Dzisiaj jest wt kwie 28, 2026 9:04 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Poród

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1349 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17 ... 68  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pt wrz 12, 2008 12:53 pm 

Rejestracja: śr kwie 11, 2007 7:32 am
Posty: 7187
kokoko a może wy po prostu pecha :wink: gdybys napisała normalnie o swoich złych przeżyciach nie uogólniając tobym się nie uniosła :roll:

M_kasia
Małego dali mi zobaczyć jak mnie zszywali, a potem od razu dali go nam do pokoju (przez pierwsze godziny byłam z mężem)...niestety wystąpiła u niego niewydolność oddechowa i trafił na 19 godzin do inkubatora, więc zaczęłam karmić dopiero następnego dnia rano, ale gdyby nie to mogłabym od samego początku :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt wrz 12, 2008 3:13 pm 
.

Rejestracja: sob kwie 07, 2007 11:59 am
Posty: 9921
Apeluję o więcej luuuuuzuuuuu 8)

_________________
brak słów


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 12, 2008 3:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 21, 2007 4:08 pm
Posty: 955
ja wspominam dobrze cc cho ć nie była ona na życzenie,malutka była ułożona pośladkowo.po cc bolało mnie podbrzusze ale to dlatego ż miałam podłączoną oksotycynę,jak się skończyła to już nic nie bolało.wstałam na drugi dzieńfakt ciężko się chodzi,ale plecy nie bolały.córcię dostała od razu i miałam ją przy sobie tyle ile chciałam,grzeczniutka była.pokarm dostałam na 3dobę po cc,ale mała pieknie ssała i piła siarę,i byłą tez dokarmiana ale nie z butelki.moja dzidzia też mocno siedziała i lekarze męczyli się długo żeby ją wyjąć,ale naciskanie specjalnie mnie ne bolało.głowę mogłam od razu podnosić.przychodziły położne mnie myć,ale są to tak sympatyczne kobiety że nie czułam się skrępowana.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 12, 2008 10:44 pm 

Rejestracja: wt gru 11, 2007 11:05 pm
Posty: 592
witam ,ja tez wspominam cesarke dobrze,

moj porod zaczal sie naturalnie i tak tez mial sie skonczyc, z tym ze ja bylam na wspomagaczy , na oxy, potem przebicie pecherza i wtedy zaczal sie niemilosierny bol, wiec poprosilam o znieczulenie , nic a nic nie bolalo,czuc cos tam bylo, ale zaden bol,
znieczulenie zadzialalo , ale po jakims czasie znow bol, wiec kolejna dawka, ktora nie zadzialala, wiec nastepna dawka i dalej nic, w koncu dostalam cos co pomoglo, ale wtedy okazalo sie ze bedzie ciecie, bo dzidzi tetno spada i jest obrocona , a jeszcze wczesniej lezala glowka w dol, wiec przed operacja kolejna dawka znieczulenia i wsjo na blok, ogolnie to mi sie tam podobalo, gadalam caly czas z lekarzami, heh nawet sie smialismy, w sumie to sie smiali ze mnie :) pokazali mi corcie 2 razy, najpier na sek potem zabrali do kacika, jednak po chwili mi ja przyniesli ,dalam jej buziaka i zabrali, ale caly czas lekarz anastezjolog zdawal mi relacje co jej robia itp,

w trakcie operacji czulam jak mi tam szarpia, grzebia w brzuchu :) ale to nie jest jakies zle,nawet powiem ze przyjemne w porownaniu do skurczy, przy ktorych wbijalam zeby w metalowe porecze,
zaczelo mnie bolec przy zszywaniu, poplakalam sie, wiec szybko dostalam oglupiacza i obudzialam sie juz po zszywaniu, i ogolnie okazalo sie ze moj org jest malo odporny na bol i i oporny na leki przeciwbolowe :)

potem lezalam 2 godz na sali pooperacyjnej,pan dr powiedzial ze jak sama bede zgniac nogi w kolanach to mnie wywiaza na zwykla sale z dziecimi, wiec wiecie co ja te 2 godz robilam, heh cwiczylam nogi, na poczatku tez bylo mi zimno i mialam dreszcze, no ale po takich konskich dawkach znieczulenie to moglam tak miec, dostalam tam jeszcze jedna dawke przeciwbolowego i juz potem nic, choc moglam to nie chcialam,

bolalo mnie tylko uciskanie brzucha, ale to tylko trwa chwile

najgorsze dla mnie bylo to ze musialam lezec na lozku prawie 24h, a mnie az w dooopie palilo zeby wstac :) w koncu odlaczyly mi cewnik i wyjely dreny z brzucha i wstawaj babo, polozna mi nie pomogla, ale kolezanka z sali pomogla mi sie podniesc, najpierw posiedzialam sobie tak dlugo az przestanie mi sie krecic w glowie i wstalam, troche ciagnelo, ale to sie da wytrzymac, jak dla mnie bardziej boli zastrzyk domiesniowy w tylek niz to :)

takze ja smigalam od samego poczatku, malo lezalam tylko chodzilam i chodzilam, bolaly mnie za to plecy, ale po 3 dniach przeszlo,
i powiem wam ze na sali lezala dziewczyna po sn, ( na porodowece stekalysmy razem ) i ona niezle popekala, mowi ze skonczyla liczyc na 10 szwach, do posladka byl zszyta, ale twardo chodzila i siadala, to zalezy od nas samych i nie ma znaczenia czy boli tylek czy brzuch, ale od naszego nastawienia,bo ja chcialam sama sie cora zajmowac a nie oddawac ja poloznym, bo byla taka jedna na sali co miala kilka szwow, a 2 dni sie nie podnosila z lozka i non stop wolala o cos na bol, a dzieckiem zajmowala sie jej mama, a potem polozne

co do krwawienia, ja przez jakies 2 dni to inteswnie, ale z dnia na dzien coraz mniej, teraz juz praktycznie nic nie leci ze mnie , a minely 3 tyg

odnosnie karmnienia, u mnie pokarm pojawil sie w 3 dobie, z tym ze ja mialam problem bo mam za krotkie sutki i mala nie chciala chwytac, a przez kapturki tez nam nie szlo,meczylysmy sie tak 2 tyg, ja odciagalam i dawalam jej a do tego dokarmialam sztucznym, ale teraz juz tylko sztuczne,
za to moja znajoma na drugi dzien po ciecu karamila swoje dziecko,wiec i to tez nie jest regula ,u jednej pojawia sie wczesnie a u innej pozno

sie rozpisalam, jednak wam powiem ze nie czuje sie gorsza od tych co sn rodzily, nawet sie ucieszylam na wiadomosc o cc, no i co wazne trafilam na ekstra lekarzy, i w sumie znalam ich , bo wczesniej lezalam na odziale i czekalam na porod, bo moja cora sie nie spieszyla a do tego mam cukrzyce i sie nie balam ze cos moze byc nie tak,,
a dodam ze rodzila w LODZI W ICMP -( MATKA POLKA w skrocie), slyszlama o tym szpitalu wiele zlych opini , ktore okazaly sie nieprawda

teraz po tych 3 tyg, nic mnie nie boli,,czuje czasem jakies ciagniecie,czasem nie moge sie podniesic jak zle sie uloze , rana jest ladna, smieje sie ze mam usmiech nad wzgorkiem lonowym,bo to tak wyglada,
jedyne nad czym boleje to to ze nie moge jeszcze zalozyc spodni sprzed ciazy,tzn biodrowek , bo ocieraja sie o rane i to daje mi dyskomfort wiec poki co ich unikam, a tak to jest eksta


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 13, 2008 9:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 03, 2007 2:56 pm
Posty: 176
kokoko pisze:
Apeluje do wszystkich, ktore chca miec cesarke na zyczenie: Nie myslcie ze to takie hop siup. podam wiele argumentow na wlasnym przykladzie. ja mialam cesarke z powodu zbyt duzego dziecka (4200g) i nie jestem zadowolona, aczkolwiek nie bylo innej drogi, dlatego siesze sie, ze mam zdrowego syneczka, ale zwracam sie do tych ktorzy moga rodzic naturalnie, ale sie zastanawiaja nad cesarką:
* to nie prawda, ze nie boli! moze samego cięcia powłok brzusznych sie nie czuje, ale znieczulenie działa tylko od pasa w dół, wiec przy oczyszczaniu macicy czuje sie ucisk organow wewnetrznych bedacych wyzej, ktory jest naprawde bolesny.
* jest duze prawdopodobienstwo, ze dzidzius mocno siedzi tak jak to u mnie bylo i wtedy muszą go "wypchać" poprzez ucisk klatki piersiowej, a uwierzcie mi - to jest takie uczucie jakby was samochod przejechał (ja sie przy tym strasznie darłam, ale moj synek naprawde mocno siedział dlatego nie u kazdego tak musi byc)
* przy porodzie przez cc w wiekszosci szpitalach w polsce nie moze uczestniczyc mąz, czujecie sie wiec zdane tylko na lekarzy ktorzy traktuja was jak zywy towar
* fakt, wyjmowanie dziecka trwa 5-10 min ale szybko je wam zabiorą i cale zszywanie i inne zabiegi musicie przelezec i przestękac myslac ciagle gdzie wam wasze dziecko wywiezli
* no i najgorsze: bedziecie lezec pierwszą dobe plackiem na nie wygodnym łóżku szpitalnym nie mogac sie przekrecic nawet na bok, bedziecie brały konskie dawki leków nie tylko na bol brzucha ale i na bol pleców. do tego dochodzą drgawki poznieczuleniowe.
* ale nawet po tych lekach nie zasniecie, bo bedziecie słyszec płacz niemowląt z kącika noworodka i sie zastanawiac czy to czasem nie wasze tak płacze.
* przez niemoznosc wstawania beda przychodziły rozne połozne i beda wam czysciły krocze z krwi wacikami z wodą, bo same pod prysznic nie pojdziecie.
* rzeczywiscie nastepnego dnia bedziecie zmuszane do wstawania. jest to jednak naprawde duze wyzwanie, byc moze bedziecie mdlały (kolezanka z mojej sali tak miala) z odwodnienia a rana przy tym wstawaniu boli jak cholera.
* jak juz wstaniecie, nie bedziecie swobodnie chodzic. jeszcze przez kilka dni sie chodzi przygarbionym co prowadzi rozniez do bolu pleców
* nim bedziecie mogly sie dzieckiem swobodnie zajmowac minie z tydzien, ale i po tygodniu nie jest wskazane noszenie za dlugo maluszka
* mleko w piersiach po cesarce pojawia sie 2-3 dni pozniej niz po porodzie naturalnym a wiec tez ciezej bedzie nauczyc dzidziusia prawidlowego ssania bo przez pierwsze doby jest ono karmione wylacznie z butelki (najpierw bo nie bedziecie mogly wstac do maluszka, a pozniej i tak nie bedziecie mialy tyle pokarmu, zeby go nasycic)
* przez pierwsze trzy noce w szpitalu wasze dziecko bedzie w kąciku noworodka, gdzie sie nim beda zajmowac polozne. one sie nie certolą. mają gwaltowne ruchy, niedokladnie wycierają pupy, ktore sie pozniej odparzają, nie reagują dlugo na płacz a dziecko jest narazone na duzy stres. pozatym opatulają wszystkie noworodki w duzo warstw i trzymaja w dusznych i gorących pomieszczeniach co prowadzi do ich przegrzania.


Na pewno duzą zaletą cc jest krotki porod, nienaruszone krocze i brak "luzu w pochwie". jest to jednak kosztem braku naturalnych reakcji organizmu na przyjscie dziecka na swiat (problemy z laktacją, powolne obkurczanie macicy, depresje poporodowe, poczatkowe wrazenie, ze to dziecko nie jest wasze) oraz duzo dłuzszego okresu rekonwalescencji. Biorąc to wszytsko pod uwage zastanowcie sie czy naparawde az tak bardzo boicie sie boli porodowych czy innych dolegliwosci zwiazanych z porodem naturalnym?


Takie coś może przerazić na śmierć niemalże

Prostuję bo w moim przypadku nic nie zgadza sie z podanymi informacjami prócz długości zabiegu.

Na znieczulenie poszłam o własnych siłach po 10 minutach lezałam na stole i czułam jak zaczyna działać. rozstawili parawanik bo nie można oglądać cesarki. pan doktor powiedział ze poczuję jakby ktoś mnie naciskał powiedziałam ok i wtym momencie poczułam jakby ktoś mnie objął w pasie i podniósł takiego rodzaju to był ucisk. i już było po. za chwilę słyszałm odśluzowywanie synka i przynieśli mi go i przytulili do buzi. zaszywanie trwało kolejne 10 minut i cały ten czas miałm dziecko przytulone do twarzy. potem je zabrali a mnie przewieźli na salę po. 8 godzin nie widziałm synka i tylko sprawdzali czy już wróciło mi czucie w nogach. Jeśli chodzi o bóół to nie czułam zadnego. po 8 godzinach przyjechał do mnie synek i przystawili mi go do piersi. na początku to szło słabo bo siary mało było ale po drugim dniu żadnych problemów i karmimy się do dziś czyli prawie 5 miesięcy. Jak każda dostawałm srodki przeciwbółowe ale po jednym dniu zrezygnowałm bo nic mnie nie bołało. Oczywiście miejsce cięcia czułam ale nie krępowało mnie to bardziej niż dziewczyny z szytym kroczem. Mogłam sama się umyć pod prysznicem i normalnie się wypróżnić przyzachowaniu ostrożności zeby nie nadwyrężac mięśni brzucha i miejsca cięcia. dochodziłam do siebie jak to wszyscy określają tydzień a potem już robiłam to co przed ciążą. Przytyłam w ciązy 30 kilo a teraz mam jeszcze do zrzucenia 5 kilo objętościowo w talii 3 cm do zrzucenia w biodrach 6 cm do zrzucenia biust o 2 cm większy niż był. Jeśli miałabym rodzić ponownie to tylko i wyłącznie przez cc. Bratowa po sn a urodziła 3 tygodnie wczesniej do tej pory chodzi na czyszczenie i inne bajery i sama stwierdziła ze na sn już nikt jej nie namówi. Nie należy więc straszyć cesarką bo to sprawa indywidualna jak się to zakonczy. A co do uczestnictwa osób trzecich w cc to jest to całkowicie dozwolone tylko może być odplatne - okolo 200 zl.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 13, 2008 9:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
Nie należy więc straszyć cesarką bo to sprawa indywidualna jak się to zakonczy. A co do uczestnictwa osób trzecich w cc to jest to całkowicie dozwolone tylko może być odplatne - okolo 200 zl.
szpitale w pl w ktorych przy cc moze byc obecna bliska osoba mozna by bylo policzyc na palcach jednej reki a i to nie bardzo...w 90% szpitali nie ma takiej mozliwosci czy zaplacisz czy nie... :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 13, 2008 10:42 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 10:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Cytuj:
* przez pierwsze trzy noce w szpitalu wasze dziecko bedzie w kąciku noworodka, gdzie sie nim beda zajmowac polozne. one sie nie certolą. mają gwaltowne ruchy, niedokladnie wycierają pupy, ktore sie pozniej odparzają, nie reagują dlugo na płacz a dziecko jest narazone na duzy stres. pozatym opatulają wszystkie noworodki w duzo warstw i trzymaja w dusznych i gorących pomieszczeniach co prowadzi do ich przegrzania.

ja miałam cesarkę. Nieprawdą jest to co zacytowałam. Rodziłam w nocy a rano jak tylko się obudziłam dostałam dziecko i zabierali mi go tylko do kąpieli i na rutynowe badania. Nie wiem skąd te informacje ,ale nie zgadzam się z nimi. Nie sądzę ,żeby szpital w którym rodziłam był jakiś wyjątkowy
Cytuj:
* przez niemoznosc wstawania beda przychodziły rozne połozne i beda wam czysciły krocze z krwi wacikami z wodą, bo same pod prysznic nie pojdziecie.

też nieprawda. Ja już po południu wstawałam i owszem położna mnie zaprowadziła i pomogła mi wejść pod prysznic. I nie ja jedyna :wink:
Cytuj:
* nim bedziecie mogly sie dzieckiem swobodnie zajmowac minie z tydzien, ale i po tygodniu nie jest wskazane noszenie za dlugo maluszka
:shock:
Cytuj:
* mleko w piersiach po cesarce pojawia sie 2-3 dni pozniej niz po porodzie naturalnym a wiec tez ciezej bedzie nauczyc dzidziusia prawidlowego ssania bo przez pierwsze doby jest ono karmione wylacznie z butelki (najpierw bo nie bedziecie mogly wstac do maluszka, a pozniej i tak nie bedziecie mialy tyle pokarmu, zeby go nasycic)

mój już był przystawiany do piersi i ładnie ssał kilka godziń po porodzie. Co prawda mleko nie lało się strumieniami, ale było. Chodziłam z nim na dokarmianie. Fizjologiczny spadek wagi ciała po porodzie był jak najbardziej w normie :wink:

_________________
ObrazekObrazek


Ostatnio zmieniony sob wrz 13, 2008 10:55 pm przez kamyk, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 13, 2008 10:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 01, 2007 10:38 am
Posty: 9136
Lokalizacja: UK
_Lilith_ pisze:
Cytuj:
Nie należy więc straszyć cesarką bo to sprawa indywidualna jak się to zakonczy. A co do uczestnictwa osób trzecich w cc to jest to całkowicie dozwolone tylko może być odplatne - okolo 200 zl.
szpitale w pl w ktorych przy cc moze byc obecna bliska osoba mozna by bylo policzyc na palcach jednej reki a i to nie bardzo...w 90% szpitali nie ma takiej mozliwosci czy zaplacisz czy nie... :wink:


Tu sie zgodze z Lilith
Obecnosc osob trzecich przy cc.....raczj nie jest calkiem dozwolone nawet za oplata.
W wiekszosci polskich szpitali nieststy poprostu NIE MA TAKIEJ MOZLIWOSCI

_________________
Obrazek
Obrazek
[*]7tc


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 14, 2008 8:42 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 03, 2007 2:56 pm
Posty: 176
ja do cc poprosiłam siostre i powiedzieli ok 200 zl
nie przyszła bo musieli go wyciągnać szybciej (za 15 pierwsza w nocy)ale nie było zadnego problemu ale może rzeczywiście w Warszawie gdzie ja rodziłam jest trochę inaczej więc nie spieram się

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 15, 2008 10:30 am 

Rejestracja: pt sie 15, 2008 6:51 am
Posty: 29
Lokalizacja: Rzeszow
Witam :D Ja tez bede miala cc na zyczenie.Jestem ciekawa jak to jest z wodami i.t.pCzy oni to wszystko czyszcza juz w trakcie operacji,czy czeka sie na skurcze i wody??Pozdrawiam :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 15, 2008 11:29 am 

Rejestracja: wt gru 11, 2007 11:05 pm
Posty: 592
viktoria ja tam nie wiem jak u ciebie w szpitalu, ale lezalam z dziewczyna ktora miala miec ciecie i czekali az jej wody pojda lub sie skurcze zaczna

no i w trakcie operacji czyszcza macice i w sumie dobrze bo pozniej masz krotki polog i jak w moim przypadku krotkie krwawienie, ( 3 dni intensywne jak na okres, a potem jakies tam plamki, a teraz juz nic)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 15, 2008 1:07 pm 

Rejestracja: pt sie 15, 2008 6:51 am
Posty: 29
Lokalizacja: Rzeszow
Aha dzieki za odpowiedz.Ja mam miec na zyczenie ,czyli pare dni przed terminem.Jestem ciekawa czy ktos tak mial.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 15, 2008 1:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 20, 2008 3:37 pm
Posty: 383
Lokalizacja: dolnośląskie
nie znam szpitala gdzie przy cesarce moze byc osoba towarzyszaca. Przeciez cesarka to operacja- otwarcie powloki brzusznej i jamy ciala wiec trudno zeby obecny byl przy tym ktos postronny nawet z rodziny. Byc moze chodzi o to ze jak sa skorcze i pierwsza faza porodu to jeszcze ktos mozw przy tym byc, ale przy samej cesarce??? To chyba tylko na filmach z US....

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 15, 2008 3:17 pm 

Rejestracja: wt gru 11, 2007 11:05 pm
Posty: 592
w sumie ja tez nie znam szpitala gdzie mozna byc przy cesarce, wiem ze jak juz sie bejbi urodzi to osoba towarzyszaca moze wejsc do dziecka i byc z nim w kaciku noworodka


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 15, 2008 3:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 03, 2007 2:56 pm
Posty: 176
to ja podaję - można w szpitalu św. Zofii w Warszawie przy ulicy Żelaznej
Uczestnictwo nie polega na tym że osoba towarzysząca ogląda operację tylko siedzi przy tobie po twojej stronie parawanu może z tobą rozmawiać trzymać za rękę pogłaskać po twarzy wesprzeć psychicznie i zobaczyć maleństwo potem jak zabierają dziecko i jest zszywanie i wywożenie to osoba towarzysząca już wychodzi i tego nie ogląda bo nie można, wiec w sumie długo tam nie jest.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 15, 2008 4:23 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
jedyny szpital w polsce...wawa ul zelazna :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 15, 2008 7:10 pm 

Rejestracja: śr kwie 11, 2007 7:32 am
Posty: 7187
jedna z grudniówek była cały czas z mężem, na sali operacyjnej też :wink:

Dla mnie to bez różnicy, że mąż stał za oszklonymi drzwiami podczas cesarki...cały czas go widziałam :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 17, 2008 7:16 am 

Rejestracja: śr lut 06, 2008 10:24 am
Posty: 1779
Lokalizacja: Częstochowa
Bałam się strasznie porodu. Ale jeszcze bardziej od porodu sn bałam się cesarki.
Zaczęłam rodzić sn, odeszły mi wody na łóżku porodowym, dostałam oxytocynę, w momencie były obrzydliwie bolesne skurcze, które trwały wieki, między którymi wydawało mi się, że nie ma przerw. Jednak lekarz zadecydował o cc z powodu tracenia tętna dziecka i utajonej pępowiny przodującej. Jeszcze na łóżku porodowym położna założyła mi cewnik. Potem zaprowadzono mnie na salę operacyjną.
Ja dostałam maskę na twarz, po której od razu usnęłam. Nie wyobrażam sobie takiej operacji podczas gdy ja jestem przytomna!
Gdy mnie wybudzili, to nie powiem, bolało okropnie, ale zaraz zaczął działać środek przeciwbólowy z kroplówki. Kroplówki dostawałam całą noc i cały dzień po cięciu.
Rano po cięciu położna przyszła mnie obmyć i spuścić trochę tej krwi ze środka. Po południu zaprowadziła mnie pod prysznic.
Pod wieczór o własnych siłach przemaszerowałam cały korytarz z sali pooperacyjnej na oddział typowo położniczy.
Najbardziej niemile wspominam konieczność chodzenia z "pieskami" - z jednej strony cewnik, z drugiej strony dren. Cewnik zdjęli mi chyba na 2 dzień po cięciu, dren jeszcze dzień później.
Szwy miałam założone zwykłe. 6 dni po cięciu dostałam je w prezencie na pamiątkę - wyciąganie było nieprzyjemne, ale nie bolało mocno.

Synka zobaczyłam pierwszy raz dość późno - urodził się o 22:20, a zobaczyłam go w południe następnego dnia i mi go z powrotem zabrali. Byłam za słaba, aby się nim zajmować. Konsekwencją tego jest niestety to, że mały nie umiał chwycić brodawki, smoczek z butelki już mu podpasował. Obecnie jedynym sposobem na karmienie piersią są dla nas nakładki aventu.

Mnie moja cesarka zaskoczyła bardzo mile, chociaż pamiętam jak moja mama po porodzie mojej siostry bardzo cierpiała.
Osobiście bardziej się wymordowałam podczas wycięcia wyrostka niż przy cc.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 17, 2008 10:49 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 01, 2007 3:03 pm
Posty: 834
Lokalizacja: Bielsko-Biała
TAs, powodem dla którego Twoje chodzenie z cewnikiem trwało dłużej oraz to, że synka dostałaś późno i tylko na trochę była narkoza. Przy znieczuleniu wraca się szybciej do formy i jest to preferowana forma przeprowadzania zabiegu cc. A jeśli chodzi o karmienie, to mój synek też miał kłopoty z uchwyceniem sutka, na początku za dużo stracił na wadze, ja miałam kryzys laktacyjny, próbowało nam pomóc pięć położnych. Aż po powrocie do domu (karmiłam Franka mlekiem odciąganym laktatorem) poprosiłam o konsultacje jeszcze jedną położną, ze szkoły rodzenia. Najdziwniejsze, że ona właściwie nic nie zrobiła. Po prostu po tygodniu mój synek się "naprawił', chwycił cyca i zaczął pięknie, przepisowo ssać. Ale przedtem - nie ukrywam - było sporo prób, moich łez i Frankowego krzyku :roll:

_________________
FRANEK: PROBABLY THE BEST BABY IN THE WORLD
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr wrz 17, 2008 2:06 pm 

Rejestracja: wt gru 11, 2007 11:05 pm
Posty: 592
u mnie tez byl problem z cycem, z tym ze nam sie nie udalo i po 2 tygodniach rob i nerw przeszlam calkowicie na butle i mleko modyfikowane, bo moje zaczelo zanikac mimi ze odciagalam, w tej chwili juz ani kropli nie wycisne :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1349 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17 ... 68  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Poród

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra