Paulo82
Jak sama piszesz mało kładłaś synka na brzuchu,bo nie lubil,cóż,sądząc z opisu nie pracuje na brzuchu-bo odginanie się za pomocą mięśni grzbietu to nie jest praca na brzuchu.
Dzieci MUSZĄ leżeć na brzuchu na podłodze z kilku powodów:
1.Muszą stopniowo od urodzenia uczyć się odpychania od Matki Ziemi ,pchając rączkami przeciw grawitacji pracują całym pasem mięśni z przodu ciała,i ustawiają prawidłowo łopatki na pleckach.
2.ruszając się i pchając pracują na prawidłowy rozkład napięcia w ciele,a nie tylko pracują wyprostem.
Większość sposobów pielęgnacyjnych teraz jest na potęgowanie pracy wyprostem,i stąd 80% WNM
3.Ustawiają głowę na karku i zdolność wodzenia-to jest czytanie w przyszłości.
Co zrobić z twoim synkiem?Trudno mi napisać, bo to trzeba zanalizować jak on pracuje,których partii ciała używa,a czego nie robi.
Radziłabym 2-3 wizyty u terapeuty, który zrobi wam instruktaż jak pracować w domu z synkiem.
Dużo go turlaj wokół osi z zatrzymywaniem się na brzuchu.
Turlaj przy ubieraniu i także zatrzymuj się na brzuchu
Na brzuchu "zbieraj"mu rączki pod barkami i nie pozwalaj rozsuwać na boki i pokazuj coś fajnego z przodu.
Ale generalnie po prostu kładz dużo na brzuchu,pozłości się

,ale zacznie pracować.Nikt z nas nie lubi pracować

,woli być noszony i zabawiany.Pomyśl,że nie miałabyś czasu gdybyś miała 3 dzieci.Musiałby się zająć sam sobą.Na podłogę synka i do roboty a wszystko się ustawi tak jak ma być.
