Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 10:06 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 3:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
U mnie bardzo się sprawdził. Miłoszowi było w nim bardzo wygodnie i użytkował go dość długo.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 4:34 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Magnolia o ja się wahałam między tym swoim a tym co masz Ty :)

Edyta bardzo wygodne są bujaki, moja Misia do tej pory na nim siada np jak książeczki ogląda, a własnie tak jak napisała Magnolia => WYBAWIENIE, i potem do karmienia i bujałam Misie do snu czasem, przynajmniej na rękach nie trzeba było ;) a nie preferuje noszenia i mocnego bujania dzieci więc bujak do lekkiego kołysania jak najbardziej się przydał :)

Jeszcze fajniejsze są te bujaki z huśtawką z FP o takie:
http://allegro.pl/fisher-price-hustawka ... 22076.html

Mój m. chyba w ramach przeprosin i mojego zmęczenia Emilką wziął ją po pracy na spacer i zakupy :D A ja się delektuję ciszą i czekam aż mi się woda naleje i idę się odprężyć w wannie :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 4:40 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
E-misia super, że mąż zafundował Ci chwilę wytchnienia :) To miłej rozkoszy w pachnących bąbelkach :) ;)

moje bóle @ minęły...
:roll: i nic się nie dzieje... ;)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 5:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
E-misia, zazdroszczę ciszy i spokoju. Też by mi się przydała chwila wytchnienia. Niestety dzisiaj mąż w pracy i siedzę sama z Miłoszkiem.
Czuję się nieco lepiej, choć nadal mi niedobrze...
Zjadłam dzisiaj jedną kanapkę, bo odpycha mnie od jedzenia.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 5:23 pm 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
Magnolia a może to pierwsze objawy porodu ??
Przed porodem często odwiedzasz toaletę
Martwisz się, że masz biegunkę? Być może to kolejna oznaka zbliżającego się porodu (czasami dołączają się do nich także wymioty). W ten sposób organizm próbuje się „oczyścić”. Opróżniona kiszka stolcowa nie będzie przeszkadzała, kiedy główka dziecka zacznie się obniżać w kanale rodnym.

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 5:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Edyta, nie miałabym nic przeciwko temu gdyby to był początek, ale szanse są marne :wink:
Miłosz miał 2 dni temu problemy żołądkowo-jelitowe i do tego gorączkę, więc przypuszczam, że to jakiś wirus.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 6:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
Magnolia_82 pisze:
Kikap, niezła blizna... Pierwszy raz widzę takiego giganta po wyrostku...



Najgorsze jest to że jak nie jestem w ciąży to ona wcale mniejsza nie jest :( i dlatego chce ją sobie usunąć...

Ja dziś byłam u wampirków. To już ostatnie badanie przed porodem. No chyba ze wyjdzie coś nie tak i każą mi w poniedziałek na konsultacji szpitalnej coś dorobić :) ale to juz niedaleko.
Strach sie bać normalnie

e-misia nie przejmuj się. Hormony szaleją tak samo jak w nim tak i w tobie
A nie znajdziesz innej koleżanki, sąsiadki... bo jesli chodzi o to wstrzymywanie się z drugim dzieckiem to teraz to już trochę trudno może być

Ja na wyjście ubiorę małą tak jak Sebastiana czyli w bodzaka, śpiochy frotte lub welurowebawełnianą bluzeczkę z długim rękawkiem i jesli zimno będzie to sweterek. Do tego kombinezon.

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 7:11 pm 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
Hej dziewczyny ja od godziny mam jakies dziwne bóle jakby skurcze co 15-20 min. Poboli i przestaje, sama nie wiem co mam o tym myśleć, poczekam jeszcze godzinę co sie bedzie dzialo moze mi to przejdzie, na razie leze sobie

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 7:30 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
U mnie ciszaaaa.... ;)

Tak ja miałam fest biegunkę przed porodem i zwalałam to na bigos ;) a za godz wody ;)

Edyta nie strasz :shock:

Kikap wiem rozumie :( tylko ja nie mam oderwania i bywają dni że z domu nie wychodzę...
Nie mam właśnie, albo jedna pracuje, albo sama ma malutkie dzidzi...poza tym nie mam za dużo tu znajomych tzn. mielismy ale full się powyprowadzało do miast z których pochodzą bo większość to były żony kumpli z pracy m. :(
Jedna sama się spodziewa na 3 lutego...jeszcze w razie "w" jak by mnie wcześniej chyciło chrzestna Emi przyjedzie z Krk o ile zdąży, ale mam nadzieje że pochodzę jeszcze a kol. się wykuruje :)
Nie no jasne że nie ma odwrotu dlatego w razie ostateczności będę musiała iść sama, a tego żadne z nas nie chce i szukamy kilku planów awaryjnych ;) Wiesz całą ciąże nastawiasz się że będziesz z najbliższą osobą a tu taka "niespodzianka" na koniec by była chyba ze wypadłoby cc to co innego

No właśnie ja podobnie ubieram jak Misię bo myśmy w tą samą zimę rodziły ;) Tylko u Ciebie chyba cieplej było pamiętam jak poszłam rodzić to następnej nocy spadło full śniegu i -13 stopni :/

Najwyżej czegoś nie założę jak będzie plusowa temp.

Magnolia nawet nie mów...kurcze teraz jelitówka :(

A ja tylko o jedzeniu myślę ciągle...
Jejku już środy się doczekać nie mogę i wizyta :D :D :D i L4 dla m. 8)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 7:50 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Edyta to daj znać, czy coś się rozkręca ;) A może fałszywy alarm...? ;)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 8:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 29, 2010 5:07 pm
Posty: 154
Lokalizacja: Kraków
Tak czytam was i aż sama zaczęłam się gorzej czuć.
Mały wierci się dzisiaj bardzo. Co jakiś czas czuję jak rusza głową i wpasowuje się do dziury. Mam przy tym krótkie mocne bóle.
Ale nie wydaje mi się aby już pchał się na ten świat.
Wizytę u mojego gina mam w środę dopiero i wtedy się okaże jak tam się wszystko zachowuje.

Póki co wstępnie cc mam zaplanowane ok 18 lutego.

_________________
Obrazek Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 8:59 pm 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
jeszcze jestem w domu bo przechodzi, zobaczymy co noc przyniesie, bóle są mniejsze i rzadziej jak się coś rozkręci to dam wam znać, a tak swoją drogą to cc mam planowane dopiero na 14.02

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 9:05 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Edyta a jak by Cię wcześniej złapało to Ci też zrobią cc czy każą sn??

Hebhime hehe mnie nic nie jest baa nawet nie miałam dziś stawiania ;) A u Cb jak to jest z cc??

Violka mówiłaś o uczuciu że jak byś miała główkę między nogami, teraz ostatnie dni nie mam, ale miałam uczucie jak by mnie mała rączką ściskała za szyjkę, albo smyrała głupie to takie hi hi

Ja też Wam napiszę z porodówki bo mam w tel neta ale mi żre bardzo z konta, ale mąż ma Wi-Fi w swoim także się zamienimy a zapewne w dużym szpitalu będzie za darmochę ściągać neta ;) Więc powinno być jak u Sowy life hehe


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 9:26 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 29, 2010 5:07 pm
Posty: 154
Lokalizacja: Kraków
U mnie cc będzie tak na 95% chyba że coś się podzieje wcześniej.

Jak kiedyś pisałam u mnie w rodzinie kobiety nie rodzą naturalnie od 3 pokoleń (dla lekarzy to nie żaden powód, ale dla kobiet jest to ogromny problem.)
Moja mama przenosiła moją siostrę o ponad miesiąc bo był brak oznak porodu. Zero bóli, skurczy - nic. Ma nawet zaświadczenie że jest w 10 miesiącu ciąży. Jak zrobili jej cc to wody były zielone.
Ze mną było lepiej bo wyznaczyli termin i zrobili wszystko jak trzeba o czasie. I jak pisałam wcześniej to dzień przed porodem moja mama poszła sobie zrobić trwałą do fryzjera a na wieczór zameldowała się na porodówce :)

Moja Babcia to samo trzeba było porody robić w szpitalu (3 dzieci) a wtedy kobiety raczej rodziły w domu (czasy przedwojenne). Też brak postępującego porodu.

Moja siostra tylko dlatego że jej gin był w konflikcie z ordynatorem musiała cierpieć pod kroplówką prawie dobę. Bo ordynator się uparł że natura zadziała. Nie zadziałała doszło do rozwarcia na 4 cm i koniec. Skończyło się na cc i to był ostatni moment bo mój siostrzeniec miał zawiniętą pępowinę wokół szyi i mało brakowało a by się żywy nie urodził. Przy drugim dziecku szczęśliwie nikt już problemów nie robił. CC i wszystko sprawnie poszło. Też brak postępującego porodu.

Tak się przedstawia historia mojej gałęzi. Ale z siostrami mojej mamy było tak samo i z ich córkami również.

Wydawać by się mogło że to jakieś fatum. Niestety dla lekarzy takie opowieści są jak bajki. A nikt się wtedy nie myślał aby brać jakieś zaświadczenia czy inne dokumenty.

Na szczęście mój gin to rozumny człowiek i woli przygotować się na cc. Chyba że coś się zacznie dziać wcześniej to będziemy próbować. A jak nie to cc w wyznaczonym terminie.

_________________
Obrazek Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 9:30 pm 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
Szczerze mowiac to nie wiem chyba sn bo skierowanie mialam dostać dopiero we wtorek bo tak mam wizyte. Ja mam nadzieje ze to jest fałszywy alarm ale z drugiej strony miałabym to juz za sobą.
Na razie spokój nic nie boli

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 10:05 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Jej, jak Wy się tak rozkręcicie, to ja zostanę na szarym końcu... :roll:

Szkoda, że ja nie będę miała neta w szpitalu. :(

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 28, 2011 10:16 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
E-misia takie smyrania też czasami czuję ;) Jakby mała rączką coś robiła :)

Edyta to może jednak się uspokoi... Jakby co, co dawaj znać :)

Hebihime to rzeczywiście chyba lepiej zrobić cc :roll: Nie wiedziałam, że można miesiąc ciążę przenosić :shock:

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sty 29, 2011 5:22 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
hej laski:) mniej się odzywam bo M wywiózł mi łapótoka ze szpitala. Na patologii był monitoring i wejście na kartę, na roomingu mimo że jesteśmy w tzw komercyjnej jedynce to wszystko pootwierane i często zdarzają się kradzieże:(...a z tel mi się mniej chce klepac:)
Mały jest mega grzeczny nie zapeszajac oczywiście:) no i śliczny ale to każda mama wam powie:) ja już jestem do wypisu ale zostajemy minimum do niedzieli bo podają mu nadal antybiotyk i jeszcze nie wiedzą ile dawek go czeka. Karmimy tylko cycem...mimo rodzynkow najadły by się bliźniaki na ta chwilę:) którąś pisała czy ma metke wcześniaka-póki co tak, bo kilka rzeczy mi tłumaczą właśnie wcześniactwem i że to przejdzie:)ale nie jest źle:)
Mam tylko nadzieję że będziemy mieli do czego wracać bo dziś tatuś robił pepkowe:) trzymajcie się laski:)

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sty 29, 2011 9:52 am 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
noc przespana w miarę:) bez boli chyba fałszywy alarm, ale się wystraszyłam mój S. zresztą też, oby dotrzymać do wtorku bo mam wizytę a potem niech się dzieje co chce
-sowa- super że z małym wszystko ok i że taki grzeczny, a z tym karmieniem to tak jest że z tych rodzynków nieraz jest większa mleczarnia niż z tych mega cycorów, chociaż ja nie mogę narzekać bo karmiłam pół roku bez dokarmiania modyfikowanym

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob sty 29, 2011 11:33 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
E-misia pisze:
U mnie ciszaaaa.... ;)

Tak ja miałam fest biegunkę przed porodem i zwalałam to na bigos ;) a za godz wody ;)

Edyta nie strasz :shock:

Kikap wiem rozumie :( tylko ja nie mam oderwania i bywają dni że z domu nie wychodzę...
Nie mam właśnie, albo jedna pracuje, albo sama ma malutkie dzidzi...poza tym nie mam za dużo tu znajomych tzn. mielismy ale full się powyprowadzało do miast z których pochodzą bo większość to były żony kumpli z pracy m. :(
Jedna sama się spodziewa na 3 lutego...jeszcze w razie "w" jak by mnie wcześniej chyciło chrzestna Emi przyjedzie z Krk o ile zdąży, ale mam nadzieje że pochodzę jeszcze a kol. się wykuruje :)
Nie no jasne że nie ma odwrotu dlatego w razie ostateczności będę musiała iść sama, a tego żadne z nas nie chce i szukamy kilku planów awaryjnych ;) Wiesz całą ciąże nastawiasz się że będziesz z najbliższą osobą a tu taka "niespodzianka" na koniec by była chyba ze wypadłoby cc to co innego

No właśnie ja podobnie ubieram jak Misię bo myśmy w tą samą zimę rodziły ;) Tylko u Ciebie chyba cieplej było pamiętam jak poszłam rodzić to następnej nocy spadło full śniegu i -13 stopni :/

Najwyżej czegoś nie założę jak będzie plusowa temp.

Magnolia nawet nie mów...kurcze teraz jelitówka :(

A ja tylko o jedzeniu myślę ciągle...
Jejku już środy się doczekać nie mogę i wizyta :D :D :D i L4 dla m. 8)


Ja rodziłam pod koniec listopada. Do domu wychodziliśmy w piątek 28 listopada i padał śnieg i bylo tak ok -5, wiec troche cieplej. Pamietam ze mnie bylo strasznie zimno ale to dlatego ze byłam głodna bo zjadłam śniadanie a obiad juz mi sie nie należał a długo na wypis czekalismy i wyszlismy po obiedzie. Mały za to się trochę zgrzał ale on po ojcu jest ciepłotwórczy :)

edytapr[ to moja znajoma miała cc zaplanowane na 27 grudnia a tydzień wczesniej jej córeczka stwierdziła ze woli wigilie w szpitalu niż sylwestra i wylazła wcześniej. Oczywiśce było cc ale tydzień wczesniej niż planowane

Co do uczucia główki między nogami to miałam tak z Sebastianem. Mała chyba wie że cc bedzie miała i ma w nosie wstawienie się w kanał ale za to jak mi z główki w odbyt od środka walnie to dopiero jest uczucie...

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra