Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 7:36 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3601 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 181  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: sob lip 19, 2008 1:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 09, 2007 9:49 pm
Posty: 11927
Lokalizacja: Łódź
Wpadłam się tylko pochwalić,że moja niunia ma 67 cm, i 7300 :D:D:D

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob lip 19, 2008 1:57 pm 

Rejestracja: pt sty 05, 2007 6:40 pm
Posty: 6091
Lokalizacja: Kraśnik
to i ja sie do was przylacze :D
i na poczatek wyzale :(
noz ku!@#$% moj m sie polozyl i chrapie na caly dom, w pokoju obok spi dziecko a mama jak zwykla musi czuwac-a ja to niby co nie mam prawa byc zmeczona?bo siedze w domu-nie wytrzymam juz z tym moim m naprawde sie z nim rozwiode-ja nie wyobrazam sobie tak zyc przez miesiace a co mowic lata i jak tu planowac kolejne dziecko?chyba juz nie z nim bo jak dziecko pozwoli pospac to on chyba nigdy-a o wspolnym łożu to moge chyba zapomniec-wiec jaki sens ma nasze ma;lzenstwo?
to sie wyzalilam

_________________
Oleńka 3240g,58 cm.
Nasze Aniołki 30.08.09 [*][*]
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 19, 2008 3:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 09, 2007 9:49 pm
Posty: 11927
Lokalizacja: Łódź
Jatoszka,po pierwsze to witaj,a po drugie to spokojnie ;)
Owszem,masz prawo być zmęczona,ale może Twój mąż o tym nie wie i powinnaś go najpierw uświadomić?

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 19, 2008 8:58 pm 

Rejestracja: pt sty 05, 2007 6:40 pm
Posty: 6091
Lokalizacja: Kraśnik
juz pare razy chcaialam go zostawic z ola na caly dzien i wtedy sie przekona jak ja sie nudze ale pozniej musialabymz tydzien doprowadzac wszystko do porzadku wiec wole nie :)

_________________
Oleńka 3240g,58 cm.
Nasze Aniołki 30.08.09 [*][*]
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 19, 2008 9:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 09, 2007 9:49 pm
Posty: 11927
Lokalizacja: Łódź
A moze lepiej doprowadzać dom przez tydzień do porządku i jednak "uświadomić" męża???
Bo wiesz,narzekaniem nic nie zmienisz.....

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 19, 2008 9:29 pm 

Rejestracja: pt sty 05, 2007 6:40 pm
Posty: 6091
Lokalizacja: Kraśnik
moze i masz racje-mysle ze ktorejs niedzieli zostawie go samego i juz a sama zrobie sobie urlop :D zostawie telefon bo pewnie by z 100razy dzwonil :D
teraz ola jest strasznie zajmujaca-musi miec towarzystwo i najlepiej mame bo inaczej placz, marudzenie,zabawki jej nie interesuja wiec pozycze mu powodzenia i uciekne na jeden dzien-wtedy zobczy jak to jest, on juz teraz czasem jak przyjdzie z pracy to mowi ze ola dalabys juz spokoj, pobawila sie chwile sama a co ja mam powiedziec jak musze kombinowac jak tu obiad ugotowac jak ona tylko na raczki :(

_________________
Oleńka 3240g,58 cm.
Nasze Aniołki 30.08.09 [*][*]
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 19, 2008 9:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 09, 2007 9:49 pm
Posty: 11927
Lokalizacja: Łódź
No i to jest myśl ;)
Ale telefon lepiej weź-uprzedź,ze nie odbierasz telefonów-co najwyzej sms-y i to w awaryjnej sytuacji,ale nie jest to równoznaczne z Twoim szybszym powrotem do domu ;)
Bo wiesz,czasem może coś nie pójść po Twojej myśli i lepiej mieć kontakt z "niedzielną mamusią" ;) :lol:

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 19, 2008 10:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 18, 2007 5:48 pm
Posty: 1008
Lokalizacja: Bielsko Biała
Cześć.

Takiej ilości płaczu jak dziś nie słyszałam łącznie od urodzenia się Zosi.
Pier$%^$$ położna powiedziała mi wczoraj żebym nic nie robiła z brzuszkiem Zosi, że sama zrobi kupę choćby po trzech dniach.
Dziewczyny, chyba nie widziałam jeszcze dziecka które tak płakało z bólu.
Już wszystkiego próbowałam. Masaże, rowerki,ciepłe okłady, herbatki...
Miałam już jechać do szpitala z małą, ale przypomniałam sobie o czopkach glicerynowych.
Zastanawiam się jak taka ilość kupy zmieściła się w takich małych jelitkach, i nie dziwię się że Zosia tak strasznie płakała.

Dziewczyny, nie dajcie sobie wmówić, że jeśli dziecko regularnie robi kupy to w razie "zastoju" na 2-3 dni to norma. G**no prawda! Gdybym nic z tym nie robiła mała pewnie wyłaby do teraz, albo właśnie robiliby jej lewatywę w szpitalu. A ta p***zda głupia wmawiała mi że to dlatego że mam mało pokarmu.

Kobity, do teraz chce mi się wyć!

Aga dziękuję za odpowiedź w sprawie mleczka.

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lip 20, 2008 10:34 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 29, 2007 2:28 pm
Posty: 2699
Lokalizacja: PL;DE
hej laski.)
Empi no ślicznie ci córka rośnie.)))
jatoszka każdy miewa chwile zwątpienia-większość z nas na co dzień sama zajmuje się dziećmi.wiem że masz dość ale musisz wytrzymać.jak mąż wraca z pracy a ty masz dość chcesz się zrelaksować to zostaw mu córkę na pół godzinki i wyjdź na powietrze.to wydaje się być mało czasu ale zapewniam cię że wystarcza żeby nabrać energii.
nie oceniaj go surowo-pracuje to ma prawo być zmęczony.ale to wcale nie zwalnia go z obowiązku bycia ojcem.ty też masz prawo do odpoczynku.porozmawiaj z nim szczerze-faceci mają to do siebie że z nimi trzeba krótko i otwarcie bo sami się nie domyślą :D
joasiu jeśli chodzi o te kupki to owszem jeśli dziecko robi je raz na 4 dni to norma ale tylko jeśli chodzi o te maleństwa które są na mleku modyfikowanym bo je dłużej się trawi.dzieci karmione piersią powinny robić kupę dużo częściej.i nie daj nikomu się przekonać że jest inaczej bo to ty musisz patrzeć na cierpienie dziecka.doradzać łatwo jak nie trzeba tego znosić :twisted:
nie odstawiaj kropelek i herbatek.one uregulują trawienie.w ostateczności podawaj małej czopek ale to naprawdę jak bardzo się męczy i nie zrobi ci kupki przez 2,3 dni.bo położna z jednej strony ma rację.jeśli codziennie będziesz jej pomagać w wypróżnianiu to wtedy jelita jej się rozleniwią i zwieracze nie będą umiały same pracować.dlatego właśnie trzeba pomagać naturalnie zbytnio nie ingerując.dawaj jej krople i herbatki i sama też pij herbatki ułatwiające trawienie.wtedy nawet jeśli zdarzy się jej nie zrobić kupki to brzuszek nie będzie tak mocno boleć bo gazy będą od razu odchodzić i brzuszek nie będzie wzdęty.pociesz się że po 8 tygodniu wykształcają się enzymy trawienne i będzie coraz lepiej.my już nie mamy takich strasznych problemów.z każdym dniem jest coraz lepiej
:wink:
a jeśli chodzi o te mleczko to dopóki Zosia ładnie przybiera na wadze nie dokarmiaj jej chyba że lekarz zaleci inaczej.mleko możesz kupić na wszelki wypadek ale lepiej nie mieszać pokarmu do 3 miesiąca bo będziesz mogła mieć takie problemy z brzuszkiem jak ja,

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lip 20, 2008 12:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob cze 23, 2007 4:19 pm
Posty: 1699
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie
czesc dziewczyny...

