Dzisiaj jest pn kwie 27, 2026 2:43 am


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: czw sty 20, 2011 7:50 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hejka wieczorową porą :)

Kasieńka cieszę się że wsjo ok i mała się ma luks nooo wód dużo, ale lepiej dużo niż mało, a wielowodzie Ci już nie grozi, ja też miałam dużo. Teraz nie wiem jeszcze ;) W każdym bądź razie jak wyszła mała z wodami to aż skóra klapła hehe po łożysku został tylko taki wałek :)

Hebhime U Ciebie też luks wiadomości super! Pewnie większość tej linii od uderzeń czarna nie hehe tak mają te ruchliwe dzieciątka.

Kikap też ciekawa jestem kiedy Ci cc wyznaczą :)

Ja mam dziś leniwy dzień to i tak że jako tako kluski śląskie z sosem zrobiłam...
Mąż przyniósł łóżeczko z auta sukces!!! Wrrr kiedyś go pogryzę, dobry facet tylko on zawsze ma czas...poza tym przecież łóżeczko mi nie potrzebna do spakowania do torby 8) Więc ja pytam czy popierze uprasuje i ubierze łóżeczko sam jak będę w szpitalu przy Emi...no to stwierdził że jutro na bank skręci ;)

Ja bym chciała spakować torbę...tylko mam dylemat czy na 2 czy 3 i jakie...jakaś niezdecydowana...nie wiem wydaje mi się że opóźnię dzień sądu ostatecznego ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw sty 20, 2011 9:24 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
E-misia, boję się tych wód płodowych, tydzień temu było 18,4, dzisiaj 21,8, na wcześniejszych usg mniej. Zdecydowanie z każdym kolejnym badaniem jest więcej. Brzuszek mam twardy, napięty czasami bardzo. dodatkowo powiększony o te mięśniaki. dlaczego uważasz, że wielowodzie już mi nie grozi? Czy można coś z tym zrobić - skoro miałaś proszę o radę jeżeli lekarz coś Ci mówił. W sobotę mam ktg i chyba nie będą robić usg, a wizytę u mojego lekarza mam dopiero we wtorek i naprawdę się wystraszyłam. Mam nadzieję, że to tylko skutek cukrzycy i się nie pogłębi.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 20, 2011 9:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Witajcie dziewczynki:)
Ja też miałam 'lekarski' dzień. Najpierw ktg u mojego doktorka, wsio oki - nawet z 6 ruchów się zapisało :lol: Później wizyta w enelmedzie - miała być tylko taka 'po skierowanie na usg' ale pani doktor posłuchała serduszka i zaprosiła nawet na fotel. Stwierdziła, że po odstawieniu fenoterolu szybko pójdzie, bo szyjka już się przygotowuje... No ciekawe... Mój lekarz nic nie wspomniał na ten temat hmmm :roll:
W tzw międzyczasie wylądowaliśmy z mężem na zakupach w Manufakturze, w końcu coś mężowi się dostało, bo ostatnio to tylko ciuszki dla synusia. A ja z Mikołajkiem w podziękowaniu wylądowaliśmy na pysznym deserze lodowym mniam :D

Kasieńko
ja w nocy z poniedziałku na wtorek nie będę już brała fenoterolu - też ciekawa jestem czy wtorkowe ktg coś wykaże ;) A wód to Ty masz duuużo - pomyśl sobie ile ja mam - 5! więc to ponizej normy :roll: A stopni łożyska z tego co mi wiadomo są 3 - ja mam własnie ten trzeci i to jeszcze z jakimiś zwapnieniami i wakuolami, cokolwiek to jest :roll:
Co do dużej ilości wód płodowych, to wiem, że jak występuje wielowodzie, to robią tzw odbarczanie, czyli 'wyjmują' trochę tych wód, ale to zdecydowanie na wcześniejszym etapie ciąży. A Ty mieścisz się przecież w normie więc spokojnie. Do końca niewiele zostało już czasu więc nawet nie zdążą te wody chyba wzrosnąć aż tak, żeby przekroczyć normę. Tak na mój rozumek 8)

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 20, 2011 9:47 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
monia, ja oczywiście nie chcę wpadać w histerię, ale martwi mnie to, że do końca teoretycznie zostały 4 tygodnie, a w ciągu najbliższego tygodnia mogę tę normę przekroczyć, jeżeli tempo przyrastania tych wód się utrzyma. Obie mamy trudną sytuację chociaż zupełnie odwrotną. Ja się obawiam zagrożenia ze strony mojej tarczycy, mam jednak nadzieję, że to wina cukrzycy i dziecko będzie zdrowe. Naczytałam się głupot i teraz siedzę jak na szpilkach. Podpytam w sobotę, może coś mi powiedzą.
Ten pessar to mi lekarz założył właśnie dlatego, że jego zdaniem szyjka robiła się miękka i przy badaniu grzebalnym mógł w niej zanurzyć czubek palca. Chciałabym urodzić od razu po zdjęciu pessara, bo teraz to już się naprawdę stresuję, mała ma naprawdę ciasno, a brzuszek jest jak balon. Łożysko podobno dojrzewa wraz z wiekiem ciąży, tyle mi się udało dowiedzieć od lekarza na usg. Mam nadzieję, że już nie będę miała w czwartki, bo ta kobieta mi nie pasuje, lekarze z wtorków i piątków byli zdecydowanie bardziej cierpliwi i chętni do tłumaczenia. Ciekawa jestem czy zrobią mi usg w sobotę, albo w środę. :?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 20, 2011 9:54 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Ja też się cieszę, że tak ładnie trzymamy się w dwupaczku na wątku :) Zazwyczaj któraś z dziewczyn rodzi wcześniej niż w planowanym miesiącu, a u nas tak ładnie, oby tak dalej ;) No niekoniecznie do terminu, ale byle do lutego ;) Bo to przecież "lutowe bobaski" :)

Kasieńko mi też się wydaje, że nie masz co się martwić tymi wodami, skoro są w normie :) Poza tym to już końcóweczka ;)
Ja też mam w normie i w sumie dr od USG nigdy nie podawała mi konkretnych wartości tych wód, więc nawet nie wiem ;)
Ja też mam jeszcze II stopień dojrzałości łożyska.

Mmmonia ach... deserek - mniam, mniam :)
No ciekawe dziewczyny, jak będzie u Was po tym odstawieniu fenoterolu :)

Kikap Ciekawe, kiedy będziesz miała cc :)

A u mnie w brzuszku czkawka własnie się skończyła i rozpychania :lol: Te nóżeczki takie chudziutkie mi się wydają, czuję jak wypycha te kosteczki ;)

Wkleję Wam jeszcze dobrą wiadomość :) :
http://www.google.com/hostednews/epa/ar ... 0023104254
no to mamy jeszcze troszkę czasu na kupowanie ubranek... ;)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 21, 2011 11:05 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Kasieńko wiem, że się martwisz... Ja też mam problemy z tarczycą - leczę niedoczynność, ale staram się nie czytać o zagrożeniu zarówno z tej strony jak i z innych, bo zwariowałabym :( I dlatego też bardzo chciałabym urodzić nawet w styczniu... żeby tylko Mały był zdrowy, bo mam wrażenie, że w brzuszku jakoś niekoniecznie jest mu super dobrze :roll:

Violka super wiadomość z tym VATem na ciuszki. Oby tylko sprzedawcy się do tego zastosowali, bo mam wrażenie, że ceny idą w górę (wszystkiego) bez względu na to czy to wina VAT czy nie :roll:

Ja zabieram się w końcu za prasowanie zasłon, rożka i poukładam dziś moje ciuszki w garderobie, bo póki co mężowe rzeczy doprowadziłam w końcu do ładu. Muszę przejrzeć swoje rzeczy, bo sporo jest takich, w których nie chodzę a do tej pory szkoda było wyrzucić. Są w miarę ładne i niezniszczone zupełnie, może prześlę kuzynce, jakoś tak szkoda na śmietniku je zostawić. Jak już urodzę i może kiedyś wrócę do swojego rozmiaru to przynajmniej będzie miejsce na coś nowego (i pretekst do kupienia). Przecież muszę być piękną zadbaną mamą ;)

Sowa - daj znak życia :kjk:

Miłego dnia Kochane i dużo pozytywnych myśli :* 8) :lol:

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 21, 2011 5:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
E-misia pisze:
Hejka wieczorową porą :)

Kasieńka cieszę się że wsjo ok i mała się ma luks nooo wód dużo, ale lepiej dużo niż mało, a wielowodzie Ci już nie grozi, ja też miałam dużo. Teraz nie wiem jeszcze ;) W każdym bądź razie jak wyszła mała z wodami to aż skóra klapła hehe po łożysku został tylko taki wałek :)

Hebhime U Ciebie też luks wiadomości super! Pewnie większość tej linii od uderzeń czarna nie hehe tak mają te ruchliwe dzieciątka.

Kikap też ciekawa jestem kiedy Ci cc wyznaczą :)

Ja mam dziś leniwy dzień to i tak że jako tako kluski śląskie z sosem zrobiłam...
Mąż przyniósł łóżeczko z auta sukces!!! Wrrr kiedyś go pogryzę, dobry facet tylko on zawsze ma czas...poza tym przecież łóżeczko mi nie potrzebna do spakowania do torby 8) Więc ja pytam czy popierze uprasuje i ubierze łóżeczko sam jak będę w szpitalu przy Emi...no to stwierdził że jutro na bank skręci ;)

Ja bym chciała spakować torbę...tylko mam dylemat czy na 2 czy 3 i jakie...jakaś niezdecydowana...nie wiem wydaje mi się że opóźnię dzień sądu ostatecznego ;)


Mój też ma na wszystko czas a potem połowy rzeczy nie zdąża zrobić albo ja muszę robic za niego bo by nie zdążył...

Kasieńko ja też mam chorą tarczycę. Całą ciąże biorę leki i jestem pod stałą kontrolą endokrynologa i jesli coś miałoby się stac to już by się dawno stalo. Hormony tarczycy mają wpływ ale w pierwszej połowie ciąży

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 21, 2011 7:11 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hej :)

Mój skręca łóżeczko 8)

Kasieńko osobiście uważam że małowodzie jest bardziej niebezpieczne niż wielowodzie, tak naprawdę niczym nie grozi poza Twoim dyskomfortem dużym brzuszkiem i napięciem. Nawet jak by Ci w takim tempie przyrastały to tak naprawdę za 2 tyg możesz rodzić bez problemu a za 2 tyg to by osiągnęły maximum. Ja nie miałam wielowodzia tylko po prostu dużo wód jak Ty teraz i sporo większy brzuch niż w tej ciąży. Ogólnie dużo wody w całym organiźmie. To miałaś takie juz rozwarcie tzw. na opuszek.

Monia jak urodziłam Emi to właśnie położna powiedziała że dzidzia przenoszona bo łożysko było już z 3 stopniem dojrzałości i zwapniałe miejscami, ale wyszło na szczęście całe.
Lody mniam!!!

Ja tak myślę jak Monia że teraz wielowodzie nic nie zrobi, to bardziej niebezpieczne są zielone wody, którymi dziecko się może zachłysnąć :( Jak wody odejdą chlustem albo są zielone a nie daj Boże śmierdzące to natychmiast na IP.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 21, 2011 10:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
Kasieńko a ja to mysle że gdyby sytacja byla poważna to lekarz by ci o tym powiedział.Potraktuj to jak fakt ze jedni są niscy a inni wysocy i juz. A jesli sie stresujesz bardzo to jedz do lekarza, bo nic tak nie szkodzi dziecku jak nerwy mamusi... a tego jestem pewna

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 21, 2011 10:39 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Kasieńko poczytałam trochę w necie i naprawdę nie masz się czym martwić tym bardziej że jesteś w normie czyli nie masz wielowodzia. A obczytałam że najczęściej mają je mamy chore na tarczyce lub z cukrzycą jeżeli już mają.
Znowu będziesz miała usg to się dowiesz na 100%.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 21, 2011 10:47 pm 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
witam
Przy Piotrusiu ja byłam 10 dni po terminie i jak mi przebijali wody to też już nie były za ciekawe ale nikt mi w tedy nic nie mówił chyba żeby mnie nie denerwować, ale wiem że że coś tam lekarz mówił że są już brzydkie ale nie wiem dokładnie jakie.
Mi się też wydaje że gorszy jest niski poziom wód niż za dużo

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sty 22, 2011 12:23 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Edyta, 10 dni po terminie to sporawo...
Obym ja tak długo nie musiała czekać. :wink:

U nas łózeczko już stoi, tylko jeszcze pościel muszę wyprasować.
Ciągle to odkładam, bo nie znoszę prasowania. :roll:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sty 22, 2011 8:37 am 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Witam :)

A ja mam pościel popraną i wyprasowaną, a m. pojechał dziś po łóżeczko, materacyk i fotelik samochodowy :)
Ale i tak łóżeczko ubiorę dopiero, jak się z malutką przeniesiemy do domku, bo nie chcę, żeby się zakurzyło.
W ogóle u nas wykończeniówka idzie ku końcowi, co mnie bardzo cieszy :) Widać już światełko w tunelu ;) Stolarz skończył podłogi, wczoraj skończyli nam montaż kuchni :) Jeszcze tylko ten glazurnik się bawi... :roll: Ale mąż go twardo trzyma i mówi mu, że ma do końca stycznia skończyć ;) Bo ten by robił i robił ;)

Jejciu, chyba weszłam w bezpieczny czas i mogę naprawdę rodzić :shock: Widzicie podpis w suwaczku? 8)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sty 22, 2011 2:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Viola, widzę, że masz równiutki 37 tydzień :) Super!
Dzidzia donoszona, więc można rodzić :)

Ja w środę idę do gina. Pewnie da mi jeszcze skierowanie na ostatnie badania.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sty 22, 2011 2:54 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hejka :)

I u mnie łóżeczko już stoi z zamontowanym stelażem do baldachimu, pościel poprana tylko uprasować i ubrać i dziś mam zamiar to zrobić.

Zakupy też zrobiłam dziś w Rossmanie dla Emisi na czas pobytu mamusi w szpitalu tzn. obiadki w słoiczkach itp. co by tatuś się nie stresował co ma zrobić jej jeść ;)

Wczoraj wypakowałam gondole i fotelik i o dziwo znalazły się wszystkie pokrowce folie i moskitiery haha nawet mocno poszukiwany adapter do fotelika ;) tata napompował koła do wózka wystarczy zmontować całość :)

Jeszcze tylko ubranka się muszę zmobilizować poprasować (nienawidzę tego) i poukładać wszystko na komodzie te środki hig. itp.

Haha spotkaliśmy znajomego i żona jego ma z pierwszym dzieckiem na 3 lutego termin i już z domu nie wychodzi bo rady nie daje a my na zakupach z 2 latkiem hi hi i pyta jak ja daje rade...? Jak to jak normalnie hahaha muszę ;) Nikt nie pyta czy mam siłę zwłaszcza Emi ;) A co mają powiedzieć mamy co mają 3 :)

A tu macie coś apropo dużych bobasków ale taki bobo to chyba żadnej z nas nie grozi ;)

http://www.mamazone.pl/artykuly/mamy-gl ... 65-kg.aspx

Viola super że już ku końcowi na pewno się cieszysz :)

Ja tak osobiście to uważam że najlepiej 38 tyg choć teraz to i już 36 tc to uważają za donoszone ale nie ma to jak min 2 tyg przed. Także Violka jeszcze tydz to pochodź w końcu chcemy być lutówkami ;)

A Sowa to się chyba wypakowała takie mam przeczucie :?

Magnolia nie boisz się zazdrości u starszego dziecka bo ja bardzo, choć moja na razie nie wykazuje i staram się ją przygotowywać i na bank nie będę odpychać od małej ale jednak to tylko 2 latek nie wiadomo co sobie myśli...a ciężko mu jeszcze zrozumieć pewne rzeczy, choć Twój deko starszy.

Ja jak nie urodzę do 13 lutego to będziemy bez interwencji czekać do 18 :? bo taki mam termin z USG pierwszego i prawdopodobnego zapłodnienia :)

Viola chciałabym mieć mamę na miejscu jak Ty :( Co ja bym oddała za taki luksus jak babcia :(

Nie mogę się 2 lutego doczekać bo wtedy mam ostatnią wizytę to raz a dwa biorę mężowi L4 na mnie i do porodu i 14 dni po będzie siedział z nami :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sty 22, 2011 3:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Hejka!

Ja też mam czucie, że Sowa się rozpakowała 8)

Powiem Wam, że chciałabym już znaleźć się na porodówce... Mały jest taki cichy, np. wczoraj po południu i całą noc prawie zero ruchów, dziś na usg skakał aż przepływów w jakiejś żyle nie szło zmierzyć...ale strasznie się martwię ciągle. Zwłaszcza w nocy - kiedy nie mogę spać ( a dziś to już w ogóle masakra, nawet oka nie zmrużyłam bo a to zgaga, a to katar, a to nasłuchiwałam Małego i tak w kółko :? ) - i myśli piętrzą się i wymyślam jakieś historie (raczej histerie :roll: )

Jejku mój mąż to kochany jest :) Jak tylko przyszły meble to składał, i łóżeczko i całą resztę. Wczoraj przywieszał zasłonki i padłybyście ze śmiechu - kawał chłopa a on przywiązywał serduszka i kazał mi w internecie sprawdzać jak to na zdjęciu wygląda bo ciągle coś mu nie pasowało :lol: :lol: :lol: Myślałam, ze padnę. Przecież on nigdy do takich rzeczy ani głowy ani chęci, jak to facet. Teraz chyba priorytety się pozmieniały... 4 lata na synka czeka i...wiadomo.

Ja póki co pościeli nie ubieram, będzie tylko prześcieradło i ochraniacze. Na kołdrę i poduszkę taki maluch chyba zbyt maluchowaty 8) Myślę, że na początku będzie sobie spał w rożku, a później zobaczymy... (dobrze kombinuję? )
Ciągle kręcę się w tym małym pokoju, coś przestawiam, przekładam ciuszki z szafy do komody, w wiklinowych koszyczkach na komodzie mam akcesoria typu kosmetyki, maści, smoczki itd Tak pod ręką żeby to było; ale pewnie jak już tak naprawdę zacznę z tego korzystać to zobaczę czy mi wygodnie i czy znowu nie trzeba przestawiać :wink:

Dziewczynki - co do starszaków w domu. Jak byłam w szpitalu to kobitki o takim patencie opowiadały: wraca się ze szpitala do domu z maleństwem i to nowo narodzone maleństwo niby przynosi ze sobą dla starszego brata lub siostry jakiś prezencik, 'wkupuje się w łaski'. Podobno wtedy ten starszy nie reaguje taką zazdrością, a czasem nawet chwali się wszystkim dookoła jaką ma kochaną siostrzyczkę/braciszka, bo prezent dostał :) Chyba z 5 czy 6 dziewczyn mi opowiadało, że to działa. Może spróbujcie.

Ja tam czekam nocy poniedziałek/wtorek - odstawiam fenoterol i tak bardzo bym chciała, żeby na wtorkowym ktg czy macanku na fotelu coś już ruszyło
:lol: Ale wiadomo - Mikołaj sam sobie wybierze odpowiedni moment.

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sty 22, 2011 3:31 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Magnolia to może to będzie też ostatnia wizyta...? ;)
A ja nie wiem, czy teraz dostanę jeszcze jakies skierowanie, jeśli już to tylko mocz i morfologia, bo już wsio mam :)

E-misia właśnie, powiedz mi, jak to jest z tym zwolnieniem dla męża...? Bo wiem, że przysługuje mu L4 do 14 dni na opiekę nade mną... Piszesz, że bierzesz to zwolnienie od swojej gin i już przed porodem? Ja myślałam, że dostaje się je, jak się poprosi lekarza w szpitalu przy wypisie i tak miałam zamiar zrobić.. :roll: W ogóle to mój m. uprzedził w tym tygodniu dyrektora w pracy o tym wolnym na opiekę, to ten sie trochę wkurzył, że tak późno mu o tym mówi :shock: Ale jakoś nam nie przyszło do głowy, żeby wcześniej z tym wyskakiwać. No i ten dyrektor powiedział, że m. mógł już w grudniu dać znać, ale ok - zgadza się, bo to nasze pierwsze dziecko :)Zresztą, co by miał do gadania, jak zwolnienie to zwolnienie - nie musi zgody wyrażać ;) - ale on chyba zrozumiał, że chodzi o urlop.
E-misia, co do mamy - tak się składa, że będę u niej te pierwsze 3-4tyg., ale jak sie przeniesiemy do naszego domku, to odległość będzie ok. 60km. Jednak cieszę się, że przez te pierwsze dni dużo mi pomoże :)

Właśnie intryguje mnie, co się z Sową dzieje... :roll:

Mmmonia dobre z tym prezentem od maluszka :)
A co do niespania i myślenia po nocach... witam w klubie ;) Dzisiaj to nawet sobie troszkę popłakałam, bo jakas samotna się poczułam :roll: Ach te hormony...Na szczęście szybko mi odeszło ;)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sty 22, 2011 5:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
violka84 pisze:
Witam :)

A ja mam pościel popraną i wyprasowaną, a m. pojechał dziś po łóżeczko, materacyk i fotelik samochodowy :)
Ale i tak łóżeczko ubiorę dopiero, jak się z malutką przeniesiemy do domku, bo nie chcę, żeby się zakurzyło.
W ogóle u nas wykończeniówka idzie ku końcowi, co mnie bardzo cieszy :) Widać już światełko w tunelu ;) Stolarz skończył podłogi, wczoraj skończyli nam montaż kuchni :) Jeszcze tylko ten glazurnik się bawi... :roll: Ale mąż go twardo trzyma i mówi mu, że ma do końca stycznia skończyć ;) Bo ten by robił i robił ;)

Jejciu, chyba weszłam w bezpieczny czas i mogę naprawdę rodzić :shock: Widzicie podpis w suwaczku? 8)


Ja tez ubiore dopiero jak wrócimy ze szpitala z tym ze ja do ubrania mam tylko prześcieradlo bo z poczatku mała będzie spała w rożku. Przy Sebastianie ten sposób się sprawdził
No faktycznie juz jestes w "bezpiecznym" okresie ale nie spiesz się. pamietaj ze każde dziecko ma swoje tempo rozwoju i same najlepiej wie kiedy wyjśc z mamy

monia mi ten sposób z prezentem nawet polecała psycholog dziecięca. Koparka dla Sebastiana od Gabrysi (mały ma faze na koparke z Boba budowniczego) już jedzie do nas pocztą

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sty 22, 2011 6:34 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
kikap pisze:
No faktycznie juz jestes w "bezpiecznym" okresie ale nie spiesz się. pamietaj ze każde dziecko ma swoje tempo rozwoju i same najlepiej wie kiedy wyjśc z mamy


Święta racja!!! Prócz wypadku kiedy nie chce wyjść i trzeba wywoływać ale to już grubo po terminie :)

Ja ubieram całe tzn. prześcieradło, poduszeczka to i tak cieńsza niż rożek nawet, baldachim, przewijak, i przybornik na pierdle, a kołderkę używałam jako wałka do podkładania co by dzidzie przekręcać, a nie do przykrycia. Do Miśki kołdrę to zaczęłam używać bodajże jesienią ok 8-9 m-ca.
Ja muszę iść spokojna do szpitala hahaha

Zdecydowałam się na 3 torby, jedna z rzeczami strikte do porodu, druga po porodzie, a 3 w domu z ubraniami dla mnie i dzidzi na wyjście. Bo przypomniałam sobie jak w tej wielkiej się grzebałam a tam było wszystko, a kucnąć nie mogłam i mąż, salowa czy położne mi podawały :) Na szczęście nie był to dla nich problem :)

Monia hi hi u nas łóżeczko ubrane i to całe przez mojego m. stało na m-c przed taki był zaaferowany pierwszym dzieckiem jak Twój teraz ;)
To takie pocieszne i przekochany mężuś :)

Violka z tym L4 to jest tak że to nie jest L4 ;) to jest zaświadczenie. Urlop na urodzenie tzw. na zdrowe dziecko, tylko problem jest taki że np w jednostce mojego T nie uznają, normalnie tak. Tylko nie wiem jak u Twojego męża w firmie bo np moim znajomym szef powiedział że da mu 2 dni jak odbierze żonę a 14 jak chce to nie ma po co wracać do pracy. Mój m. to załatwił tak (i wszyscy u niego koledzy) że idą do lekarza rodzinnego i im L4 wypisuje. A wiesz nie tracimy bo i tak ma 100% płatne. Po prostu wojsko nie uznaje takich zaświadczeń. I to zaświadczenie jest 14 dni od dnia urodzenia w ciągu łącznie z weekendami.
A przed urodzeniem, moja dr już w pierwszej ciąży poinformowała mnie że mogę wziać L4 na siebie ale dopiero 14 dni przed planowanym porodem. Tak jak z Emi wzięłam 17 grudnia a miałam termin na 3 stycznia. Udało się na styk bo kończył się 2 stycznia, potem sobota i w niedziele 4 stycznia urodziłam ;) A wiedział szef że w ogóle w ciąży jesteś?? Zresztą o takich sprawach nie musi inf. to tak jak by inf. że od przyszłego pon będzie chorował porodu nie da się zaplanować.
Mojego to chcieli na pierwsze 2 tyg lutego na poligon wysłać hehe a wszyscy wiedzą że jestem w ciąży dodatkowo rodzina 300km od nas. No ale szef spoko poprostu zapomniało mu się ;) A T po nowym roku powiedział że w lutym niech na niego nie liczą bo ja sobie już ledwo daje rade a ostatnie 2 tyg należy mi się odpoczynku...
U mnie na sali była taka tabliczka i tam wszystkie info dla ciężarnych, np o której jest obchód, prawa pacjenta itp i również o tych zaświadczeniach.

Łoj ale się opisałam ale myślę że wiesz o co mi chodzi :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob sty 22, 2011 7:10 pm 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
witam
ja też ostatnio w nocy nie mogę spać bo jak nie siku to mnie straszna zgaga budzi ale to jest straszne bo nawet leżeć się nie da, nawet mleko w nocy nie pomaga. Dzisiaj w nocy to chyba ze 4 razy wstawałam :?
My sie właśnie też zastanawiamy nad tą opieką na mnie, a nie orientujecie się czy te tacierzyńskie jest dalej 7 dni czy 14?? bo coś mi się obiło że ma być 14 ale nie jestem pewna

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 48 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra