Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 6:14 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 10:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Monia, zazdroszczę takiego porodu :)
Na którym oddziale leżałaś i jak wrażenia?
I czy za znieczulenie płaciłaś?

Super, że dzieciaczki takie grzeczne :D
Oby tak dalej.

E-misia, ja też non stop myślę o porodzie. I zastanawiam się kiedy powinnam się zgłosić do szpitala jeśli w dniu terminu nic się dziać nie będzie.
Termin mam na 14.02 i to jest pn. Czy lepiej iść w pn., wt czy w śr???
Mój gin powiedział, że wszystko jedno...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 11:40 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Kikap :roll:

Magnolia kurcze nie wiem...może spróbuj w pon. w dniu terminu, najwyżej zrobią Ktg i wrócisz, ja też idę jak coś 14 w pon. :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 9:52 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Witam :)

Pół nocy nie przespałam, bo bolał mnie brzuch jak na @. Do tego doszły jakieś dziwne bóle w krzyżu.
Teraz spokój, tylko oczywiście od rana nawalają biodra.
W poprzedniej ciąży nie byłam taka obolała...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 12:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
magnolia to co? Rodzisz następna?

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 12:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Chyba nie ;) Teraz kompletna cisza, więc raczej nic z tego. :lol:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 12:36 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Kolejny zestaw 2 w 1 wita w południe.
U mnie cisza, mała praktycznie przespała od rana, teraz coś mi się wierci, ale niech się wierci, przynajmniej nie wpadam w histerię. :lol:

A ja dzisiaj ustawiłam wszystko na gotowo, przestawiłam łóżeczko między okna tam gdzie miało stać pod Kubusiem, wstawiliśmy fotel, umyłam podłogę, odkurzyłam schody i przy okazji parter moim rodzicom i nic ... jakby to powiedział w tym momencie mój mąż i d...a :lol:

Mam nadzieję, że jak pójdę do szpitala 15 to właśnie na wywołanie, bo przecież przy cukrzycy chyba nie można przenosić bo to podobno niebezpieczne. Mojej koleżance wywołali jak skończyła 37 tygodni.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 12:59 pm 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
witam i ja melduję się nierozpakowana :)
byłam dziś na KTG i po badaniu lekarka stwierdziła, że wszytsko zamknięte na głucho :D nie panikuję bo termin mam na 28 lutego ale moja gin jakiś czas temu orzekła, że urodzę dużo wcześniej, do terminu nie dotrwam. Ja jak głupia obdzwoniłam wszytskich i teraz co chwilę słyszę " I co? Urodziłaś już? nie??? " Szlag mnie trafia ;)

Monia super, że miałaś bajkowy poród i że Mikołaj taki grzeczny :) Mam nadzieję, że mój Mikołaj weźmie przykład z kolegi i zrobi ładne plum ;)

Ja też myślę cały czas o porodzie, terroryzuję mojego M, nie pozwalam mu wyjść na piwo z kolegami i wybucham płaczem z byle powodu ... masakra :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 1:19 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Magnolia ja leżałam na 3 piętrze na Ginekologii i Rozrodczości, stamtąd trafiłam na porodówkę 'jedynkę', a po porodzie na 4 piętro. Na oddziale przed porodem położne takie se, bardziej niemiłe niż miłe :? Po porodzie na 4 piętrze już ok. Za znieczulenie nie płaciłam. Nie chciałam znieczulenia, lekarz i położna sami zaproponowali...powiedzieli, że przyda mi się przy tym wywoływanym porodzie. Więc wzięłam.

Męczy mnie ta rwa :( jeżdżę na zastrzyki ale pomagają lekko i tylko na kilka godzin, nie wiem co dalej :(

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 1:41 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Ja też się kiszę...i zaraz zwariuję od snów porodowych...non stop spać mi się chce wrr
zapewne czeka mnie powtórka jak z Emi, oby tylko bo więcej nie mam zamiaru przechodzić :?

Magnolia taa poboli pokłuje nastraszy i przejdzie a ja się wkręcam a potem rano wstaje jak nowo narodzona ech...

Monia dobrze że wzięłaś to znieczulenie, wiesz co ja bym za nie dała ha i jeszcze za free
Biedulko współczuje Ci tego bólu kurtka i jeszcze zastrzyki nie do końca pomagają :(

Lenka mhm i pytanie jak się czujesz??masz już jakieś oznaki?? och...moje odp. to jak dzwoni mama moja to od razu odp nim zapyta że "dobrze" ;) a innym "jak w ciąży na końcówce" choć połowa nie ma pojęcia o czym mówię ;) No ja z jedną jak i drugą miałam sporo przed terminem urodzić o i mosz :? tylko że ja w tym tyg mam niby termin...

Kasieńka no raczej nie wskazane przenoszenie słyszałam raczej wywołują albo robią cc przed. Super ja też żebym się zaharowała w domu to i tak mi to nie pomoże...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 2:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
A ja sie wziełam właśnie za sprzatanie. jakoś wczeniej nie miałam weny. To teraz kuchnię ogarnęlam, teraz wycieram kurze i jeszcze polatam na odkurzaczu a co...

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 4:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
Laseczki nowa tabelka już na swoim miejscu
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.ph ... 19#5346219

E-misia wielkie dzięki za ogarnięcie tematu!!!! :flo:

Laski w dwupakach zamiast stękać tu, to póki możecie najedzcie się tego na co macie ochotę :D
Za mną dzisiaj pizza chodzi i chichocze wredota jedna :twisted:

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 4:41 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
-sowa- pisze:
Laseczki nowa tabelka już na swoim miejscu
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.ph ... 19#5346219

E-misia wielkie dzięki za ogarnięcie tematu!!!! :flo:

Laski w dwupakach zamiast stękać tu, to póki możecie najedzcie się tego na co macie ochotę :D
Za mną dzisiaj pizza chodzi i chichocze wredota jedna :twisted:


Mozesz mi w tabelke wpisac cc 25 lutego :), płeć kobieta imie Gabrysia

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 6:07 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Sowa widzę że wyłapałaś jeszcze inne szczegóły dzieki za dopisanie 2 imienia :D
No problem polecam się na przyszłość :D
Ha ja właśnie oszamałam wielkiego schabowego z szynką i serem i kapustą i frytkami czuję się błogo nażarta ;)
Pizza też za mną chodzi może jeszcze jak w weekend nie da rady się wykluć mała to na pocieszenie się pizzą dobije ;)

Kikap nie mów nie mów a jak zechce wcześniej wyjść ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 6:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
A ja zaraz zrobię sobie zapiekankę :)
Trzeba korzystać z przyjemności jedzenia póki jeszcze można ;)
A moja waga to już 13 kg na plusie.
Brzuch zniknie, a dupsko wielkie pozostanie...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 6:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
E-misia pisze:
Sowa widzę że wyłapałaś jeszcze inne szczegóły dzieki za dopisanie 2 imienia :D
No problem polecam się na przyszłość :D
Ha ja właśnie oszamałam wielkiego schabowego z szynką i serem i kapustą i frytkami czuję się błogo nażarta ;)
Pizza też za mną chodzi może jeszcze jak w weekend nie da rady się wykluć mała to na pocieszenie się pizzą dobije ;)

Kikap nie mów nie mów a jak zechce wcześniej wyjść ;)


No ale planowany termin jest znany :) tak jak terminy z USG :)

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 7:14 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
A do tej tab. to tak ja myślałam o tej dzieciowej ;)
A właśnie jak zdarzy się że chwyci Cię wcześniej to od razu na cc jedziesz?

Magnolia eee tam ja nawet miniumum nie osiągnęłam wagi ciążowej także korzystam ;) chyba że złapie 1,5 kg w te kilka dni to osiągnę min chociaż ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 08, 2011 7:48 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Witam kobitki!
stałe bywalczynie i te nawrócone rozpakowane :lol:
A już myślałam, że pomieszkam w szpitalu, zamiast się stresować niemrawym dzieckiem.
Byłam dzisiaj na wizycie grzebalnej, poskarżyłam się, że się mało rusza i trafiłam znowu na izbę przyjęć na ktg i konsultację. Po Pawełku toffi zjedzonym w połowie badania trochę się ruszyła. W każdym razie w szpitalu na razie nie zostałam, ale mam się jutro zgłosić o 8.30 na kolejne ktg i usg. Bo na usg wychodzi, że jest dobrze.

Dziecko wychodź !!! :twisted:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lut 09, 2011 8:45 am 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
dzień dobry :)

2 w 1 sie meldujemy choć małżonek dziś cały poranek przekonywał Mikołaja, że warto wyjść ( bo chce żeby był wodnik tak jak on ;)). Argumenty jakich używał sprawiły, że brzuch mi sie trząsł ze śmiechu :D

Magnolia, ja przytyłam więcej niż ty, startowałam z dość małej wagi ale dobijam już 15 kg na plusie ... NIe przejmuję sie jakoś szczególnie choć nogi już mnie nie chcą nieść ;)

Rozpakowane mamusie jak tam z Waszym wysypianiem się ? ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lut 09, 2011 8:45 am 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Cześć dziewczynki! :D :D :D

My już jesteśmy w domku, wypuścili w poniedziałek po południu :).
Widzę, że mam dużo do nadrobienia, więc dajcie mi trochę czasu ;)

Ale do rzeczy... ;) Jak to się zaczęło...
W środę 3 lutego rano byłam na wizycie u mojej gin. Dr najpierw zobaczyła wyniki i morfologia była nieciekawa - wyszła mi małopłytkowość :roll: Kazała mi jeszcze wskoczyć na fotel i długo i boleśnie badała. Okazało się, że szyjka zupełnie zgładzona i rozwarcie na opuszek ;) Ze względu na te kiepskie wyniki dała mi skierowanie do szpitala na KTG i powiedziała, żeby jechać od razu, nie czekać. Ale na skierowanie napisała dodatkowo, że pojawiły sie plamienia z dróg rodnych - podejrzewam, że podczas badania dr coś mi celowo poruszyła ;)
W szpitalu zrobili mi KTG i stwierdzili, że jest ok, ale zaczęłam narzekać na bóle @, które powtarzały się co kilka minut. Potem jeszcze dr sprawdziła na fotelu te plamienia - i rzeczywiście po wyjęciu wziernika poleciało ze 2 łyżki krwi... Decyzja - przyjmujemy panią i zawiozła mnie na wózku na IP. Potem jeszcze raz KTG, które wykazało już dobrą czynność skurczową i usłyszałam, że zaczęłam rodzić :)
Szybkie USG, które wykazało, że dziecko mniejsze jak na wiek ciąży - wychodził 36tc.
Ok. 11-12 trafiłam na blok porodowy, jakimś fuksem zobaczyłam moją położną, akurat miała dyżur i mówię do niej, że nawet nie zdążyłam zadzwonić ;) Oczywiście została ze mną.
Potem wszystko potoczyło się szybko, skurcze nasilały się, były coraz częstsze, jakiś prof. zdecydował, że ze względu na tą małopłytkowość mam urodzić tego samego dnia i kazał puścić wody. Przy wypuszczaniu wód tak się wierciłam i jęczałam, że położna zaczęła się martwić, czy dam radę urodzić bez znieczulenia (ta małopłytkowość była przeszkodą w podaniu ZZO :(). Na szczęście dyżur miał spoko anestezjolog i zgodził się na podanie znieczulenia :) miałam podane 2 dawki, 3 nie zdążyli podać, bo było już pełne rozwarcie. II faz trwała kilkadziesiąt minut, niestety skończyło się na próżnociągu, bo nie byłam w stanie sama wypchnąć małej, a już zaczęło spadać jej tętno...
Ostani skurcz+próznociąg i już miałam malutką na brzuchu
:D :D Niesamowite uczucie, jak poczułam jej ciepełko, nie płakała, tylko wywracała tak śmiesznie oczkami :) Ja oczywiście poryczałam się ;)

W szpitalu mała przeszła mnóstwo badań, w zasadzie wszystko wyszło ok, tylko na USG główki wyszła jakaś torbielka - do skontrolowania za 3 m-ce :( Pani neonatolog mówiła, żebym się nie zamartwiała, że takie torbielki same się wchłaniają...
Poza tym przytrzymali nas w szpitalu, bo małej spadła waga o 10% i trzeba ją było trochę podtuczyć ;) Wszystko przez to, że dość późno rokkręciła mi się laktacja, dopiero na 4. dzień, a wcześniej jedynie jakieś śladowe ilości siary :( nie chcieli nam od razu włączać dokarmiania, mieli nadzieję, że niebawem laktacja ruszy, ale w rezultacie mała była przez 1 dobę na modyfikowanym mleczku + moim. A teraz jak się rozkręciło, to w drugą stronę - cycki jak balony przepełnione, mam nawał i ból piersi :( Robią się też zastoje, z czym próbuję walczyć... Mam nadzieję, że się to szybko unormuje, ale najważniejsze, że mała doczekała się mleczka od mamy :)

Teraz jestem u rodziców, babcia pomaga jak tylko może :) w piątek przychodzi do mnie położna na zdjęcie szwów i obejrzeć małą :)
Jedyne, co mnie niepokoi, to kupki małej po moim mleku: często są zielonkawe, pojawia się śluz, mała robi je często i postękuje przy tym.. :( nie wiem, czy to niedojrzałość jej przewodu pokarmowego, czy jakaś alergia... :roll:
Poza tym jest kochana: spokojniutka, tylko je i śpi :) I czasami się uśmiecha :)
Pozdrawiamy wszystkie ciocie! Postaram się później wkleić jakieś fotki :)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr lut 09, 2011 9:36 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Witaj Violka :)
Czyli i u Ciebie wszystko potoczyło się dość szybko ;)
Lakatcja się unormuje, tylko potrzeba na to kilku dni.
Co do kupek to się nie znam, bo Miłosz nigdy nie zrobił zielonej.
Nie mam więc doświadczenia w tym temacie.
Najważniejsze, że już jesteście w domu i masz poród za sobą.
Bo ja już świruję...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 38 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra