Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 7:36 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pt lut 04, 2011 6:22 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Gabryśka Gartaulacje dla kolejnej lutóweczki to 3 dzieciaczki z jednego dnia, widzę z tabelki że synek miał być i Ksawery na imię, czy nic się nie zmieniło, to uaktualnie dane do tab. A tak na marginesie to miałyśmy termin na ten sam dzień :D a ja się kulam ;) Niezły klocek Ci powiem chyba największy i najdłuższy z dotychczasowych dzidzi :D

Dogadaliśmy się z m. odnośnie imienia będzie Laura Jadwiga :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt lut 04, 2011 6:53 pm 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
E-misia, kikap

ja też raczej szybko nie zniknę ;) i nie wiem czy to nie ja będe ostatnia ...
dziewczyny poczytajcie co znalazłam na forum, śmieszne historie przedporodowe i porodowe. Strasznie sie uśmiałam!!

http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.ph ... sc&start=0

Gabryśka gratulacje!! długi dzidzio, chyba wszystkie ubranka 56 nie przydatne? ;)

E-misia czy ja też mogę znaleźć sie w tabelce? nie wiem gdzie takowa jest i jak sie tam wpisać?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lut 04, 2011 6:58 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Gabryśka, GRATULUJĘ!
Długaśny chłopak ;)

E-misia, fajnie, że zostajecie przy Laurze. Marcelina mi się mniej podoba :)

Ale mnie na końcówce ciąży ciągnie do słodkiego. Ciągle podjadam jakieś łakocie, a dupka rośnie...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lut 04, 2011 7:12 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Magnolia dzięki :) Tym bardziej że to ja na nie zdecydowałam bo mąż męczył o tą Marcysie ciągle :roll:

Lenka79 tabelkę prowadzi Sowa, ja teraz jej zbieram dane tych już narodzonych dzidzi, ale wyślij mi dane to dam je na początek i Sowa zaktualizuje ją a potem stworzy tą z dzieciaczkami.
Czytałam to jakiś czas temu i po prostu śmiałam się do łez i nawet ups popuściłam :oops: zwłaszcza po historii jak facet ze stresu po zniesieniu toreb do porodu zapomniał wrócić po żonę i pojechał do szpitala ;) Już nie mówiąc o historii dziewczyny kiedy jej się śmiać chciało jak zobaczyła cały personel wpatrujący się w jej krocze ;)

Tu jest tab.

http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=44167


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lut 04, 2011 7:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 20, 2007 9:27 pm
Posty: 969
Lokalizacja: woj. podlaskie
Termin porodu mam na 23.02 ale od 17.02 gin bedzie robił usg i badania i wybiorą odpowiedni dzień na cc dla małej, chyba zę wcześniej zacznie coś sie dzieć, bedę rodziła w innym mieście i musze dojechać 100 km. Pozdrawiam.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 9:27 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Ciiiszaaa ;)

Może rodzicie i stąd taka cisza ;)

Mamusie które już po jak się ogarną to zaczną pisać wtedy tematów będzie ;)

A ja 2w1 ha mało tego śpię jak kamień, zero niczego żadnych skurczy, żadnych czopów ani nic także kulamy się zaraz na zakupy ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 9:43 am 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
witam!!
My też w zestawie. też nic się nie dzieje. Zero skurczy w nocy. :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 10:15 am 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
I ja sie melduję 2 w 1, również żadnych skurczy, sen błogi, samopoczucie doskonałe ;) Pokulałam się już na zakupy, u nas halny wieje więc średnio przyjemnie ale już mnie trafia od siedzenia w domu. Choć z drugiej strony ubranie tych cudnych jeansów z gumką i butów to nie lada wyzwanie ;)

E-misia dane do tabelki :
Lenka79, Lena,1979, OM 28 luty, USG 03.03, płeć : chłopczyk ( choć potwierdzony tylko raz), ruchy : 16 tc, Mikołaj, rodzeństwa brak.

E-misia ja sie okrpnie śmiałam z tych opowieści porodu na wesoło ale jak przeczytałam kilka mężowi to spojrzał na mnie dziwnie i wogóle go to nie śmieszyło ... pewnie dlatego, że sam byłby w stanie pojechać z tą torbą do szpitala a mnie zostawić ;) ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 10:30 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Lenka79 hehe to mój oaza spokoju...to ja jestem ta od zamartwiania się, bania, panikowania (on twierdzi że jak byśmy oboje byli tacy to byłaby masakra) itp. a on jak zaczęłam rodzić Emi i o 2 w nocy stwierdziłam że wody mi odchodzą to zapytał "czy chce jechać już czy czekamy jeszcze", ja że "czekamy bo mam nieregularne skurcze i jak na @ dopiero", na co on "aha to ja się prześpię" :shock: a ja prysznic i latanina do kibla (biegunka) i zajadanie się bananem ;)
Dopisałam wszystko :)
U mnie też halny plus 9 piętro i deszcz więc biło po oknach, ale bywało tak że mimo nowych okien gwizdało brrr

Kasieńka no to się kulamy Ty, ja, Lenka, Magnolia i Kikap hehe


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 10:37 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Witam :)

Mnie dzisiaj potwornie bolą biodra... Obudziłam się z tym bólem i trzyma cały czas. Poza tym oczywiście nic się nie dzieje. Zero oznak zbliżającego się porodu :wink:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 12:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 21, 2010 2:53 pm
Posty: 93
Lokalizacja: Złotoryja
Hej, jeszcze ja sie kulam :D

Czytam, zaglądam, ale od miesiąca walczę z chorobą synka. Tak nas pediatra prowadziła, że wczoraj stwierdziła, że to może byc już zapalenie płuc (w tym czasie przepisała 3 antybiotyki). Co tydzien u niej bylismy :evil: Wczoraj prześwietlenie płuc, w poniedziałek odbieram wyniki. W poniedziałek mam też wizytę u gina.

GRATULACJE DLA WSZYSTKICH ROZPAKOWANYCH :flo:

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 7:17 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Madame sorki :oops: nie odzywałaś się dawno stąd nie napisałam Ciebie, ale wiesz dla nas dwupaczków to jeszcze jeden kompan do brzuszkowania ;) Ale widuje Cię na odliczanku :) Jejku współczuje wiem jak męczy choroba dziecka a jeszcze jak się przeciąga to...nie wiem po co Ci lekarze są w ogóle ja się teraz wstrzymuje ile mogę z pójściem do lekarza, bo oni nie patrzą co jest dziecku tylko przepisują jak leci albo standartowo jak by z regułki te same syropy i leki. Mojej kol. synek ostatnio chorował nie miał za wysokiej temp. ale kaszlał do tego stopnia że wymiotował i lekki katarek a ta od razu w niego antybiotyk :x

Łoj ja się dziś super czuje, nie wiem o co kaman, ale byliśmy na mega zakupach, ugotowałam obiad, zrobiłam placek, posprzątaliśmy z m. i ja nawet nie zmęczona :?

Magnolia jak Cię bolą biodra, mnie jak bolą zwłaszcza w nocy to jak bym żywy ogień tam miała w stawach :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 7:24 pm 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
E-misia takie super samopoczucie i przypływ sił bywa podobno tuż przed porodem więc szykuj sie babo ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 8:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
To samo miałam napisac, ze taki power to oznaka porodu :) to juz wiemy kto bedzie nastepny

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 8:31 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Witam ponownie!!!
E-misia odpisałam Ci w galerii.
Życzę, żeby dzisiejszy dzień zakończył się po Twojej myśli.

Zaglądałam tu kilkakrotnie w ciągu dnia, cicho wszędzie, głucho wszędzie itd.... :lol:,

U mnie cisza, ale mała rusza się bardzo mało i niemrawo. Mam wrażenie, że brzuszek mi się obniżył, teraz będę miała okazję sobie porównać ze zdjęciami.
Wyobraźcie sobie, że dzisiaj pojechałam samochodem do sklepu, (wprawdzie bardzo blisko domu i osiedlowymi ulicami), jak mi tego brakowało , tej niezależności, samodzielności, ale kurtkę musiałam rozpiąć i wbrew zdrowemu rozsądkowi pas też (nie znoszę jeździć bez pasów), dziecko mi się tłucze już prawie na kolanach i ciasno mi było. :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 8:45 pm 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
witam

gratulacje dla wszystkich nowych mamusiek

Jesteśmy już w domu wypuścili nas wczoraj ale nie miałam czasu jeszcze zajrzeć tu. Kubuś już wykąpany i nakarmiony więc mam chwilę czasu. Nie wiem czy nadrobię zaległości ale postaram poczytać co się tu działo przez ten tydzień.
Kubuś słodki i kochany, a Piotruś nawet pozytywnie go przyjął jak śpi to wszystkich ucisza żeby go nie obudzić a jak tylko zapłacze to biegnie do łóżeczka a jak nie zdąży bo go już wyciągnie to go zaczyna szukać i gdzie Kubuś nie ma :lol: ale widzę że jak ktoś u nas jest np. moja mama to bardzo się popisuje.
Pewnie chcecie też wiedzieć jaki miałam poród, o 16:30 zabrali mnie na blok operacyjny, zastrzyk w kręgosłup i przygotowania, nie powiem że się nie bałam, zwłaszcza jak się czytało o tej styczniówce. cc robił mi mój gin bo jak trafiłam ja porodówkę to skierowania na cc nie miałam więc mnie przygotowywali do porodu sn lewatywa i za chwilę kroplówka. Poza tym że odeszły mi wody co do których tez były wątpliwości to nic kompletnie się nie działo. pierwsza badała mnie położna i stwierdziła że to nie są wody że mam stan grzybiczy i że to są odchody pogrzybicze :shock: cokolwiek to miało znaczyć i zapytała czy dużo tych wód było, chciałam jej powiedzieć że jak by ich nie było dużo to bym tu nie przyjechała :shock: rozwarcia zero a szyjka jeszcze zamknięta. W między czasie zrobiła mi ktg na którym też nie wykazało żadnych skurczy. Po 40min od przyjęcia mnie przyszedł lekarz i zapytał mnie kto mi powiedział że to nie są wody :shock: a ja na to że siostra tak stwierdziła a on że to są wody i zarządził kroplówkę. Tak więc zaraz po lewatywie zadzwoniłam do mojego gina że jestem na porodówce że mi wody odeszły i że jutro raczej na wizytę nie przyjdę. A on mi na to że będzie o 11:30 w szpitalu i zaraz do mnie przyjdzie :lol: Wiedziałam że to jeszcze wszystko chwilę potrwa ale jak przyszedł do mnie i po badaniu zarządził cc to byłam spokojniejsza. Kazał zostawić kroplówkę z tego względu żeby sie macica przygotowała. Potem jeszcze parę razy do mnie zaglądał. o 16:30 mnie zabrali a o 17:00 Kubuś już był na świecie. Sama cc była bardzo trudna bo podobno miałam dużo zrostów i widziałam że się śpieszyli i męczyli. Jak już go wyciągnęli to jak jeszcze mnie czyścili to czułam ból wysoko na brzuchu jak mi na niego naciskali. Słyszałam jak miedzy sobą rozmawiają i że się spieszą. Mnie się parę razy robiło niedobrze i słabo to zaraz mi tam coś dali na poprawę ciśnienia. Jak Kubusia wyciągnęli to zaraz był krzyk pokazali mi go na chwilę i zabrali go do badania dostał 10/10 i jak już był zawinięty i wytarty to mi go na chwilę położyli na piersi i popłakałam się, był już spokojny i ciekawy świata oczka miał szeroko otwarte:) Ale jak go zabrali to zaczęło się dłużyć i wiedziałam że trwa to dłużej niż pierwsza cc zresztą mój S też to stwierdził. Około 18:00 byłam już na sali i S przywiózł Kubusia i położył go obok mnie na chwilę. Pierwsza noc była ciężka bo prawie nic nie spałam bo wszystko bolało no i co chwilę kroplówka to antybiotyk z przeciwbólowymi na przemian, zresztą antybiotyk dostawałam do samego końca 3 razy na dobę. Rano siostra pomogła mi wstać i potem już było tylko lepiej, a po kąpieli się czułam super. Kubusia miałam od samego rana do wieczora z czego dwie pierwsze noce mi go zabierali. Z środy na czwartek miałam go w nocy do 3 bo potem płakał bo miał problemy z chwyceniem cyca i go zabrały do karmienia ale ostatnią noc już go nie oddałam i poprosiłam o mleko. W domu w dzień super bo jak dostał cyca to spał ale gorzej było w nocy bo znowu nie umiał chwycić i dwa razy go dokarmiałam. Rano wysłałam mojego S. na zakupy i kupił mi kapturek do karmienia i bez porównania bo ładnie chwyta i się już nie denerwuje, zobaczymy w nocy.

No ale się rozpisałam :shock:

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 8:57 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Edytko jeszcze raz gratuluję!!!

Życzę szybkiego powrotu do pełnej formy i samych dobrych chwil z Synusiem.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 9:28 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
A moja mała gabrysia próbuje wyjść lewym bokiem... czy ktos wie jak jej przetłumaczyć że nie tędy droga??

Po kolei każda z was pisze ze dziecko spokojne, niemrawe a moje ma jakiegoś szaleja...

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 9:51 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Nawet mi nie gadajcie bo jak sobie przypomnę moją psiapsiółe co ona robiła dzień przed porodem i jaki miała humor wieczorem (śmiała się z tego nawet że jej czop odchodzi taka głupawka totalna) a na 4:15 rano miała synka już na zew. :D
Jezu ja mam jutro już 39 tc więc jak najbardziej powinnam się już pomału wypakowywać ;)

Kikap Ty czarownico nie kracz znowu niedzielne dziecko będę mieć ;)

Ciekawe czy Wasze słowa się sprawdzą??

Tak od niczego to się jeszcze nażre tego ciasta bo się narobiłam a w końcu nie zjem ani kawałka :lol:

Edyta cudowne to co pisałaś o płaczu, jak ja znów będę tak płakać to masakra :) Cudnie że się dobrze macie i już w domciu i Piotruś grzeczny hi hi

Kasieńka Kikap moja się rusza tak jak zwykle, ale z porównania to ta jest dużo spokojniejsza od Emi, więc Kikap żywe srebro będzie Gabi :) Sprawdza się teoria że jak w brzuchu szaleje to i potem żywotne dziecko, ja się cieszę trochę że teraz takie spokojne bo jak bym drugiego wspinacza wysokogórskiego po meblach miała jak starsza to bym w końcu osiwiała ;)

Kasieńko ja też zapinam pasy ale teraz to jak zapnę to trzymam od siebie bo mnie duszą normalnie :? Nie wiem ja czuję jak Laura mi grzebie pod żebrami a jak leżę na wznak to udusić się chcę, ale Ty masz na fotce naprawdę nisko, zapomniałam Ci napisać.
Idę doczytać w galerii.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob lut 05, 2011 10:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Edyta, super, że już jesteście w domku :)
Mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie a Kubuś będzie ładnie nocki przesypiał :)

Ja bardzo boję się właśnie tego nocnego darcia... Jak pomyślę, że znowu będę chodziła niewyspana to ąż mnie skręca...

P.S. Znowu nabrudziłam w galerii...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 37 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra