Dzisiaj jest śr maja 06, 2026 12:39 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Ciąża

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 400 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 20  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ślub w ciąży
Post: pt gru 08, 2006 11:46 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lis 23, 2006 3:10 pm
Posty: 3104
Czesc dziewczyny! :)
Czy ktoras z Was bedzie brała, albo juz brała ślub w ciąży?
My planowalismy slub na wakacje 2007, mielismy szalone plany, ale zaszlam w ciąże (z czego szalenie sie cieszymy) i z tego wzgledu chcemy wziąć slub przed narodzinami, zeby dzidzius urodzil sie w prawdziwej rodzince.. Ja bede wtedy w 5 miesiącu i troche sie tego obawiam... czy ja dam rade bawic sie na weselu przez wiekszosc nocy.. czy nie popsuje wszystkiego tym ze bede zmeczona.. a najgorsze ze teraz mam straszne humory- jestem płaczliwa, wszytsko mnie denerwuje - jestem na poczatku 11 tc a czytalam ze to wlasnie okres w ktorym wahania nastrojow sa duze. A teraz jest czas na przygotowania do slubu- ma być 17 lutego... i nie wiem czy zdecydowac sie na duze wesele, czy wziąć skromny slub a wesele zrobic w formie duzej imprezy na rocznice slubu... a wszystko komplikuje ten moj stan na skraju płaczu...

Napiszcie prosze jak było u Was? Tez mialyscie takie dylematy?

_________________
Obrazek

~ Maja 08-05-2008 ~ Iga 07-11-2009 ~ Kuba 09-06-2011 ~


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 11:58 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 12, 2006 10:18 am
Posty: 1290
Lokalizacja: Grudziądz
Dużo nie mogę Ci doradzić ale powiem Ci jak moja mama z tego wybrnęła. Miesiąc przed moimi urodzinkami moi rodzice wzięli slub cywilny, A równy miesiąc po moich urodzinkach wzięli slub kościelny razem z wielkim weselem. Tak to miałam już rodzinke na papierze i "bawiłam" się na ich weselu.. I przynajmniej mamie nie spuchły nóżki do kościelnego (jak miała cywilny to nie mogła założyć butów bo okropnie jej spuchły) :wink:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 11:59 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 31, 2006 9:43 pm
Posty: 9492
Lokalizacja: warszawa
czesc:) ja bralam slub w czerwcu, zanim powstala nasz dzidzia. oboje tego chcielismy, bo zamazyla nam sie rodzinka:)......... mielismy wesele sredniego rozmiaru na 100 osob, poczatkowo zaprosilismy 190, ale sie wykruszyli........ jak to zawsze prawie przed samym slubem. ja zawsze marzylam o slubie i weselu, to dla kobiety, bo dla faceta raczej nie:), najwazniejszy dzien w zyciu, bo wtedy my jestesmy najwazniejsze. przed samym slubem i weselem mialam dylematy czy sobie poradze, jak wytrzymam cala noc, wogole jak to bedzie.......... do tego stopnia sie martwilam, ze noc przed slubem wogole nie spalam:). i to dobrze mi zrobilo......... bo postanowilam sobie..... dzis jestem krolowa balu........ i tak bylo......... to byl moj najwspanialszy dzien:) i noc:). bylo tak dobrze, ze goscie swietnie sie bawili do konca:)

przed slubem....... bylo mnustwo zalatwiania..... szukanie sukienki, przymiarki, sami tez wszystko organizowalismy......... a musialam to laczyc z moim egzaminami lekarskimi, ktore zaczely sie w grudniu a skonczyly w kwietniu. to byl istny horror, ale im wiecej mialam zajec tym mialam mniej czasu na martwienie sie i musialam przez to podejmowac szybko decyzje........ i to bylo dobre, bo nie mialam czasu na zbytne marudzenie:).

oboje co do organizacji zgadzalismy sie bo moj maz przytakiwal na kazdy moj pomysl:), wiec specjalnego marudzenia nie bylo. czasem byly i lzy...... ale poplakac tez trzeba:)

rozumiem twoj stan:) bo tez go przezywam..... to czasem straszne, gdy czlowiek placze, z powdu ktory nigdy wczesniej lez by nie wyycisnal. ale co tam......... jak pomyslisz sobie, ze to najwazniejsze i dasz sobie przetlumaczyc, wysluchasz innych, wykarzesz choc troche zrozumienia.......... bo to przeciez najwazniejszy dla ciebie dzien:)..... to wszystko sie uda:)

moim zdaniem nie odkaladajcie wesela na pozniej.......... na forum sa dziewczyny z podobna do ciebie sytuacja i daly rade....... wiesz to jest ja rzut na fale...... samo wychodzi:). pozniej bedzie dzidzius, beda wydatki i napewno brak czasu i sily! a tera zpoki sobie siedzi w brzuszku trzeba z zycia korzystac, bo to ostatnie wolne chwile:).

pozdrawiam i zycze wszystkiego naj na nowej drodze zycia:)

_________________
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 12:03 pm 

Rejestracja: pn lis 27, 2006 6:12 pm
Posty: 3550
ina
ja Ci doradzać nie będę Twój wybór wiesz Twoje żyxie
ja na swoim ślubie nie byłam w ciazy wychodziłam z założenia ze chcę sie pobawić wyszaleć wytańczyc wkońcu to raz w życiu
zastawnawiałam się nad tym co bym zrobiła gdybym była w ciazy i chciała brac slub
jeszcze 2 miesiące temu pewnie bym go brała ale teraz w dniu dzisiejszym już nie
bałabym sie o niunie przede wszystkim i pewnie wcześniej wzielibysmy slub cywilny a później kościelny
ja poroniłam i w chwili obecnej bałabym się ryzykowac zdrowiem niuni slub dla mnie to mnóstwo przeżyc wzruszeń i ciut zmęczenia fizycznego


pozdrawiam

_________________
SPODOBAŁO SIĘ PODCZYTYWANIE ???Pozdrowienia dla WSCIPSKICH CIEKAWSKICH!!!!!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 12:06 pm 

Rejestracja: pt lis 03, 2006 10:30 am
Posty: 46
Lokalizacja: Suwałki
Cześć Ina. Ja brałam ślub jak byłam w ciąży, z tym że był to początek czwartego miesiąca, brzusia prawie wcale nie było widać,ale znam takie dziewczyny co sie chajtały w 9 miesiącu!To moim zdaniem jest bez sensu ale ty nie będziesz jeszcze w najgorszej sytuacji, owszem ja byłam troszke zmęczona i senna pod koniec wesela, a mielismy je dość duże na około 100 osób, i skończyło się o 6 rano. Ale myślę że to jest taki wielki dzień zwłaszcza dla panny młodej, że wszystko da sie przetrzymać, nawet zmęczenie. To jakie chcecie mieć wesele czy duże czy małe to już zalezy od was, ale nie martw się wszystko się ułoży i będzie fajowo. Powiem jeszcze, że ja miałam taki dobry humor od samego rana że w czasie przysięgi parsknęłam śmiechem i nie mogłam powstrzymać łez, ale ze śmiechu :D Głowa do góry wszystko będzie ok, zobaczysz. Zycze wszystkiego najlepszego.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 12:08 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 14, 2006 1:45 pm
Posty: 9430
hej !!! ja biorę ślub za 2 tygodnie , dokładnie 23 grudnia o 17,00 . Mieliśmy się pobrać w 2007 a tu "wpadka" :shock: . Więc cóż zaczęliśmy ustalać termin i formalności załatwiać- udało się nawet konkordatowy (po prostu jeden wydatek). No i cóż- będzie już widać brzuszek -wszyscy wiedzą więc nie mam jakiejś kreacji która by chowała Najważniejszego Świadka. Tylko u nas imprezy nie będzie ponieważ jej nie chcieliśmy - marzył nam się ślub z dala od wszystkich ale tak sie nie robi, niestety. Dlatego po ceremonii będzie uroczysta kolacja dla najbliższej rodzinki- moja rodzina zostanie z nami na święta (kolacja w domu pana młodego). Jak będę zmęczona to po prostu pójdę się położyć :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 12:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 10, 2006 3:23 pm
Posty: 699
Lokalizacja: Kalwaria zebrzydowska
ja biore sl;ub 27 stycznia bierzemy normalnie koscielny ale przyjecie weselne robmy mniejsze na 50 osob stwierdzilismy ze to bedzie najlepsze rozwiazanie bo ja nie chcialam cywilnego moj chlopak tez niechcial wiec bedzie tak jak chcialam :) biala suknia itd itp a na ludziach mi niezalezy najwazniejsze ze wezme slub przed bogiem i bedzie przy tym moja najblizsza rodzinka ;)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt gru 08, 2006 12:12 pm 

Rejestracja: czw paź 26, 2006 11:10 am
Posty: 4562
ina pisze:
Czesc dziewczyny! :)
Czy ktoras z Was bedzie brała, albo juz brała ślub w ciąży?
My planowalismy slub na wakacje 2007, mielismy szalone plany, ale zaszlam w ciąże (z czego szalenie sie cieszymy) i z tego wzgledu chcemy wziąć slub przed narodzinami, zeby dzidzius urodzil sie w prawdziwej rodzince.
Napiszcie prosze jak było u Was? Tez mialyscie takie dylematy?


Poczatek zupelnie jak u mnie - tylko nie uwazam, ze papier spowoduje ze staniemy sie prawdziwa rodzina, jestesmy juz nia od lat!
Szczegolnie, ze obecnie zyjemy w kraju w ktorym zwiazek partnerski jest traktowany na rowni malzenstwa.

A slub odlozylismy na lato 2008 i bedzie taki jak go sobie wymarzylismy :)
Samo planowanie juz mi nasporzylo wiele stresu, a teraz nie mam zamiaru niczym sie denerwowac, szczegolnie ze nie lubie dzialac w pospiechu. No i co z sukienka, przeciez nie przewidze jak bede wygladala w ciazy czy zaraz po niej.

Bo w pierwszej chwili chcielismy wziac slub w dzien ktory wybralismy, ale to bedzie za krotko po narodzinach dziecka wiec bedziemy bardzo zajeci :)

Nie wiem czy jak sie juz ten slub wezmie to potem bedzie Wam sie chcialo robic wesele po roku czy kiedys...

Ale jesli chodzi o Twoje smopoczucie, na pewno bedzie lepiej - mi juz minely wszystkie dokczliwe objawy - sennosc, zmeczenie, marudnosc. jest jak przed ciaza. Ksiazkowo tylko pierwszy trymest jest taki dokuczliwy. Tzn calonocnej imprezy z tancami jeszcze nie probowalam - moze na Sylwestra :)
Za to potem przychodza inne "uroki" brzusio, kilogramy i u mnie pewnie bole kregoslupa - juz powoli sie zaczynaja. Ale do 5 m-ca mam jeszcze kupe czasu, wiec za duzo powiedziec nie moge :)

Moze pomyslcie bardziej o przyjeciu z tortem po obiedzie , zacznijcie troszke wczesniej a polnoc z oczepinami potraktujcie jako koniec imprezy? I ucieknijcie na noc poslubna ;)

Powodzenia i pozdrowienia


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 12:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 12, 2006 10:18 am
Posty: 1290
Lokalizacja: Grudziądz
w sumie jak będziesz zmęczona to zawsze możesz wyjść. Teraz staje się modne wychodzenie na odczepinach.. chodźby jak się jedzie gdzies na miesiąc miodowy. Goście tez będa dobrze bawic sie sami.. :wink:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 12:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 06, 2006 7:06 pm
Posty: 6060
Lokalizacja: Ząbki
Witajcie!Ja też z Moim Narzeczonym bierzemy ślub jeszcze zanim się dzidzia urodzi,ale jak na razie tylko cywilny,ponieważ mamy inne wydatki,dziecko,mieszkanie,itd.Jeszcze nie wiemy dokladnie kiedy,ale myślę,że luty/marzec.Chcę,żeby moje dziecko urodziło się w prawdziwej rodzinie.

_________________
Kacper-03.05.2007
Patryk-23.09.2009


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 12:25 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 14, 2006 1:45 pm
Posty: 9430
3majcie za mnie kciuki co bym się w kieckę zmieściła :shock:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 12:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lis 23, 2006 3:10 pm
Posty: 3104
mirkornik wiesz ze bedziesz slub w moje urodziny!!!!!! :D :D :D
dzieki dziewczyny za rady! tyle zdan ile osob i z tym sie liczylam :wink: ale jednak najbadziej sie boje tego ze za duze nerwy moga zaszkodzic dzidzi.... bo rzeczywiscie mozna wyjsc po polnocy i na pewno nikt sie nie obrazi :wink: :wink: :wink:
mirkornik trzymam kciuki za CIebie i za Twoją sukni, hehe, ale Ty trzymaj kciuki za mnie :)

_________________
Obrazek

~ Maja 08-05-2008 ~ Iga 07-11-2009 ~ Kuba 09-06-2011 ~


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 12:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 14, 2006 11:48 pm
Posty: 396
Lokalizacja: Warszawa
A ja myslalam ze rodzine to sie buduje na zaufaniu, szczesciu, lojalnosci i milosci a nie na papierku z urzedu czy kosciola...
Coz mam tylko 23 lata, moze to tylko jakies szczeniackie idealy, swoj slub juz dos dawno mialam i powiem wam ze absolutnie nic on w zyciu nie zmienil, spokojnie mozna poczekac do urodzenia dzidzi, bo to jednak dosc spory stres i wysilek dla organizmu- a wyjsc z wesela nie wypada, wbrew temu co sie mowi bo "to przeciez jedyny taki dzien to sie przemeczysz"
Dla dziecka to tez nie jest zdrowe znane sa przeciez przypadki poronien badz wczesniejszych porodow,

Kiedy bralam slub nie bylam w ciazy, gdybym miala brac go teraz w poczatku ciazy na 100% bym sie nie zdecydowala

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 12:47 pm 

Rejestracja: ndz cze 04, 2006 7:53 pm
Posty: 6588
Lokalizacja: WARSZAWA
hej to i ja wam opowiem !
bralimy slub 9.09.2006 bylam wtedy w 18tyg ciazy i to byl nasz najpiekniejszy dzien w zyciu ! owszem tez myslałam ze to duzo stresu, nerwow i wogole ale tak naprawde przeslismy wszystko bezstresowo a slub to byla rewelacja :D :D :D :D :D suknie zamowilam ale bylo umowione ze tyzien przed jeszcze mam przymiarke i w razie co poprawia mi a tak sie zlozylo ze nie przytylam nic do 17 tyg mialam tylko maly brzuszek o ktory sie strasznie balam z tego wzgledu zeby ładnie wygladac w sukni :wink: :wink: ale moja niunia wyproszona przez mamusie nie wypchnela mamie brzuszka :wink: :wink: jak sie okazalo na przymiarce tydzien przed spodobala mi sie strasznie inna suknia i postanowilam ja zmienic ! tak wiec suknie zmienilam tydzien przed slubem , nie trzebabylo jej poprawiac, powiekszac nic odebralismy ja w srode i wisiala w domku i czekala na wielki dzien :wink: :wink: cala ceremonia i cale wesele bylo poprostu piekne i juz po powiedzielismy ze mozemy brac slub co tydzien bylo tak super :D :D :D ! najbardziej tylko balam si eze bede zmeczona i nie dam rady tym bardziej z ejuz o 7 rano mialam fryzjera! jak tu wytrzymam do rana myslałam ??? :cry: a brzuszek ? gdyby rodzina nie wiedziala ze jestem w ciazy nikt by sie nie domyslil , owszem rodzina mnie oszczedzala nie tanczyli ze mna duzo tylko moj mezus :P :P :P najwiecej a orkiestra podczas kazdej zabawy kazala obchodzic sie ze mna jak z jajkiem :wink: :wink: :wink: najgorzej dla mnie bylo wytrzyac w butach mialam troszke wysokie ze wzgledu na meza ale nic sciagnelam je ok 10 z postanowieniem odpoczynku :wink: ale juz ich nie ubralam wcale hehe :wink: :wink: :wink: tancowałam w innych plaskich od ok 1 troszke pobolewal mnie brzuszek bo zrobil sie bardzo twardy ale wtedy starałam sie troszke siedzie ci odpoczywac , prosilam dzidzie zeby byla dzielna! :wink: :wink: i tak wytrzymalam do 5 rano pozniej romantyczna noc z mezem w pokoju dla nowozencow kapiel do 7 rano i spanie :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: a od 16 poprawiny do 22 bylo super a my niczego nei zalujemy !!! byl to dla nas najpiekniejszy dzien w zyciu a chyba najcudowniejsze uczucie to to ze nasza ukochana dzidzia byla w tym dniu z nami pod moim serduszkiem :P :P :P nie zaluje tego ze bralam slub w ciazy a wlasciwie niczego jedynie tego ze ten dzien tak szybko sie skonczyl :cry: :cry: :wink: :wink: :wink: :wink:
ZYCZE POWODZENIA TO NIC STRASZNEGO A ODWROTNIE PIEKNEGO :P :P :P :P
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 12:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 23, 2006 3:39 pm
Posty: 1897
Lokalizacja: stąd :)
Hejka! Ja wychodzilam za maz wlasnie w 5 m-cu ciazy. Bylismy para 10 lat i gdyby nie ciaza, pewnie odkladalibysmy termin (kazdy chce sie dorobic zanim beda dzieci :? ). Cala noc przetanczylam, bawilam sie jak nigdy w zyciu, goscie byli oczarowani! A zmeczenie? Oczywiscie, ze bylo!!! Ale czy normalny czlowiek nie meczy sie po kilku godzinach zabawy??? Wszystko zalezy od tego jak przebiega ciaza. Z pierwszym dzieckiem w 5 mc prawie nie mialam brzucha i nie bylo problemow z sukienka. Teraz jestem troszke "dalej", ale nie wyobrazam sobie teraz wyginac sie na weselu... Mam duzy brzuch, bola mnie plecy, mam rwę kulszową... Kazda ciaza jest inna i kazda z nas, wie na ile moze sobie pozwolic.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 12:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 27, 2006 11:18 am
Posty: 1516
Lokalizacja: W-wa
mirkornik trzymamy :D
a u mnie jest tak.. Mieliśmy się pobrać w sierpniu 2007... taki był plan... ale ze względu na maleństwo przyspieszyliśmy decyzję i ślub bierzemy za około 1,5 miesiąca... 20 stycznia.
Będę wtedy w 26 tygodniu. Bierzemy tylko cywilny, bo kościelnego nie chcemy. A po ceremonii będzie tylko kolacja dla najbliższej rodziny i świadków, około 25 osób.
Przyspieszyliśmy ślub, bo stwierdziliśmy że jak urodzi się maluszek, to nie będziemy mieli ani głowy ani czasu żeby zająć się formalnościami. A tak dzidzia już na starcie będzie miała formalności i papiery urzędowe w porządku :)
Jak to jest przeżyć wesele w ciąży, nie mam pojęcia :shock:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 12:57 pm 

Rejestracja: ndz cze 04, 2006 7:53 pm
Posty: 6588
Lokalizacja: WARSZAWA
ja osobiscie uwazam ze jesli ma sie glowe na miejscu i sama znasz swoje cialo i wiesz kiedy odczuwasz zmeczenie to slub nie jest tragedia zeby go nie robic :evil: porozmawiaj z ginekologiem jesli jest wszystko ok nie mam zadnego zagrozenia dla dziecka !!! pamietaj kiedy czujesz zmeczenie usiadz odpocznij gdyby zaczelo cos lekko bolec, mozesz wziasc nospe rozkurczowa nie zaszkodzi ! baw sie z głowo i dbaj o siebie a i goscie beda to robic z glowa zobaczysz dacie rady dziewczyny slub serio to nie tragedia i wielki wysilek ! moze prawda ze jesli bierzesz slub nie bedac w ciazy to inna sprawa inaczej sie bawisz (moze i wiecej , mozesz pic alkohol )i bardziej odczuwas zmeczenie przez szalona zabawe ale zupelnie inaczej jest w ciazy i naprawde nie jest to trudne! :wink: :wink: :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 1:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 13, 2006 4:12 pm
Posty: 242
Lokalizacja: Olsztyn
Hej!

My z moim M planowaliśmy ślub na październik albo listopad 2006, ale okazało się, że jestem w ciąży i postanowiliśmy wziąć wcześniej. Byłam wtedy w 4 miesiącu - brzuszka prawie nie było - sukienka doskonale go maskowała. Co do zmeczenia, to nawet nie będąc w ciąży się zmęczysz po całonocnej zabawie, zresztą jestem zdania, że pobawić to się idzie na czyjeś wesele a nie na swoje - na swoim to człowiek jest tak zestresowany i przejęty tym, żeby goście się dobrze bawili.

Ja nie żałuję, ze wtedy wzięliśmy slub, bo teraz to z pewnością byśmy odkładali, bo pieniążki na dziecko wolelibysmy przeznaczyć, a nie na wesele

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 2:43 pm 

Rejestracja: śr wrz 13, 2006 10:38 am
Posty: 1018
Lokalizacja: Częstochowa-Blachownia
Witaj, ja będę brała ślub 30 grudnia tego roku :D I będę w 26 tyg ciąży czyli dość późno. Ale szczerze mówiąc nie przeszkadza mi to ani trochę!! Suknię będę miała szytą na zamówienie tuż przed. Ślub będzie tylko cywilny a po ślubie jedynie "przyjęcie weselne" dla najblizszych tak aby mnie nie zmęczyć za bardzo :) Zresztą nigdy nie chciałam mieć wesela (jakaś dziwna jestem :wink: ). Jak się dwoje ludzi kocha i naprawdę chce być ze soba to takie "mankamenty" nie są ważne!!! Życzę powodzenia :)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt gru 08, 2006 3:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sie 21, 2006 2:25 pm
Posty: 2363
Lokalizacja: Bielsko-Biała
ja mam slub 26 grudnia i bede wtedy juz w 24 tyg i brzusio juz calkiem spory... mam obawy czy sie zmiescze w kiecke ale po za tym to strasznie sie ciesze ze nie czekalismy do po urodzeniu dzidzi :]]
a na dodatek swieta to taki fajny okres :]

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 400 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 20  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Ciąża

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google Adsense [Bot] i 21 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra