Dzisiaj jest pn kwie 27, 2026 1:05 am


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pn sty 24, 2011 3:45 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Do mnie dziś zadzwoniła położna :shock: :D i pytała, jaka sytuacja ;) Prosiła, żeby dać znać, jak trafię do szpitala. To ta połozna od moich rodziców, która będzie do mnie przychodzić po porodzie :)

E-misia no teraz to całkowicie Ciebie zrozumiałam z tymi urlopami :) I od przyszłego roku jest 14 dni ojcowskiego, napewno :)

co do tego kurzu na pościeli ;) - u mnie też specyficzna sytuacja, bo na pewno jeszcze przez kilka tygodni będzie osadzał się pył po malowaniu :roll: Przynajmniej tak mi się wydaje... Ściany w domu świeże, w końcu latem mieliśmy jeszcze stan surowy otwarty :shock:

Kikap a to co się stało....? Miałaś złamany kręgosłup...? :( :(
Oj bardzo chciałabym, żeby poród zaczął mi się naturalnie, może tez będę miała to szczęście, że ze strachu przed oxy sama urodzę wcześniej :)

Co do bóli, o których piszecie - ja mam takie dziwne i krótkie rwania, jakby ścięgna wysoko w nogach, tak od strony krocza :roll: Łapie mnie to nie wiadomo kiedy ;) I wtedy kroku nie moge zrobić.
Poza tym Agatka wieczorami potrafi mi tak przyłozyć główką - chyba w szyjkę macicy albo pęcherz - boli jak... :wink: Mój m. mówi, że mała próbuje zakorkować główką wyjście, a moim zdaniem próbuje się wydostać :lol: Poza tym standardowe twardnienia, to chyba te skórcze przepowiadające i okresowo bóle @.
I w ogóle ospała trochę jestem, kości mnie bolą i takie tam...

Mmmonia szkoda, że to przeziębienie Cię dopadło, kuruj się szybciutko! :) Do porodu wydobrzejesz :) A opryszczką się nie martw, bo ta na ustach nie jest groźna dla małego, ja też ostatnio miałam, ale nawet Wam o tym nie pisałam ;) Szybko zniknęła - ja ją przypalam spirytusem i szybko schodzi - moja metoda :)

No i ciekawa jestem, jak tam u Was będzie po zdjęciu pessara - Kasieńka :) i odstawieniu fenoterolu - Mmmonia :)
Ja mam w czwartek wizytę u gin. i tez odstawiamy leki, może tez coś się ruszy ;) Bo troszkę tych rozkurczowych biorę.

Łaaaa!!!!!!!! :twisted: :twisted: Przypadł mi pierwszy post na 100 stronce! :D

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn sty 24, 2011 4:08 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Ha ha to ja też załapie się na stronę nr 100!!!

To co dziewczyny oblewamy sokiem tylko jakim?? Ja wszystkie preferuje prócz cytrusowych bo zgaga po nich :/

Obrazek

Kikap Viola nie kochane źle mnie zrozumiałyście ja rozumie zwierzęta remont itp. ja tak mówię kiedy to normalnie zwyczajnie i nie ma nikogo do pomocy, np mojej koleżance mąż skręcił łóżeczko a jak ona poszła rodzić to mama jej poprasowała i ubrała łóżeczko też bym tak chciała :?

Viola aaa 60 km to nie tak daleko ;) choć no przejechać się trzeba :/ jak bym 60 km mieszkała od mojej mamy to bym w Kielcach mieszkała :) Marzenie :( 4 zł busik godzinkę ponad ech...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sty 24, 2011 4:22 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
E-misiu ja wybieram ten z cytrusów :) Właśnie zjem sobie niedługo grejfruta :D

Kikap zapomniałam napisać - Goldeny super pieski! :) Do naszego domku przybłąkała się na wiosnę taka podróbka retrivera i już piesio został :) Ale usposobienie ma to samo - świetnie bawi się z dzieciakami - synka szwagierki ciągał ostatnio na sankach ;) Złapał w zęby sznurek i sam ciągnął. W ogóle jest bardzo towarzyski i jak jestesmy w domku, to ten siedzi na tarasie i popiskuje i wlepia te ślepia do salonu przez okna, bo mamy niskie :lol:
A mój m. upiera się, że nasz jest takiej rasy:
http://www.novascotia.pl/index.php?mod=opis_rasy
zwłaszcza ten z 5. obrazka jest prawie identyczny :)
Choć weterynarz nie wypowiadał się co do jego rasy :lol: 8)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sty 24, 2011 6:39 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
violka a masz jakieś foto swojego psiura?? nova scotia to tez retrivery jak goldeny wiec z grubsza wyglądają podobnie tylko są mniejsze i lżejsze... ok 20kg.
Mam suczkę tej rasy.... oto ona http://www.novascotia.pl/index.php?mod= ... y&pies=169 -jeszcze z danymi poprzedniej właścicielki bo wzięliśmy ją w kwietniu jako już dorosłą damessse..

rasa jest kapitalna i bardzo łagodna, choć jak przychodzi co do czego do nie daje sobie w kasze dmuchać zwłaszcza w stosunku do innych suczek czy zbyt rozbrykanych kawalerów. Sama idzie do dzieci, żeby dać się pogłaskać choć nigdy z żadnym nie mieszkała....i czeka cierpliwie aż maluch się znudzi, czy to roczniak czy starszy 8)

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sty 24, 2011 7:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
e-misia u mnie zaczęło się nawałem w 3 dniu i to był chyba kryzys podczas którego myślałam zeby skończyc karmić. Potem był kryzys w 3 tygodniu, 3, 6, 9 i 13 miesiącu. Ponieważ i tak chcialam rok karmić więc wykorzystałam ten kryzys do odstawienia małego. Do 5-tego miesiąca karmiłam tylko piersią, od piatego żarlok był dokarmiany sinlaciem a od 6tego zupkami. W wieku 10-miu miesięcy buchnął schabowego ojcu z talerza i zeżarł. ponieważ nic mu nie było wiec zacząl zjadac z nami obiady nasze ale pokrojone drobniutko (miksowanymi pluł dalej niż widzi). Uroku całej sytuacji dodaje fakt ze dopiero w 12 miesiącu zycia wyrósł mu pierwszy ząbek ale pediatra stwierdziła ze skoro sobie radzi to mamy sie na to zgodzić.
A radziłam sobie różnie. Przede wszystkim przystawiałam małego często, dużo piłam herbatek laktacyjnych i kompotów z jabłek. i regularnie odciagałam mleko laktatorem w trakcie pracy

violka nawet dwa razy :) raz w dzieciństwie a raz w 2004r

e-misia oj jak patrze na sterte do wyprasowania która na mnie czeka tez bym chciała zeby ktos to za mnie wyrpasował, niestety zadnej babci moje dzieci nie maja wiec sama na zelazku jeżdzę

sowa to przynajmniej twoja sie normalnie nazywa bo moja w rodowodzie ma wpisane "Sekret jej królewskiej mości"... i weź tak wołaj na spacerze

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sty 24, 2011 8:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 29, 2010 5:07 pm
Posty: 154
Lokalizacja: Kraków
Psiaki są kochane :)

My mamy juz tylko jednego.
Jamnik z hodowli....
Nikt jednak nie wziął pod uwagę tego że w miocie było dwóch ojców i nasz Borys jest nierasowy.
Ale może to i lepiej...

_________________
Obrazek Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sty 24, 2011 8:44 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Ale macie cudne te psiaki :) Ja mam nierasowego pekińczyka tzn mama była pekin miniatura a tata nieznany ;) Ale zamieszkał z moją mamą na stałe w czerwcu zeszłego roku, lepsze to było dla niego niż takie wożenie z domu do domu :( Plus zazdrość o Misię :(

Kikap dzięki :) Ja też miałam nawał w 3 dobie. U mnie to było tak, że w ogóle w ciaży nie miałam wypływów dopiero na kilka dni przed porodem, ale tak ma większość pierworódek, dopóki mała nie zrobiła smółki to jeszcze jako tako na siarze, ale jak zrobiła to się zaczęło, głodna darła się, położna pomagała pół drugiej nocy ja cała mokra itd. i w końcu dała trochę gluzkozy co by Miśka dała mi spokój a cyce nadrobiły. Rano to samo i dr kazała na obchodzie kupić mleko Nan w tych malutkich buteleczkach. Więc mam w książeczce że mieszane karmienie. I spoko w dzień wyjścia po prostu cyce jak donice, w domu nawał jedną karmiłam z drugiej kaskada, potrafiłam odciągnąć 120 ml na raz z jednej :) Mówie luks. I tak nam ładnie szło 6 tyg. potem nastąpił kryzys...to było na tyg. T nie miał jak wolnego wziąć bo dopiero co m-c siedział ze mną, a do weekendu to już było pozamiatane...niby w sobotę się położyłam do łóżka z nią i ciągle dawałam ale jej krzyk i to ubezwłasnowolnienie mnie dobiło...w 7 tyg zaczęłam jej dawać na noc butlę, po której nomen omen zaczęła przesypiać całe noce i to był początek końca, pobudzałam laktacje laktatorem nawet w systemie 7-5-3 ale i tak dupa...ale tak dociągnęłam na mieszanym do 4 m-cy po czym odstawiłam bo to raczej cycanie było niż jedzenie i powoli zaczęłam wprowadzać produkty po 4 m-cu itd.

Nieźle 12 m-cy pierwszy ząb wow. ale dzieci karmione piersią mają później zazwyczaj. Fajny Sebek kradziej schabowych hahaha

Właśnie chciałabym tak jak Ty karmić do ok roku. pierwsze pół roku wyłącznie cyc.

2 razy złamany kręgosłup :shock: :shock:

Moja choć ma 2 to niestety sama musi mama se radzić wiesz to nawet dobre, wychowywanie samemu po swojemu czasem tylko jestem po prostu zmęczona :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sty 24, 2011 9:24 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Sowa już Ci pokazuję mojego piesia :):
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

a tu sobie siedzi po ludzku ;):
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Sowa, Twoja sunia ładniutka i podobna do mojego ;) Nawet mój m. się uśmiechnął, jak mu pokazałam Twojego psiurka :)

Kikap o rety! :shock: a jak to się stało...? :(

Dziewczyny, widzę, że z tą laktacją to ciężko bywa...
:roll:

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Ostatnio zmieniony pn sty 24, 2011 9:31 pm przez violka84, łącznie zmieniany 3 razy

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sty 24, 2011 9:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Monia, ja też mam takie kłucia, a wczoraj brzuch mnie bolał jak na @.

Jeśli chodzi o kryzysy laktacyjne, to mnie jakoś ominęły. W pierwszym tygodniu karmienia miałam oczywiście nawały pokarmu, ale później wszystko się unormowało i pokarmu mi nie brakowało.
W 4 miesiącu życia Miłka wprowadziłam mu na noc butlę, żeby lepiej spał ;)
A w 9 m-cu Miłosz sam zrezygnował z cyca. Tak po prostu z dnia na dzień.

Viola
, fajny psiaczek :)
Ja mam suczkę wilczka. Jest kochana.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sty 24, 2011 9:45 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Magnolia to fajnie Ci się udało z karmieniem :)
Wilczyca to też fajniusia duża psinka :)

Właśnie zamawiam kółko do pływania dla dzieci na allegro - tak na wszelki wypadek, bo boję się że na d... nie usiądę po porodzie :wink:
wydatek z przesyłką 10zł, a warto chyba mieć... :roll:
Nie chcę tego typowego koła poporodowego, bo co ja z nim potem zrobię... kolejny grat będzie niepotrzebny :wink:

I pytanko: czy dziurka o średnicy 24cm będzie odpowiednia na moje 4 litery?? :oops: Tyłeczek mam chudy :lol:

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sty 24, 2011 10:12 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
e-misia jak Sebastian w drgiej dobie zycia stwierdzil ze mu za mało i wolno leci to na szczęście polozna mi pomogła. Nie dała glukozy tylko przyniosła troche mleka w strzykawce. Do strzykawki podłączona była cienka gumowa rurka i ona wzięła tą rureczkę tak ze była przy mojej brodawce a ja przystawiałam malego i jak czułam ze zassał to mówiłam położnej a ona powolutku wstrzykiwała mu przez tą rureczkę mleko do buzialka ale tylko jak ssał pierś. potem zmiana piersi i to samo z drugiej. Tak odbyły sie dwa karmienai z rzędu a potem to mi tylko wkładki laktacyjne podawało bo jak mnie ruszyło to i pięcioraczki bym wtedy wykarmila :) i w domu też raz tak zrobiłam (dostałam taką rurke od tej położnej). Chyba wlaśnie w trakcie kryzysu. Mały dostał mleczko wiec nie ryczał, był spokojny a z drugiej strony msiał ssac piers i pobudził tym laktację. A i tak najgorszy był nawał

violka w dzieciństwie wygłupy a ostatnio wypadek samochodowy
a o laktację jak o wszystko czasem trzeba walczyć. Dużo łatwiej się karmi gotowymi mieszankami ale mimo iż nie zawsze karmienie piersią jest łatwe i czasem trzeba trochę się pomęczyć to moim zdaniem warto

A i mam prawie spakowane torby. Zostały do dopakowania pierdołki ale większośc już mam

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sty 24, 2011 11:29 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Też uważam, ze warto karmić piersią. Choć nie za wszelką cenę.
Ja karmienie wspominam z mieszanymi uczuciami, ale tylko przez ból brodawek. Po prostu nie sądziłam, że brodawki mogą tak boleć i tak krwawić.
Liczę że tym razem będzie lepiej. :wink:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sty 25, 2011 8:51 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
Magnolia_82 pisze:
Też uważam, ze warto karmić piersią. Choć nie za wszelką cenę.
Ja karmienie wspominam z mieszanymi uczuciami, ale tylko przez ból brodawek. Po prostu nie sądziłam, że brodawki mogą tak boleć i tak krwawić.
Liczę że tym razem będzie lepiej. :wink:


To jesli teraz tak bedziesz miała to leć do laktatorki bo to raczej przez złe przystawienie ale chyba juz o tym rozmawiałyśmy

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sty 25, 2011 9:52 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hej :)

Viola ano nie jest prosta sprawa laktacja to tylko w broszurkach tak pięknie wygląda mama uśmiechnięta z cycem w buzi pięknego pulchnego malca, a w rzeczywistości bywa płacz i łzy, ale wszystko jest do zrobienia żeby potem wyglądać jak mama z obrazka :)

Kikap kochana bardzo mi pomagała położna/e uwierz robiły co mogły, podobnie jak u Ciebie tylko bez rurki podała raz jedyny glukoze bo w moim szpitalu nie ma mleka i dokarmiania, nawet kuchni nie ma, a jedzenie dla pacjentów przywozi catering.
Tak samo piłam herbatki laktacyjne oraz kompot jabłkowy od którego dostałam takiego pokarmu że nawał, 4 noc była straszna, lewa pierś gorąc, twarde jak kamienie i żeby się przekręcić musiałam chwycić piersi i razem z nimi, ale nie musiałam laktatorem bo Miśka zciągnęła żeby mi ulżyć i super pokarm był tak że Miśka z 20 min się najadała zasypiała i na zmianę, ale stres i to poczucie uwiązania co leżałam zrobiły swoje wiesz że psychika dużo ma tutaj.
Niestety na radce laktacyjnego stać mnie nie było wtedy, na wizytach położniczych jak najbardziej wszystko było ok. Zresztą pamiętam na drugim szczepieniu jeszcze na uspokojenie dałam Misi cyca, więc 4 m-ce to nie tak źle.
Podobno najwartościowszy pokarm jest 6 tyg, a potem to normalne jedzenie, a odporność to głównie siara tylko.
Moja szwagierka straciła pokarm przez zaparcia synka w 3 tyg. tak się darł przy piersi jak kupy nie mógł zrobić że biedna ze stresu straciła pokarm i to tak z dnia na dzień, baa zresztą nawet nawału nie miała, ale wiesz dziś dała ostatni raz a jutro nawet kropli nie uroniła już, a nawet jej się piersi twarde nie zrobiły i nie musiała hamować.


Magnolia wiem co to ból brodawek, choć nie miałam takich problemów jak Ty, więc co musiałaś czuć współczuje...mnie lewa tylko bolała lekko, a prawa deko nadpękła choć miałam dobrze Miśkę przystawioną, uważam że mają prawo boleć, przecież dziecko z nich ssie i ugniata ciągle, zanim się przyzwyczają to musi minąć kilka dni, ja wiem jak ręcznikiem się przytre czasem jak piecze sutek, to nie tylko idealne przystawianie ma tu znaczenie.
Wiadomo drugi raz człowiek mądrzejszy, ale nie ma co na siłe, bo się można depresji nabawić, a zła i zestresowana mama mleka nie da, niestety...

Pamiętam jeszcze jak mnie bolało obkurczanie macicy kiedy Emi się zasysała...ale dzięki temu ładnie się szybko obkurczyła :)

Polecam naprawdę ten kompot, mnie teraz mama narobiła 12 słojów hehe dzięki niemu wypróżnienie po porodzie też łatwiejsze ;)

Viola to chudy tyłeczek wejdzie cały do środka hi hi nie żartuję powinno być ok :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sty 25, 2011 12:10 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
kikap pisze:
Magnolia_82 pisze:
Też uważam, ze warto karmić piersią. Choć nie za wszelką cenę.
Ja karmienie wspominam z mieszanymi uczuciami, ale tylko przez ból brodawek. Po prostu nie sądziłam, że brodawki mogą tak boleć i tak krwawić.
Liczę że tym razem będzie lepiej. :wink:


To jesli teraz tak bedziesz miała to leć do laktatorki bo to raczej przez złe przystawienie ale chyba juz o tym rozmawiałyśmy


Jak sytuacja się powtórzy to na pewno się wybiorę. Nie chcę znowu tak cierpieć.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sty 25, 2011 3:28 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
E-misia pisze:
... i żeby się przekręcić musiałam chwycić piersi i razem z nimi...


Hehe, to ja jeszcze nie karmie a juz musze tak sie przewalać... miska G robi swoje ;)
a u mnie w szpitalu laktatorka była darmowa. Odwiedzała po porodzie każdą mamę a i położne po specjalnych kursach były.

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sty 25, 2011 4:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Oj czytam tak o tych Waszych karmieniach i normalnie stresa można złapać :roll: :shock: :lol: Ciekawe jak będzie u mnie, czy w ogóle będę miała możliwość karmienia - choć chciałabym...

Ja już bez leków, jakoś nic specjalnego się nie dzieje, może brzuszek twardy częściej i dłużej dziś. Ale ogólnie szału ni ma :roll: Wieczorem wizyta u gina. Jak chciałabym, żeby jakieś konkretniejsze rozwarcie było :lol: Zmęczona już jestem, kolejna nieprzespana z rzędu noc - zgaga na przemian z katarem i oczywiście siusiu co chwila. Ach Uroki ciąży :)

Wczoraj poklikałam na allegro ;) Oto wyniki :
http://allegro.pl/tygrysek-disney-slicz ... 55614.html
http://allegro.pl/snoopy-hm-marksspence ... 55564.html
Używane, ciekawe w jakim będą stanie, bo drugi raz dopiero skusiłam się na używane ciuszki. No i takie 'na wyrost', ale szczerze mówiąc wszystko co mam w domku to rozmiar 62...

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sty 25, 2011 4:45 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 12, 2010 2:20 pm
Posty: 118
Lokalizacja: wielkopolska
Cześć dziewczyny.

Pamiętacie mnie jeszcze - cały czas was podczytywałam, ale jakoś mało pisałam.

Mam wiadomość - nie wiem czy jesem pierwszą z nas - ale ogłaszam
JESTEM ROZPAKOWANA :D

Wczoraj wróciliśmy do domku :)

Nasz synek Dawid urodził się 22.01.2011 poród siłami natury
2900 g 53 cm urodził się w 38 tc 1 dc

http://img508.imageshack.us/i/dsc02200kopia.jpg/

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sty 25, 2011 4:54 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Maria ogromniaste gratulacje!!!! :D I witamy pierwszego lutowego szkraba, który okazał się styczniowym szkrabem ;)
:brv: :kla: :mis: :$%^: :smo:

Mały jest śliczniutki, a mi się aż łezki w oczach zakręciły :D
Napisz nam coś o porodzie, bo na pewno nas wszystkie to bardzo interesuje :)
38tc to ja niedługo będę miała :roll: 8) Ciekawe, kiedy u mnie się zacznie...

Mmmonia zakupki fajowe i tanio udało Ci się wylicytować :)

Ja po KTG, wsio ok, skórczy ni widu ni słychu, glikemia na tyle dobra, tzn. bardzo dobra ;), więc dr powiedziała, że mogę już troszkę odpuszczać sobie z dietką :) Mała miała dziś tętno w przedziale 130-150. I nie trzeba było powtarzać badania ;)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt sty 25, 2011 8:49 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Kikap u mnie też położne przeszkolone i bardzo ok w ogóle na żadną złego słowa nie mogę powiedzieć, mam nadzieje że na tym porodzie też tak będzie :) Była też Pani z poradni laktacyjnej i nie miała zarzutów do moich cyców ani tego jak przystawiam dziecko, gdzieś potem popełniłam błąd chyba, no cóż człowiek uczy się na błędach i całe życie a nóż widelec teraz będę karmić bity rok :) oby...
No to masz kobito czym oddychać nie powiem uła ;)


Monia ale nie martw się, po prostu się staraj i nie wbijaj nigdy do głowy że coś źle robisz, bo to oczywiste że dla swego dziecka chcesz jak najlepiej, a jak się nie uda to nigdy nie myśl że jesteś gorszą mamą bo tak nie jest :)
Śliczności ciuszki zwłaszcza ten rampers z tygryskiem :) Hehe to ja prawie same używane no poza bodziakami, rajtkami itp.

Maria aaaa ale super i jest pierwszy lutowy ;) bobo gratki, jaki malusi słodziak :)
Jak poród??

No to trzeba nową tabelkę robić :D

Viola ślicznie książkowo!!! cieszę się że wszystko ok :)

Mnie się żurku zachciało i mam mega zgage...oby Reni pomogło bleee


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 44 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra