Dzisiaj jest wt maja 05, 2026 11:59 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1081 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 ... 55  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: ndz mar 29, 2009 11:34 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 31, 2008 9:24 pm
Posty: 1297
no, już po kawce

a tutaj nie ma zmiany czasu, teraz mi się będzie mylić :roll: :?

lubego dzisiaj z rańca wymiotło do kościoła, nawet bez zmiany czasu to było wcześnie, mnie zbudził, kurde i co ja teraz będę robić? bo on oczywiście zaczął już grzebać w akwariach :roll:

zapodam sobie gierkę karcianą :P:

Kathia, trochę za dużo czasu, żeby po biopsji miało boleć. Może raczej się napociłaś, jak kwiatki sadziłaś. Czym prędzej odkaź czymś gardeło Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: ndz mar 29, 2009 12:27 pm 

Rejestracja: pt lip 27, 2007 9:14 am
Posty: 2362
Lokalizacja: Karpacz
a my dzisiaj idziemy na 18-tke do mojej kuzynki....tak mi się nie chce!!
oj bebla chyba dzisiaj coś chlapne.. już tak mnie korci!!!
póki co zapodaje sobie kawe żeby się dobudzić! jakaś jestem niedorobiona dzisiaj!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz mar 29, 2009 9:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 25, 2009 7:42 pm
Posty: 146
:pyk: Normalnie zalatana jestem!!!
Gosci przyjmowałam cały dzień, jak jedni wyszli to drudzy wleźli.
Idę zaraz potenować :oops: ten sam sport co Bebla wczoraj :lol: :lol: :lol:
Przez zmianę czasu jestem jakaś skołowana.
A gdzie reszta kobitek?

_________________
Marika 16.02.2009 (11tc)Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 6:31 am 

Rejestracja: czw gru 13, 2007 12:26 pm
Posty: 91
Czesc Kobiety
Tutaj moja historia http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.ph ... 93&start=0

Czyli Norbertowi wyrosły skrzydła, jeżeli macie siłe czytajcie.
Od początku pojawienia się wątku czytam i myslałam, ze tylko u mnie pojawia się masa negatywnych uczuc, ale jak widze tak nie jest.
Po wynikach sekcji nie stwierdzono nic, ale dobrze, ze moja ginka jest dociekliwa, przebadałam się na wszystkie strony ( kosztowało to majątek) ale już wiem, wkluczylismy mimo wszystko toczen, a za to stwierdzilismy innego wroga jest to zespół antyfosfolipidowy.
Więc kolejna ciąża bedzie ( o ile dam rade i sie zdecyduje ) ogromnym wyzwaniem, bedzie musiała ja prowadzic ginka, reumatolog, no i profesor z Poznania.
Po stracie długo nie mogłam dojsc do siebie i dalej nie doszłam.
Ostatnio 22 marca tego roku, męza siostra urodziła syna, a ja poczułam się fatalnie jak jakas wybrakowana, ułomna itd.
pomimo wszystko zdecydowałam się ją odwiedzic na położnictwie, trochę presja rodziny, bo tak wypada, zebrałam się w sobie i poszłam, odżyły wszystkie bolesne wspomnienia, trakt porodowy, ginekologia.
Po tej wizycie czułam cholerny ból i zazdrosc , pomimo, ze ona tez straciła pierwsze dziecko ( jezeli czytałyscie wątek, to jest tam o tym, stało sie to w dzien pogrzebu mojej Mamy).
Teraz czesciej serce mi pęka, no cóż ona mieszka dwa bloki dalej u tesciowej, a to oznacza czeste kontakty i za kazdym razem jak widze jej dziecko serce rozpada mi sie na kawałki.
Po stracie czekałam, az mi sie wszystko unormuje i czekałam na zielone swiatło, myslałam , ze po 3 miesiącach od porodu zaczne sie starac, ale zdezerterowałam, potem myslałam, ze zaczne starania w grudniu 2008, ale tez zdezerterowałam, teraz mysle o sierpniu, wrzesniu tego roku, ale jak to bedzie czas pokaże, a tego czasu mi brakuje bo ze mnie stara dupa, w tym roku stuknie mi 32 krzyzyki.
Najgorsze jest to, ze moje rówiesniczki sa dzieciate, młodsze znajome albo juz tak, albo lada moment , a ja co ?
Od czerwca zeszłego roku nie dałam rady wrócic po macierzynskim do pracy i nie wiem czy dam rade?
To chyba tyle na start
czy możecie wkleic link do galerii? Może i ja jakies fotki dorzuce?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 8:45 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 31, 2008 9:24 pm
Posty: 1297
Cześć kobietki
piszę z pracy :(

Yewcia, witam.
Przeczytałam Twoją historię, poruszające to, co przeczytałam. Przykro mi, że Tobie, Wam się to przydarzyło, że w ogóle takie rzeczy się zdarzają.
Muszę napisać, że odważne z Twojej strony było odwiedzenie szwagierki i jej dziecka w szpitalu. Ja fatalnie znoszę wiadomości o urodzeniu zdrowych dzieci u znajomych, a najgorzej zniosłam, kiedy dotyczyło to przyjaciela męża. Podobno nas zapraszali do siebie, żeby pokazać dziecko... dobrze, że o tym mi mąż nie powiedział. Ja tego dziecka nienawidzę, chociaż niczemu nie jest winne. Nie umiem sobie z tym poradzić.

Oto nasza galeria
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=35994

Co do wieku, to moja dupa tu jest najstarsza :? :wink: , chociaż wcale dumna z tego nie jestem :evil: . Masz dwa latka do mnie w zapasie.

Joanna, jak tam mięśnie po sporcie? :wink: ...hmmm, o jakie mięśnie mi chodzi?? :g^^:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 12:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 25, 2009 7:42 pm
Posty: 146
Dzień dobry paniom :]
Na początek co u mnie... Z samego rańca zrobiłam wypad do miasta, popłaciłam wszystkie rachunki, pozałatwiałam zaległe sprawy w urzędach i mam wolne na cały miesiąc kwiecień :jee:
Na obiad robię moją upragnioną pomidorówkę, na która napaliłam się dzięki Bebli. :!:
Jutro czeka mnie gorszy dzień, na godzinę 12 jestem umówiona z moim ginkiem. w końcu zaniosę mu te cholerne wyniki i wypis ze szpitala. Już mnie więcej na oczy nie zobaczy , bo zmierzam zmienić lekarza :yhy: .
Wyrzygam mu tylko co o nim myślę, o tym jaki z niego fachman,że w 11 tc nawet nie zlecił mi badania moczu!!!! :shock: O reszcie badan takich jak krew na Kumsa, bo mamy z mężem niezgodność już nawet nie wspomnę :evil: Przez co ja miałam w szpitalu nieprzyjemności... :?
Na koniec pi**** drzwiami i sobie pójdę, bo zbadać na pewno się nie dam burakowi :kro:
Pozostaje jeszcze kwestia ciężarnych na poczekalni i ich ruszających się brzuchów, oraz opowiastach o ich stanie :cry: :cry: :cry:
Ech, jakie to wszystko ciężkie i cały czas boli jak cholera :(
Najgorszym dniem będzie chyba 26 maja Dzień Matki, a to już nie długo i 8 września, bo na ten dzień miałam wyznaczony termin porodu:?

Yewcia Płakałam czytając Twoją historię, tyle nieszczescia Cie spotkało :( Nie będę pisała Ci słów pocieszenia, bo wiem z własnego doświadczenia, że mało pomagają...
Przypadki takie jak Twój pokazują ile moze zniesc człowiek, a w szczególności niby z pozoru delikatna kobieta.
Zaplam światełko dla Twojego Aniołka
Obrazek

Bebla Widze,ze jakoś się trzymasz tam za biurkiem... Wierze,że nie jest Ci łatwo
:(
Po sporcie mam zakwasy nie powiem gdzie :oops: :oops: :lol: Ale opłacało się powyginać :oops: :lol:

Zyrafa świetnie ,że wkleiłaś foty, a co one takie małe?
Jesteś słabo widoczna :wink: :D

Kathia mam nadzieje,że Cie nie połamało :chr: :sss:

Anja, Landryneczka
Piszta kobitki!!!
Idę gotowac obiadek, jak skończe ma być tu już coś nowego dopisane!!!
:lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 1:04 pm 

Rejestracja: pt lip 27, 2007 9:14 am
Posty: 2362
Lokalizacja: Karpacz
witajcie babole

witaj yewcia - Twoją historie czytałam jakiś czas temu, chyba zaraz po śmierci mojego synka...nie wiem dlaczego życie jest tak okrutne i zwala na nas tyle nieszczęść? a na Was kilka na raz? jest mi przykro, że i Ciebie spotkała tak ogromna strata.
pocieszające jest to, że wykluczli tocznia, trochę o tym czytałam, z tego co się orientuję to choroba śmiertelna. a o zespole antyfosfolipidowym doczytam bo nic o tym nie wiem.

joanna trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę. wygarnij mu wszystko i dołóż kopniaka ode mnie...mam alergie na lekarzy a na paproków to nieuleczalną!!!
a mnie chce złapać jakieś przeziębienie, gardło dalej boli. wczoraj czułam bóle wszystkiego. wzięłam eferalgan i jest lepiej. wezme zaraz drugą dawkę bo o 18 mam jogę i nie chce opuszczać zajęć.

bebla jesteś dzielna, że zdecydowałaś się pojechać do pracy! może z każdym kolejnym dniem będzie łatwiej a Ty będziesz silniejsza? życzę Ci tego.

lecę do galerii :)

dopisane:
Żyrafa widzę, że ja mam problem z pomniejszaniem fotek, a Ty z powiększaniem...normalnie musze lupy poszukać!! ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 1:48 pm 

Rejestracja: czw gru 13, 2007 12:26 pm
Posty: 91
Przeleciałam galerię i widze, ze duza czesc z nas (jak nie wszystkie to zwierzoluby) A zwierzolub to taki ktos , kto lubi zwierzaki i zazwyczaj takie ktosie to dobre ludzie! Więc pytam dlaczego takich dobrych ktosiów spotyka tyle złego?
W naszym m3 mamy dwa owczarki ( jedeny przygarnięty w fatalnym stanie) jakis poparaniec go wyrzucił, a druga to sunia mojej Mamy.
Pies ma 3 lata sunia 9 oba w typie onka, jak ktos da mi instrukcję jak tu się foty wstawia to wrzuce do galerii.
Na początku ludzie patrzyli na mnie jak na debila z brzuchem w 8 miesiacu ma dwa onki w rece i zapiernicza na 1,5 godzinny spacer z psami do lasu (mieszkam w blokowisku tuz przy lesie), ale jakos się wszyscy już chyba przyzwyczaili i nikt z tutejszych tego nie komentuje.
Dzięki temu, ze mam psy musiałam się szybko postawic na nogi( nie tak całkiem ale jako tako)I dzięki nim i temu, że nikt mnie nie wyręczy (mąż w pracy) to ja jestem zmobilizowana do wyjscia z nimi.
Po skonczeniu się macierzyskiego, poszłam do psychiatry ( bezsenne noce, wszystko leciało mi z rąk, nastroje straszne), pogadałam , wypłakałam, dostałam antydepresanty i jakos funkcjonuje, ale to i tak na pół gwizdka.
W sierpniu planuję wkoncu isc do pracy, mam nadzieję, ze dam rade
Od czasu do czasu też odstawiam leki i topię smutki w "butelce wódki" a tak naprawdę w piwie , czesto w weekendy, ale nie we wszystkie, to przynosi błogi sen, ale działa na krótko, a na menela się nie nadaje więc piję raz kiedys.

Ostatnio ktos, kto ma juz roczne dziecko (rodzinka, kuzyn męża) powiedział mi, że on sobie nie wyobraża jakby jego córka odeszła, a ja to nawet nie zdążyłam się przyzwyczaic, myslałam, ze go zagryzę , ale powiedziałam mu ładnie, ze dla kazdego z nas jego strata jest największa i nie ważne czy zgubimy pierscionek, czy odejdzie ktos bliski.
Ale w mysli krążyło " ty głupi dupku ja niestety jestem bogatsza o te straszne doswiadczenia, a przed tobą jeszcze wszystko tzn śmierc matki będziesz musiał napewno przezyc, a ja wtedy bede się smiała i bede myslec to juz za mną.
Niestety rodzice dobrze mnie wychowali i nie umiałam mu wykrzyczec , ze jest dupkiem i mnie rani i pewnie się tego nigdy nie nauczę
Tak jak założycielka ątku mówiła, że nie możemy naszych tragedii stopniowac i to są " święte słowa"
To tyle chyba na dzis z wywnętrzniania , jak dacie instrukcję do fot to i ja się ujawnię :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 3:40 pm 

Rejestracja: śr mar 04, 2009 2:30 pm
Posty: 43
witam dziewczyny !

Ratunku nie potrafię zrobic zeby zdjęcia były większe - trzeba kliknac na te maleństwaco tam umieściłam - nie da rady inaczej ;-) Kathia ja już bym wolała za duże wstawiac ;)
joanna obiecuję, że powiększę jak się naumię ;) co do wyginania to zastanawiam się nad tym gdzie te zakwasy mogły się pojawic ;)

ja na szczęście mam super ginke i nie zamienię jej na nikogo innego, chociaż mało nie bierze za wizytę - ostatnio 200:///
Witaj yewcia - ja też już czytałam wcześniej Twoją historię - byłam mocno poruszona. Podziwiam Twoją siłę, bo wbrew temu co myślicie macie jej cholernie dużo.(zaraz mnie tu bebla opitoli za słodzenie ...ale musiałam )

bebla mam nadzieję, że jakoś przeszłaś pierwszy dzien w pracy po l4 - może potem bedzie troche lepiej, bo jeśli chodzi o szukanie pracy to nie wiem jak w Twoim zawodzie, ale u mnie tragedia... wysyłam, wysyłam i nic. Teraz jest troche lepiej bo ogłoszeń się więcej pojawiło, ale co z tego.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 3:49 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 10, 2009 5:14 pm
Posty: 371
Lokalizacja: Wlkp.
cześć babska :lol:



Joanna jestem jestem nie mam w pracy netu - jak juz pisałam - i nie miałam jak napisać :evil: ZAKWASY? hmmmm 8) 8) 8)



yewcia1 witamy u nas :!:
bardzo mi przykro :cry: nie ma co komentować, każda z nas tutaj przeżyła swoją stratę i jak bebla wcześniej napisała nie można "jej stopniować"; smuto sie robi na samą myśl, że w tak krótkim czasie spotkało cię tyle przykrości (jak sama napisałaś, być moze to jakiś znak :!: :?: ), trzymaj się kochana :!:
Twoja historia jest poruszajaca do łez ...

bebla GRATULACJE z powodu "powrotu do pracy", jednak sie zmusiłaś, życze dotrwania do końca tygodnia :!:



kathia kuruj sie kochaniutka, bo jak choróbsko się rozwinie to już koniec :?



zyrafa zdjecia fajne, tylko musiałam lupy szukac, a jak już znalazłam, to się dopatrzyłam, że mozna je minimalnie powiększyć :lol:


dzisiaj chyba sama siebie zaskocze - mam ochote na zapiekanke - wiec zmykam do kuchni coś upichcić ;)

_________________
"W życiu są dwa rodzaje dni:
jeden dla Ciebie, i jedne przeciw Tobie.
Gdy nastaje dzień dla Ciebie, daj się ponieść szczęściu!
Gdy nastaje dzień przeciw Tobie, znieś go cierpliwie..."

Wiktoria [*] 25.10.05 (17tc), Hubert [*] 17.01.09 (24tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 4:35 pm 

Rejestracja: śr mar 04, 2009 2:30 pm
Posty: 43
baby nie nabijac się ze mnie tylko napisac jak je powiększyc ;)

Kathia ja polecam ACC - jeśli możesz to bierz. Dla mnie nie ma nic lepszego.

bebla daj znac jak przeżyłaś dzień

joanna widzę, że kwestia zakwasów nurtuje już wszystkich więc proszę zaspokoic naszą ciekawośc :->


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 4:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 10, 2009 5:14 pm
Posty: 371
Lokalizacja: Wlkp.
zyrafa30 bawiłas sie kiedys w programie PICASA 3? Tam mozesz powiększac i pomniejszac foty jak chcesz, program jest w wersji pl

_________________
"W życiu są dwa rodzaje dni:
jeden dla Ciebie, i jedne przeciw Tobie.
Gdy nastaje dzień dla Ciebie, daj się ponieść szczęściu!
Gdy nastaje dzień przeciw Tobie, znieś go cierpliwie..."

Wiktoria [*] 25.10.05 (17tc), Hubert [*] 17.01.09 (24tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 4:58 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 31, 2008 9:24 pm
Posty: 1297
Jestem, jestem, tylko jak zwykle długo piszę posta. Tak się rozpisałyście, no no. A rano się nudziłam, czekałam, widziałam Joannę, ale nic nie napisała i uciekła :evil: .


Joanna, smacznego życzę. My juz rzygamy tą pomidorówką. Za dużo jej narobiłam, dzisiaj trzeci dzień ją męczymy.Obrazek

Jutro zdaj koniecznie relację z pogawędki z panem szperaczem. Trzymam kciuki.

Ja też sobie nie wyobrażam Dnia Matki i Dnia Dziecka :cry: . Nie wiem, jak ja to przeżyję. Na Dzień Ojca rok temu dałam lubemu laurkę ze skanem Krzysia z USG 3D, tacy byliśmy szczęśliwi...

Kathia, gardło dalej boli? Pewnie nie odkaziłaś :wink: . Twarda sztuka z Ciebie :lol: .

Yewcia, troszkę poszpiegowałam i widzę, że mocno udzielasz się na dogomanii.pl. Cholercia, małe tam masz zdjęcie w avatarku, więc naum się szybciutko, jak tu wklejać. Sobakami oczywiście też się pochwal. Napisz, bom ciekawa, a aż tak się nie wczułam, co tam robisz na tej dogomanii, bo chyba oprócz gadania, to coś działasz, tak?

A kuzynowi to gratuluję wyczucia... szkoda, że tak dobrze Cię rodzice wychowali, bo należała mu się mniej kulturalna riposta.

Zyrafa, kurde, to zdjęcia czy znaczki pocztowe? :shock: . No dobra, za sugestią Landryneczki coś tam powiększyłam i łobejzałam, jak to się tradycyjnie zajadasz chlebkiem w kiecce ślubnej, to pierwsze pozostaje w mikrogabarytach.

Nie wiem, jak wytłumaczyć to powiększanie fotek, w imageshacku jest tyle tych kodów, któryś w końcu spasował, ale to za którymś razem trafiłam. A klasyczne powiększanie to chociażby w Microsoft Office Picture Manager - z Menu Obraz opcja Zmień rozmiar i już.

Landryneczka, jak żyjesz bez neta w robocie??? Ja teraz przynajmniej się wgapiam w netowe strony, tak by mi się ostała jeno tapeta do oglądania. Ja naprawdę nie mogę się zmusić do roboty. Dzisiaj nawet nie spróbowałam otworzyć jakiegokolwiek dokumentu związanego z pracą. Dzisiejszy dzień spędziłam na czytaniu stron postratowych, wątku Yewci i szpiegowaniu Yewci na dogomanii, hehe.

Zapiekanki dawno nie robiłam, dobra myśl :brv: , nie wiedziałam, co zrobić jutro.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 5:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 10, 2009 5:14 pm
Posty: 371
Lokalizacja: Wlkp.
bebla - specjalnie dla Ciebie ;)

jakoś musze przeżyć bez netu - czytam gazety, kawke pije a czas leci ;)

zapiekanka kebab-gyros

SKŁADNIKI:
-2 woreczki ryżu lub 1 szkl
-majonez
-keczup
-żółty ser
-2-3 filety z kurczaka
-0,5 opakowania przyprawy gyros
-ogórek konserwowy
-1 świeża papryka lub konserwowa

PRZYGOTOWANIE:

Ryż gotujemy, w międzyczasie smażymy piersi z cebulką na patelni i na końcu wsypujemy przyprawę gyros.
Do naczynia żaroodpornego wsypujemy ryż smarujemy majonezem i keczupem i posypujemy 1/3 startego sera.
Na to wkładamy naszego kurczaczka i dajemy 1/3 sera.
Na to pokrojony ogóreczek (ja daje ze 3 średnie w kosteczkę pokrojone) i papryczka pokrojona.
Przykrywamy resztką sera i smarujemy majonezem i keczupem
Pieczemy w 175 C przez 30 min

_________________
"W życiu są dwa rodzaje dni:
jeden dla Ciebie, i jedne przeciw Tobie.
Gdy nastaje dzień dla Ciebie, daj się ponieść szczęściu!
Gdy nastaje dzień przeciw Tobie, znieś go cierpliwie..."

Wiktoria [*] 25.10.05 (17tc), Hubert [*] 17.01.09 (24tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 7:16 pm 

Rejestracja: śr mar 04, 2009 2:30 pm
Posty: 43
opanowałam i foty wstawiłam :) mało aktualne ale obiecuję, że będą uaktualnione :) mam jedną aktualną z mężem, ale przyznam byłam zła na niego, a on koniecznie chciał sobie strzelic rodzinną fotke :P nie wiem czy odważę się ją wstawic :P do dzisiaj grozi mi, że ją wywoła, oprawi w ramki i będę musiała na nią patrzec :P

yewcia a kuzynowi to nie można było strzelic czy coś. Wychowanie wychowaniem, ale ja na taki tekst chyba zapomniałabym co to takiego...

landryneczka ja jeśli pozwolisz też się podepnę pod zapiekanke :D:D dzięki za przepis :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 7:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 10, 2009 5:14 pm
Posty: 371
Lokalizacja: Wlkp.
zyrafa30 bardzo prosze - mozesz skorzystać z przepisu :lol:

ja też mam go od jednj lesencji z forum :lol:


EDIT:
zyrafa30 no moje gratulacje :) na tych zdjęciach to coś wreszcie widać ;)

_________________
"W życiu są dwa rodzaje dni:
jeden dla Ciebie, i jedne przeciw Tobie.
Gdy nastaje dzień dla Ciebie, daj się ponieść szczęściu!
Gdy nastaje dzień przeciw Tobie, znieś go cierpliwie..."

Wiktoria [*] 25.10.05 (17tc), Hubert [*] 17.01.09 (24tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 7:50 pm 

Rejestracja: pt lip 27, 2007 9:14 am
Posty: 2362
Lokalizacja: Karpacz
cześć laseczki
ja już po jodze 8) joga dobra na zakwasy, jakby co to polecam :fkf:

landryneczka super przepis, brzmi apetycznie, chyba się też skuszę i kupię jutro cycki z kuraka :lol:

Żyrafa lece podziwiać Cię do galerii :siu:

dopisane:

Żyrafa lasencja z Ciebie :), fajnie wyglądacie, tacy uśmiechnięci, szczęśliwi :)

co do dnia mamy, dnia dziecka to klucha staje mi w gardle... :cry: i bardzo się boje tych dni...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 8:02 pm 

Rejestracja: śr mar 04, 2009 2:30 pm
Posty: 43
oj Kathia to zdjęcia sprzed 4 - właściwie ze ślubu więc postarałam, żeby dobrze wyglądac,a potem jakoś mi się odmieniło :P ale pracuję nad sobą od nowa - mnie nie przeszkadza mała nadwaga ale mój kręgosłup odmawia posłuszeństwa niedobry :) lasencje to zdecydowanie jesteście wy :)

no i gdzie ta joanna z informacją o zakwasach :->


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 8:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 10, 2009 5:14 pm
Posty: 371
Lokalizacja: Wlkp.
a gotujcie, szykujcie i niech Wam smakuje :)

ja o dniu matki/dziecka nawet nie myśle, nie zastanawiałam się nad tym, ale chyba te dni w domu spędze - raczej nie będe miała ochoty nigdzie wychodzić i nic oglądać :cry:

wiecie bylam dzisiaj w parku z psem - chodzi tam też taka jedna starsza Pani (hmmmm starsza, jak dla mnie ;) ma 42 lata i 2 letnią córeczke), i jak zawsze zagadała do mnie - córeczka skakaa, psociła z psami a ona widząc z jakim żaem patrze na dziecko spytała kiedy ja się swojego doczekam? opowiedzialam jej moją historie i sie kobitka popłakała na końcu - akurat do niej nie mam żalu, że mnie o to zapytała - nie wiedziała poprostu, a ile razy mnie przeprosiła za to juz nie liczyłam - powiedziała mi tylko, że ona dziecka nigdy nie planowała i dostała jew najmniej spodziewanym momencie (bo to jej jedyne maleństwo), ale widziałam, że ona naprawde mnie rozumie - zastanawiam się teraz nad tym, bo już dawno nikt tak do końca mnie nie wysłuchał, naprawde jej się wyżaiłam chyba z wszystkiego ... poczułam tak wielką ulge ...

_________________
"W życiu są dwa rodzaje dni:
jeden dla Ciebie, i jedne przeciw Tobie.
Gdy nastaje dzień dla Ciebie, daj się ponieść szczęściu!
Gdy nastaje dzień przeciw Tobie, znieś go cierpliwie..."

Wiktoria [*] 25.10.05 (17tc), Hubert [*] 17.01.09 (24tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 8:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 25, 2009 7:42 pm
Posty: 146
No prosze jak sie moje kolizianki rozpisały!!!! :shock:

Zakwasy mam szczegolnie w nogach, od... rozkładnia ich na za piętnaście trzeciaObrazek!!!
Zajrzałam do galerii, no Zyrafka tak już lepiej :sss: Też postarm sie coś wrzucić hehe
Yewcia masz tu link do programu który pomoże Ci wstawić zdjęcie http://www.imageshack.us/ jak już wybierzesz fotkę, klikniesz na start upload i wyskoczą Ci tam takie URL..... w pierwszej ramce od góry (hotlink for forums 1) to kopiujesz i wklejasz u nas. Przepraszam,że tak Ci to pisze, na chłopski rozum, ale mi na przykład tak trzeba :oops: :oops: :oops: Wiesz jestem blondynka... wolno kumam takie sprawy :oops: :lol:
Mam nadzieje,że pomogłam. Czekam na fotki Obrazek

Przepis zapisałam, oj będzie wyżerka!!!

Dopisane:
Wstawiłam fote, trochę przycięta bo jest na nim też G. Nie odważyłam się wstawić jej zdjęcia :oops: Jeżeli kiedykolwiek będziecie chciały ja zobaczyć ( bo o niej niestety czasami muszę wspomnieć) i każda z Was wyrazi na to zgodę tu mam na myśli w szczególności Beble , bo to ona zakładała ten wątek to nie ma sprawy.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1081 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 ... 55  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 25 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra