Dzisiaj jest wt maja 05, 2026 5:09 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: ndz paź 04, 2009 7:51 pm 

Rejestracja: sob lip 14, 2007 2:22 pm
Posty: 1021
Lokalizacja: Gdańsk
Pluszaczku - mam takie pytanie. Jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj.
Czy dostałaś w szpitalu akt zgonu dzieciatka???
Bo ja mam do odebrania we wtorek :? :cry:

_________________
Obrazek

Obrazek

[*] Kornelka odeszła 2.10.2009 [10tc]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: ndz paź 04, 2009 7:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 18, 2007 12:48 pm
Posty: 5492
Lokalizacja: Kraków
oliwko widze ze i tu zajrzałas trzymaj sie ciepło kochana

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn paź 05, 2009 6:44 am 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 15, 2008 2:10 pm
Posty: 4560
Dziewczyny tulę Was mocno :cmo: To takie niesprawiedliwe.

W tej chwili wszystko wydaje się beznadziejne. Najgorsze jest to, że mimo tego bólu i cierpienia, życie toczy się dalej swoim rytmem. Pamiętajcie jednak, że i do Was uśmiechnie się szczęście. Czas nie leczy ran, on je tylko zabliźnia na tyle, że po po pewnym okresie, to już tak nie boli.
Człowiek nawet nie wie jakie pokłady siły w nim drzemią i pomimo najgorszego upadku, gdy zdaje się, że już się z niego nie podniesie, jednak powoli podnosi głowę i krok za krokiem idzie na przód.

Strach i obawa będą już nam kobietom po stracie towarzyszyć na każdym kroku, ale może warto podjąć ryzyko.

Mi osobiście pomógł przypadek młodej dziewczyny, która straciła swoje dzieciątka 7 razy i ponownie leżała w szpitalu z zagrożoną ciążą, której nikt z lekarzy nie dawał żadnej szansy. Jak dobrze pamiętam to chyba któraś lekarka bardzo się dziwiła zachowaniem tej dziewczyny, myślała, co to za kobieta, traci swoje dziecko, ale śmieje się, mówi żarty innym dziewczynom w podobnej sytuacji, dopiero kiedy usłyszał po jakich ona jest przejściach zmieniła o niej zdanie. A ona mimo wewnętrznego strachu i bólu po potrzebnych stratach wierzyła, że tym razem wszystko będzie dobrze i próbowała podtrzymać na duchu inne dziewczyny.

I wiecie co, udało się jej, pomimo problemów donosiła ciążę i urodziła zdrowego synka.

Także dziewczyny do Was również uśmiechnie się szczęście.

_________________
Obrazek

Obrazek





Aniołki moje kochane: [**]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn paź 05, 2009 2:56 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt gru 07, 2007 9:03 am
Posty: 4857
Oliwka, byłaś sierpniówką 2008, prawda? Kojarzę Cię po nicku. Ja jestem byłą sierpniówką i lutówką 2009. bardzo, bardzo mi przykro z powodu Twojej straty. Trzymaj się ciepło!

_________________
Pola, ur. 19.02.2009 r., 2730 gr, 51 cm.
Obrazek
Hania, ur. 1.12.2010, 3800 gr, 54 cm.
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn paź 05, 2009 3:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 16, 2007 10:31 am
Posty: 7621
Lokalizacja: Wielkopolska
oliwka82 pisze:
Pluszaczku - mam takie pytanie. Jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj.
Czy dostałaś w szpitalu akt zgonu dzieciatka???
Bo ja mam do odebrania we wtorek :? :cry:


nie poniewaz ja miałam puste jajo płodowe wiec nie mam do odbioru..aktu zgonu...strasze poprostu....... :( :( DLACZEGO?????????????????????????
nigdy nie znajdziemy odpowiedzi na to pytanie.... :(

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn paź 05, 2009 8:40 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 26, 2008 4:44 pm
Posty: 1089
Witam,

dziewczyny, w piątek zesżły na wizycie okazało się, że i serce mojego dziecka przestało bić. Przełom 8/9 tyg. To dla mnie 4 strata i pomimo wszelkich badań, które robiliśmy nikt nic madrego nie mówi, poza enigmatycznym - poronienia nawykowe. Teraz zasugerowali badania immunologiczne, ale my już chyba nie chcemy.

piszę do Was z pytaniem, właściwie z pyatniem do Oliwki - ja też mam skierowania na zabieg. dziś pojechałam na Kliniczną zapisać się i trochę mnie zdziwiła procedura - w dniu przyjęcia badanie USG, tabletka rozkurczowa i czekanie. Jak się akcja sama nie rozwinie, to na następny dzień zabieg. Kilka lat temu miałam zabieg na zaspie - kazali przyjść rano, położyli mnie na oddział i po kilku godzinach było po wszystkim. Przynajmniej pod względem fizycznym było po wszystkim. Uczucia zostaną poszarpane do końca...
samoistne oczyszczanie doświadczyłam 2 x, z reguły po 2 tyg ze względu, że przy kazdej ciąży brałam leki podtrzymujące ciążę...

hm...no a gdzie pytanie? przecież nie mogę oczekiwać, że ktoś za mnie podejmie decyzję...chyba chciałam pogadać, popłakać. nie wiem co ze sobą zrobić, jak sobie poradzić. Co będzie z moim dzieckiem, co się dzieje z moimi dziećmi? czy je pochować? ale gdzie, jak to wszystko zrobić, ogarnąć. Pochować symbolicznie, czy powiiny znaleźć swoje miejsce na cmentarzu.

Wiecie, że zanim w sierpniu okazało isę, że jestem w ciąży, w lipcu złożyliśmy papiery adopcyjne. W dniu, kiedy dowiedzieliśmy się, że nasze dziecko odeszło, zadzwonił telefon z ośrodka, że chcą się umówic na wizytę z domu i na testy...kolejny krok bliżej do naszego adoptusia...
Ale nie potrafię przestać o naszym straconym dziecku...o naszej Jagódce, a może o naszym Antosiu...

Nie wiem czy wiecie, ale 15.października jest dzień Dzień Dziecka Utraconego. Informacje o tym dniu możecie znaleźć na www.poronienie.pl

_________________
Obrazek
Odkąd jesteś z nami, nic już nie jest takie jak dawniej. Wszystko nabrało radośniejszego sensuObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 06, 2009 6:30 am 

Rejestracja: sob lip 14, 2007 2:22 pm
Posty: 1021
Lokalizacja: Gdańsk
Orlanda - bardzo, bardzo serdecznie Ci współczuje! To przede wszystkim!

Ja zabieg miałam robiony w Szpitalu Wojewodzkim. Zostałam przyjeta na oddział, po dwoch godzinach zabrali mnie na zabieg (ok. godz. 22) i do rana zostałam w szpitalu.
Nikt nawet nie wspomnial o tabletkach. Jakos wolałam jednak zabieg
:?
A jesli chodzi o prawa Twojego dzieciatka to na stronie, ktora wkleiłas jest sporo napisane,ale przede wszystkim:
- w szpitalu powinnas otrzymac pisemne urodzenie dziecka w ktorym zaznaczone bedzie "urodzenie martwe"
- w ciagu 30 masz prawo odebrac dzieciatko ze szpitala
- w USC masz prawo zajerestrowac dziecko i tym samym masz mozliwosc wyprawienia pogrzebu
- dodatkowo nalezy ci sie 8 tygodni urlopu macierzynskiego

Ogólnie na tamtej stonie jest mnostwo informacji!

Zal i bol pozostanie na zawsze, ale chyba watro wiedziec o prawach maluszka i swoich.

Nie wiem jak jest z ich przestrzeganiem na Klinicznej,ale w Wojewodzkim bez nacisku z mojej strony wypisano mi wszystkie niezbedne dokumenty.

_________________
Obrazek

Obrazek

[*] Kornelka odeszła 2.10.2009 [10tc]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 06, 2009 2:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 16, 2007 10:31 am
Posty: 7621
Lokalizacja: Wielkopolska
orlanda bardzo mi przykro..... :cry: :-{:

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 06, 2009 3:37 pm 

Rejestracja: sob lip 14, 2007 2:22 pm
Posty: 1021
Lokalizacja: Gdańsk
Zarejestrowałam mojego Aniołka. Dostała na imie Kornelka :cry: :cry: :cry:

_________________
Obrazek

Obrazek

[*] Kornelka odeszła 2.10.2009 [10tc]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 9:50 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 26, 2008 4:44 pm
Posty: 1089
Pluszaczek - dziękuję za te informacje. Gdybyśmy chcieli jeszcze kiedyś zachodzić w ciążę to bym wybrała naturalne oczyszczenie macicy. ale, że nie chcemy, to w piątek pojadę na Kliniczną zapisać się na zabieg na przyszły tyg.


Też chcemy zarejstrować naszą Niespodziankę (tak nazywaliśmy to dziecko) i chcemy, aby miało grób. Będzie to też symboliczny grób dla Kropeczki, Nadzieji i Czyżyka. Chcemy, żeby miały swoje miejsce, gdzie my ich rodzice możemy pójść, zapalić świeczkę, po prostu z nimi pobyć. Kiedyś o tym nie myślałam, teraz wiem, że muszę to zrobić. Boję się, że to nas przerośnie, nie mamy imienia, jaką płeć wybrać?, nie mamy miejsca, tzreba znaleźć cmentarz. Ale damy radę, prędzej czy później to zrealizujemy! chcę, żeby moje nienarodzone dzieci były w ten sposób uczczone. Nie wiem czy dobrze robię, moja mama mówi, że wydziwiam, że najlepiej zapomnieć. Ale ja nie chcę zapomnieć, chcę o nich pamiętać i chcę by nie mówiono o nich jak o 'straconych ciążach', jak o stanie fizycznym. Straciłam dzieci, nie ciąże i choć miały najwyzej z dwa centymetry i choć nie przypominały ludzi to były życiem, były moimi dziećmi...

Kornelko - jesteś starsza od mojej Niespodzianki. Wiem, że jesteś tam na górze razem z innymi majowymi Aniołkami i wiem, że tam jesteście szczęśliwe. a my Wasze mamy cały czas płaczemy i nie możemy się pogodzić, że Was już tutaj nie ma i jeszcze przez długi czas będziemy za Wami płakały tęskniąc bezgranicznie.

Niespodzianko moja - ja jeszcze tak strasznie, strasznie chcę Cię przeprosić, że mówiłam te wszystkie złe słowa kiedy się doweidziałam o Tobie. Że Cię nie chciałam...że nie chciałam tej ciąży...Proszę wybacz mi. Tak naprawdę wcale tak nie myślałam...

_________________
Obrazek
Odkąd jesteś z nami, nic już nie jest takie jak dawniej. Wszystko nabrało radośniejszego sensuObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 10:30 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 11, 2008 6:58 pm
Posty: 866
Lokalizacja: Kraków
hej 06.10.2009 to data mojego zabiegu czyli wczoraj :( jak sie obudzilam po narkozie to przez 2 godziny nie moglam przestac plakac dramt normalnie :( mam tyle pytan ze szok np. po jakim czasie (oczywiscie jak teraz przestane krwawic) powinna przyjsc miesiaczka ??

u mnie stwierdzili konflikt serologiczny i ze mozliwe dlatego organizm odzucil ciaze :( dzisiaj jade na zastrzyk z immunoglobulinny :(

_________________
Obrazek Obrazek
06.10.2009 [+] Zosia :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 10:57 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 26, 2008 4:44 pm
Posty: 1089
lilu - chyba nic innego nie pozostaje jak tylko płacz i żałoba... mam nadzieję, że przyniesie Ci to choć małe ukojenie. Moje myśli krążą wkoło Ciebie.

termin kolejnej miesiączki to chyba indywidualna sprawa - wiem, że w moim przypadku dość szybko się pojawiła. lekarze zalecali jednak ponowne próby zajścia w ciążę po przynajmniej 3 mc, najlepiej pół roku. I tak się z reguły stosowaliśmy. Ale niecałe 2 mc po 3ciej stracie, nawet nie zdażyłam dostać miesiączki okazało się, ze jestem w ciąży. i choć nie dawano zbyt dużej szansy z niej jest własnie Filip.

wydaje mi się, że to wszystko jest tak delikatne, ciężkie do zbadania i wyjasnienia medycznie, że do końca chyba nic nie wiadomo.

Przepraszam, że pytam, ale widzę, że masz prawie rocznego synka...ten konflikt serologiczny stwierdzono dopiero teraz?

_________________
Obrazek
Odkąd jesteś z nami, nic już nie jest takie jak dawniej. Wszystko nabrało radośniejszego sensuObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 11:10 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 11, 2008 6:58 pm
Posty: 866
Lokalizacja: Kraków
No wlasnie zaraz mnie trafi bo przemyslalam sprawe i wyglada to tak:

z kuba jak bylam w ciazy no to wyszlo ze ja mam krew MINUS i ze moze byc konflikt no wiadomo potem po porodzie ja PYTAM I PYTAM co z tym zastrzykiem a oni ze nie trzeba bo kubus ma tez minus wiec nie ma konfliktu - no to spoko

a teraz mi sie wczoraj pytali czemu nie dostalam wtedy ?? i dopiero mi dzisiaj dadza a jaka pewnosc ze ta ciaza ktora steacilam nie byla wlasnie z konfliktu i dlatego ze wtedy mi nie dali tego cholernego zastrzyku ????? po co mi teraz tylko po to zeby przy nastepnej ciazy miec spokoj a tez ktora stracilam to juz niespecjalnie pomoze

nawal mysli normalnie jak tam dzisiaj pojade to zrobie sajgon w tym szpitalu jesli sie okaze ze rok temu mialam to dostac

_________________
Obrazek Obrazek
06.10.2009 [+] Zosia :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 11:27 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 11, 2008 6:58 pm
Posty: 866
Lokalizacja: Kraków
wychodzi na to ze po pierwszej ciazy nie dali mi zastrzyku :( i teraz sa skutki

_________________
Obrazek Obrazek
06.10.2009 [+] Zosia :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 11:56 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 26, 2008 4:44 pm
Posty: 1089
indolencja i bezmyślność lekarzy osłabiają. Są po prostu porażające! oni nie mają żadnej odpowiedzialności za swoje czyny lub ich brak, za to pacjenci cierpią.

a Twój lekarz prowadzący wiedział o konflikcie serologicznym?

_________________
Obrazek
Odkąd jesteś z nami, nic już nie jest takie jak dawniej. Wszystko nabrało radośniejszego sensuObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 12:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 16, 2007 10:31 am
Posty: 7621
Lokalizacja: Wielkopolska
lilu najwazniejsze ze juz masz to za soba....

a lekarz to jakis konował....jak mógł nie wiedziec o konflikcie...przeciez robiliscie grupy krwi??tak??

pierwsza @ powinna sie pojawic najpózniej 4-6tyg po zabiegu

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 12:41 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 11, 2008 6:58 pm
Posty: 866
Lokalizacja: Kraków
lekarka wiedziala dzwonilam do mojej gin i ona mowi ze jsk sie rodzi dziecko z minusem to sie nie daje zastrzyku a ze teraz nie wiadomo co bylo to zapobiegawczo dostane :( a gdzie byla zapobiegawczosc tego utraconego ??

_________________
Obrazek Obrazek
06.10.2009 [+] Zosia :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 12:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 16, 2007 10:31 am
Posty: 7621
Lokalizacja: Wielkopolska
no i tez własnie...mądry polak po szkodzie........a ty wogóle o tym wiedziałas przy pierwszym dziecku??powiadomili cie o tym??

wiesz co...znam bardzo smuta historie z konfliktem......moja znajoma...w sumie kiedys była teraz sie nienawidzimy...ale urodziła pierwsze dziecko i wszystko było super po 3 latach zaszła w ciaze wiedziała o konflikcie....lekarz tez była pod nadzorem 2 lekarzy...badania wciaz robine .......w 38 tc bardzo ja brzuch bolał....pojechała do szpitala,,,,,po badaniu sie okazało ze dziecko...synek nie zyje :cry: :cry: kazali jej urodzic naturalnie....masakra jakas......chodziła z tym martwym dzieckiem 4 dni i zrobili jej cesarke nie wyobrazam sobie...tego bólu.......pogrzeb sie odbył tydzien po wszystkim......poprostu koszmarem tego nazwac nie idzie....ale teraz nasuwa sie pytanie.....DLACZEGO NIE ZROBILI JEJ CESARKI W 36TC????? :( I dzieciatko by zyło.....

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 1:02 pm 

Rejestracja: ndz mar 02, 2008 10:27 am
Posty: 802
Lokalizacja: dolnośląskie
Przepraszam , że się wtrące, Lilu powinnaś zaraz po pierwszym porodzie dostać tę szczepionkę, ja ją dostałam na drugi dzień po porodzie.
Wystąpienie konfliktu serologicznego jest możliwe przy drugiej i kolejnej ciąży.
pozdrawiam ciepło


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 1:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 16, 2007 10:31 am
Posty: 7621
Lokalizacja: Wielkopolska
no własnie......jej ja to sie teraz boje...... :(

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra