Dzisiaj jest wt maja 12, 2026 9:25 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3446 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58 ... 173  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 5:28 pm 

Rejestracja: pt cze 22, 2007 1:04 pm
Posty: 1501
Dziewczyny, a czy Wy jak pisałyście/dzwoniłyście do sióstr, to opowiadałyście swoją historię czy po prostu tylko prosiłyście o modlitwę i pasek?

...waham się jeszcze czy w ogóle do nich pisać, bo resztki mojej wiary i nadziei prysnęły w zeszłym tygodniu (po 3 latach starań, dwóch operacjach, z czego jednej, która zakończyła się dla mnie ciężkimi powikłaniami ze względu na błąd lekarza, po wielu miesiącach różnych badań i monitorowania cykli (w czasie których tak naprawdę nie stwierdzono żadnego poważnego problemu), po 5 inseminacjach i po in vitro zaszłam w końcu w ciążę... tyle, że moja radość trwała niecałe 3 tygodnie - zeszłotygodniowe usg pomimo książkowych objawów ciążowych (wysoka i przyrastająca beta, powiększone i obolałe piersi, straszne mdłości, które wciąż trwają...) stwierdziło, że nie ma płodu. musiał obumrzeć lub poroniłam go wraz z jednym małym plamieniem jakiego dostałam na początku ciąży... a teraz czekam aż mi podadzą w środę tabletki poronne, żebym wydaliła to, co zostało...

tak więc perfidia losu nie ma chyba granic... w takim momencie naprawdę ciężko jest wygrzebać jakąkolwiek wiarę... ale może czas zagoi częściowo rany i zbiorę jeszcze siły na uwierzenie i modlitwę?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 6:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
orlinko!
naprawde mi przykro :cry: wiekszosc z nas na tym watku ma za sobą okropne przejścia. zagladaj do nas, zanjdziesz tu zrozumienie i wsparcie.

ja piszac do siostr maila, opisałam im swoja historię. list nie był długi, ale zawarłam w nim najwazniejsze dla mnie informacje - fakty , emocje i uczucia. nie zapomnij podac adresu, zeby siostry miały gdzie przesłac pasek. oczywiscie jesli sie zdecydujesz.

pozdrawiam cie serdecznie!!!!!!!!

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 6:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr gru 05, 2007 3:49 pm
Posty: 105
Lokalizacja: podlasie
orlinko tak bardzo mi przykro........ wiem, jak cierpisz, ja tez od półtora tygodnia już nie jestem mamą. Chcę Ci tylko powiedzieć, że mnie smutne doświadczenia umacniaja w wierze, może to sie wydawać niemożliwe i przekłamane ale na prawdę tak jest. Po stracie upragnionego i wyczekanego dzidziusia nawet przez sekundę nie mialam pretensji do Boga.. Oczywiście cierpiałam, cierpię do dziś ale jestem jakoś bardziej wyciszona. Zadawalam Bogu tylko pytania w jakim celu dzieje sie tak, jak się dzieje, co On dalej zamierza ze mną zrobić, w imie czego to wszystko. I chyba dostałam odpowiedz, przynajmniej częsciową..... Bóg poprzez ciąże dał mi znać, że wysłuchuje moich próśb i modlitw, że jest przy mnie i mojej Rodzinie ale uznał, że to jeszcze nie czas abyśmy zostali Rodzicami. Przyjęłam to z pokorą mimo, że nadal boli.... W niedziele (wczoraj) na mszy św. dowiedzialam się że przed świętami Wielkanocnymi przyjeżdzają polskie dzieci z Domu Dziecka z Litwy, które można zaprosić do siebie na święta (jedno, dwoje z nich oczywiście) i dać im radość, miłość i beztroskę chociaż przez kilka dni w roku. To był dla mnie impuls, nawet nie musialam sie zastanawiać, od razu wiedzielismy, że chcemy być jedną z tych Rodzin. Jestem szczęsliwa, bo wiem ,że będe miala najpiekniejsze święta jakie tylko można sobie wyobrazić. To jest kolejny znak od Boga. Po cierpieniu, daje ukojenie i pozwala wierzyć jeszcze bardziej. Piszę to aby opowiedzieć Wam ale szczególnie Tobie Orlinko, że Bóg nie ignoruje Twoich próśb, że nie opuszcza Cie nawet w tych najsmutniejszych momentach, On jest przy Tobie szczególnie wtedy gdy jest Ci źle ale uznał, że musisz jeszcze poczekać. Bądź cierpliwa, nie rezygnuj z modlitwy, ufaj Bogu i pamiętaj, że nic nie dzieje sie bez przyczyny a za tak potworne cierpienie czeka Cie niewspółmiernie większa nagroda.
Wczoraj po mszy uwtierdziłam sie jeszcze bardziej, że to są znaki, to jest mój dialog z Panem Bogiem.....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 6:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
anetko!
dziekuje ci za przepiekne świadectwo wiary!!!!!!!!!

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 6:40 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr gru 05, 2007 3:49 pm
Posty: 105
Lokalizacja: podlasie
Gosiu nie ma za co.... to po prostu we mnie jest, i na prawde jestem szczesliwa, że tak to widze, czuje, jestem dzieki temu silniejsza i myśle, że bardziej świadoma tego na czym nasze życie polega. Życzę każdej strapionej kobiecie, każdej osobie aby prawdziwie odczuły to co ja odczuwam...
Pozdrawiam Cie Gosiu i nie pisz tak więcej bo sie szybko wzruszam ... :) :) :) na prawdę :) :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 6:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
anetko! wiesz ja mysle tak samo jak ty. nigdy nie urągałam Bogu za to co się stało. podnosiłam się i upadałam wiele razy... ale nie urągałam. dla mnie to poddanie się woli Boga jest naprawde wazne. daje mi ogromny spokój... ja pytam nie dlaczego tak sie stało tylko DLA CZEGO - tzn. jaki jest tego cel. mnie poronienia tez nauczyły w życiu wiele. wierze, ze śmierc moich dzieci nie jest bezsensowna. ona słuzy konkretnym celom. odnalazłam juz ich wiele. to zbyt osobiste, aby o tym mówic publicznie. niektóre rzeczy bardziej czuje intuicyjnie, niz o nich wiem...

anetko? dlaczego wzrusza cie mój refleks :wink: zawsze byłam szybka :lol:

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 7:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lip 08, 2007 12:21 pm
Posty: 3222
Lokalizacja: z kątowni :)
Anetko piękne to co napisałas!!!!

Jutro bedzie zmiana tabelki więc proszę o cierpliwosc! :D

_________________
ObrazekObrazekObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 7:00 pm 

Rejestracja: pt cze 22, 2007 1:04 pm
Posty: 1501
aneta, gosia, wiecie, zadroszczę Wam optymizmu, pokory i wiary. ja wierzyłam przez te całe 3 lata i też miałam teorię, że może jeszcze nie pora, że czegoś się muszę nauczyć, że czegoś jeszcze brakuje... aż do zeszłego tygodnia. to, co się wydarzyło zabolało o wiele bardziej niż cokolwiek innego i nauczyło jedynie, że tak naprawdę ta cała historia wcale nie musi się skończyć dobrze (w co tak uparcie wierzyłam przez kilka lat)... Jestem już zdrowo po 30... mam historię medyczną jak z Bielska do Szczecina i nawet nie mogę sobie tak naprawdę odpuścić i liczyć np. na adopcję (o czym też myślałam już wielokrotnie), bo mój mąż nie podchodzi do tego zbyt optymistycznie, a to nie jest sprawa, którą można na siłę... Ten projekt "dzieciaczek" tak naprawdę pogrążył już i inne dziedziny mojego życia - począwszy od przyziemnego (choć wciąż istotnego) samopoczucia i samozadowolenia z siebie samej jako kobiety(bo wskutek różnych eksperymentów lekarzy z lekami w ciągu tych trzech lat przytyłam prawie 12 kg... i nie mówiąc o tym, że jako kobieta czuje się niedowartościowana, bo nie umiem sprostać swojej roli jako matka podzczas gdy mojemu mężowi proponują oddanie spermy do banku nasienia, bo takie ma genialne wyniki...), poprzez wprawdzie umiarkowaną, choć niestety obecną falowo depresję objawiającą się brakiem motywacji i chęci (np. w pracy, w rozwoju osobistym, w kontaktach ze znajomymi, itp). jednym słowem odkąd zaczełam próbować zajść w ciążę, ilość porażek (i to coraz poważniejszych) spowodowała, że z pełnej wiary i nadziei, optymistycznej osoby, której się wszystko chciało stałam się stopniowo zamkniętą w sobie, depresyjną, niespełnioną kobietą. ostatnio przed tym in vitro zebrałam jeszcze siły na ten ostatni jak mi się wydawało wysiłek i naprawdę szczerze wierzyłam, a potem kiedy zaszłam w ciążę - zupełnie nie myślałam o problemach - jakoś wierzyłam, że wszystko będzie dobrze. ale jak widzicie - nic z tego... wyniki są nieubłagane...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 7:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lip 08, 2007 12:21 pm
Posty: 3222
Lokalizacja: z kątowni :)
Orlinko wiem że to zabrzmi co najmniej absurdalnie i może nieadekwatnie do Twojego bólu...ale niech zostanie choć ta malusieńka iskierka,nie gaś choć tego... ja na prawdę życzę Ci i wierzę, że z niej rozpali się wielki ogień miłości i macierzyńskiej radości....

Będę pamiętać w modlitwie o Tobie... pisz tu jak jest Ci ciężko, wyżal się i wykrzycz... jeśli tylko masz ochotę, nie zostanie to bez echa... !!

_________________
ObrazekObrazekObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 7:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
orlinko!
dla mnie to nie teoria, tylko moje zycie! w moim odczuciu bez wiary jest nic nie warte...
historia kazdej z nas jest inna. ale jesli dziecko determinuje wszystkie nasze wysiłki i stale spotykaja nas porażki, to niestety musi rzutowac na całe nasze zycie...
Bóg uzdalnia nas kobiety do macierzyństwa! uzdalnia i powołuje. ale moze sie ono realizowac w rózny sposób, np. przez adopcje formalna czy duchową, czy tez w ogóle przez pomoc innym. ale i kobiecość ma rózne oblicza... i tak - czy kobieta po mastektomii jest nadal kobietą? oczywiscie, ze tak. czy kobieta nie majaca dziecka jest kobietą - oczywiście, ze TAK.
w twoim poscie jest bardzo wiele watków - ale przekonałąś się juz sama, ze jestes zdolna do zajścia w ciąze! moze trzeba jeszcze czasu i badań, aby ją utrzymać... ale czy w twoim odczuciu juz sam ten fakt nie jest optymistyczny...? jestes płodna!!!!!!!

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 7:19 pm 

Rejestracja: pt cze 22, 2007 1:04 pm
Posty: 1501
no cóż, z płodnością wydolną do 5 albo 6 tygodnia ciąży daleko nie zajdę ;-) ale rzeczywiście można się w tym dopatrzeć jakiegoś kroku do przodu... ;-)

ja po prostu chyba nie mam siły na ciąg dalszy... na dalsze in vitro, na dalsze bieganie do kliniki, na dalsze próby. tymczasem lekarze są nieubłagani i twierdzą, że ja nie mogę czekać... tak więc kółeczko się zamyka i stąd moja frustracja....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 7:23 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
orlinko, naprawde cie rozumiem. ja z taka płodnościa próbuje posunąc sie krok do przodu juz prawie rok. melanie i tymonka straciłam mniej wiecej w tym samym czasie...
ale nie trace nadziei i walczę. a tez jestem juz po 30stce.
postanowiłam, ze zrobie wszystko co w mojej mocy. reszta jest wolą Boża!!!!!!!!!!!

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 7:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr gru 05, 2007 3:49 pm
Posty: 105
Lokalizacja: podlasie
Gosiu oczywiście Twój refleks jest ujmujący :) ale wzruszają mnie Twoje słowa, wszystkie posty z tej strony. Pewnie jestem rozchwiana emocjonalnie i nie trudno jest mnie wzruszyć czy doprowadzić do łez ale jak Ciebie czytam to mi sie gorąco robi, a jeśli mowa o Bogu to jest u mnie moment....... wzruszenie pozytywne oczywiście a nie rozpacz..
Orlinko spróbuj to wszystko sobie jeszcze raz poukładać... wycisz się, uspokój.... Spędzaj z ukochanym kazdą wolną chwilę, przytulaj sie do niego jak dziecko bo to przeciez przy mężczyznach czujemy sie jak prawdziwe kobiety a im bardziej wydajemy sie być od nich słabsze to tym bardziej jesteśmy kobiece. Jesteś pełnowartościową kobietą, masz wielkie serce, posiadasz potrzebę bycia matką, która kiedys zostanie zaspokojona a przede wszystkim nie jesteś sama i masz przy sobie swojego mężczyznę,z którym kiedyś przysięgaliście sobie "w bogactwie i ubóstwie, w szczęściu i nieszczęściu, na dobre i na złe....."
Mocno Was pozdrawiam!!!!!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 7:58 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
anetko! i tych pozytywnych wzruszeń i ciarek po plecach powinno być tu jak najwiecej! ja niejednokrotnie doswiadczam tego o czym piszesz, jak czytam wasze świadectwa!!!!!!!!!

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 9:19 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr gru 05, 2007 3:49 pm
Posty: 105
Lokalizacja: podlasie
Bardzo sie ciesze, że tak pięknych słów tyle dzisiaj padło...
mimo ze sie nie znamy- znamy sie jak nikt inny....
Pozdrawiam Was gorąco i życze spokojnej i ciepłej nocki u boku tych najfajniejszych facetów na świecie:) mój już na mnie czeka ;) i obyśmy jutro w doskonałych humorach spotkały sie znów, papappa :) :) :) :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 10:39 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lip 08, 2007 12:21 pm
Posty: 3222
Lokalizacja: z kątowni :)
Dobrej nocy kochane!! Ja ukochanego mam za morze, lasem ;) ale zamknę oczy i już będzie ;)

Fakt piękne słowa dziś padły!

_________________
ObrazekObrazekObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 26, 2008 9:03 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 26, 2008 8:50 am
Posty: 11
Lokalizacja: Kraków
WItam Was serdecznie drogie forumowiczki, jako ze jestem tutaj nowa:) przedstawie sie grzecznie:) mam na imie kaja lat 26 pare dni temu skonczone:) staramy sie o fasoleczke 17 miesiecy, o pasku sw Dominika dowiedzialam sie z podobnego forum i nosze go codziennie nieustajac w modlitwie, czytajac wasze posty wasze problemy i rozterki tak wiele mozna odnalezc tego co sie samemu przezywa... kochane ufam ze tutaj mnie przygarniecie i bede mogla jak juz wiele z was powiedziec kiedys mam fasolke... ufff to narazie na tyle mam nadzieje ze sie rozkrece i bardzo sie ciesze ze jest takie forum pozdrawiam wszystkie:)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 26, 2008 9:10 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
witaj kaju!
skoro juz sie do nas ujawniłas to mam nadzieje, ze juz u nas zostaniesz :wink: zagladaj tu tak czesto jak mozesz i jak potrzebujesz!!!!!!!

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 26, 2008 9:16 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 26, 2008 8:50 am
Posty: 11
Lokalizacja: Kraków
Dziekuje Gosiu za powitanie :) bede tutaj jak najczesciej bo bardzo tego potrzebuje:) dzis trudny dzien @ przyszla ehh a juz mialam nadzieje ze jej nei bedzie... no dobra wiem wiem glowa do gory i trzeba bedzie zakasac rekawy do nowych prob:):) pozdrawiam raz jescze


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt lut 26, 2008 9:24 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
tak jest! nowy cykl - nowe mozliwosci :wink:
pozdrawiam!

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3446 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58 ... 173  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 17 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra