Dzisiaj jest wt maja 05, 2026 10:38 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 148 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: wt cze 24, 2008 7:04 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 07, 2008 11:27 am
Posty: 1050
Oboje musicie mieć więcej czasu. Życie nie bedzie łatwe, ale jakoś trzeba sie podnieść i żyć dalej. Dla rodziny i dla siebie. A myśli o syneczku zostaną już do końca z tobą. Urodziłaś dzieciątko i napewno lekarz powie wam od kiedy bedziecie mogli zacząć staranka. Poród drogami natury jest najlepszy dla kobiety i podejrzewam że żadnych przeciwskazań nie bedzie. Ja strasznie kocham dzieci i to że bede kiedyś je jeszcze mogła mieć było moją myślą trzymającą mnie przy zyciu - dosłownie.

_________________
Obrazek

Moja kochana córeczka Oleńka (19.02.2008) 39 tc.(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt cze 24, 2008 8:25 am 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 14, 2006 1:45 pm
Posty: 9430
yewcia1 pisze:
Dziś kolejny dzien..........
W mojej głowie rodzi sie kazdego dnia masa pytan, czy bede miec dzieci, czy maz po tym co przeszlismy bedzie chcial miec dzieci, czy ta ciaza bedzie przebiegala bezproblemowo, ......
Dalej jest mi cholernie ciężko, chwilami zastanawiam się jak dzis wygladałoby nasze życie jak Norbert byłby z nami tu na ziemi?
Dziś wiedzę jakie Nasze życie jest cenne, ale niestety i bardzo kruche, rodzi sie we mnie lek o najblizszych o siebie , jest coraz gorzej.
Boję się żyć...........


nie wiem co Ci powiedzieć bo nie przeszłam podobnej sytuacji...

ale serce mi peka jak czytam to, co piszesz :-{:

mogę Ci tylko napisac że trzymam kciuki abyście z tego wyszli, by rana mozliwie jak najwcześniej przestała az tak krwawić bo pewnie nigdy nie przestanie ...

Pamietaj, chociaz to marne pocieszenie, że jest tutaj wiele osób ktore płaczą z Wami z powodu tego co Was spotkało i płaczą bo nie mogą w zaden sposób pomóc (niestety).

trzymaj się kochana!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 24, 2008 10:53 am 

Rejestracja: sob cze 02, 2007 9:33 pm
Posty: 25757
yewcia nie mysl tak...zycie niestety toczy sie dalej mimo ze wyje sie z rozpaczy...powiem ci ze co prawda ze nie stracilam dziecka ale mialam ciezka operacje i smierc tez mi zajrzala w oczy...po takim zdarzeniu zyje sie inaczej...nie boj sie zycia bo zobaczysz ze przyniesie ci ono jeszcze wiele pieknych chwil...a nowej ciazy nie boj sie...pewnie ze bedzie jej towarzyszyl strach...ale przyniesie ci wiele radosci i mama nadzieje zwroci twoje myslenie na inny, pozytywny kierunek...

tego ci zycze i ...glowa do gory...pamietaj ze czas goi rany nawet te najgorsze....

_________________
Sophie Theresa 08.03.2010, godz.19.29
10 pkt Agpar:)
52 cm, 3380 gramm:)
Olenka 30+5tc, 1800 gram,43cm.
20.02.2014 9300 gram:)zaliczylismy pieknie testy rozwojowe w Dreznie!wszystko super!lobuz maly!:)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 24, 2008 9:45 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 5:48 pm
Posty: 515
yewcia1 strasznie mi przykro.

Mi też się nie chce życ - chciałabym usnąć i odejść - to by było takie łatwe - nie trzeba by był żyć... ja do tej pory mimo tego że oczekuję na dzidziusia wieczorem już szukam sobie siły żeby wstać i przeżyć kolejny dzień.

Wiem jak to boli - ściskam Cię bardzo mocno.

_________________
synek Jasio ur. 29-12-2004r
córeczka Małgosia ur. 13-01-2008, zm. 19-01-2008
córeczka Helenka ur. 16.12.2008r
synek Rysiu ur. 12-07-2010r


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 25, 2008 7:30 am 

Rejestracja: czw gru 13, 2007 12:26 pm
Posty: 91
syla77 wiem co przeszłas, tak mi sie wydaje :cry:
Coraz wiecej dziwnych mysli kłębi się w mojej głowie.
Czuje sie jak cmentarzysko, w którym zył, umarł i spoczywal mój syn.
Człowiek, który traci rodzica to sierota, gdy mąż traci zone, jest wdowcem, ja straciłam dziecko, kim jestem? - Nikim?!
Dalej ciężko mi wykonac najprostsze czynnosci, kazdego dnia paralizuje mnie strach, lecz mimo wszystko rano gdy otwieram oczy - dziekuje za to , ze mogłam je otworzyc.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 25, 2008 3:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 09, 2007 4:54 pm
Posty: 2120
yewciu, kiedyś będziesz otwierać oczy dla jeszcze jednego maleńkiego "Ktosia" i to nie tylko rano :) Trzymaj się kochana!

_________________
Moi Muszkieterowie:
Obrazek
Obrazek
TABELKA WRZEŚNIÓWEK 2011


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 25, 2008 6:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 5:48 pm
Posty: 515
yewcia1 kochana ja ostatnio odczuwam dużo negatywnych uczuć. Wiem że to źle ale mam to w dupie.
No i wulgarnie wszyscy mnie drażnią, po prostu, no bo co oni mogą wiedzieć...
Nie wiem kim jesteśmy, kobietami bez cząstki duszy.
Ja przez 6 dni patrzyłam jak moja śliczna, "zdrowa" córeczka umiera - i nie mogłam nic zrobić - wtedy umarła częśc mnie.
Gdyby lekarze zdiagnozowali to zwężenie tchawicy... za kiepski sprzęt w szpitalu - Małgosia by żyła.
Ja odczuwam beznadziejną pustkę i bezsilność - cały czas.

jestem w ciąży a jak opętana ciągle o niej myślę, co więcej ciągle myślę, że coś znowu będzie nie tak...

Wyć mi się chce.

No i chodzę na cmetarz, stoję i płaczę.

Chciałabym cofnąć czas albo dostać amnezji - powinni mnie chyba w psychiatryku zamknąć.

Kochana piszę to żebyś wiedziała że nie jesteś sama - ja i kilka innych mam Cię rozumieją - i sttraszniei mi przykro.

Ściskam Cię bardzo bardzo mocno.

A i wiesz co, ja po tygodniu od jej śmierci wróciłam do pracy - bo w domu bym oszalała.
Brałam środki na uspokojenie, piwko, fajki, i tak przez miesiąc - aż poszłam na kontrolę po połogu do gina, i wychodząc z jego gabinetu pomyślałam, że następnym razem jak tu przyjdę to będę w ciąży...
O Małgosie się staraliśmy ponad rok a teraz już po miesiącu - dziwne to życie (czasami chcę wierzyć, że nasze dzidziusie się naprawdę nami opiekują)

A jeszcze jedno czy czytałaś "list do mamy" któraś z dziewczyn zamieściła go - jeśli nie to podeślę ci linka.

_________________
synek Jasio ur. 29-12-2004r
córeczka Małgosia ur. 13-01-2008, zm. 19-01-2008
córeczka Helenka ur. 16.12.2008r
synek Rysiu ur. 12-07-2010r


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw cze 26, 2008 8:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 09, 2007 4:54 pm
Posty: 2120
yewciu, jak samopoczucie dzisiaj?

_________________
Moi Muszkieterowie:
Obrazek
Obrazek
TABELKA WRZEŚNIÓWEK 2011


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt cze 27, 2008 6:43 am 

Rejestracja: czw gru 13, 2007 12:26 pm
Posty: 91
asienka pisze:
yewciu, jak samopoczucie dzisiaj?


Dziękuję, że ze mną jesteście i mnie wspieracie.
Samopoczucie raz lepsze raz gorsze ze wskazaniem na gorsze.
W przyszłym tygodniu zaczynam szukac specjalisty bo sama sobie nie pomogę.

O niczym innym nie potrafię myślec, jak to pięknie byłoby jak Mały byłby tutaj na ziemi przy nas


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt cze 27, 2008 10:15 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 09, 2007 4:54 pm
Posty: 2120
Głowa do góry, a pomoc specjalisty na pewno nie zaszkodzi. Już po pierwszych kilku spotkaniach będziesz inaczej patrzeć na świat. Trzymam kciuki za was. Miłego weekendu :sw:

_________________
Moi Muszkieterowie:
Obrazek
Obrazek
TABELKA WRZEŚNIÓWEK 2011


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt cze 27, 2008 3:18 pm 
autoban (PW) regulamin forum pkt.20
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 16, 2006 9:25 am
Posty: 9431
Lokalizacja: Tu i tam ;)
Sylwia ja też tak jak Ty i yewcia1 straciłam maleństwo które się urodziło...

Sylwia jak czytam to co napisałaś...to .... dokładnie to co ja czułam jak byłam w ciąży z Adriankiem...byłam zła na wszystkich ... płakałam ... chodziłam na cmentarz prosiłam o zdrowie Moją Marysie o opieke...ale w myślach zastanawiałam się...czy Bóg mnie nie zabierze do niej...

Tak bardzo mi przykro, że tyle z nas ... traci maleństwa... ale pamiętajcie jedno ANIOŁKI PATRZĄ NA NAS Z GÓRY i nie chcą by ich mamy się smuciły bo bardzo nas kochają tak mocno jak my je. Ja w to wierze...i powiem Wam że jak urodziłam Adka to w szpitalu czułam, że moja córeczka jest przez cały pobut w szpitalu mówiłam do synka MARYSIU księżniczko...widziałam w nim moją kochaną córeczkę.


Jesteście mamusiami wspaniałych Aniołków i napewno pozwolą Wam po raz kolejny być mamusiami ja w to wierze...mocno przytulam.

yewciu mi bardzo pomogło pisanie bloogu ... może to innym wydawało się głupie i beznadziejne ale bardzo mi to pomogło...wylewałam swoje żale i myśli właśnie na ten bloog..bloog istnieje do dziś i nie żałuje, że go założyłam...bo pomógł mi ...

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz cze 29, 2008 4:23 pm 

Rejestracja: czw gru 13, 2007 12:26 pm
Posty: 91
Edyta 24 dzięki za radę - może sie zbiore i założe blog.

U mnie kazdy dzien normalnieje bo musi.
Wyje dalej czasmi kilka razy dziennie , czasami mniej ..............
Dziś odwiedziałam jak co niedziele oba cmentarze Mamusię i Synusia i kolejny raz moje serce zostało rozerwane, szłam i wyłam i mówię do mojego męża, że to życie jest do d........... bo człowiek rodzi się po to żeby umrzec, po drodze jak mu bedzie dane urodzi i wychowa dzieci, ugotuje setki obiadów, część życia spedzi w pracy, a tak naprawde w życiu piękne są tylko chwiele.......
Tylko dlaczego jest ich tak mało?

Zaczynam poszukiwania nagrobka dla Syna , u Mamci juz na dniach postawimy.
Mam pytanie czy macie moze dostep do fotek nagrobków dla dzieci, ale takich naprawde pięknych, niebanalnych?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 01, 2008 4:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 09, 2007 4:54 pm
Posty: 2120
yewciu, masz rację... i na te chwile warto czekać :)

_________________
Moi Muszkieterowie:
Obrazek
Obrazek
TABELKA WRZEŚNIÓWEK 2011


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 02, 2008 11:28 pm 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 07, 2007 12:18 am
Posty: 3423
Lokalizacja: Kraków
yewciu?? Czy to ta sama Yewcia z dogomanii?? Siostra Justynywege?? :shock:
Jezuu, ja nic nie wiedziałam..
Niewiem co powiedzieć... Jedyne to mogę Cię bardzo mocno przytulić i powiedzieć, ze napewno będzie lepiej... jeszcze dla Ciebie zaświeci słoneczko :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lip 03, 2008 6:50 am 

Rejestracja: czw gru 13, 2007 12:26 pm
Posty: 91
Asior pisze:
yewciu?? Czy to ta sama Yewcia z dogomanii?? Siostra Justynywege?? :shock:
Jezuu, ja nic nie wiedziałam..
Niewiem co powiedzieć... Jedyne to mogę Cię bardzo mocno przytulić i powiedzieć, ze napewno będzie lepiej... jeszcze dla Ciebie zaświeci słoneczko :(

Czesc ciotka , tak to ja , wiec wiesz dlaczego chwilowo odpusciłam sobie z dogo, bazarkami i pomaganiem bezdomnym. Chyba bede musiała wrócic do pomocy dla bezdomnych psów, zajme głowe i bede dalej robic dobre uczynki.
Staram sie życ ale kulawo mi idzie wszystko mi z łap leci, dzis dzien zaczelam od zbicia szklanki i odkurzacza w lapie aby mi sie osmionozne stadko nie pokaleczyło, maz mowi , ze przy takich wynikach nie bedzie z czego pic, ale najwyzej kupimy plastikowe.
Ustawilam sie u specjalisty na 17 moze pomoze mi przetrwac ten ciezki czas.
Wycie nie minelo, najgorsze jest to, ze wszystko mi z łap leci, wczoraj podlewałam kwiaty i spadła mi butelka na TV, myslałam, ze juz po nim, ale odstal, odparowal i jakos dziala.
Dziekuje wszystkim za wsparcie


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lip 03, 2008 3:37 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sie 20, 2007 1:46 pm
Posty: 213
Boże... pękło mi serce jak to przeczytałam, nie potrafię przestać płakać tak bardzo mi przykro... tak strasznie Wam współczuję... nie potrafię nawet wyobrazić sobie co czujecie... ale wierzę że dla Was wszystkich zaświeci jeszcze słońce, będziecie szczęśliwe i będziecie chciały i miały dla KOGO żyć... całym serduszkiem Wam tego życzę.

(*)(*)(*) dla Waszych aniołków...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lip 03, 2008 3:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 21, 2007 12:08 pm
Posty: 2254
Lokalizacja: Cork (IRL)
Kochana Yewciu, nawet nie bede probowac pisac, ze wyobarzam sobie, co czujesz - nie wyobrazam sobie, nie wiem, tylko ty wiesz jak boli....
Plakalam jak czytalam i nadal mam lzy w oczach...
Ale przytulam mocno, Twoja mamusia zostala wyslana do nieba po to, by tam opiekowac sie Twoim synkiem, a teraz oboje zycza ci duzo sily i czuwaja nad toba... Juz nigdy nie bedzie tak samo, ale jeszcze bedzie dobrze w zyciu, zobaczysz...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lip 03, 2008 3:49 pm 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 07, 2007 12:18 am
Posty: 3423
Lokalizacja: Kraków
Yewciu kochana :( , zanim przeczytałam Twoją odpowiedź opowiadałam koleżance o Tobie i własnie to samo jej powiedziałam.. ze moze psiaki pomogą Ci choć trochę w uporaniu się z tym wszystkim....
Ja Cię znam już ze 2 lata, moze nie osobiscie, ale wiesz że na dogo wszyscy jesteśmy jak rodzina.. zwłaszcza na uciechowskim wątku :(
Bardzo mocno Cię przytulam i wierze, ze sobie poradzisz!!!!!!!

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lip 04, 2008 7:28 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 01, 2006 8:15 pm
Posty: 2324
Lokalizacja: Kraków
Yewcia, ja też straciłam pierwsze dziecko, wprawdzie wczesnie, ale bardzo go pragnęlismy i długo się zbierałam. Chyab najgorsi są ludzie, którzy pytaja, jak ciąża, albo ci, którzy nic nie wiedizeli i pytali, kiedy w końcu będizemy mieć dziecko, bo to już najwyższy czas (dwa lata po ślubie). Wierzę, zę dasz radę i ze bedziesz miała śliczne zdrowe dzieciątko. Nie wierzyłam, kiedy na sali zabiegowej przed łyżeczkowaniem połozna mi tak powiedziała, ale tak było - za rok na tej samej sali urodziłam Michasia... Trzymam kciuki mocno mocno.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt lip 04, 2008 6:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lip 08, 2007 12:21 pm
Posty: 3222
Lokalizacja: z kątowni :)
yewcia1 mocno Cię przytulam... żadne słowa nie ukoją Twojego bólu więc zapewniam tylko o modlitwie by nie zabrakło Ci sił!!!

Strasznie mi przykro :cry: :cry: to dla Twojego Norbercika [*][*][*]

_________________
ObrazekObrazekObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 148 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra