Dziewczyny (a w szczególności Milli!) nie napisałam tego wszystkiego, żeby cię zdołować! W żadnym wypadku nie miałam takiego zamiaru, zresztą mój post był bardziej skierowany do
Mysa po przeczytaniu jej wypowiedzi - "gdyz po pewnym czasie mleko mamy nie starcza a nasze dzieciaczki potrzebuja soli mineralnych i innych składników pokarmowych ktore w cycach niestety nie występują" i o wprowadzeniu mięsa itd. Nie miałam na myśli, że mleko modyf. jest złe itd, chodziło mi tylko o te zdanie, że jest mało wartościowe i że nie ma w nim witamin i innych składników...jeśli uraziłam, przepraszam

I wiadome jest, że ciężko karmić cycem jeśli się pracuje, więc się nie dołuj...
Teraz
Mysa hmm nie obchodzi mnie to czy karmisz piersią czy nie, jak już napisałam wyżej chodziło mi o te konkretne zdanie...."posługując się" teściową chodziło mi o te wczesne faszerowanie dziecka wszystkimi słoiczkami a nie mleko....a królik w słoiczku to nie mięso?

nie ma bury, że ktoś chce zrezygnować bo to każdego indywidualna sprawa, jak napisałam chodziło mi o to co napisałaś o mleku matki....ja też jestem po cc i od samego początku od wyjęcia małego karmię go piersią, także to raczej żadna przeszkoda
Milli przepisy są na:
http://przepisydladzieci.webpark.pl/8.htm http://wegedzieciak.pl/ http://www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka.html a ja robiłam tak, że wchodziłam na stronkę producenta słoiczków i czytałam skład słoiczków odpowiedni dla danego miesiąca a potem pełna improwizacja w kuchni

mój maluszek zje wszystko

na stronie z oseska jest tabelka co od kiedy wprowadzać.
Pozdrawiam i się już nie wtrącam w wasze rozmowy...a i ja robię małemu weki, potem przechowuję w lodówce, robię słoiczki np na tydzień...mały je tak od 2,5 miesiąca i żyje więc tak też można