ja znowu na chwile, bo akurat maż na spacerze z Ninka... A chodzą juz z 1,5 godziny wiec lada moment zlądują... a ja.... nie wiedziałam od czego zacząć :? niby chata wczoraj posprzatana, ale to lustra nie zdązzyłam wyczyścić, a to pranie małej zamoczone, a to obiad do zrobienia, ława do wyczyszczenia.... no i w efekcie piszę do Was cała spocona i smierdząca :( Dobrze, ze nie czujecie :wink:

janoszka mój chłop ogólnie jest kochany, ale tez mu odpier&*%@a czasami. Jak ma przypilnowac małej żebym mogła wyszykowac sie z nia na spacer - czytaj "poranna toaleta i ubiór" /nie wspomnę o makijażu czy fryzurze" to niby proszę bardzo... ale jak znikam w łazience to nie zdaże siku zrobić i juz mi nadaje, ze mam sie sprężac bo On sie spieszy, bo ma swoje sprawy... No ku%^&*a!!! Wczoraj to samo. Wkurw$%^&am sie wzięłam pieluchy na zmiane i poszłam w piz^&*u!!! ale szybko wróciłam zaraz doczytasz dalej ddlaczego :(

Otóż kochane ciocie moja mała ma jednak tę kolkę :cry: 2 dni spokoju i wczoraj jak przyjeb%^&o ok. 18tej to wyłam na głos jak bóbr nosząc małą po całej chałupie... a zaczęło ją kręcić juz w parku jak wracałysmy ze spaceru... Nie skapnęłam sie, ze to moze byc atak i jak płakała /płacz jak na głód/ to wzięłam ją na rece i popedziłam do chaty - na ogródek, wyjęłam cyca... Ninka pojadła i..... ku%^&*a zaczęło się :cry: :cry: :cry: Boże jaki to musi być ból skoro moja mała łkając w przerwach pokrzykiwała "ała" - autentycznie :cry: :cry: :cry: serce mi pęka jak patrzę na jej męki i nie mogę w żaden sposób pomóc. Jak ja bym chciał, zeby to mnie tak bolało a nie moją córunię.... Byłam juz nie do zycia po tym wszystkim.... Jak tak nosiłam małą i razem z nią plakałam przyszedł akurat Bartek do domu i zobaczył te scenę rozpaczy i mojej bezradności.... Od razu zaczął nam pomagac, grzał pieluszki.... a po wszystkim przeprosił mnie za swoje zachowanie. Powiedział, ze ja tez mam prawo miec czas dla siebie, żeby np. odpocząć, że MY jestesmy dla niego najważniejsze i dlatego zmnieni swoje zachowanie w tej dziedzinie.... Postep widać juz dziś... Oby tak zostało.
Co do kolki - skąd to sie ku%^&a bierze??? Dzieci karmione piersią ponoc nie mają kolek :?: :!: Kuzynka zaoferowała mi niemieckie kropelki SAB i chce wypróbowac. Przez kolejne 5 dni bede podawała małej jeszcze Esputicon, a potem przejde na SAB. Martwi mnie to wszystko bo oprócz tego, ze mała nie pierdzi - jedynie przy oddawaniu kupki - to jeszcze ostatnio ma problemy z odbiciem po jedzeniu :(

Joasiu wiem co czujesz bo ja przeżywam to samo jak Ninka ma ataki. To jest straszne... A jak nasza mała nie mogła zrobic kupki to smarowałam jej odbyt Linomagiem i pukałam w "dziurke", a Bartek masował brzuszek i kupa po chwili strzelała jak z armaty.... A co do mleka modyfikowanego - ta polozna chyba sie pospieszyła.... skoro moja mała przybiera w tej dolnej granicy, a pediatra kazał na razie sie wstrzymac to jak po jednym takim incydencie mozna stwierdzic, ze mleko jest do dupy i nalezy dokarmiac???!!!

Empi jak tam Julka i jej ślipka? Co do "wymiarów" Twojej niuni - no niezła laska rośnie, hehehe... A jak tam tatuś? Nadal cisza?

Agus ucałuj Michałka od ciotki :lol: zazdroszczę, że tak ładnie przybiera Ci na wadze... no ale pocieszam sie, ze to chłop :wink: no i mleko modyfikowane też robi swoje..

Lecę obiad szykować, bo moje maleństwo jeździ już z tata "wokół komina" bo powoli sie przebudzała... Co do mleka jeszcze - sama zaczynam sie zastanawiac czy z moim jest wsjo Ok, bo Nina od dwóch dni pije częściej :roll: po 2 - 2,5 godzinei jest już głodna... Choć szczerze mówiąc wypija mniej, aniżeli wówczas gdy przerwy wynoszą co najmniej 4godziny... sama juz nie wiem.....

buziaki!!!

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lip 20, 2008 2:37 pm 

Rejestracja: pn paź 08, 2007 9:41 pm
Posty: 4874
jestem tylko na chwilkę...
Edycia przede wszystkim w miarę możliwości kładz Ninkę na brzuszku nawet do snu ale wtedy uważaj na nią żeby miała jak oddychać...
własnie nasza Mała tak śpi - teraz na Tacie na brzuszku...
z tymi wszystkimi kropelkami jest tak że im częściej je podajesz tym szybciej dziecko sie do nich przyzwyczaja...
my też używamy Sab simplexu ale w między czasie podaje jej po jedzeniu ( jak robię przerwę z niemieckimi) BOBOTIC polskie kropelki...
na pierdzenie - polecam herbatkę PLANTEX która dobrze działa na naszą MAŁĄ...
Kinga troszkę marudzi w ciągu dnia - a zaczyna tak mniej więcej od 12-13
ale później śpi pięknie...
ostatnio prowadzę zapiski od której do której śpi żeby wiedzieć ile moje kochane maleństwo śpi w ciągu doby - i z tego wynika że mniej więcej od 14 do 17 godzin na dobę to u niej sen... nie wiem czy to dobrze czy nie...
np. w nocy ( z wczoraj na dzisiaj) spała cudownie położyliśmy ją spać o 23:15 a obudziła sie dopiero o 6:30 byliśmy w szoku oboje z mężem...
sądziłam że już nam nie zaśnie od ranka ale spoko - zasnęła po 7 jeszcze 2,5 h
nie wiedziałam że tak będzie...
niestety przez ostatnie 2 dni nie byłam z nią na spacerku - pieprzone kolki... ale mocno wietrze pokój choć wiem ze to nie to samo ale cóż... nic na to nie poradzę...
ja na mojego męża w ogóle nie mogę narzekać... to wcielenie ANIOŁA choć wiadomo nie jest święty...

JATOSZKA
witam Ciebie tutaj - znamy sie z innego wątku który chyba już przestał istnieć...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lip 20, 2008 4:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 29, 2007 2:28 pm
Posty: 2699
Lokalizacja: PL;DE
edytko a kto powiedział że dzieci na piersi nie mają kolek?mi pediatra mówił że też mogą mieć.po prostu taka ich uroda system trawienny jeszcze nie jest dobrze wykształcony i stąd te wszystkie problemy.
podobno kolki mijają około 3 miesiąca więc to jest pocieszające.ja narzekać nie mogę choć z brzuszkiem Michaś też ma jeszcze kłopoty.ale to minie.trochę cierpliwości.
iza no widzisz w końcu się wszystko normuje
:D jeśli chodzi o sen to jest ok.dziecko jak więcej śpi to rośnie :D
a u mnie szok :arrow: dostałam okres :arrow: hehe no to koniec spokoju :roll: dopiero niedawno kurcze przestałam krwawić po porodzie a tu już,...
no właśnie kochane myślałyście już o jakimś zabezpieczeniu przed rodzeństwem :wink: ?

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lip 20, 2008 5:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 09, 2007 9:49 pm
Posty: 11927
Lokalizacja: Łódź
Oczka już lepiej-krople jednak spełniły swoją funkcję :D
A co do tatusia...hmm.....widzimy się sporadycznie jak ma wykupić szczepionkę czy inną receptę,ale z małą nie chce mieć kontaktu.Jego strata :?

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lip 20, 2008 8:56 pm 

Rejestracja: pt sty 05, 2007 6:40 pm
Posty: 6091
Lokalizacja: Kraśnik
dzieki za slowa otuchy-dzis juz lepiej-bylo slowo przepraszam i ok :D
ja swoja corcie do 7 miesiaca karmilam piersia i kolek nie miala ale czasem sporadycznie jak mi sie rozplakala na mescie tak kolo 17 to tez nie moglam jej uspokoic-cos jak kolka :( a mowiia ze po 3 miesiacu mija

_________________
Oleńka 3240g,58 cm.
Nasze Aniołki 30.08.09 [*][*]
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lip 20, 2008 9:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 18, 2007 5:48 pm
Posty: 1008
Lokalizacja: Bielsko Biała
hej

Babki, dzięki za wszystkie rady i słowa wsparcia.
Dziś u nas na szczęście lepiej.
Mała pomęczyła się trochę rano z kupą, ale pomasowałam jej brzuszek i poszło.
Edyta moja Zosia też krzyczała "AŁA" a po policzkach leciały jej łzy.
Co do sztucznego mleka, to wczoraj podałam jej butelkę, ale dziś już karmię tylko piersią. Wczoraj odciągnęłam pokarm i z jednej piersi było 120 ml więc pokarmu nie mam za mało.
Aguś mówiłam położnej że karmię tylko piersią i że mała nie miała do tego czasu żadnych problemów z kupką- a ta swoje.
We wtorek będę u lekarza i mam zamiar poprosić o receptę na Debridat. Ponoć podawany profilaktycznie po jednej dawce dziennie rewelacyjnie reguluje pracę jelit.
Empi całe szczęście że Julce pomagają krople. Oby tak dalej.
A tatuś... hmm, kij mu w oko. Z czasem dowie się co stracił.
Najważniejsze, że Julka ma kochającą mamę.

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 21, 2008 9:14 am 

Rejestracja: wt paź 30, 2007 9:35 pm
Posty: 4960
Hello Laski!

kurde ostatnio nie mam czasu na nic :roll:
normalnie urwanie głowy.
nie mam czasu dla siebie nawet, żeby w końcu do fryzjerki się wybrać :roll:

ciągle tylko spacery z Igusiem, jazdy elką i lotnisko..
ufff zabiegana jestem ;)

hmmm wiele zmian w życiu.

kurcze - Iguś w piatek już pół roku skończy :shock:


boże, kiedy to minęło? :lol:

hehe wiem, że troszkę nieskładnie piszę, ale ostatnio troszkę ciężko mi się skupić :lol:


buziaki kochane ;*


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 21, 2008 10:57 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 18, 2007 5:48 pm
Posty: 1008
Lokalizacja: Bielsko Biała
Cześć mamuśki.

Daria ja tam się nie znam, ale mam wrażenie że to chyba pozytywne zmiany w Twoim życiu (?)
A Czas faktycznie zapierdziela jak głupi. Ponoć jak rodzi się dziecko to czas przyspiesza. A może to jest tak, że dopiero teraz mamy świadomość upływającego czasu, widząc jak rozwijają się nasze dzieciaki.

jatoszka mam taką fajną sąsiadkę która zawsze mi powtarza "bo faceci to kałmuki, z nimi trzeba ostro i bez owijania w bawełnę".
Mój mąż na początku był tak oczarowany Zosią, że nie mógł wytrzymać jak spała i budził ją całuskami, przytulaniem itd. teraz natomiast (pomijając że jest gościem w domu) zajmuje się córą tylko jak jest spokojna, a jak zaczyna marudzić albo płakać to zaraz słyszę "mama choć"

A moja mała dalej napina się i stęka :?

Kobitki, wczoraj wybrałam się na zakupy -bardzo udane :lol:
W Rezerved są teraz tak ogromne przeceny ciuszków z serii ReKids że wyszłam z pełną torbą (mimo, że co chwile powtarzam sobie, że już nic więcej nie kupię, bo mała ma więcej ciuszków niż ja i mąż razem wzięci)

Milusiego dzionka ;)

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 21, 2008 11:20 am 

Rejestracja: wt paź 30, 2007 9:35 pm
Posty: 4960
Joasiu
no pewnie, że pozytywne ;)
tylko czasami się tak dziwnie czuję... bo niby jestem z Łukaszem ale go nie ma :( nei widziałam go już ponad miesiąc....
ehhh mi się zdaje, że trochę za krótko razem byliśmy by wystawiać się na taką próbę...

Jatoszka
witam u nas ;)



hmmm my ostatnio też byliśmy na zakupach ;)
Iguś dostał spacerówkę nową ;)
super czerwony dresik od babci - teraz jak mały ziomal wygląda ;)
do tego śliczny komplecik - białe body na krótki rękawek, do tego spodenki w niebieskie misie, niebieską bluzę, czapkę i paputki ;)


ah jak ja lubię robić zakupy dla Igusia :lol:


później postaram się powklejać jakieś fotki mojego łobuza ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 21, 2008 11:24 am 

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 6:19 am
Posty: 2253
Lokalizacja: katowice
heja

u mnie raz na wozie raz pod wozem.

byłam w piątek u pediatry- Lena w 3 tygodnie podskoczyła 1 kg, wazy już 5110 g. Dalej nie wiadomo, co z tym brzuszkiem i napinaniem przy jedzeniu i po, a nawet pomiędzy. W środę idziemy do znajomego rehabilitanta naszego lekarza, żeby spojrzał na Lenę jak tam z tą jej asymetrią. Mała rozwija się świetnie, odruchy tego wieku u niej wystepują, tylko ciągle lubi tę swoją lewą stronę. Lekarz podejrzewa, że z racji jej nadmiernej ruchliwości może mieć te problemy z brzuszkiem. Rehabilitant ma nam pokazać jakieś ćwiczenia, żeby ją generalnie nieco uspokoić.
ja podobno byłam też taka cholera ruchliwa, że mając 3 miesiące rozwaliłam drewnianą belkę w głębokim wózku własnymi nogami :shock:

byłam też u ginekologa- wszystko oki, ruszyła u mnie produkcja jajeczek- tak mnie coś bolało w prawym jajniku i okazało się na usg, że mam tam już 2 jajeczka. Jak to dobrze, że 2 dni wcześniej się zabezpieczyliśmy, bo jeszcze wyszłyby nam bliźniaki :shock:

Iza- już to kiedyś pisalam, Sab Simpelx i Bobotic mają ten sam składnik simeticon, więc po co dajesz małej jedno i drugie?? Podajesz w zasadzie ten sam lek.

lekarz zalecił mi mleko Nan HA Sensitive dla dzieci z problemami żoładkowymi i wiecie co? Lena miała jeszcze gorsze problemy, bo wypierdzieć się nie mogła. Po dwóch dniach męczarni, kiedy w ogóle nie chciała jeść postanowiliśmy wrócić do starego mleka Nan Active i problemów mniej a młoda zjada na raz 120 ml.

teraz tylko kurde mi wojuje od 9.00, ale w nocy za to spała po 4,5 godziny.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn lip 21, 2008 11:49 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 09, 2007 10:36 am
Posty: 1921
Lokalizacja: mazowieckie
czesc dziewczyny!

piszemy z Mateuszkiem razem ;) wiec moze byc nieco nieskladnie..

mały wazy 5230g. Podwoił wage urodzeniowa i dobrze sie rozwija, wiec pedi mowi, zeby sie nie martwic. Odkrylismy, ze kolkom winne sa.. rodzynki!!!! Odstawilam i doskonale.. ciekawe na jak długo..

niestety maly jest tak absorbujacy, ze na nic nie mam czasu. no a maz owszem zajmie sie.. ale jak mati jest nakarmiony, przewiniety, ubrany, umytyi spi.. :evil: takze to prawie nigdy hehe.. no tak to juz z chlopami jest. bo jak maly placze, to juz wpada w popłoch, ale jak akurat ma dobry humor, to nie moge narzekac szczegolnie.

niestety od urodzenia matiego tylko raz bylimy razem nocką, nie dosc ze maz wciaz w robocie, to bez przerwy zmeczony.. tak jakbym ja nie była.. echh..

ponarzekałam sobie.

od 4 miesiaca wprodzamy juz zupki jarzynowe, na razie myszek tylko na piersi. aha.. a kupke robimy razem nozkami, od razu ida pierdy ze hoho i wyskakuje, inaczej czekam 2 dni posrod wrzaskow.

calujemy was mocno! koncze bo mati ma juz dosc i cos nam tu z pieluszki zalatuje..

:*

_________________
Obrazek

Mateuszek 10.04.2008 cc 8:45 51cm 2600g
--20.05.2009 6tc [*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3601 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 181  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 37 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra