u nas nocki są w miarę dobre - tzn budzi się często na cyca ale nie drze się (zresztą zawsze tak było że problemem było częste - czasem co pięciom inutowe budzenie się a nie takie ataki płaczu)
nawet ze wstawaniem jest już lepiej bo stopniowo wydłużył czas snu do 6 rano!!!! (na początku przez długi długi czas budził się o 4 potem jak miał ok pół roku to do 5 spał a teraz od kilku dni śpi do 6 i mam ndzieję że tak mu zostanie

)
straszny z niego łobuz
kto tylko go pozna to mówi że nie widział tak ruchliwego dziecka! wiecznie się weirci rusza kręci zasuwa po całym domu aż się za nim kurzy (a jak śmiesznie to wygląda

) i ma manię stawania o wzystko się podciąga i demoluje co tylko jest w zasięgu rąk! wczoraj zrzucił talerz! na szczęście się nie stłukł... wszystko mam poprzekładane na półki wyżej i pokój wygląda jak graciarnia
musze kupić zabezpieczenia choć i tak krok w krok muszę za nim biegac bo on jest kaskader i jak stoi to się puszcza i leci jak długi albo klapie na tyłek.
najśmieszniej jak chce pod czymś przejść ale to jest za niskie i uderza w głowę a on próbuje jeszcze raz i tak w kółko i nie zajazy że wystarczy schylić głowę ahhaha a jaki zdziwiony przy tym1
poza tym wreszcie mamy pierwszego zęba!!!!!!!!!! na razie jest ytlko małą białą kropeczką - ale przebił się!
a podrzeć dalej się lubi choć odkąd się porusza i jest bardziej niezależny to mniej płacze
marudzi za to jak za długo w jednym miejscu jest (czyli nie ma szans przetrzymać go jeszcze trochę razem ze mną w łóżku tylko muszę się zrywać tak wcześnie)