Dzisiaj jest sob maja 30, 2026 4:25 am


Forum ciąża

» Fora Regionalne » Wielkopolskie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 174 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr paź 24, 2007 10:31 pm 

Rejestracja: pt paź 19, 2007 2:40 pm
Posty: 45
Lokalizacja: Poznań
:lol:
o HONDA to jeszcze masz troche czasu... ale szybko zleci. a to pierwsza dzidzia? i jakie mysli? chcesz byc sama przy porodzie czy z kims? no bo to ze w Poznaniu to juz wiem :)
nie ukrywam ja sie troche boje... :im:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr paź 24, 2007 11:41 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 3:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
hej, ja rodziłam w marcu, ogólnie leżałam tydzień przed porodem, bo miałam skurcze.Nie mogę narzekać, chociaż na początku była jedna łazienka na całą porodówkę i te sale gdzie leży się zaraz po porodzie(ja tam leżałam też przed)wydaje mi się, że żadna rewelacja, ale źle nie było..Tylko nudno strasznie..powiem tak, na pewno nie wywołują porodu na siłę..leżałam z tymi skurczami, podłączali mnie pod kroplówkę dwa razy, jak za pierwszym razem nie podziałała to dostałam rozkurczowe i poszłam spać.Za drugim razem też nie podziała, tzn skurcze były, ale rozwarcie nie no i już tak się męczyłam, że masakra.Chłopak cały dzień od 12 był ze mną.No i kroplówkę odłączyli, skurcze na KTG były 100% i nadal nic..miałam fajne położne, a po za tym moja kupela miała praktyki na porodówce(na położną)więc miałam z kim gadać na wywołaniu.Wieczorem rafiłam na głupią lekarkę, ale nie mam pojęcia jak się nazywała która wmawiała mi(nie patrząc na KTG), że nie mam skurczy bo kobieta mając skurcze ma rozwarcie..A ja leżałam na płytkach skulona, bo tylko to mi pomagało.Byłam już po jednej dawce dolarganu..Potem przyszedł taki chyba fajny lekarz, przebił mi pęcherz, i powiedział, że teraz już szybko pójdzie..Była 22.No niestety nie poszło i w końcu pojechałam na cesarkę.W międzyczasie dostałam jeszcze kilka zastrzyków, ale nie bardzo kojarzę co bo nie kojarzyłam z bólu..No i miałam niemiłego anestezjologa na cesarce, bo poprosiłam, żeby nie uśpili bo nie usiedziałabym przy wbijaniu igły w kręgosłup, a po za tym na prawdę byłam nieprzytomna.No i ten idiota próbował trzykrotnie wbić mi się w rękę(wenflon) w trakcie skurczu(były długie, ale nie jestem w stanie określić jak) no i mnie trochę pocharatał..Więc tego nie wspominam zbyt dobrze.Ale za to położne to anioły..No może i tu mogłabym się pewnie do którejś doczepić, ale jedna działała tak uspokajająco, że pewnie gdyby nie miała innych pacjentek, to zniosłabym to dużo lepiej.Oczywiście chłopak też mi pomagał, ale ja jestem panikara i histeryczka, więc najlepiej jakby koło mnie był tłum ludzi i wszyscy chórem wołali że wszystko będzie dobrze :evil:
Ale potem..dostałam pokój trzyosobowy, z łazienką..po prostu standard pokoi jest świetny..z telewizorem.Ponieważ byłam po cesarce, to mały był na noworodkach, co strasznie mi nie pasowało..Jak przywieźli mi go kiedy się obudziłam, to nie chciałam oddać.Ale cały drugi dzień spędziłam z nim razem, dopiero o 11 mi zabrały i kazały iść spać..Ale o 6 rano z powrotem po niego pobiegłam..No minusem było to, że bez mojej zgody dali mu flaszkę, a podobno dziecko przez dobę czy dwie wcale nie jest głodne..Ale ponieważ nie zaszkodziło mu to, to długo nie byłam zła..

Myślę, że jestem bardzo trudną pacjentką, i może nie tyle ja, ale mój organizm źle znosi ból..może gdybym nie leżała tam tygodnia, to poród też przebiegłby inaczej.Ale ogólnie uważam, ze było dobrze i w każdym szpitalu trafiają się źli lekarze czy nieprzyjemne położne, więc na Lutyckiej jest fajnie.
Acha nie wiem jak inne udogodnienia, ale dostałam worek sako na bóle krzyżowe i potem jeszcze ze dwie poduszki :oops:

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 25, 2007 7:08 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 20, 2007 6:55 am
Posty: 3166
Lokalizacja: Wągrowiec
czermag to moja pierwsza i wymarzona dzidzia :) dzisiaj ide do lekarza na USG i mam nadzizje usłyszec serduszko. Mysli mam kolorowe :) troche wymiotuje mam paskudne bóle żołądka ale jestem dobrej mysli. Będę rodziła z mężem. A Ty? na kiedy masz termin?

_________________
Obrazek

Jazda Na Motocyklu Jest Najprzyjemniejszą Rzeczą Jaką Można Robić W Ubraniu!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 25, 2007 1:15 pm 

Rejestracja: pn sie 21, 2006 4:21 pm
Posty: 2056
marysia19
To miałam podobnie z tym wywołaniem, tez okropne, długie i bolace skurcze, tylko że po przebiciu pecherza płodowego, godzine później urodziłam naturalnie.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 25, 2007 6:40 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 3:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
KACHA ja po przebiciu pęcherza jeszcze trochę leżałam, nie pomogło

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 26, 2007 2:20 pm 

Rejestracja: pt paź 19, 2007 2:40 pm
Posty: 45
Lokalizacja: Poznań
:D
HONDA ale jestem zakrecona czesc ci odpisalam prywatnie a czesc tutaj. Co do porodu rodzinnego to... hm.. na dzien dzisiejszy chcialabym rodzic z narzeczonym on niby tez chce ale mamy takie dni ze nie wiemy i ostatecznej decyzji nie podjelismy... ale z tego co czytam i sie dowiaduje to chyba chcialabym byc z nim :) :lol: tylko boje sie jednego bo ponoc slyszalam ze faceci maja slabą psychike i potem nie moga "patrzec" na kobiety bo maja to wszytsko przed oczami niby moj Rafla mowi ze nie ale nie wiem tego sie boje ... mam rozne chwile. A rodzic gdzie bedziesz? juz masz wybrany szpital? buziaki pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 26, 2007 2:26 pm 

Rejestracja: pt paź 19, 2007 2:40 pm
Posty: 45
Lokalizacja: Poznań
:roll:
MARYSIA dziekuje za tak dluga i wyczerpujaca odpowiedz... To rzeczywiscie troche przezylas... nie chcialabym tak dlugo lezec i tego sie boje !!! Niby bede miala polozna wlasnie z Lutyckiej to jest kolezanka mojej kolezanki tylko musze sie z nia spotkac i ona mi wszystko opowie... a druga rzecz jaka mnie nurtuje to to ze termin mam niby na 14 grudnia ale wedlug USG wychodzi ze ciaza jest starsza wiec moze wykluje sie pod koniec listopada ? bo nie chcialabym byc spedzis swiat w szpitalu to mnie przygnebia :cry: wiec mam nadzieje ze jakos to szybko i sprawnie pojdzie... pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 26, 2007 5:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 3:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
wydaje mi się, że niekoniecznie możesz urodzić wcześniej..Ja z USG miałam datę na 24 lutego a urodziłam 11 marca..Teraz obie daty się pokrywają, 14 kwietnia, więc przynajmniej na święta się najem :twisted: Jeżeli chodzi o termin porodu, to częściej zdarza się przenosić ciążę, niż urodzić wcześniej..I chyba dobrze, że tak jest..Chociaż ja od 36 tyg już modliłam się, żeby iść i urodzić :oops:

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 19, 2007 9:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 20, 2007 9:35 pm
Posty: 48
Lokalizacja: Poznań
Hejka

Już po, szczęśliwa mama z córką w domu. Moja mała trochę się pospieszyła na ten świat. Bylam umówiona na 23.10. z położną p. Ewą Obat (polecan gorąco) na zwiedzanie oddziału i ustalenie szczegółw typu co przynieść, jak to ma wyglądać ito. A okazało sie, ze zanim doczekałam się godziny spotkania - z p. Ewą umowiona byłam na 20.00 to zdążyłam wylądować na porodówce już jako rodząca, bo o 17.00 odeszły mi wody.

Narzekać nie mogę, ale najpierw zajął sie mną taki jakiś ginekolog (nie pamiętam teraz nazwiska) - byl wysoki, z bujną siwą fryzurą. Bez mówienia niczego wsadził mi łapy do środka i chyba do końca przebił błony, bo mimo że wcześniej ze mnie mocno leciało - to po jego interwencji poleciało jak z fontanny. Potem było już lepiej. Dostałam coś na znieczulenie, mąź w końcu dojechał, bo wracał akurat z Warszawy. Ale długo razem nie byliśmy, bo się okazało, ze małej tętno bardzo zwolniło i musieli mnie ciąć. Najpierw ze wzg na zagrożenie życia chciełi mnie ciąć wzdluż, ale po zaaplikowaniu mi jakiejś końskiej dawki - skurcze ustały, za to zaczęłam się trząść jak galareta. Ale dzięki temu cięta byłam w poprzek i bardzo nisko, więc nie powinno byc widać.

Dostałam znieczulenie okołoponowe. Od pasa w dół. Dziwne uczucie. Człowiek czuje sie jak wieloryb we wlasnej skorze :)
Tak czy siak, okazało się, ze ten nasz mały skarb 2x owinął sobie pępowinę wokól nogi i stąd zwolnienie tętna. Generalnie dostala 10 pkt.

Mąż mógl zobaczyć małą po 10 min. jak ją przenieśli na drugą stronę do noworodków. Mi dziecko pokazano jeszcze na sali, potem dostałam mała na chwilę, choć wiem, ze chyba tego nie robią, bo po cc trzeba 12 godzin lezec plackiem. Nawet glowy nie mozna podniesc.

Potem następnego dnia przewieziono mnie na drugą stronę. Ja akurat miałam jedyneczkę. Z jednej strony fajnie, bo nikt ci nie przeszkadza, ani inne dzieci nie budzą twojego, ale z drugej strony pierwsze dni trochę łyso, bo nie masz do kogo sie odezwac.

Po cc pierwszego dnia dziecko dostajesz gdy jest z tobą ktoś z rodziny i to nie na caly dzien. Następnego juz na dlużej, ale wieczorem są zabierane, Dopiero ostatnie 2 dni miałam mała na caly dzień i noc.

Co do pokoi - to moj mial lazienke z pysznicem, ale pod przysznic chodzilam do ogolnej, bo łazienka była tak mała ze musiałabym wszystko wystawić, zeby tam wziąć prysznic.
Jedzenie po cc fatalne - kleik, papka - tak to jest nazwane - kawalki bulki w goracym mleku (ohyda), Ale rozumiem zalecenia. Pierwszy dzien jjestes tylko na kroplowce. Pozostale dni mozna bylo przezyc, ale bez szalenstw jesli chodzi o jedzenie.

Obsługa generalnie miła, pomagają i wyjaśniają. Takze można o wszystko się wypytac.

Generalnie mam dobre wrażenia po porodzie, pomimo nieprzyjemnego początku z tym ginekologiem. Do czasu, kiedy do szpitala dotarl moj ginekolog.

Pozdr i zyczę szybkiego porodu


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 20, 2007 8:41 am 

Rejestracja: pt paź 19, 2007 2:40 pm
Posty: 45
Lokalizacja: Poznań
NO TO GRATULUJE SZCZESLIWEJ MAMUSI... SZCZERZE POWIEM TEZ CHCIALABYM BYC JUZ PO... A URODZILAS W TERMINIE CZY JAK? W KTORYM TYG? FAJNIE JA TEZ RODZE NA LUTYCKIEJ I TEZ MUSZE SIE UMOWIC Z POLOZNA NA "ZWIEDZANIE" TYLKO CHWILOWO JEST NA URLOPIE... :) MOZE TEZ MI ODEJDA WODY :) ??? BUZIAKI TRZYMAJ SIE


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 20, 2007 2:17 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 20, 2007 9:35 pm
Posty: 48
Lokalizacja: Poznań
czermag pisze:
A URODZILAS W TERMINIE CZY JAK? W KTORYM TYG?


Urodziłam 10 dni przed czasem w koncówce 38 tyg. De facto to był już 39 tydzień. Moja córcia jednak stwierdzila, ze chce być Wagą i urodziła się w ostatnim dniu tego znaku. Co się nawet cieszę, bo nie chciałam żeby była Skorpionem (bez obrazy dla osób spod znaku Skorpiona). Mała chyba z mamą się zgodzila i przyszla na świat w Wadze.

Poza tym termin miałam niezbyt szczęśliwy na 1 listopada :) więc tym bardziej się cieszę.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 22, 2007 1:16 pm 

Rejestracja: pt paź 19, 2007 2:40 pm
Posty: 45
Lokalizacja: Poznań
Oczywiscie pisze:
czermag pisze:
A URODZILAS W TERMINIE CZY JAK? W KTORYM TYG?


Urodziłam 10 dni przed czasem w koncówce 38 tyg. De facto to był już 39 tydzień. Moja córcia jednak stwierdzila, ze chce być Wagą i urodziła się w ostatnim dniu tego znaku. Co się nawet cieszę, bo nie chciałam żeby była Skorpionem (bez obrazy dla osób spod znaku Skorpiona). Mała chyba z mamą się zgodzila i przyszla na świat w Wadze.

Poza tym termin miałam niezbyt szczęśliwy na 1 listopada :) więc tym bardziej się cieszę.

[/b]OCZYWISCIE a mam pytanie poniewaz ty juz jestes "po" i rodzilas na Lutyckiej tam gdzie ja i mam pytanie czy cos trzeba miec dla dziecka czy daja? ( chodzi mi o ubranka, pieluch ... ) a i czy dla nas miec np podklady poporodowe czy dja czy lepiej miec swoje? a jak wyglada ze sztuccami kubkiem itp? bardzo prosze o odpis z gory dziekuje


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 22, 2007 2:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 20, 2007 9:35 pm
Posty: 48
Lokalizacja: Poznań
Cytuj:
[b)OCZYWISCIE a mam pytanie poniewaz ty juz jestes "po" i rodzilas na Lutyckiej tam gdzie ja i mam pytanie czy cos trzeba miec dla dziecka czy daja? ( chodzi mi o ubranka, pieluch ... ) a i czy dla nas miec np podklady poporodowe czy dja czy lepiej miec swoje? a jak wyglada ze sztuccami kubkiem itp? bardzo prosze o odpis z gory dziekuje[/b]


Ja mialam cc, wiec pierwsze dni miala dziecko tylko na "godziny" dopiero ostatnie 2 dni dostalam mojego maluszka na caly dzien i noc i wtedy ubralam ją we wlasne ciuszki. Natomiast dopóki nie dostaniesz dziecka "na stałe" one są ubierane w ciuszki szpitalne.
Pieluchy tez dostajesz - nawet jak juz dziecko jest z tobą - co prawda przydzial jest 5 pieluszek na dzien - ale zawsze. Warto tez zabrac oprocz ciuszkow dla maluszka, pieluszek - jakis kocyk czy rozek, bo w szpitalu maluchy zawijane sa w 2 poszewki i mam wrazenie ze te poszewki sa prane w normalnych proszkach, bo Michasia dostala jakas wysypke, a jak juz ubralam ja w nasze rzeczy wyprane w srodkach hipoalergicznych to zeszla.

Co do samej siebie - na pewno weż sztucce, kubek i ew jakas szklanke do wody. Musisz duzo pic wody, zwlaszcza ze w szpitalu jest badzo goraco i sucho wiec na pewno bedzie ci sie chcialo pic. Ja spedzilam w szpitalu 5 dni po cc, dlatego wypilam pol zgrzewki 1,5l butelek wody, ale warto miec taka mniejsza butelke, zeby sobie przelewac - jest bardziej poreczne.

Daja tez koszule nocne - co na poczatek mysle ze jest OK , bo jakby nie bylo czlowiek krwawi obficie. Dostajesz tez ligninowe podpaski. Proponuje ci kupic takie majtki jednorazowe, bo na poczatku trzymalam podpaske nogami, ale przy chodzeniu bylo to dosc upierdliwe. Tylko nie wiem jak w przypadku porodu SN, bo podobno trzeba to wietrzyc :). Choc te jednorazowe majtki sa przewiewne i duze. Mój mąż nazwal je anty-gwałty :D

Warto tez miec koszule rozpinane od góry, zebys nie musiala zadzierac calej koszuli do góry, jak chcesz nakarmic dziecko.

Klapki pod prysznic i jakies papcie do chodzenia. Na pewno recznik duzy kapielowy i maly do twarzy i mycia. Aha no i oczywiscie szlafrok. Poza tym proponuje Ci wziac jakis recznik do mycia sztuccy - taki kuchenny.

Dla maluszka wez jeszcze z 2 tetrowe pieluszki. Przydadza sie do obijania po jedzeniu, czy tez do przewijania.

W moim przypadku niezbedny byl laktator - ja polecam Aventu Philips - taki z masazerem (160zl). Tam maja elektryczny, ale nic nie sciagal i musialam cala noc recznie sobie odciągac mleko, bo mialam nawal na 3 dzien. Wiem, ze to jest troche inaczej w przypadku SN. Ale niech mąż przygotuje sie na ew ze bedzie ci musial szybko kupic i przywieźć laktator.

Jeszcze a propos maluszka - ja mojej corce pupke mylam chusteczkami pampers, ale lepiej woda i plynem nivea hipoalergicznym Chociaz te kilka dni nic sie dziecku nie stanie. Polozna mówi, zeby jak najmniej chemii stosowac u takich maluszkow. W szpitalu dzieci sa codzienne kapane w wodzie z oliwka, wiec smarowac jej/jego nie bedziesz musiala.

To chyba wszystko. Na pewno - jesli bedziesz rodzic SN - warto miec jakies przekaski, bo jesc moze zle nie daja, ale mozesz byc glodna. W przypadku cc - przekaski nie bardzo wchodza w rachube :)

To tak z grubsza. Generalnie - teraz sklepy sa czynne 24h praktycznie, wiec nawet jesli nie bedziesz czegos miala od razu, to na pewno moga ci to dowiezc w ciagu dnia.

Nie wiem tylko co rozumiesz przez podklady poporodowe, ale posciel i koszule nocne zmieniaja codziennie w szpitalu, wiec nawet jak nabrudzisz to zawsze mozna poprosic o zmiane poscieli.

Aha - mysmy malej kupili smoczka w 2 dniu, bo moje brodawki byly bardzo obolale, a dzieci maja tendencje do robienia sobie smoczka z twojej piersi. Jedna piers mi nawet zmacerowala (tak to sie ladnie nazywa), czyli mialam strupki, bo tak mialam zmasakrowana, polecam nakladki silikonowe, tez Aventu. Zupelnie inna jakosc karmienia.

Oczywiscie polozne nie polecaja ani smoczkow, ani nakladek, zeby dziecko dobrze ssalo piers, ale jesli twoje dziecko nie bedzie mialo problemu z przyssaniem sie - to to moze uratowac "zycie". A moj maludek to obżartuszek po tacie i zaraz po porodzie juz chciala ssac piers. Takze ja nie mialam z nią problemow.

Pozdrawiam i zycze ci łatwego porodu. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie OK. U nas niestety skonczylo sie cc, ale wszystko bylo potem dobrze.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 22, 2007 4:05 pm 

Rejestracja: pt paź 19, 2007 2:40 pm
Posty: 45
Lokalizacja: Poznań
DZiekuje bardzo za szybka odpowiedz. Podklady poporodowe mialam na mysli te duze podpaski dla nas!!! ja w razie czego wezme ze soba swoje wiem ze daja iles tam ale lepiej miec swoje... a dla malej mialas ciuszki a jak byly juz brudne to co z nimi? dawalas im do prania czy jak? bo zwykle nie wracaja...
dziekuje a malutka jest sliczna :)))


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 22, 2007 6:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 20, 2007 9:35 pm
Posty: 48
Lokalizacja: Poznań
Ciuszki małej zakladalam dopiero odkąd była ze mną na stale, wczesniej nosila ciuszki szpitalne. Tam na pewno Ci ich nie wypiora, a nwet jesli to juz na pewno nie wroca. Wez tyle, zebys nie musiala sie przejmowac, ze trzeba prac. Ja wzielam kilka kompletow, a uzylam w sumie tylko 3. Z drugiej strony jak bedziesz miala porod SN to na 3 dzien wychodzisz, wiec nie trzeba tego duzo. Spakuj osobno torbe dla siebie i osobno dla malenstwa.

Co do podpasek - to nie musisz swoich brac. Tego w szptalu jest duzo, a jak ci sie skoncza, to zawsze mozesz poprosic o wiecej.

Ciesze sie ze sie Michasia podoba - nam tez :).
A ty na kiedy masz termin i czy juz wiesz kto przyjdzie na swiat?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 22, 2007 9:11 pm 

Rejestracja: pt paź 19, 2007 2:40 pm
Posty: 45
Lokalizacja: Poznań
Oczywiscie pisze:
Ciuszki małej zakladalam dopiero odkąd była ze mną na stale, wczesniej nosila ciuszki szpitalne. Tam na pewno Ci ich nie wypiora, a nwet jesli to juz na pewno nie wroca. Wez tyle, zebys nie musiala sie przejmowac, ze trzeba prac. Ja wzielam kilka kompletow, a uzylam w sumie tylko 3. Z drugiej strony jak bedziesz miala porod SN to na 3 dzien wychodzisz, wiec nie trzeba tego duzo. Spakuj osobno torbe dla siebie i osobno dla malenstwa.

Co do podpasek - to nie musisz swoich brac. Tego w szptalu jest duzo, a jak ci sie skoncza, to zawsze mozesz poprosic o wiecej.

Ciesze sie ze sie Michasia podoba - nam tez :).
A ty na kiedy masz termin i czy juz wiesz kto przyjdzie na swiat?


:lol: Dzięki... tak wlasnie myslalam ze gdybym IM dla ciuszki to juz nie wroca!!! a teraz juz wiem ze ubieralas w swoje ciuszki jak malutka byla z toba. Termin mam niby wedlug OM na 15 grudnia ale... teraz jestem w 37 tyg i mam juz 1,5 cm rozwarcia nie wiem jak teraz ( rozwarcie bylo takie tydz temu ) ale wedlug USG za kazdym razem wychodzilo ze ciaza jest starsza wiec nie wiem kiedy to nastapi... Szczerze wolalabym aby bylo juz po pod koniec listopada a nie w grudniu nie wiem kiedy jeszcze gotow na Swieta zostane w szpitalu :cry: wiec nie wiem... Ale wiem ( tak przynajmniej mowia ) ze bedzie tez dziewczynka JULKA :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 22, 2007 10:10 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 3:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
nie doczytałam, czy to ktoś napisał..ale radzę pilnować ciuszków jak rano kąpią,, to mogą się zapodziać:PJeżeli bierzesz swoje, to polecam takie rozpinane na całości..bo trzeba dziecko ubierać i rozbierać do badania..Jak to twój pierwszy maluszek to możesz mieć problem..a tak to rozbierasz bez podnoszenia praktycznie..Ja i tak małego miałam cały czas przy sobie, bo byłam po cc i nie chciało mi się wstawać a po za tym głupio się czułam bez niego..tak musiałam go przytulać..po powrocie do domu trochę mi przeszło..ale do dzisiaj lubię z nim leżeć.takie małe zboczenie :lol:

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 26, 2007 12:55 pm 

Rejestracja: pn sie 21, 2006 4:21 pm
Posty: 2056
Moja koleżanka rodziła 3 dni temu na Lutyckiej(zresztą z mego polecenia, bo podobało mi sie tam) i też jest bardzo zadowolona z opieki, przed i po porodzie.
Odnośnie ciuszków też polecam miec swoje bo te szpitalne sa bardzo duże i maleństwa w nich sie topią. Mój Kacper znowu takim maleństwem nie był(4,5 kg) a i tak w tych kaftanikach sie topił.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 27, 2007 2:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 26, 2007 8:21 am
Posty: 17
Lokalizacja: poznań
he he marysia 19,
jakie tam zboczenie, ja swojego maluszka tesh będę tulić, tulić i jeszcze raz tulić. Co ze mnie wyszło ze mną zostanie :P:P:P Tak szczerze, mam termin porodu na 1 czerwca, moj najbliższy szpital jest w Gnieźnie... nie wiem czy czasem na lutycką lub do św. rodziny nie jechać. :? echh, będzie dobrze :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł: styczeń'2008
Post: wt sty 08, 2008 12:16 am 

Rejestracja: pn sty 07, 2008 11:53 pm
Posty: 7
Lokalizacja: Puszczykowo
:lol: Witam wszystkie mamusie te przyszłe jak i te ktore cieszą sie juz swoimi pociechami :) .Szkoda,że dopiero teraz znalazłam te strone ale lepiej
pozno niz wcale.Ja również mam termin na styczeń -dokładnie wg.om 12.01 natomiast wg.usg 9.01 Siedze jak na szpilkach bo malutka 27.12 wazyła 3722g i najwidoczniej jej tam błogo bo nic nie wskazuje na bóle na,które czekam z utesknieniem :twisted: inaczej rodzinka mnie zadreczy ciagłymi telefonami typu..czy już :D :!: Poniewaz nie jestem rdzenna poznanianka też będę rodzi na Lutyckiej bo mnie do tego szpitala przekonano i sadze,że to dobry wybór.Jeszcze raz bardzo sie cieszę ,że byc moze któras z was w wolnej chwili napisze pare słów bo te bezsenne nocki mnie wykończą :D Pozdrawiam.

_________________
wiola13


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 174 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9  Następna

Forum ciąża

» Fora Regionalne » Wielkopolskie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra