doszło do kupna 3 pokoi to od razu staranka :D
O tak poród błyskawica, jak bym mogła to bym wszystkim przyszłym mamom życzyła takie czasu i tempa porodu :) Nawet bym śmiała powiedzieć że bez tych wspomagaczy typu znieczulenie i oxy mniej bolało, po prostu inaczej przeżywałam ten poród, nie byłam wymęczona i taka obolała, raz że się chwilę kimnęłam przed samym porodem, dwa wypoczęłam na wakacjach w szpitalu ;) i jak nie dostałam niczego żadnej chemii to się już za 3 h po porodzie kimnęłam 2 godzinki, szybciej jeszcze doszłam do siebie, po powrocie do domu już siadałam na tyłku i przestałam krwawić :) Choć pierwszy też miło wspominam tylko długo...


Ja z Emisią też starałam się wychodzić codziennie o ile pogoda na to pozwalała, teraz będzie gorzej mi wyjść samej z dwójką ale jakoś choć co 2 dzień i w weekend co dzień. Ze starszą zaczęłam od 3 tyg. życia ale były mrozy bo tak to od 10 doby można. Teraz mam zamiar w przyszłym tyg powerandować ze 3 dni i w piątek spacer i pediatra :)

Na czapki to chyba większość dzieci uczulona ;)

Co do jedzenia to mam to samo non stop jeść, i tak jak Monia zadowalam się biszkoptami i herbatnikami i oczywiście paczka z herbatą na raz :P no i chrupki kukurydziane i ciastka owsiane czyli słodycze mojej córy ;)

Co do wagi ja przytyłam 7 kg w tej ciąży z czego mała 3800, a po powrocie do domu miałam -9 czyli 2 mniej to jeszcze 4 mi zostało żeby osiągnąć wagę sprzed 1 ciąży ;)

PS Maria szczepienie to tylko musisz wybrać czy skojarzone czy zwykłe teraz, a reszte masz do zastanowienia i tak na tym 1 szczepieniu Ci nie dadzą jednocześnie dodatkowych zrobić, za duże obciążenie. Ja na pneumokoki chodziłam w innym terminie. Zresztą musisz się zastanwić jakie chcesz i w jakim terminie bo masz różne opcje, możesz w pierwszym lub drugim , albo w ogóle po roku, albo jedną dawką po 2 rż. Jedynie rota trzeba chyba w 1 półroczu.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 04, 2011 6:56 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 29, 2010 5:07 pm
Posty: 154
Lokalizacja: Kraków
Właśnie szczepienia...
Nas to czeka koło 15-16 marca.

Dziewczynki mam do was pytanie związane ze szczepieniami?
Czy szczepicie na rotawirusy??

My się cały czas zastanawiamy bo to są niebotyczne koszty.

_________________
Obrazek Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 04, 2011 9:23 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 29, 2009 1:05 pm
Posty: 1098
Lokalizacja: magiczny Kraków
HebihimeHEJ JESLI MASZ TAKA MOZLIWOSC TO SZCZEP DZIECKO MNIEJ PRZECHODZI ALBO WCALE TYLKO ROTARIX JEST MOCNIJSZY I DAJESZ TYLKO 2 DAWKI A ROTATEKU 3


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 04, 2011 10:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Ja Miłosza szczepiłam skojarzonymi. Niestety nie zaszczepiłam go na rota i bardzo żałuję, bo on na jelitówki jest bardzo podatny. Bartka na pewno na to zaszczepię.

E-misia, fajny taki szybki poród. Mój trwał 12 godz. Cała noc w skurczach co 5 min. Myślałam, że oszaleję... Żałuję, że nie zdecydowałam się na znieczulenie, bo może bym się tak nie męczyła. O znieczulenie poprosiłam za późno, bo na partych... :roll:
Miłosza rodziłam przez cc i powiem Wam, że gdybym miała jeszcze raz rodzić i oczywiście miałabym wybór, to wybrałabym cc. Za żadne skarby nie chciałabym ponownie rodzić naturalnie...

Monia, ja też zjadam paczkę biszkoptów lub herbatników dziennie (a czasami i jedno i drugie). A zostało mi do zrzucenia jeszcze 4 kg.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob mar 05, 2011 9:12 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Magnolia ja tez jeszcze 4 kg, a biszkopciki baaaardzo mi smakują :D Wczoraj mąż był na zakupach i kupił mi... 8 paczek! Mówi, że muszę jeść, żeby mieć siłę hihi :lol: A ja paczuszkę oczywiście na raz do herbatki, tak jak e-misia :D

Mamy szczepienia 15.03 - zrobiłam mały wywiad i zamierzam szczepić skojarzonymi i na rotawirusy, pneumokoki może później, podobno koszty są też mniejsze jeśłi szczepi się np. w trzecim półroczu; a rota można tylko do pół roku chyba więc szczepimy mimo kosztów.

Martwią mnie te kupki Mikołaja, takie wodniste i strzelające:( Karmię go i słyszę jak tam w brzuszku mu buzuje wszystko i zaraz wypływa :(

E-misia bajkowy poród miałaś :D

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob mar 05, 2011 9:17 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 27, 2007 1:49 pm
Posty: 14907
Hej, hej :)
Witam Was serdecznie :)

Mam takie pytanko: Można Was już przenieść do działu "Mamy z dziećmi? "
Czy wszystkie lutowe Bobaski są już po drugiej stronie brzuszka ? :)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob mar 05, 2011 10:03 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Aprilka tak wszystkie już rozpakowane od 25 lutego :D

Monia pozazdrościłam Ci i mówię a co ja też będę mieć bajkowy ;)
Moja też ma takie rzadkie wczoraj jak T przewijał to normalnie strzeliła w jego rękę :?

Magnolia współczuje, kurcze nie wiem może ja ma wysoki próg bólu bo mimo pierwszego też 12 h, gdzie od 7 do 11 miałam co 2 min. skurcze a 2 cm cały czas (niespłaszczona szyjka) wspominam dobrze :) I ja za chiny bym cc nie chciała. Ale to subiektywne odczucie, najważniejsze że zdrowy Bartuś :)

Hebihime ja nie szczepiłam rota i moja miała 2 razy jelitówkę którą sama zwalczyła, bez szpitala i leków, jedynie dietka i probiotyki, coś jak by była szczepiona i lżej przechodziła, możliwe że gdybym szczepiła by w ogóle nie zachorowała, ale chorowanie też przynosi dobre skutki bo organizm sam wytwarza odporność. Pneumo szczepiłam w 2 półroczu 2 dawki i przypominająca w 2 rż. Żałuję że nie zaszczepiłam jedną dawką po roku i drugą w 2 rż.

Nie podoba mi się bo mała dziś przespała w ciągu 6 h i martwię się że jak będzie sobie takie przerwy robić nocne to ucierpi na tym laktacja, poza tym jak się o 5:40 obudziłam to cyce chciało mi rozerwać, odpięłam stanik wkładka przemoczona i zalałam poduszkę całą tak tryskało mi z cyca...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob mar 05, 2011 10:05 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 27, 2007 1:49 pm
Posty: 14907
W takim razie, witam Was w nowym dziale :D :D

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob mar 05, 2011 1:17 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Oj nawet nie wiedziałam, że tak to się odbywa - a już jesteśmy w nowym dziale. :brv:

E-misia mój Mały potrafi czasem pospać 5 godzin ciągiem w nocy i też się zalewam mlekiem... Wybudzam go wtedy na cyca albo ściągam laktatorem i podaję butlą. Położna kazała mi tak właśnie robić, bo z cyca niby nie wiadomo ile zje a butla to butla... No cóż. Ale Mikołaj lubi buteleczkę wiadomo - lepiej leci :) I dla mnie to też wygoda bo szybciej nakarmię a na cycu to on potrafi i 1,5 godziny wisieć, po czym po półgodzinnej drzemce woła dalej... W ciągu dnia trzymam go przy cycu (poza godzinami kiedy jadę na rahabilitację) a w n ocy ściągm i jakoś ten pokarm się utrzymuje. Oby jak najdłużej

Doła dziś mam przez tę rwę i ból :( Problem jest nawet przy śniadaniu - wstawiam wodę na herbatę i zaczynam robić kanapki ijuż nie mam siły wystać, żeby to skończyć. Jak ja mam zajmować się domem i dzieckiem :(
Marzę o dniu bez bólu, o spacerze z Małym czy nawet głupim wyjściu do sklepu po pieczywo :( :( :(

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz mar 06, 2011 6:01 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Hej dziewczynki! :)

widzę, że już jesteśmy na "mamach" :)

Lenka mała przeprowadzkę zniosła dobrze, może pierwszego wieczoru trochę pomarudziła, ale nie wiem, z jakiego powodu, być może nie chodziło o nowe miejsce ;)

dziewczyny, mi też apetyt dopisuje ogrooomnie... i też pożeram biszkopty i herbatniki ;)

U nas różnie bywa... Mała mi dziś często popłakuje... brzuszek ją boli i dzieje się tak, jak za często je :(
Poza tym ładnie rośnie - ma już ok. 3700.

Potem dopiszę, bo pora na karmienie.

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: ndz mar 06, 2011 9:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Pamiętam jak Miłosza bolał brzuszek, bo nałykał się dużo powietrza przy cycaniu. Wtedy dawałam mu bobotic.
Póki co Bartkowi nic nie dolega, ale to pewnie kwestia czasu. :roll:

A Bartuś rośnie w oczach :) Widzę, że nieco ciałka mu przybyło. Ale żarłok z niego niesamowity. Ciągle by tylko ciągnął cyca.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 52 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra