no, niechże jakaś szybko zafasolkuje i podeśle nam trochę tych ciążowych fluidków
U mnie dzień jak codzień.
Posprzątałam, ugotowałam obiadek, musiał być dobry bo moje dziecko zjadło cały talerz i wzięła dokładkę
Trochę pofochowała się na mnie.. a to tylko dlatego, że obmyśliła sobie nową zabawę.. robi w kuchennym zlewie.. sadzawkę.. dla swoich gumowych kaczuszek
Ja ją od tego odciągam to się rzuca i wyje, no trudno, te wycie to już mnie nie rusza, i ogólnie od jakiegoś czasu strzela fochami bo mama nie pozwala na wszystko co chce, kiedyś tak bylo i to wykorzystywała za każddym razem jak u innych się nie udało ale powiedziałam dosyć. Skończyło się.
I zrobił się trochę taki pieszczoch.. tuli się, całuje, wyznaje uczucia
A za chwile potrafi zrobić na złość. Ale wybaczam, nie mogę się w sumie gniewać długo.
W ogóle Majka to gaduła, gada dużo i ciągle

Chyba, że śpi albo je
Nauczyła się piosenki, chciała, żebym jej pośpiewała do snu, zaśpiewałam jej "ogórek, ogórek, zielony ma garniturek" i powtarzała później
A potem zauważyła swoje buciki i : "Mamo, zaśpiewaj mi o bucikach"
a ja jej na to : "Ale ja nie znam piosenek o bucikach" a ona zaczyna śpiewać "bucikiii, bucikiii, bucikiii maaaam, i sznurówki dwieeeee"
Myślałam, że padnę
Justyna, ał, faktycznie.. nawet podejrzenie PCO brzmi jak wyrok
Chociaż ja jestem taką panikarą, że bym się wystraszyła nawet samym podejrzeniem.
Zlecił jeszcze jakieś badania?
Ja panikuję nawet z mastopatią

to co dopiero z tym..
Bo ostatnio badane miałam piersi i wyszlo, jest tam parę zgrubień i grudek, ale poza tym, ok, a gdyby nei ten guzek w okolicy piersi to bym pewnie nie wiedziała

Ale guz mnie tak przeraził, ale na szczęście się wchłonął.

_________________
& Majeczka (31/03/2006)
+euthyrox, eltroxin, diane35, selen