Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 9:57 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: ndz lut 06, 2011 11:14 am 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
witam dziewczyny, melduję się w dwupaku :)
w nocy miałam skurcze, które budziły mnie co jakiś czas, bolał mnie też brzuch jak na @ ale jak widać do niczego to nie doprowadziło ;) Może i lepiej bo wybieramy sie dziś na sushi (wegetariańskie dla mnie ) :)

edytapr
gratulacje, super, że masz już synka przy sobie, życzę żeby szybko ładnie spał i jadł jak prawdziwy facet :lol:

Magnolia ja sie panicznie boje niewyspania, szczególnie nie znoszę takiego uczucia piasku pod powiekami. Jestem wtedy strasznie niemiła dla wszytskich ... :twisted: ale podobno dzidziuś dodaje sił i adrenaliny ;)
prawda to?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: ndz lut 06, 2011 11:40 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Ja też nadal w całości ;)
Jednak nie wykrakałyście ;)

Lenka79 Też tak mam że zła na cały świat jestem jak się nie wyśpię i źle wyglądam, nawet ubrać mi się nie chce, ale ja to miałam tak jak się ur. Emi, że byle lekkie budzenie czy nawet ruszanie się małej i ja oczy jak 5 zł, poza tym sen o wiele lżejszy się zrobił nasłuchiwałam czy oddycha. Potem troszkę mocniej spałam gdzieś po ok m-cu ale nawet jak Miśka się nie obudziła albo później to budziłam się o porach karmienia, czyli ok 0-1 w nocy i 4-5 rano, potem raz nad ranem, a jak zaczęła butlę jeść to całą noc spała i ja wtedy też zaczęłam znów spać jak kamień, często to m. wstawał jak coś tam płakała bo ja nie słyszałam 8)

Magnolia nabrudziłaś?? śliczne foto, nie znałam Cię wcześniej ale po twarzy to nie wyglądasz na ciążę, brzuś też do przodu jak na synka :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 06, 2011 1:52 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Dzięki E-misia :)

A mnie cały czas bolą te biodrzyska :evil:
Normalnie ledwo się poruszam...

Lenka, mnie tam dzidziuś odbierał siły a nie dodawał, ale być może u Ciebie będzie inaczej ;)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 06, 2011 2:37 pm 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
A ja właśnie wróciłam z wielkiej wyżerki w mieście :D tego będzie mi brakować po przeprowadzce do wawy - bliskości dobrych restauracji.

Dostałam też smsa od kuzynki, która wczoraj urodziła synka i która napisała mi, że widok synka rekompensuje jej POTWORNY ból porodu. Oczywiście jedyne co zauważyłam to słowo POTWORNY... Bosko :? Chyba od drzwi szpitala będe wołać o znieczulenie ;)

Magnolia mnie też bolą biodra ale tylko jak leżę. To może hormony dodają sił? ;) mi red bull zawsze pomagał ale pewnie jak sie karmi to nie wolno ;)

E-misia jakie ciasto piekłaś? :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 06, 2011 3:09 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Nie wiem może ja inna, ale mnie noworodek nie męczył, w ogóle pierwsze 3 m-ce wspominam najlepiej (poza jednym tyg z kryzysem lakt.) do roku dopóki Emi nie zaczęła dobrze chodzić a teraz to potrafię być zmęczona 2 latkiem :? Teraz na bank będzie gorzej ale cóż sama tego chciałam nikt mnie nie namawiał :)

Lenka ciasto z Moje wypieki kremowe ciasto na roladzie z bananami
http://mojewypieki.blox.pl/html

Nie zazdroszcze przeprowadzki.
Wiesz co do esa, ja kiedyś przeczytałam w 6/7 m-cu z Emi esa z tekstem "poród to masakra" no i dalej że wszystko się zapomina, ale ta masakra to mnie dobiło płakać mi się chciało...a koleżanka że naprawdę jest spoko że dzidzia jak się ur. to wszystko się zapomina ale wtedy to masakra mi utkwiła ale po to samo wszystko jest inne świat staje się taki różowy.

Moje dziecko zrobiło właśnie pierwszy raz kupe na nocnik, obrosłam w piórka :D :D :D

Mnie się dziś często stawia brzuch raz to tak że piwo mogłabym sobie na brzuchu postawić ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 06, 2011 10:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
E-misia, to u mnie było odwrotnie. Opieka nad noworodkiem była dla mnie bardzo wyczerpująca. O wiele bardziej lubię opiekować się starszymi dziećmi, choć też oczywiście potrafią wymęczyć ;)

Boże, jak mnie zgaga piecze... Biodra i zgaga żyć mi nie dają...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 8:25 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
magnolia na zgage weź renie, na biodra kąpiel... na wszystko jest jakiś sposób :) głowa do góry dobrze będzie

A ja dzis mam znów biegany dzień. Zjem śniadanko i jade podsłuchać serducha małej na ktg. A potem odbieram wreszcie staniki do karmienia :)

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 10:23 am 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
dzień dobry
E-misia jak tam? czyżby już na porodówce? :)

ja jestem wściekła - dziś okazało się, że moja położna przeniosła sie do innego szpitala i muszę zgłosić się do innej ... z tą inną jestem umówiona na środę więc przez dziś i jutro nie jestem ubezpieczona :twisted: grrrr...

Magnolia mi też zgaga nie daje żyć a rennie to mogłabym jeść kilogramami i nic ...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 10:35 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Ja dzisiaj zaopatrzę się w rennie. Może będzie lepiej.
Wczoraj przed snem zjadłam duży jogurt naturalny i trochę pomogło. Przynajmniej udało mi się spokojnie zasnąć.

A od dzisiaj zaczyna mi się remont łazienki. Glazurnik zaczął już pracę, więc jak to przy remoncie bałagan już się tworzy.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 10:59 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Witam!

Lenka taa :? siedze i czekam na zbawienie chyba hehe
O kućwa ale bym się wkurzyła :x

Magnolia No każda inna, i zależy od dziecka chyba, bo jak dzidzia mało śpi, ma kolki itd to naprawdę można być zmęczonym :(
Tak jak pisze kikap reni na zgage, na biodra kąpiel ciepła, albo ja się kładę na wznak i 2 poduszki po bokach i nogi po turecku kolanami na tych poduszkach i wtedy mi się super rozluźniają stawy biodrowe, nie wiem czy jasno wyjaśniłam :?

A ja to przed snem sobie zapodaje pół kubeczka mleka i daje rade, ale jak w nocy złapie i pali zgaga to mam pod poduszką i pół tabl. reni od razu ulga.

Coś się dziewczyny nie odzywają Sowa nie dała znać po wyjściu, ciekawe czy Violka już wyszła i jak Monia sobie radzi i reszta Edyta, Maria, Hebhime miała dać znać i szczegóły itd.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 11:17 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 12, 2010 2:20 pm
Posty: 118
Lokalizacja: wielkopolska
Hej dziewczyny :lol:

E-misia Jestem, czytam, sprawdzam czy któraś z was się już rozpakowała :D

A u nas..... hmmm..... raz lepiej raz gorzej :roll:
Malutki trochę popłakuje :cry: szczególnie tak około godziny 22 -23
więc nocki jeszcze nie za wesołe :? ale uśmiech malucha wszystko wynagradza :wink:
A w dzień śpi tylko kręci się i wierci .... ma twardy wzdęty brzuszek :cry:
Jak on płacze to mi się chce płakać :evil: wolałabym żeby mnie ten brzuch bolał a nie takiego małego szkraba :evil:
no cóż pani w aptece mówi że jak nie płacze godzinę to nie jest źle :x
położna że dzieci płaczą bez powodu - brak słów - tragedia!!!

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 12:25 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Maria to mi wygląda jak zaczątki kolki...:( ale ja się mogę mylić bo ja dokładnie nie wiem bo moja nie miała, ale od szwagra synek właśnie koło 2-3 tyg życia zaczął się wiercić, kręcić, i ryk zaczynał się późnym popołudniem ale płakał z przerwami. Mało sypiał w dzień za to w nocy ok oczywiście z przerwami na karmienie, ale niestety wtedy szwagierka pokarm straciła, dawali krople espumisan dla dzieci i zmieniali mleka bo miał zaparcia, aż w końcu trafili na jakieś krople i Bebilon pepti. Teraz ma 4 m-ce i super się ma :) Niestety chłopcy mają częściej :(
Śliczny suwaczek :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 2:07 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Witam!

Byłam dzisiaj na ktg - Asia klasycznie - poszła spać. Nie pomogły batoniki przed badaniem, ani zmiana pozycji w trakcie badania. Muszę jechać jeszcze raz. Lekarz powiedział, że jak będzie taka niemrawa to mogą mnie zostawić. Mogliby, ale po to żeby urodzić. :lol:
W każdym razie mąż dostał zalecenie na piśmie z podpisem lekarza seks 3 x dziennie - jest przerażony chyba :lol: bo powiedziałam mu to przez telefon. W każdym razie moja szyjka nie wybiera się na porodówkę, podobnie jak córeczka.
Pozdrawiam!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 5:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Witajcie Kochane.

Jestem, jestem :)

Mam urwanie głowy troszkę... Od porodu leżę z rwą kulszową - wstaję tylko do Małego i to zgięta w pół :? Dziś wylądowałam u neurologa i na tydzień mam mega zapas zastrzyków i leków, bo ból jest nie do wytrzymania i przede wszystkim uniemożliwia mi opiekowanie się dzieckiem i w ogóle funkcjonowanie... Muszę odstawić Małego od cyca, mam nadzieję że tylko na czas brania leków... I że uda się wrócić do karmienia. ech
Do tej pory była u nas mama, pomagała dzielnie - prała, prasowała, wyparzała butelki, gotowała. Od dziś ruszam ze wszystkim sama-dam radę, ale żeby tylko ból minął...

Mikołaj jest (tfu tfu) grzeczniutkim dzieckiem, dużo śpi, mało płacze, dużo sika ;) Mam wiecznie masę prania bo ciągle ciuszki zasikane i wszystko dookoła też ;) Ogólnie dobrze, tylko badanie przesiewowe słuchu w szpitalu nie wyszło i musimy zgłosić się na kontrolę, bardzo mnie to martwi :(

Miałam opowiedzieć o moim 'bajowym' porodzie. Brzmi chyba dziwnie, ale naprawdę było...cudnie. Uwierzcie. Aż sama jestem w szoku i do tej pory nie mogę uwierzyć.
Wieczorem w niedzielę w szpitalu zgłosiłam, że nie czuję ruchów. Zapis ktg im się nie spodobał i wysłali mnie z oddziału na porodówkę - tzn oddział przedporodowy - że niby tam jest sprzęt i mniej pacjentek i tym samym lepsza opieka. Zrobili ktg, usg przepływów itd i wszystko okazało się być ok. Zostawili mnie tam na noc i w sumie nie wiedziałam, co będą ze mną robić - czy trafię znowu na górę na oddział czy może wypuszczą do domu. Cała noc z niedzieli na poniedziałek nieprzespana ze stresu. Poniedziałek rano obchód i decyzja, ze zrobią test oksycytynowy, i że jeśli na tym teście będą ruchy to wrócę na oddział. Ale przyszła nowa zmiana położnych i jedna taka starsza zaczęła się przy mnie kręcić. Podpięła mi kroplówkę i zaczęłyśmy rozmawiac, mówię jej, ze ja to już bym chciała urodzić, bo cała ciaża to stres o Małego itd, że nie czuję ruchów itd. Powiedziałam jej (niby w żartach) żeby podkręciła tę kroplówkę to może dostanę skurcze i urodzę ;) No to ona : czy jestem odporna na ból, na to ja, ze oczywiście. Powiedziała, że poobserwujemy, jak będą te skurcze się zachowywać i zobaczmy i mrugnęła :) Co chwilę do mnie przychodziła, podkręcała kroplówkę i zaczęły się skurcze :) Przyniosła jakiś zastrzyk na rozmiękczenie szyjki i pomasowała trochę ale ja nic nie czułam. W pewnym momencie tylko zobaczyłam krew na jej palcach. I tak kręciłą się przy mnie od 8,30 a o 10,30 poszłam na fotel i lekarz sprawdził rozwarcie i przebił wody i od tej godziny zaczął się poród a urodziłam o 13,20. Powiedzieli jeszcze, że lepiej byłoby dla mnie gdybym wzięła znieczulenie, więc wzięłam. Słuchajcie - cały poród zero bólu, nie czułam skurczy , nie poczułam nawet kiedy Mikołaj wyskoczył :) Położyli mi go na piersiach i się rozryczałam. Jeszcze mąż od 11 był przy mnie cały czas i ogólnie cały poród przegadalismy z lekarzem i położną :) Nomen omen - lekarz odbierający poród to lekarz, któy prowadził dwie moje pierwsze ciąże i od którego po 3 latach odeszłam... Trochę był obrażony na początku (urażona lekarska ambicja) ale cały poród był przy mnie i wiem, ze dzięki niemu i położnej urodziłam tak szybko, bez bólu, w takiej atmosferze... I Ze to dzięki nim urodziłam tego dnia, bo inni to pewnie wysłaliby mnie na górę na oddział i tak bujałabym się do dziś z Małym w brzuszku.
Powiedzieli mi, że jestem stworzona do rodzenia hihi A maż był rozczarowany bo liczył na jakieś krzyki, piski hii A tu żarciki przez cały poród i rogal na buzi :)

Także tak to wyglądało...

Trzymam mocno kciuki za Was wszystkie. Zrozumcie te, które urodziły i nie odzywają się - brak czasu... I czekam na kolejne Maleństwa :)

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 6:52 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Monia o kurcze nie zazdroszczę rwy :/
Super fajnie Ci się udało wsjo, tylko pozazdrościć :D
Nie no co Ty ja to rozumie tylko martwię się czy wsjo ok :)

Mnie się non stop stawia brzuch ale nic poza tym, ciekawe ile jeszcze będę się kulać, każdy pyta kiedy i kiedy ;) Na niedziele mam termin heh...ale w razie jak bym przechodziła to T ma do 16 wolne, a 17 mam skierowanie także light. Ogólnie ja się byczę, a T ogarnia wsjo

Kasieńko i jak tam??
No takie zalecenia to się rozumie, też bym chciała ale T coś się boi chyba hehe


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 7:26 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
monia ciesze się ze masz takie fajne wspomnienia z porodu. A rwy współczuję. Ja mam od sierpnia non stop wiec wiem co czujesz

Moje ktg dziś szalone. Mała rzucała sie strasznie, kopała w czujniki wypuchała sie a to z jednej a to z drugiej strony. Uciekała. W koncu jedna położna trzymala mi brzuch a druga czujnik bo inaczej sie nie dało nic zrobić, a juz na pewno nie sensowny pomiar.

Teraz znowu mała szaleje. Ja nie wiem czemu ona mnie tak kopie

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 8:40 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
boosz udało mi się was wreszcie nadrobić :D

Mmmmonia, Violka, Edyta, Hebihime gratki maluchów po tej stronie pępka !!!!!!!!!!!


Trochę mnie zmiotło na moment, bo musiałam ogarnąć się w chacie po miesięcznej nieobecności, przyjąć pierwszą falę gości, no i 'tymczasowy' składzik przeobrazić w końcu w pokoik dla dziecka 8) (jutro postaram się zrobić i wkleić jakieś foty). Jeśli na chwilę siadałam do kompa to tylko na allegro pouzupełniać braki 8)
Odpukać tfu tfu mały grzeczniutki nadal i daje mi wszystko porobić.... dzisiaj miał jakieś słabsze chwile, ale to przez moją słabość, bo wciągnęłam piernika w czekoladzie :oops: ...teraz już śpi grzeczniutko :D Jedziemy od samego początku tylko na cycu :D
Dzisiaj musiałam wyskoczyć do miasta załatwić jedną rzecz to, aż mi dziwnie było.... bo nie dość, że od miesiąca pierwszy raz na dworze, do tego sama, no i jeszcze za kółkiem....nie sądziłam, że takie coś mnie może cieszyć :shock:


....aaaale żeby nie było tak pięknie powiem wam że nieco zazdroszczę jeszcze tych ostatnich chwil z brzuszkiem.... ja co jakiś czas mam taki jakiś dziwny żal, że zostałam jakby okradziona z tej końcówki ciąży, właściwie ostatnich prawie 2 miesięcy... bo nie dość, że szpital to jeszcze mały sprinter... a najbardziej żałuje, że nie zdążyliśmy się spotkać z kolegą na sesję z brzuchowymi fotkami :cry: Po mylionowym przekładaniu miała być w czwartek...w środę się wykluliśmy :? Pamiątke.....strzelił :evil: , bo własnych fot niewiele robiliśmy skoro będą te profi :?

Mmmonia rwy współczuje, ja miałam lekką i jakoś samo się rozeszło choć momentami mi było cieżko wstać do małego. Teraz mam tylko jakiś bolesny bezwład lewego kciuka :shock: ... eeh, a narzekałyśmy że nas brzuchy bolą... zapomniało się, że może coś innego :D


ok spadam budzić małego trola na przewijanie i cyca :D

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 8:41 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
mmmonia to życzę żeby rwa przeszła, a maluch był nadal taki grzeczniutki.

E-misia byłam na tym drugim ktg, wyspowiadalam się co zjadłam przed badaniem, bo się bały, ze może od rana nic, a ja zjadłam zupę pomidorową, banana i bulkę, dzieciątko badane przez 20 minut chyba zdaniem położnej było niemrawe, bo kazała mi usiąść po czym przyniosła mi jeszcze kubek zimnej wody i kazała wypić i kolejne 20 minut siedzenia na ktg. Potem konsultacja, usg, ale wszystko ok. Maleńka na pomiarach przepływów była proszona przez lekarza o spokój. A jutro znowu kierunek szpital tym razem do mojego na wizytę, co do której był pewien 2 tygodnie temu, że się już nie spotkamy :lol: Następne ktg i usg w piątek.

A mąż chyba nie zrealizuje zaleceń lekarskich bo się boi, albo diabli :twisted: wiedzą o co mu chodzi. W każdym razie facet chyba im starszy tym ma mniej odwagi. :?

Sowa milo Cię "widzieć", fajnie, że masz dobre doświadczenia, oby tak dalej.
Ja bym chciała urodzić z zaskoczenia, to czekanie i liczenie dni do końca jest denerwujące. Przecież jak nie urodzę w ciagu tych ośmiu dni, to 15 na patologię - a dalej to nie wiem co będzie.:roll:
Pozdrawiam!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 10:09 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Boże ale mi się nudzi...i o niczym nie myślę, tylko kiedy urodzę, o strachu, bólu itd. i co sobie pomyślę coś to łzy w okach :?

Sowa ech...pamiętam ten brak brzucha, ja czułam taką pustkę sporo mi zajęło zanim się przyzwyczaiłam znów że nic tam nie mam ;)
Gratki za super cycowanie :) A nie miałaś tak że jak poza domem byłaś to jak pomyślałaś o małym to Cię tak zbierało w cycach mrowienie takie??

Kikap hehe zobaczysz ja Ci to mówię żywe srebro Cię czeka, to samo miałam z Emi ;) Na wykresie ktg praktycznie większość to czarny pasek tak biła po czujnikach hi hi

Kasieńka ja nie wiem co z tymi chłopami, ale jak potem w połogu nie będzie można to będą języki na brodach ;) A teraz co by nam pomóc lekko w wypakowaniu się to nie 8) Nic nie mów bo ja jak coś 17 idę tylko tyle że od razu na wywołanie...mam nadzieje...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn lut 07, 2011 10:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
A ty sie dziwisz? Ze sloniem to żaden facet chyba nie lubi szczególnie jak pomyśli ze puka własne dziecko w głowe ;) a potem jak brzuszek juz mniejszy za to mleczarnia gigant to każdego twardziela ruszy chętka :)

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra