Dzisiaj jest pn kwie 27, 2026 2:42 am


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: wt sty 18, 2011 9:49 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
e-misia a mi się tak ta Laura podoba :roll: :D

magnolia kto wie, kto wie :lol: Moze będziemy na łóżkach obok ;)

Ja czekam tylko na ten rożek i zasłonki niebieskie, ale coś długo nie przychodzi paczuszka :? Tak to z grubsza wszystko kupione, poukładane gdzie trzeba, nawet torba spakowana.

Zastanawiam się nad termometrem dla dzidzia, bo mam w domu zwykły rtęciowy i jakiś elektroniczny, ale ten ostatni pokazuje temperaturę w cały świat :roll: Ogólnie żaden się nie nadaje. Dziś w 'dzień dobry tvn' pokazywali i zachwalali ten oto http://allegro.pl/termometr-terraillon- ... 29843.html
Ale cena trochę zwala z nóg :shock:
Może Wy macie coś mądrego opatentowanego?

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt sty 18, 2011 10:07 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Mmmonia ja mam taki kupiony:
http://www.babyono.com/produkty/pielegn ... ola_i_ucha
Trochę się nim bawiłam, to ok :)

E-misia Kamilka też mi się bardzo podoba :) Mam w rodzinie jedną Kamilkę i lubię to imię :)
Ta podwyżka VAT-u to chyba nawet o 16%, bo z 7 na 23 :? Polityka prorodzinna :evil:

No to widzę dziewczyny, że zdążyłyśmy się popakować chyba wszystkie ;) Teraz tylko to czekanie... :roll: 8)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 19, 2011 9:48 am 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Dzień dobry! :)

U mnie dzień wcześnie się zaczął ;) O 8:20 byłam już po laboratorium (tylko mocz) i wizycie u diabetologa :)
U diabetologa same dobre wieści :D Moja glikemia jak najbardziej w porządku, dr podała mi też, jakie normy glikemii są po porodzie... i drogie cukrzyczki - bo to głównie do Was piszę ;) - są bardzo tolerancyjne :D , bo ma być do 135 po 2 godzinach :) Po 1 godzinie juz się nie mierzy :) U mnie oznacza to, że praktycznie po porodzie pożegnam się z dietką cukrzycową, bo po 2 godzinach to mam zawsze niziuteńkie cukry, własnie zawsze miałam problem z tą 1 godziną, tak mi tez wyszło obciążenie glukozą: po godzinie przekroczone, po 2 już malutko :) Ale fajnie, juuuuppi :D 8)
Acha... i po 6-8 tyg. po porodzie trzeba powtórzyć obciążenie glukozą, blllee... :zkr:

A co tam u Was babolki?? ;)
Słuchajcie, czytałam sobie wczoraj o pielęgnacji pępuszka i mam taki normalny spirytus w domku, więc wiem, że trzeba go rozcieńczyć 2:1 z wodą, ale nie wiem, w czym go trzymać :? I do szpitala trzeba wziąć?? :roll:

Sowa odezwij się, gdzie przebywasz - nadal Cię w szpitalu przetrzymują..?

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 19, 2011 10:25 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
violka na ten pępuszek kup sobie w aptece octanisept - w moim szpitalu położne go stosują. A czy trzeba brać do szpitala to wiesz, każdy rządzi się swoimi prawami :? Myślę, że jak nie będziesz miała to coś tam znajdą ;)

We mnie jakieś siłki wstąpiły :lol: Dziś mam zamiar poukładać rzeczy w garderobie 8) I jak przyjdą zasłonki to umyję okna u Małego. Jak trochę więcej się poruszam to może szybciej urodzę sesesesese 8) :lol:
Ale popatrzcie jak to jest - przynajmniej w moim przypadku - na początku ogromny strach, żeby nie poronić; w połowie ciąży akcja ze skracającą się szyjką i skurczami i strach, żeby nie urodzić przedwcześnie; a teraz to by już się chciało mieć Malucha przy sobie i żeby tylko nie przenosić ;)
ech życie życie

a Sowa może się już rozdwoiła hmmm ?.... taka zastanawiająca ta cisza :roll: :lala:

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 19, 2011 11:26 am 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Witam Kobitki!
Violka ja jutro wybieram się na mocz i krew plus to o czym wczoraj pisałam. Fajnie, że tak wesołe perspektywy cukrzycowe. Ja mam nadzieję, że też zjem tego goferka zaraz po porodzie :je:

Ja kupiłam te gaziki leko, tylko czy one się do czegoś nadają to nie wiem.

mmmonia, Ty masz rację z tym strachem, ja miałam dokładnie tak samo
A jeśli chodzi o siły, to nie mam ich wcale. Nawet jak się położę to czuję ogromne zmęczenie nawet ramion. Nie wiem co się dzieje. W piątek rozebrałam choinkę - bo co to za wysiłek, ale sprzątał po niej kto inny. Ja przejechałam trzy razy odkurzaczem i do wieczora nie miałam siły normalnie funkcjonować. Teraz też przyniosłam odkurzacz, który był piętro niżej, zapakowałam pranie do pralki i usiadłam, bo już się czuję zmęczona - koszmar jakiś. Albo to ogólne osłabienie, albo zużycie materiału przez ten oszczędzający tryb życia. Mam zamiar iść na spacer, ale trochę się boję bo bolą mnie nogi i drętwieją na wysokości kolan i mam wtedy potrzebę żeby usiąść. Coraz bardziej się boję, że nie będę miała siły urodzić tego dziecka :?

Pozdrawiam i życzę miłego dnia!!! :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 19, 2011 11:59 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hejka :(

Biodra bolą uuułłłaaa...

Violka świetnie to ciekawe jak żywność o 1 % zdrożała plus podwyżki zgodnie z inflacją, plus powódź itp. a teraz odzież o tyle % plus cała reszta to ciekawe za zwykłe bawełniane body zamiast 10 zł 30 zł będzie świetnie...no polityka prowinna a nie rodzinna...nie mówię już o temacie że mężatką nic się nie należy...najlepiej narobić dziecek i siedzieć na bezrobociu i w sumie mają tyle co zarabia mój mąż :evil:

Od rana nerw...kochani urzędnicy wprowadzający w błąd... i tak w tym m-cu mam do zapłacenia ponad 200zł za gaz za idiotów najemców...i 500zł za prąd przez niskie prognozy nasze i kur...się tylko pociąć.

Poważnie to od połowy ciąży mam non stop nerwy zszarpane, mogłoby już odpuścić na końcówkę :(

Monia Mnie też :)
Ja mam ten sam termometr co Viola, póki Miśka była mała to spoko elektronicznym, ale teraz to się taki problem zrobił że krzyk przy każdym mierzeniu był a jak była chora to co najmniej 3 razy dziennie plus podawanie leków więc kapote miałam...ten baby ono mierzy w 3 sek. i teraz to sama woła żeby jej zmierzyć bo pik pik się robi i Pani mówi po ang. ile stopni ;)

Violka u mnie laski rozrabiały za każdym razem nowy, ja używałam i teraz też będę Leko.
A co do ubrania męża do porodu to mieliśmy ten zielony fartuszek, berecik i foliowe papcie, ale berecika nie zakładał hehehe

Jak będziecie miały możliwości w swoich szpitalach to polecam 45 min w wannie :D

Monia pamiętaj że przenoszona ciąża do 2 tyg to nadal terminowa :)
Najlepsze jak dziewczyny miały u mnie kiedyś na wątku zakładane szwy czy klamry na szyjkę i że jak zdejmą tam chyba w 36 tc to za nawet kilka godz. można zacząć rodzić...mhm jedna musiała mieć wywoływany ;)

Kasieńka to zmęczenie mam to samo, jedną rzecz zrobię i pół godz. odpoczywam, jak poodkurzam to jak bym na górę weszła, a na bank nie z odpoczynku bo całą ciążę aktywna przez posiadanie 2 latki ;) więc chcąc nie chcą trza wstać i porobić i wyjść tu tam siam. Po spacerze i zakupach pół dnia w pachwinach ciągnie...będziesz miała siłę mówię Ci. Tam jest taka adrenalina że samo się chce ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 19, 2011 12:22 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Mmmonia poczytałam o tym płynie octenisept i kupię go, bo jest uniwersalny - można też stosować na szwy po porodzie :) a jakie masz opakowanie: 50 czy 250ml?

E-misia
wydatki, wydatki... Oj rozumiem, co to znaczy, bo robimy wykończeniówkę w domku :roll: Kredyt cały wybrany i już się u rodziców zapożyczamy 8) ale staram się tym nie przejmować, aby zdrówko było, to wszystko będzie ok :)

Kasieńka
a za mną chodzi babka piaskowa :)

Ja też ostatnio wiecznie zmęczona i wiecznie panda :lol: - tzn. sińce pod oczami z niewyspania ;) Albo siku co chwila, albo Agatce nie chce się spać, albo brzuch rwie...

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 19, 2011 12:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
violka ja mam 50 ml - jakby co to dokupię większy, ale myślę, że ten wystarczy. Dzięki za podpowiedź z termometrem (e-misi też dzięki :) )

e-misiu
masz rację - mi też lekarz mówił, że po odstawieniu leków jedne rodzą od razu a inne jeszcze przenoszą

8) Prorokuje, ze ja przenoszę ;) Co do zmęczenia - ja całą ciążę prawie przeleżałam, to teraz chyba nadrabiam. Choć nie powiem, bo chodzenie po sklepach to męczarnia... jak w Manufakturze wczoraj weszłam do dwóch to już do domku chciałam bo brzuszek twardy i w ogóle sapiąco i ciężko :? Ale w domku z przerwami małymi coś tam sobie działam. Zależy też od dnia - dziś jest ten z siłką ;)

Co do porodu - też mam stracha, że nie będę miała siły w pewnym momencie i powiem 'pierdzielę, wychodzę, nie rodzę' :lol: :lol: :lol:

Doszła paczuszka z zasłonakmi i rożkiem w blue kolorze :) Mogę działać w małym pokoju :D
A w galerii grubaskowe fotki czyli ja + 10 kg :shock:

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 19, 2011 1:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
hej laski 8) my nadal w dwupaku i nadal kisimy na oddziale. Niby idzie ku lepszemu, jeszcze jutro czesc wyników odnośnie tej calej cholestazy i jak będą ok to może mnie znowu puszczą :roll: Chociaż wczoraj przez jedno ktg trafiłam na porodówkę :shock: sie trochę wystrachałam choć już bym niby chciała mieć go po swojej stronie brzucha. Mały miał spadek tętna na dobrą chwilę poniżej 60, ale wyszedł na prostą. Chyba sam się przestraszył swojego fisiowania. Na porodówce podłączyli mnie pod stały zapis na 3h obserwacji i takiego ładnego nie miałam od początku pobytu w szpitalu. W tym czasie 'odebrałam' dwa porody SN ....co laski darły japy... festyn w meksyku normalnie... ciekawe czy my tez tak będziemy:D
Dzisiaj miałam usg i ma wg innego znachora 2800.... w niedziele miał mieć 3600... więc juz w nic nikomu nie wierze :D

A tak poza tym to dzisiaj powinien dojechać wózioł, wczoraj małż odebrał materacyk do łożeczka z pokoiku.... i tak się puzzle składają pomalutku. W razie W spać będzie miał gdzie, goły latał też nie będzie więc może wyłazić jak mu spieszno 8)

Trzymajcie się laski!!!!
Mmmmonia wiesz że mycie okien i bieganie po schodach to stare indianskie sposoby na.......

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 19, 2011 1:09 pm 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
hej dziewczyny :)
my z Mikołajem też w dwupaku jeszcze :) choć ostatnio moja lekarka powiedziała, że szyjka ciut skrócona i miękka. Przeraziło mnie to i obdzwoniłam całą rodzinę, że to jednak już niedługo a nie jak miało być pod koniec lutego. Ale wszyscy mówią, że pierwszy poród wcale nie tak szybko ...
MIałam dość często bóle jak na @ i moja gin kazała mi brać fenoterol, tabletkę /dzień. Mam odstawić w 38 tyg. Bóle raz są raz ich nie ma.
Jeszcze na dodatek niespodziewanie nasze życie zmienia sie o 180 stopni - bo nie tylko rodzi sie nam dzidziuś to jeszcze niedługo po porodzie przeprowadzamy się - zmieniamy kraków na wawę. Mamy już nowe mieszkanie w Warszawie ale nie mam pojęcia jaki czas po porodzie będzie dobry na przeprowadzkę??? czy macie jakieś doświadczenia?

pozdrawiam wszystkie lutówki :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 19, 2011 1:30 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Sowa ale miałaś przeżycia :shock: Porodówka już?? :shock: Młody chyba jednak chce jeszcze posiedzieć w brzuszku :)

Lenka ja tez mam czasami te bóle @, ale rzadko, nawet gin. o nich nie wspominałam... Zresztą, to już bezpieczny czas :)
A widze zmiany u ciebie tak jak i u mnie :) Tylko Ty do Wawy, a ja z Wawy pod Wawę :lol: Trudno powiedzieć, jaki najlepszy moment :roll: Myślę, że te pierwsze tygodnie 3-4 dobrze przeczekać i potem się przenieść, ale to już Wasza decyzja :) A mogę wiedzieć, w której dzielnicy kupiliście mieszkanko? :)
U nas termin przeprowadzki do domku zależy od kilku czynników: po pierwsze chcę, żeby jak najwięcej było zrobione w domku, żebym się nie wkurzała, gdzie co leży i gdzie co mam odłożyć, bo wiadomo, jak to po przeprowadzce, zwłaszcza kiedy mebli (szaf) jeszcze brakuje... :roll: Po drugie u rodziców mam położną, która do mnie zajrzy, ściągnie szwy itd. :) Po trzecie pomoc mamy przyda się na początku. Jak się usamodzielnimy i stan domku będzie odpowiedni, to się przeprowadzimy :) Myślę, że po jakichś 3-4 tyg. po porodzie...

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 19, 2011 2:03 pm 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
violka84 :) u nas to skomplikowane bo właśnie kupiliśmy mieszkanie w Krakowie w samym centrum miasta ale mąż ma dobrą pracę w Warszawie i jak zaszłam w ciążę to postanowilismy, że wynajmiemy to w Krk a sami przeprowadzimy sie do Wawy i wynajmiemy dla siebie coś w Wawie. Zamieszanie na całego ale jakoś idzie do przodu :)
Znalezlismy mieszkanie na Mokotowie na osiedlu GaleriaPark. Znasz to osiedle? Zalezało nam na tym, żeby mąż miał blisko do pracy (Mokotów Business Park) a i ja tam będe miała większość rzeczy pod ręką (łącznie z moją ulubioną Galerią Mokotów;)) Nie wiem tylko jak z terenami zielonymi, czy tam jest w poblizu jakiś park?? skwer??
Też myślę, że miesiąc to dobry czas, mam nadzieję, że będe miała siłę na pakowanie całego dobytku i przewóz do stolicy siebie i małego wrzaskunka ;)
Damy radę nie? :)
Co do bóli to u mnie one były od około 30 tyg i czasem trwały całą noc więc ten fenoterol był niezbędny pewnie.
pozdrawiam :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 19, 2011 2:43 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Lenka to rzeczywiście zakręcona jest Wasza sytuacja ;) Ale takie mamy dziś czasy, że często to praca decyduje o tym, gdzie się osiedlimy :)
Mieszkałam na Mokotowie w 2 lokalizacjach, ale akurat nie bezpośrednio przy Galerii Mokotów, więc te rewiry sa mi mniej znane. Kojarzą mi się z biurowcami, bo jest ich tam od groma :) Nie wiem też, czy jest tam jakis park w sąsiedztwie Twojego osiedla :roll: Ja mieszkałam m. in. przez 4 lata przy Łazienkach, to tam miałam super ze spacerkami :)
Galeria Mokotów rzeczywiście jest ok :) Kojarzy mi się z czasami studenckimi, bo to rzut beretem od mojej uczelni, więc często po zajęciach się podjeżdżało z kumpelami ;)
Ciekawe tylko, czy sytuacja z korkami poprawiła się w tym rejonie, bo tam jest wiecznie tłok... Zresztą, cała Wawa niestety zatłoczona... Ale jak będziesz w domku, to tak nie odczujesz, a mąż ma blisko do pracy, więc będzie ok :)
Co do przewożenia rzeczy - my mamy już większość przewiezioną do domku :) Zajmuję się pakowaniem na bieżąco i juz naprawdę tylko te niezbędne rzeczy zostały.
a radę damy, damy!! ;)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 19, 2011 4:29 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
E-misia nie wiem czy na wszystkie ubrania ma zdrożeć vat, ale na pewno na dziecięce - jakiś wymóg unii europejskiej, podobno za każdy dzień z obecnym vatem po 1 lutego Polska musiałaby płacić karę. Szkoda tylko, że pensji nam nie podniosą o 13% tak co jakiś czas.

Co do pessara, to ja mam mieć zdjęty podobno w przyszłym tygodniu, wizytę mam we wtorek, to się zobaczy jaka będzie reakcja organizmu - czy zacznie się poród, czy nie.

sowa to miałaś ciekawe przeżycia, ja bym chyba potraktowana tak z zaskoczenia od razu urodziła :D - ze strachu :D

violka ten mój glukometr chyba jest do niczego, podejrzanie niskie ma te pomiary jak na to co jem. Chociaż może tylko mój organizm reaguje na sam cukier, a reszta go nie wzrusza. A ja mam dzisiaj ochotę na Marsa - chyba na ten ciągnący słodki karmel :je:, Marsów nie jadłam ze dwa lata :shock:

Siedzę i piszę a moja Asia mi się tak fajnie rozpycha w brzuchu :brv: rewelacja, uwielbiam to mimo, że trochę boli.

Brzuszek mnie też boli w dole, głównie jak chodzę, ale też już się tym nie stresuję. Może to jakieś pojedyncze skurcze przepowiadające..., a jutro usg - ciekawe ile waży ta moja pyza

:)

Moja koleżanka przeprowadzała się z maleńkim dzieckiem krótko po porodzie, tylko, że nie z drugiego końca Polski, ale dali radę, mimo, że mają jeszcze jedno małe dziecko, więc wyzwanie będzie, ale się uda. Takie małe to mniej uciążliwe chyba nawet do przeprowadzki - gdzie położysz tam będzie leżało i nie ma jeszcze tony zabawek, ubranek, itp. i przeprowadzka nie wpłynie pewnie na zachowanie, bo maluch jeszcze nawet nie będzie wiedział, że coś się zmienia w jego życiu. Innej mojej koleżanki dziecko - już gadające - powiedziało im kiedyś przed przeprowadzką, że nigdzie się nie przenosi bo chce mieszkać tu gdzie jest - w każdym razie coś w tym stylu.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 19, 2011 7:30 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Lanka79 dokładnie wszystko da radę, a powiem że łatwiej jest z takim maleńkim niż ze starszym co już wymyśla i wydziwia...choć mówią, że w dalszą podróż to tak żeby ok 10-12 tyg niemowlę miało.

Kasieńka O właśnie słowo mi uciekło co do pessar :D Proszę Cię mąż mi oznajmił że do 2013 mają już ustawę że nie dostanie żadnej podwyżki dobrze że zrobił normę na skoki w 2010 to mamy cały rok dodatek desantowy :) Ale taka podwyżka to masakra...a co będzie jak w 2019 wejdzie euro :(
Chcieli ludzie Unii to mają...

Sowa hehe no ciekawie to się słucha jak się samemu nie rodzi nie?? Ja miałam ciche sąsiadki, jedna to nawet nie wiedziałam bo tylko oddychała cicho i dopiero krzyk dziecka, ale ja się rozryczałam wtedy :( Tu się rodzą dzieci a ja leże...ja myślałam że też darłam ale mąż powiedział że tylko głośno stękałam...;) i tylko przy samym parciu, ale krzyczałam jak już wyszła tzn. ze szczęścia coś w stylu "Moje dziecko" i zalana łzami, taka euforia że nawet nie słyszałam co mąż do mnie gadał.

Wiecie co najlepsze to jest to że jak nas nie weźmie z zaskoczenia to zazwyczaj się przechodzi...a najlepszym dowodem że poród tuż tuż jest odchodzenia czopa śluzowego, bo reszta to tylko przepowiadają ale szkoda że na kilka tyg :( No a wody to już wiadomo ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 20, 2011 12:54 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Sowa, ale rozbieżności w wadze malucha :roll:
Te pomiary czasami są jednak mało wiarygodne.

Spirytus do szpitala wezmę z wyparzonej buteleczce po syropie, choć przypuszczam, że w CZMP coś tam na pępuszek będą mieli.

Monia
, ja mam termometr do ucha Brauna. Całkiem fajny. Mierzy temp. w 3 s. Tylko trzeba odpowiednio go do ucha włożyć żeby pomiar był wiarygodny. Jestem z niego zadowolona, choć i tak uważam, że najlepsze są termometry rtęciowe. Stare i niezwodne rtęciówki. Jak zaczęli je wycofywać to kupiłam sobie kilka żeby wystarczyły mi na całe życie ;) Miłkowi nie mierzę temp. rtęciowym bo za długo to trwa, a on jest bardzo niecierpliwy...

A my jednak zdecydowalismy się na remont łazienki przed porodem. Mieliśmy to zrobić po urodzeniu Bartusia, ale jakoś tak wyszło, że glazurnikowi pasuje zacząć pracę na początku lutego.
Ciekawe czy dotrwam do końca tego remontu, bo coś mi się wydaje, że może być ciężko... Boję się tylko, że wrócę ze szpitala, a w domu będzie burdel na całago, bo mąż nie dopilnuje porządku.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 20, 2011 8:43 am 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Dzień dobry! :)

No to mamy powrót zimy ;)

Kasieńka ja teraz mierzę accu-chekiem i tez pomiary mam niskie - jak jem dietetyczne posiłki, często nie przekraczam 100 1h po jedzeniu, a bywa, że mam 80-90 :shock: :D
Mnie diabetolog uprzedziła, że pod koniec ciąży cukry mogą się obniżyć i będzie to związane z dojrzewaniem łożyska czy jakoś tak :roll: Ja tam sie cieszę, że są niskie i jem po prostu więcej - dzięki temu nie mam juz ciał ketonowych w moczu :) Ale cukrzyca jest nadal, bo jak zjadłam w niedzielę obiad w restauracji - jakiś mega duży kotlet wołowy z sosem+rozgotowany ryż!+grillowane warzywa, to cukier był 123. A i tak ryżu zjadłam tylko troszkę, bo na mnie zabójczo działają rozgotowane kasze i ryż.
Trzymam kciuki za dzisiejsze USG i daj znać, jak tam Asia :)

Magnolia jesli macie robić płytki, to rzeczywiście trochę bałaganu będzie... U nas ciągle trwa kładzenie gresu w domu i pyłu przy przycinaniu płytek co nie miara :roll: Ja już tam nie jeżdżę, żeby tego nie wdychać. Fakt, że powierzchnia dużo większa, bo u nas cały dół z płytek+kuchnia i łazienka, ale przy samej łazience tez się pyli... Może któraś mama pomoże mężowi w sprzątaniu po glazurniku :)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 20, 2011 2:53 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
witam!

Byłam na ktg, które moje dziecko ponownie przespało. Dosłownie, jak siedziałam w poczekalni to się wierciła, rozpychała itp, tak samo jak wyszłam z gabinetu, a w czasie badania poszła spać, siedziałam tam 50 minut z czego połowę czasu na leżąco na boku i później położna kazała mi usiąść - w pozycji siedzącej trochę się uaktywniła. Widocznie niewygodnie jej się śpi z głową w dół :D dlatego się obudziła, teraz też cały czas wierzga.
W każdym razie miałam jechać dzisiaj jeszcze raz, ale ostatecznie mam mieć ktg ponownie w sobotę, a potem w środę.

We wtorek mam mieć wyjęty pessar, więc to ktg środowe może być ciekawe.

Na usg nie zmierzyli mi wagi dziecka, tylko przepływy i ilość wód płodowych - podobno dużo, ale w normie - mam powyżej 21, a norma 25. Łożysko II stopień dojrzałości tak jak poprzednio. Ile jest tych stopni?

Brzuszek nadal boli i twardnieje, ciekawe do czego to doprowadzi? :?

Pozdrawiam!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 20, 2011 3:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 29, 2010 5:07 pm
Posty: 154
Lokalizacja: Kraków
Ufff skończyłam w tym tygodniu bieganie po lekarzach.

Wszystko w jak najlepszym porządku.
Wczoraj na patologii dowiedziałam się że już tam nie muszę wracać. I ogólnie zastanawiali się co ja tam robiłam. Cóż czasami lepiej dokładniej skontrolować niż coś przeoczyć.
Zrobili mi KTG co młodemu się nie podobało i skopał czujniki. cały zapis był dziurawy i miał przerwy :D
Ale przynajmniej był aktywny i zachowywał się poprawnie - odczyty wyszły wzorowo jak mi powiedział lekarz.
Nic tylko się cieszyć z takich wiadomości.

Przygotowań w domu ciąg dalszy, szyję, prasuję, układam jeszcze nigdy nie było ze mnie takiej kury domowej.
:twisted:
Oby tylko mój mąż nie przyzwyczaił się za bardzo...

Jak więc piszę u mnie wszystko OK.

Mam nadzieję że i u was idzie równie dobrze.

_________________
Obrazek Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw sty 20, 2011 5:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
czesc wszystkim. Ja powoli wychodze na prosta z praniem. Nawet kwiatki juz zasłużyly na wodę. Zostalo ogarnąc chałupkę. W przyszłym tygodniu zagonię męża to skończymy pokoik malutkiej a ja w weekend mam zamiar kupic brakujace rzeczy i spakować torby. W srode kontrola u gina to moze sie dowiem kiedy cc :)

Widze ze wszystkie sie trzymacie w dwupaku. bardzo mnie to cieszy. A ja właśnie siedze z listami wyprawek i szykuje liste zakupów na weekend. Niestety większośc przez neta kupuje bo mój kręgosłup juz na łażenie nie pozwala, oj nie pozwala. A do tego na weekend zostaję słomianą wdową wiec dostanie się pleckom troche w "plecy"

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 48 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra