Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 2:47 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pt lut 25, 2011 2:25 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Mmmonia nadal Cię ta rwa męczy... :(
Już Ci mówię, o co chodzi z tym systemem ;) Chodzi o to, żeby ściągać pokarm tak: 7min. z pierwszej piersi, 7 min. z drugiej piersi, potem 5 minut z pierwszej, 5 min. z drugiej, na końcu 3 min. z pierwszej i 3 min. z drugiej. Czyli wychodzi po 15 min. na cyca ;)
Żeby Was pocieszyć - jak wyszłam ze szpitala, to laktatorem ręcznym ściągałam tym systemem max. 20ml :shock:, ale po dobie takiego ściągania dostałam nawału, potem się unormowało i teraz jest ok :) Nawet nie sprawdzam, ile teraz laktator by wyciągnął - ważne, że mała się najada i tyje :lol:
Tego systemu nauczyła mnie pani laktatorka w szpitalu :) Na początku nie wierzyłam, że to mi pomoże, a jednak ;)
Mmmonia, ta nocna przerwa u Ciebie jest o tyle niedobra, że może ograniczać laktację :(

Co do gości u mnie: troszkę ich było tak od 2-go tygodnia życia małej, ale wszyscy są domyślni i nie siedzą długo ;)
A najlepsze prezenty to pieluchy i chusteczki do pupy :)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt lut 25, 2011 4:26 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
właśnie tak pracowałam nad laktacją w szpitalu, ale nawału i tak nie udało się osiągnąć. właśnie siedzę i znowu produkuję. :?
Ja mam mleczko tylko przez pierwsze 7 minut, a potem ciągnie prawie na sucho. Pojawiają się pojedyncze krople.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 26, 2011 1:18 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
hop hooop!!!
zaglądacie tu jeszcze, czy gdzieś się przeniosłyście?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 26, 2011 1:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 29, 2010 5:07 pm
Posty: 154
Lokalizacja: Kraków
faktycznie cisza ....
Każda pewnie łapie chwile relaksu 8) (jak się uda)

_________________
Obrazek Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 26, 2011 9:40 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Zaglądam zaglądam :) Tylko zaganiana jestem 8)
Ból nie odpuszcza w związku z tym wszystko co robię robię 100 razy wolniej :twisted:
Zaczynam przegrywać chyba walkę o karmienie piersią... Mały wisiałby tylko przy cycu całymi dniami a próby odstawienia na kilka minut kończą się płaczem. W ten sposób on chyba niedojedzony, ja głodna, w domu nic nie zrobione. Kapituluję, ściągam i daję mu butlę. A mojego pokarmu jakby z dnia na dzień mniej. Buuuu :(

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 27, 2011 9:11 am 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Witaj mmonia

Ja też przegrywam walkę o cyca :cry: U mnie podobnie. Mała sała od 7.00 przez godzinę z obu piersi, było za mało, dostała 80 ml odciągniętego w nocy (2 podejścia) i na koniec jeszcze zjadła 30 ml mieszanki bo kwękała i szukała cyca. Dopiero po tym usnęła. A u mnie mleczka też jakby coraz mniej.
Zastanawiam się nad przyczynami, jeśli możesz porownaj u siebie, może dojdziemy do jakichś podobnych przyczyn chociażby częściowo:
- przytyłam tylko 5 kg (obecnie ważę o 5 mniej niż przed ciążą) - może za malo sycące to mleczko i nie ma z czego powstać, bo nie ma za dużo tłuszczyku. Tylko że ja ważę 60 kg (wprawdzie gruba kość), i jest jeszcze z czego wyssać.
- poród był wywoływany oksytocyną - ciekawa jestem czy wogóle by się zaczął bez wywołania.
- skurczy partych nie było - więc moim zdaniem coś funkcjonowało nie tak
- najwięcej udało mi się odciągnąć przedwczoraj wieczorem bo aż 55 ml, tak to maksymalnie 40 - 45.
Asia zjadla wczoraj 120 ml. Jak ma jej wystarczyć te 40?

Ściągam ile się da, piję hektolitry płynów i nic to nie daje.

Wspólczuję Ci boleści - ja wprawdzie nie mam rwy, ale dokucza mi "podwozie" i kosć ogonowa, więc mam problemy ze staniem, chodzeniem i siedzeniem, Po męczącym dniu, nawet leżenie nie pomaga. Więc domyślam się jak fatalnie możesz się czuć.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 27, 2011 9:24 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Kasieńko
mój poród też był wywoływany oksytocyną - myślisz, że to może mieć wpływ?
Co do wagi - ja przytyłam 12 kg i teraz zostało mi jeszcze 5 do zrzucenia.
Ja odciągam tak co 3-4 godziny po około 100 ml (czasem 90 czasem 110), odciąganie trwa dobre pół godziny. Ale nie na każde karmienie mi wystarcza, czasem chcę odciągnąć a tu pustka, i robię sztuczne :? Zdarza sie to z raz, dwa na dobę, a czasem uda się zupełnie bez.
Jeśłi o mnie chodzi to przyczyną może być myślę to, że już w szpitalu dostał butlę, bo nikt nie pomógł mi w przystwieniu Małego, ja sama średnio sobie radziłam. Poza tym Mikołaj ciągle spał i nie wiedziałam, że powinnam go budzić co 2 godziny na jedzonko. Nie umiał złapać cyca więc go nie budziłam a później w panice, że nie jedł pół dnia - dostawał szpitalną mieszankę. W domu ściągałam i podawałam mu moje mleczko i mieszankę, bo mojego było mało. Później miałam 10 dni przerwy kiedy to brałam tabletki i zastrzyki na rwę, wiec karmiony był samą mieszanką. No a teraz to chyba za późno na rozkręcenie laktacji i naukę małego, że cyc służy do jedzenia a nie nynania... O tak to u mnie wygląda :(

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 27, 2011 9:45 am 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Nie wiem czy oksytocyna ma wpływ, ale może naturalne rozpoczęcie porodu, automatycznie uruchamia też laktację. Asia była dokarmiana w szpitalu bo miała za niską glukozę. W pierwszej dobie po porodzie zjadła o 8.00 moje mleczko (położna pomogła przystawić) i nie mogłam jej obudzić. Uruchomiłam laktator żeby pobudzić piersi bo kobiety od glukozy kazały karmić maksymalnie co 3 godziny. O 16,00 skapitulowałam i poprosiłam o dokarmienie. Dostała na moją prośbę, a od nastepnego dnia juz miała lekarskie zlecenie 8 x 20 ml. Tylko, że przez sondę i też nie chciała później ssać piersi. Nauczyła się i już później nie było z tym problemów. Moim zdaniem sonda znacznie bardziej zaburza karmienie niż butelka. Dziecko niepotrzebnie przeżywało stres przy ponownej nauce jedzenia z piersi. Teraz używam nakładek, bo chciałam ją karmić, ale bardzo bolały mnie brodawki. Nakładki ułatwiają dziecku zassanie. Możesz sprobować, może Mały załapie. Nie trzeba dziecku wkładać cyca do buzi, przystawione do piersi samo chwyta. Ja podaję butelki TT, na zmianę z piersią i nie ma problemów.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 27, 2011 11:31 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 12, 2010 2:20 pm
Posty: 118
Lokalizacja: wielkopolska
kasieńka76 mmmonia dziewczyny niechce się wymądrzać, ale w piątek byłam u pediatry i on mi powiedział że lekko strawne diety dla matek karmiących to bzdura!!! Oczywiscie lekko przymykam na to oko - ale coś w tym jest! - bo skąd niby mamy mieć pokarm jak same chodzimy ciągle głodne :( ja tak miałam - teraz troszkę odważniej jem - zresztą u mnie nie ma problemu z brakiem mleczka (ale poród sam przyszedł - książkowy?)
A druga najpoważniejsza przyczyna to nic innego jak stres i nerwy matki!!!
Dzieci zdrowe płaczą dlatego że wysysają stres z mlekiem a nie dlatego że coś zjadłyśmy!!
Z opinii publicznej lekarz ten jest barrdzo dobrym pediatrą - no i doświadczenie ma spore bo to już taki 60-cio latek :D Ale jak dla mnie świetny :wink:
No i jeszcze kilka rzeczy które mi powiedział - w żadnym wypadku nie bujamy dzieci - można je trzymać na rękach i powoli spacerować - ale nie bujać - dziecko boi się bujania!
Po karmieniu piersią dziecku nie musi się odbić - więc jeśli zaśnie przy cycu to go nie szarpiemy i nie kładziemy na ramię.
Nie możemy się bać przewijać, kąpać ogólnie chwytać dziecka - bo ono też to wyczówa i płacze...

Niektóre rzeczy naprawdę śmiesznie doktor tłumaczył :D
On wychodzi z założenia że jeśli chcemy mieć zdrowe dziecko musimy obserwować naturę :wink:

jedem z przykładów : jeśli ciekak napije się mleka od krowy to czy ona bierze go na ramię żeby mu się odbiło ? no nie!
lub: jeśli weźmiemy na ręce małego kotka i zaczniemy go bujać to co zrobi? Kupę ze strachu!

No a byliśmy u niego bo mały strasznie płakał - i okazało się że uszko go boli :? teraz jest już lepiej dostaliśmy kropelki i jak mu się uszko rozgrzeje to grzecznie śpi :)


Kikap OGROMNE GRATULACJĘ :bal:
no i już po zgadze :D teraz tylko dołączysz do grona niewyspanych :shock:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 27, 2011 1:13 pm 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
hej dziewczyny!
Moj porod tez byl wywolywany a na dodatek skonczyl sie cesarka i malego nie mialam przez 2 dni wiec byl dokarmiany. Ale walczylam i pokarm przyszedl choc ogromnie sie stresowalam i poczatki karmienia byly koszmarne.Teraz tez karmie przez te nakladki i idzie nam super.Juz nawet czytam sobie ksiazke podczas karmienia taka jestem wyluzowana co totalnie pozytywnie odbija sie na malym,ssie spokojnie po 15 min i spi potem ze 3h.Moze to siedzi w naszych glowach?
Miki strasznie ulewa, ja nie moge sie ogarnac z tymi tetrami i pokarm mam wszedzie - na jego ubranku, na swoim ubranku, ostatnio nawet jak karmie jedna piersia to podstepnie cieknie mi z drugiej. Czasem malemu wycieka z paszczy. Macie moze jakas metode aby zapobiec temu?

Kasienka jak dlugo bedziesz karmic w tych nakladkach?

Kikap serdeczne gratulacje :)

Emisia wracaj do nas ! :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 27, 2011 4:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 12, 2010 2:20 pm
Posty: 118
Lokalizacja: wielkopolska
Lenka79 no właśnie przy dużej ilości pokarmu zawsze cieknie z drugiej :) Ja wkładam sobie pieluchę tetrową do stanika na drugą pierś no i małemu pod dziubek też :D I nie ma siły u nas też pokarm jest wszędzie :?
Lenka79 no i właśnie o taki pełen luz chodzi :lol: dziecko wtedy też jest spokojne bo wysysa ten spokój od Ciebie :fkf:

No i mi się też zdaża coś takiego że jak mały długo pośpi to normalnie zaczynają mi mrowić piersi i samoczynnie leci z nich pokarm - całe wkładki mam mokre :cry: a czasem w nocy to i wkładki nie wystarczają piżamę też mam mokrą :roll:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 27, 2011 4:52 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
W końcu jestem!!!
Ufff

Odezwę się i opiszę mój mega szybki i jak to Monia napisała bajkowy poród jak znajdę chwilkę bo od wczoraj w domku jesteśmy także się ogarniam ;) Ale to co się wyczekałam i ile razy byłam badana to moje :? Chyba dlatego miałam jak to się mówi za długie czekanie dobre śniadanie ;)

Podaje tylko dane do tab. dla Sowy:
Laura, 23 luty, tydz. 41, godz. 2:00, SN, 3790 gram, 57cm :)

Widzę że mam największego klocka z naszego forum lutówek, ja jestem ciekawa jak ja ją wyparłam, a do końca miała mieć max 3400 :lol:

Gratulacje dla mam którym nie miałam okazji pogratulować Kasieńki76 śliczna dziewczynka Asieńka i Magnolii no kochana choć jedna strzeliła w termin i jeszcze w walentynki :D
No i kikap najświeższa mamusia gartki :)

Dziękuje za wszystkie gratulacje i miłe słowa i oczekiwanie na moje dziecie ;) Ktoś napisał najbardziej wyczekiwane dziecko no racja ;) 10 dni po terminie myślałam że jajko zniose :) Za to poznałam świetne babki na oddziale patologii a jedna mieszka całkiem blisko mnie, a nawet w bloku obok mojej kawalerki gdzie mieszkaliśmy a urodziła 2 dni przede mną i też ma synka starszego i teraz drugiego więc koleżanke mam na kawkowanie i spacery :D

Wstawiam szybko tutaj foto i spadam na cycanie ;)
Zaraz po powrocie do domu
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 27, 2011 7:32 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
E-misia śliczna córeczka, gratuluję. Cieszę się, że Cię "widzę' Szybko wyszłyście do domku. Szczęśliwego podwójnego macierzyństwa!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 27, 2011 7:46 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Kasieńko mieliśmy w piątek wyjść, bo 2 doby mijało mi o 2 w nocy a żółtaczka wychodzi ok 2 doby no i dr się nie podobała buzia Laury, była jak mandarynka a reszta ciałka nawet ok i stąd zleciła badanie bilirubiny. Wyszła 12,7 a norma 12,5...czujesz...no i lampy...och to była koszmarna noc w ogóle nie chciała tam leżeć w tych okularach i goła :( wstawanie i wyjmowanie na cycanie tylko koszmar, ale w sobote wyszła 10,7 i sio do domku :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 27, 2011 8:40 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
E-misiu nas na szczęście żółtaczka ominęła, Asia miała własnie 10 z kawałkiem i lekko brzoskwiniową buźkę i lekko żólte oczka. W mojej sali było dziecko ponad czterokilogramowe, ktore strasznie męczyło się na tym świecącym lóżeczku, bo było za duze (dziecko) i tylko na trochę mogło być wyjmowane.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 28, 2011 10:25 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
My dzis wychodzimy do domku. Mala ladnie przybiera, ssie piers od samego poczatku i zapewnila mamusi nawal... A wiec ODDAM NAWAL przyjme zgage... Zart oczywiscie

Co do laktacji to ona siedzi w glowie a spokoj jest konieczny

Na nalot rodzinny mam sposob. Zapowiedziany na miesiac zakaz jakichkolwiek odwiedzin. To jest czas dla mnie i mojego meza i naszych dziecu. Przy pierwszym dziecku pol rodziny strzelilo focha ale przez miesiac zawalilam ich zdjeciami i filmami a po miesiacu zrobilismy obiad zaprosilismy wszystkich i jakos nawet ci obrazeni przybiegli

A natretnej tesciowej powiedzialabym wprost zeby nie nekala

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 28, 2011 12:43 pm 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
Kikap OGROMNE GRATULACJĘ
E-misia witaj w domu:)

Ja walczyłam jeden dzień z bólem cyca na szczęście po całym dniu przeszło i nie doszło do zapalenia ale miałam stracha, cały dzień trzymałam je ciepło. Piotruś zdrowieje ale do przedszkola jeszcze go nie puściłam

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 28, 2011 8:53 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Ja na chwilę przelotem bo normalnie nawał roboty a mała chce non stop cycać...
co do laktacji popieram to idzie z głowy plus częste dostawianie my w pierwszą noc cycaliśmy na zmianę cycami przez 6 godz. i obyło się bez glukozy dokarmiania itp. wychodząc w sobotę miałam już białawe mleko, a wczoraj jak by lekki nawał, ale mała taki głodomorek że nie da się żeby nastał, ale muszę jakoś ją przestawić bo nie mogę karmić co godz. wiadomo że na żądanie niby ale to za często, wczoraj fajnie jadła co 2 h ale w nocy spała 5 h to znów za długo i w dzień domaga się co trochę :?
Ale i tak sukces, że obyło się bez dokarmiania :) Mimo pękniętego lewego i prawego sutka i nadgryzionej prawej brodawki :( Ale już wsjo wygojone i żadne Bephanteny i Alantany nie pomogły tylko własny pokarm :)

Ten system 775533 jest ekstra, raz że fajnie rozkręca a dwa że sporo można odciągnąć zanim wycycka się 1 to do 2 spłynie fajnie mleczko :)

Kasieńka76 daj spokój moja 3800 i miałam problemy z wyjmowanie i wkładaniem małej, trzeba było się nagimnastykować, a położna twierdziła że dzieci bardzo lubią w tym ciepełku leżeć mhm taa jasne, rozebrane z zatkanymi oczami i bez mamy ...

Edyta w tej przychodni mam tak samo jak Ty że za 2 tyg wizyta kontrolna a za 6 szczepienna :)

Dziś była położna u mnie i wsjo ok pogadałyśmy sobie obejrzała małą i wylądowała dziś pierwszy raz na brzusiu hi hi i walczyła super z grawitacją ;) I nawet długo silna babina :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 28, 2011 11:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Kikap, gratulacje :)
Fajnie, że już wszystkie jesteśmy "rozpakowane" ;)

Ja już gości przyjmowałam, ale sama ich zaprosiłam :)

Jeśli chodzi o laktację, to u mnie nadal wszystko gra. Mały jest tylko na cycu. Ładnie ciągnie, a mleka mi nie brakuje. Laktatora użyłam tylko jeden raz... Przy Miłku cały czas z nim chodziłam.
Mój Bartuś był w szpitalu dokarmiany, ale nie wpłynęło to negatywnie na karmienie piersią.

A ja niestety mam katar. Zaraził mnie mój pierworodny...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt mar 01, 2011 9:10 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 12, 2010 2:20 pm
Posty: 118
Lokalizacja: wielkopolska
E-misia witaj spowrotem! :D No i wielkie gratulacje pięknej córci :D :D

Jeśli chodzi o odwiedziny to my mieliśmy w pierwszych dwóch tygodniach nawał :oops: Wiadomo dawno w rodzinie nie było maleństwa :roll:

Dziewczyny mówie wam jakie mam przeboje z tym moim synkiem i jego płaczem :cry:
w piątek po wizycie u pediatry okazało się że ma chore uszko -więc zapisał nam kropelki, olejek i kazał robić takie allla kompresy na uszka - naszczęście obyło się bez żadnych antybiotyków i takich tam - no ale malutki nie przestawał płakać :cry:
No więc woczraj wybraliśmy się do innego pediatry - teraz wiem że lepszego niż ten pierwszy - ponieważ stwierdził że to absolutnie nie jest ucho (zapalenie ucha dla takiego maluszka to podobno często choroba śmiertelna :( ) on stwierdził że malutki jest uwaga PRZEJEDZONY :shock:
Trochę mnie ochrzanił że "upasłam" małego :cry: no ale skąd miałam wiedzieć jak płakał i szukał to dałam pić :?
A on mi powiedział że w ciągu tych 6 tyg on powinien przytyć 800 g a on już ma na plusie 2 kg :shock:
No więc zalecenia są takie karmimy co 2,5 godz nie prędzej ! a wieczorem karmimy około 22 -23 no i potem przez 5 godz nic :shock: masakra mówie wam !!

Więc nie zawsze jak dziecko płacze i szuka to chce cyca :roll:

I szczerze to Wam powiem że malutki jest już duużo spokojniejszy :D
No oprócz ustalonych pór karmienia mamy jeszcze jakieś proszki na jelitka - na wyrównanie pracy - bo się to wszystko rozstroiło :oops:

A cyce to teraz mam jak ballloooony i leci z nich ciurkiem więc cały czas mam pieluchy w staniku :twisted:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 54 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra