Dzisiaj jest wt maja 05, 2026 11:56 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 485 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 25  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pn kwie 14, 2008 1:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 07, 2008 11:27 am
Posty: 1050
Ja dopiero wróciłam z zakupów i na moje nieszczęcie spotkałam znajomą, która od razu zapytala "jak sie dzidziuś chowa" a jak powiedziałam że nie mam dziecka to spytala '"no jak to nie masz, nie rozumiem" .
No i trzeba tłumaczyc ludziom, że straciłam. I głos sie łamie, serce pęka z bólu i łzy na końcu nosa. chce mi sie płakać i krzyczeć jednocześnie :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn kwie 14, 2008 1:35 pm 

Rejestracja: śr wrz 06, 2006 6:09 pm
Posty: 489
Lokalizacja: Wrocław/Kraków
Gosia musisz sie dzielnie trzymac kochana. Na pewno nie jest Ci łatwo, ale pomysl, że Twoja Maleńka patrzy na Ciebie z nieba i na pewno by chciała by mamusia była szcześliwa.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 14, 2008 1:45 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
i bylabym bardzo szczesliwa majac ja w ramionach, patrzec na jej usmiech...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 14, 2008 1:55 pm 

Rejestracja: śr wrz 06, 2006 6:09 pm
Posty: 489
Lokalizacja: Wrocław/Kraków
Gosia :-{:

Pomysła z ddtvn bardzo dobry. Ciekawe czy sie zainteresuja.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 14, 2008 1:58 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 07, 2008 11:27 am
Posty: 1050
Znajoma, ktora spotakalam na zakupach stara sie juz kilka lat o dzidziusia i nie może być w ciąży.
Z jednej strony ja współczuje jej bardziej niż ona teraz mi.
Ja moglam choć przez tą krótką chwilke mieć moje maleństwo w brzuszku i być bardzo szczęśliwa...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: boli
Post: wt kwie 15, 2008 1:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 5:48 pm
Posty: 515
Kochane, ja dzisiaj poszlam na cmentarz do mojego aniołka musiałam z nią porozmawiać...

No i już nagrobek jest gotowy...

Nie ma słów pocieszenia - trzeba żyć dalej - i nikt Wam nic innego nie powie...

Mam nadzieję, że czas pozwoli się z tym wszystkim oswoić.

Strasznie mocno Was ściskam.
Serce mnie boli gdy czytam o Waszym bólu.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt kwie 15, 2008 2:45 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 29, 2007 10:38 am
Posty: 7008
Lokalizacja: okolice Poznania
A teraz do tego wszystkiego jeszcze Oliwka straciła swojego Fabisia :(
Ja byłam dziś zamówić nagrobek ale dopiero w sobotę się dowiem czy będą w stanie mi zrobić taki jak chce (rzeźbionego aniołka)

_________________
Staś (19tc) *03.01.2008

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt kwie 15, 2008 9:05 pm 

Rejestracja: ndz wrz 30, 2007 9:03 pm
Posty: 152
Lokalizacja: bielsko-biała
Skąd ja znam te opowieści: ma pani zdrową córeczkę dostała 10pnktów za pół godziny ją pani przyniesiemy....no i nie przynieśli, problemy z oddychaniem na dodatek infekcja, ale na szczęście nie każde diagnozy typu: jest źle, proszę być przygotowanym na najgorsze się sprawdzają, moja córeczka wygrała walkę. A piszę to tutaj by dać nadzieję, że nawet jeśli jest źle nie zawsze musi to oznaczać koniec.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt kwie 15, 2008 9:22 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
maduolunia i ja cie rozumiem...ale Ty tulisz swoja coreczke, a ja chodze i spogladam na pomniczek... Nie bede swiadkiem jej usmiechu, pierwszych krokow, pierwszych slow.... Ja jej poprostu nie ma. Ja jestem PRZEGRANA


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt kwie 15, 2008 9:29 pm 

Rejestracja: ndz wrz 30, 2007 9:03 pm
Posty: 152
Lokalizacja: bielsko-biała
gochacicha nie wiem czy czytałas wątek po stracie KATE 29 temat :nawet go nie przytuliłam, może po przeczytaniu jej historii hm... może nie ulży Ci bo to się nie da tak łatwo, ból po stracie pozostaje można go tylko spróbować oswoić i nauczyć się z nim żyć, ściskam Cię z całego serca

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt kwie 15, 2008 9:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
weszlam dzisiaj na ten watek i jestem w szoku...lzy same cisna sie do oczu...dziewczyny...podziwiam was...jestescie silne i dacie rade zyc po stracie...bo na pewno wasze zycie dzieli sie na przed i po...juz nigdy nic nie bedzie takie jak wczesniej....ale mysle ze jakos uda wam sie posklejac w calosc wasze popekane serducha...wiem...jakos mi sie pisze...ale wyobrazic tego co czujecie sobie nie potrafie...gdzies w srodku pojawia sie blokada... i mnie zatyka...jestescie dzielne i silne...ja chyba bym nie potrafila zyc po stracie...a moze bym potrafila? nie wiem... bardzo wam wspolczuje...z calego serca... i sama sie zastanawiam ...dlaczego? dlaczego tak sie dzieje? nikt nie zna odpowiedzi...zycze wam abyscie znalazly sile aby pozbierac sie po tragedii jaka was spotkala...zycze cudownych i zdrowych dzieciaczkow...zaslugujecie na nie jak nikt inny...pozdtawiam i trzymam kciuki zeby wszystko wam sie jakos poukladalo! :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 12:30 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
Witajcie, ja dzis mam dola i wyje...Bylismy w szpitalu po wyniki z sekcji..... Mialo mi to ulzyc, czy zamknac niepwenosc, i jakos dalej zyc, ale nie ulzylo..... I wymyslam jakies teksty dziwne, ze lekarze chca zataic...BO SEKCJA NIC NIE WYKAZALA.... Wszystko wyszczegolnione: i nic, wyniki z lozyska, zero, dojrzale i oki gralo....Z coreczki probki, byla zdrowa, i serce ok, pluca, watroba, nerki itd, brak wad. Nic poprostu nic..... A mi nie ulzylo..... Bo pytam dlaczego??? :( I co teraz????


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 12:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 29, 2007 10:38 am
Posty: 7008
Lokalizacja: okolice Poznania
Gosiu współczuję. Myślałam że sekcja da ci odpowiedź na pytanie: dlaczego...na pewno byłoby łatwiej.... Ale skoro twója córeczka była zdrowa i zdolna do życia to w takim razie zawinili lekarze!!! Nie można jakoś tego udowodnić? Nie można im założyć sprawy??? Nie było tak że któryś coś zaniedbał???....przykro mi...

_________________
Staś (19tc) *03.01.2008

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 12:43 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
nie da juz nic..... jest pismo, pelno podpisow, ja nawet nic nie rozumiem, ale mam ciotke meza ktora mi wytlumaczy, bo lekarka mi czytala i tlumaczyla a ja i tak nic nie rozumiem. Tylko tyle Ze NIE MA NICZEGO... A przeciez nie bede wykopywac corki by dalej dac do badania... Jutro mam przyjsc do szpitala odebrac papiery bo sam ordynator oddzialu chce mnie widziec i mi wreczyc :( Nie wiem jak kolejny raz to przezyje.... Bedac na oddziale wszytsko wrocilo i cisnelo w gardle....sala gdzie rodzilam, korytarz gdzie sie kszatalam ze skurczami.... Znajome twarze pielegniarek i lekarzy....... Patrzyli na mnie jakbym cos zlego zrobila...A ja juz nie wiem.... Wychodzi ze to ja zrobilam krzywde swojemu dziecku, ze moglam cos zauwazyc...pojawic sie wczesniej w szpitalu


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 12:45 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
i na dowidzenia uslyszalam ze w przyszlosci zglaszac sie na ktg codziennie...by pilnowac jak cos nie gra.... ALE PRZECIEZ JA KSIAZKOWO PRZECHODZIALM CIAZE, NIE BYLO ZADNYCH PZRECIWSKAZAN, SYGNALOW ZE COS NIE TAK...PRZECIEZ NIE SZKODZILABYM SOBIE I MALENKIEJ...JA JA PRAGNELAM, CHCIALAM I BARDZO KOCHALAM.... czemu czuje sie winna?? I tak zarzucaja mi inni


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 12:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 29, 2007 10:38 am
Posty: 7008
Lokalizacja: okolice Poznania
Gosiu ni zadręczaj się w ten sposób!! To nie twoja wina!!! A jest tam coś po łacinie???

_________________
Staś (19tc) *03.01.2008

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 2:09 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
jutro jak bede miala w reku pismo to napisze, ale jak przegladalam to po polsku bylo wszytsko napisane i nawet takie przykre typu : serce.... gnicie... mózg:gnicie.... Chdzi o to ze juz sie rozkladalo jak badali, ale same czytajac to az sciskalo i oczywiscie wylam pzred doktorem


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 2:17 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 10, 2007 4:29 pm
Posty: 266
Bardzo Ci wspolczuje Gosu!!!!!!!!!!
zaniedbania lekarzy sa nagminne.Dziwie sie, ze nikt nie skierowal Ciebie na badania jak mialas bialko w moczu!!!!! zgroza jak lekkomyslnie do nas podchodza lekarze. Nawet w prywatnych gabinetach nie mozesz byc pewna wlasciwej opieki.
Gosiu zastanawialas sie skad mialas takie slabe wyniki? i dlaczego nikt na nie nie zareagowal?

_________________
Dzieki za wsparcie!!!!!!!!!!!!!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 2:52 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
to bylo tak, robilam mocz wyszlo bialko, wiec skierowala mnie na szczegolowe typu mocznik, kwas moczowy, itd i wyniki byly w normie, wiec po tych szczegolowych mnie nie skierowala do szpitala, bo stwierdzila ze to nic az tak groznego i nie wskazuje na zatrucie ciazowe...... A teraz to ja czuje ze to wlasnie "to"... Jak wyszlam ze szpitala, to moja prowadzaca dzwonila do szpitala....A teraz kalkuluje, ze miedzy tak lekarzami nie chca mi mowic o co tak naprawde chodzi i czy przypadkiem to nie te obrzeki i cisnienie, cholera.... Wiem ze to juz po wszytskim, ale taka solidarnosc lekarzy, oni miedzy soba nie chca konkurowac, wola sobie wyjasnic chyba i siedziec cicho.... A ja nie mam sily pytac dalej i walczyc.... za tydzien mam wizyte kontrolna u neutralnego lekarza (ktory nie zna mojej historii-bo o moim przypadku otoczenie slyszalo i jak uslyszy moje nazwisko to od razu patrza...) Dlatego mam wiedziec ze nic nie bylo, a ja czuje ze to nie to


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 2:54 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
bo mam wizyte i wtedy sie podpytam....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 485 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 25  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 26 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra