Dzisiaj jest wt maja 12, 2026 9:21 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 370 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: wt paź 23, 2007 11:22 am 

Rejestracja: pt lis 03, 2006 5:17 pm
Posty: 605
Lokalizacja: podlaskie
muka,mam jeszcze takie pytanie do ciebie,trochę prywatne....czy ojciec twojego dziecka płaci na niego?bo ja właśnie jestem w trakcie całkowitego zrywania znajomości i tak się zastanawiam jak to rozegrać bo on sam to na pewno na to nie wpadnie...
swoją drogą to własnie u mnie jest tak samo,jedyne co od niego mam to kupa nerwów,a najbardziej odbija się to na małym.i niby i tak go nie ma ale gdzieś tam się przewija cały czas i daje nieźle w kość.próbuje to skończyć ale ciężko bo jednak już trochę razem jesteśmy...a raczej byliśmy... ale właśnie postanowiłam ostatecznie....uhh,temat rzeka :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt paź 23, 2007 12:35 pm 

Rejestracja: czw paź 18, 2007 9:11 am
Posty: 17
Lokalizacja: k.Wrocławia
po wczorajszej sielance znowu wszystko wróciło do normy:) ehh ale i tak dobrze odpocząć choć jeden dzień.
hmm też chciałabym poznać (tak w realu) matkę jakiegoś wrzaskuna:)
bo póki co koło mnie przwijają się same zadowolone mamy i ich super spokojne dzieci, np. moja kuzynka i jej 7 miesięczna córka(mieszkają piętro wyżej)Ta to ma dobrze, chociaż czasami narzeka, że się nie wyspała chociaż mała spała od 19 do 7 rano :shock:

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 23, 2007 2:38 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
jamaika ojciec antka nie utrzymuje z nim żadnego kontaktu i ani grosza jeszcze na niego nie dał, nawet naszych rzeczy nie oddał..
w sumie to się cieszę że zniknął całkiem z naszego życia - ale problemem jest to że jest w akcie urodzenia i właśnie próbuje mu odebrać władzę rodzicielską - 12 listopada mam rozprawę - co będzie = zobaczymy...

jest mi tak dużo łatwiej jak sprawa jest jasna i nie ciaćkam się z nim, a jak jeszcze nasz związek wisiał na włosku to było okropnie. Do tego kolki antkowe i byłam strzępkiem nerwów..... Zapewne chciał nam bardziej dowalić przez to że zniknął (nie wiem gdzie przybywa, gdzie pracuje, telefon też zmienił), a tylko nam ulgę przyniósł!

Dlatego nie jestem za ciągnięciem zwiazku na siłę...

Tylko pytanie czy to się zaczęła psuć zanim było dziecko, czy może jak już się synek urodził i z powodu jego krzyków sami jesteście podenerwowani i dlatego nie potraficie się dogadać?
Bo podobno większość związków przeżywa kryzys jak pojawi się dziecko.

Takiej decyzji nie powinno się podejmować pochopnie - a jak się już jest pewnym to powinno się jej trzymać i nie rozdrapywać ran, nie oglądać się ... Zapraszam do naszego wątku http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.ph ... 96#1482796 mi dziewczyny stąd (i z majówek) pomogły podjąć tą trudną decyzję - i jestem im bardzo wdzięczna, bo strach pomyśleć co by się ze mną i Antkiem działo gdybyśmy zostali w uk!!!!!!

poza tym spokojniejsza matka, spokojniejsze dziecko...

gagatka i nasze kiedys takie beda ;) teraz sie wyszaleja a optem spokoj :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 23, 2007 4:28 pm 

Rejestracja: pt lis 03, 2006 5:17 pm
Posty: 605
Lokalizacja: podlaskie
no właśnie zaczęło sie psuc jak juz w ciazy byłam...a jak juz maluch sie pojawil to całkiem tragrdia.człowiek po prostu całkiem niepoważny i kompletnie nieodpowiedzalny.to nie kryzys,to po prostu kretyn.tylko niestety on nie zrezygnuje z kontaktów z małym....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 23, 2007 4:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
a masz możliwość przeprowadzki? np do rodziny? przynajmniej na czas jakiś - to zobaczysz może da mu to do myślenia?
nawet jak będzie się widywał z synkiem to i tak taki sporadyczny kontakt będzie lepszy niż mieszkanie pod jednym dachem skoro tak cię to dobija!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 23, 2007 7:27 pm 

Rejestracja: pt lis 03, 2006 5:17 pm
Posty: 605
Lokalizacja: podlaskie
mukaa,ja już od dawna z nim nie mieszkam.mieszkam u rodziców.dało taki efekt że on po prostu bywał częściej u mnie niż u siebie.ale dlatego że mu na to pozwalałam.wiesz co mi ostatnio powiedział na to że kasa mi się kończy...żebym oszczędzała!!się wkurfiłam,bo jedyna na co wydaje kase to na małego,i to oszczędnie.zresztą to nie jego przecież a on z takim tekstem... .ale mam dziś doła.... :cry:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 23, 2007 10:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
to się tatusiek znalazł....

chodź do nas na wątek! w kupie raźniej :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 24, 2007 12:33 pm 

Rejestracja: czw paź 18, 2007 9:11 am
Posty: 17
Lokalizacja: k.Wrocławia
kurcze trudny okres nas czeka, mianowicie przeprowadzka do nowego domu:) powinnam sie cieszyć, ale jakoś nie jest mi do śmiechu. Mamy jeszcze 2 tygodnie aby się przenieść. Jak sobie pomyśle o tym to aż ciarki mi przechodzą brrr. Trudne to będzie mając na uwadze dziecko. Kurcze chciałabym pomóc mężowi ale nie mam co zrobić z dzieckim. Rodzicom nie mogę go zostawić bo oni też przenoszą swoje rzeczy i wykańczają to co mają do zrobienia na budowie(bo przenosimy się 3 km do domku jednorodzinnego, będziemy tam mieszkać razem z rodzicami, tzn. oni mają parter my piętro)Teść nam bardzo pomaga na budowie, ale teraz jest chory, a jeszcze zostało troche roboty, a moja teściowa raczej sie nie zajmie małym:( kiedyś jak wyszłam z nim po porodzie ze szpitala to ofiarowała swoja pomoc, ale odmówiłam bo mama moja miała urlop. Teraz myśle,że to dobrze bo ona i tak nie pomogłaby mi za wiele. Bo widze jak chodzimy do teściów w niedziele na obiady i jak ona ma małego na rękach a on zacznie płakać(tzn ryczeć,wyć)to po jej minie widze, że jest spanikowana i nawet kiedys poweidziała do mnie "ratuj" tzn żebym już go on niej zabrała. Co prawda nie widzi wnuka za często bo zazwyczaj tylko wniedziele ale juz nie moge jak ona mi wmawia ze on taki grzeczny i myśli że ja ją okłamuje mówiąc że on ciągle płacze. Jejku jak wkurza mnie to jej gadanie" po co go kołyszesz, po co go nosisz na rękach" no k.... a co mam z nim zrobić jak on wpadnie w trans i płacze i nic nie jest w stanie go uspokić. Dziewczyny wieżcie mi teraz jest mi tak cięzko i jeszcze ta przeprowadzka. Nuby nic a jednak, przecież musze chociaż pomakować rzeczy w kartony i takie tam. Troche już pakuje jak mały śpi ale usłyszy tylko jakis szelest i budzi się więc to nie takie proste. A moja teściowa nie zainteresuje się, nie zadzwoni czy coś mi pomóc. Mogłaby wziąść go np na dwór bo tam zazwyczaj śpi i nie trzeba żadnych umiejętności żeby sobie z nim dać rade wystarczy tylko pchać wózek. Nie wiem jak ja przeżyje te 2 tygodnie. A poza tym oprócz tego mamy inne kłopoty bardziej powąniejsze(ale normalnie nie chce mi się o tym pisać, może do piątki do wieczora coś się wyjaśni to podziele się tym z wami)
Proszę trzymajcie za mnie kciuki,żebym jakoś przetrwała ten okres bo zapowiada się niezła jazda.... :(

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 24, 2007 1:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
to trzymamy kciuki! może po prostu powiedz teściowej w jaki sposób może ci pomóc - tzn żeby poszła na spacer z wózkiem

antek od dwóch dni znowu koszmarny! dziś cała noc do bani a ja przez to taka podminowana! czasem mam ochote mu plaster na gębę przyczepic :evil: :evil: :evil: :evil:

i matka mnie wkurza bo mnie traktuje jakbym dwie lewe ręce miała i przez nią czuję się taką beznadziejną matką że szkoda gadać!
i te jej hasła "ale MI ładnego chłopczyka urodziłaś"!!!!!! i caly czas :MÓJ skrab", wszystko MÓJ :evil: NAwet jak go trzymam na rękach to krzyczy - uważaj bo go upuścisz!!!!! jestem taka wściekła!!!!!!!!!!!!!!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 24, 2007 4:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn wrz 25, 2006 12:06 pm
Posty: 374
Lokalizacja: Poznań
gagatkaa jakos tak odnosze wrażenie, że humor ci sie poprawił i strasznie sie z tego powodu cieszę!

moj sie niby uspokoił, ale wczoraj w nocy znowu zaczął swój koncert, godzinami darł sie jak opetany i za Chiny nie dał sie uspokoic

mój pediatra mnie pociesza, że taka nadpobudliwość jest zazwyczaj cechą bardzo inteligentnych dzieci, no to moze ja juz bym nie chciała koniecznie takiego geniusza...

starszy jest zresztą tez inteligentny, a w ogóle nie płakał i taki grzeczniutki był....

_________________
Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 24, 2007 5:15 pm 

Rejestracja: czw paź 18, 2007 9:11 am
Posty: 17
Lokalizacja: k.Wrocławia
dosia masz w sumię rację. Humor mi się poprawił bo Gracjanek jakby trochę spokojniejszy:) ale mam zmartwienia inne:( w związku z przeprowadzką do nowego domu. Tak w skrócie: mamy opusić nasze mieszkanie w bloku(tzn moich rodziców mieszkanie) do 10 listopada bo juz sprzedali innym ludziom tzn tak wstępnie sprzedali bo tamci dali dopiero zaliczke a końcowe podpisanie umowy będzie dopiero w ten piątek. Problem w tym, że na budowie u nas nie wszystko pokączone(ale to kij, jak zamieszkamy można kończyć-chodzi o malowanie np klatki schodowej, przykręcenie listew do paneli itp, raczej łatwe prace. większy problem że nie można jeszcze podłączyć się tam do kanalizacji, bo dopiero ją robili niedawno a bez tego nie można się zameldowac w nowym domu, a do 10 musimy się wymeldować z bloku. Normalnie same porażki z tą budową. Mąż zapiepsza po pracy do wieczora na budowie, moi rodzice też. Chcieliśmy aby nasz kupiec dał nam jeszcze ze 2 tyg na wyprowadzke ale nie chce za bardzo. Z jednej strony go rozumiem bo on chce zrobić kapitalny remont tego mieszkania i na święta pewnie chciałby się wprowadzić więc go czas też goni. i teraz na łep na szyje jest załatwianie spraw kupowanie mebli i w ogóle. moj maz ma to na głowie bo ja w domu z dzieckiem. plakac sie chce ale musimy to jakos przetrwac.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 24, 2007 5:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn wrz 25, 2006 12:06 pm
Posty: 374
Lokalizacja: Poznań
przetrwacie, przetrwacie!
mówiłam Ci ja mialam to samo, prawie rozwód i wszystkiego dośc, ale sie w końcu wprowadzilismy i korzystamy z uroków mieszkania w domku!!
trzymajcie sie!

_________________
Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 24, 2007 6:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
dosia pisze:
mój pediatra mnie pociesza, że taka nadpobudliwość jest zazwyczaj cechą bardzo inteligentnych dzieci, no to moze ja juz bym nie chciała koniecznie takiego geniusza...



to antek chyba nobla dostanie ahhaa


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 25, 2007 2:35 pm 

Rejestracja: czw paź 18, 2007 9:11 am
Posty: 17
Lokalizacja: k.Wrocławia
zaczął się koszmar przeprowadzki. Wczoraj rodzice wrócili z budowy już na siebie nadąsani nie pytałam nawet czego a tato zarzucił hasło żebym opróżniła szafy w pokoju bo od jutra zaczynamy wywozić je. Miałam to zrobić w stołowym pokoju moich rodziców, w którym teraz z mężem i dzieckiem "koczujemy" bo w moim pokoju za mało miejsca było. HMMM nawet nie zastanowił się jak ja mam zacząć pakowanie razem z dzieckiem ale to kij. Więc zaczełam już wczoraj. Mąż z małym na rekąch pałętający mi sie między nogami a ja wykładam i pakuje. Kurcze nawet nie pomyślał żeby załatwić sobie jakieś kartony. Dzisiaj jakoś sama robiłam reszte. Kartony jakoś załatwiłam(kilka). Płakać mi się chce. w domu atmosfera napięta na 102. jak się coś wali to po całej bandzie... pomagałam teraz ojcu nośić szafki. widze że ma panike w oczach. Mamy tutaj w domu tyle gratów, jakieś niepotrzbne pierdoły, ale nie wszystko się przyda. a mówiłam nie raz zacznijmy te graty wywozić prędzej mamy przecież strych w nowym domu to nie. a teraz czas nas goni a my musimy się teraz o to martwić a mieszkanie trzeba oddać nowym właścicielom do 10 listopada. :cry: jezu jak my zdążymy
kurde to klub rozdarciucha a ja tutaj wyjeżdzam z takimi prywatnymi problemami.
Sorry dziewczyny

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 27, 2007 11:26 am 

Rejestracja: czw paź 18, 2007 9:11 am
Posty: 17
Lokalizacja: k.Wrocławia
kurcze dziewczyny przeniosłyście się do klubu spokojnej dzidzi że ostatnio nikt tu nie pisuje nic:(

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz paź 28, 2007 9:50 am 

Rejestracja: pt lis 03, 2006 5:17 pm
Posty: 605
Lokalizacja: podlaskie
nie gagatka,raczej nikt nie ma czasu tu zaglądać....
u mnie maleństwo zrobiło wczoraj niespodzinke....zasnął sobie sam w łóżeczku,bez mojej najmniejszej pomocy.marudził a jak już chciałam go na ręce wziąść to przewrócił się na boczek i zasnął sobie :shock: :shock: :shock: .nigdy w życiu bym nie pomyślała...nocka nawet też ok,nad ranem tylko zaczął przez sen płakać i jak się wybudził to już ciężko go było uspokoić.ale jednak fajnie jest jak dziecko mniej problemowe.... :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lis 02, 2007 12:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn wrz 25, 2006 12:06 pm
Posty: 374
Lokalizacja: Poznań
Chyba nam gagatkaa nie uciekła?! :( :cry:

_________________
Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lis 02, 2007 12:58 pm 

Rejestracja: czw paź 18, 2007 9:11 am
Posty: 17
Lokalizacja: k.Wrocławia
cześć.
nigdzie nie uciekłam:)
zaglądam tu codziennie ale nikt ostatnio nie ma czasu nic napisać.
u mnie same problemy.
mieszkanie oddajemy w następną sobotę a do nowego domu nie możemy się przeprowadzić bo nie ma kanalizacji i mój tato dowiedział się że może będzie w styczniu. ale może!!!!!!!!!
porażka.
musimy przeprowadzić się do teściów. tylko nie wiem jak się pomiescimy w tym malym pokoiku. a moi rodzice do swojej mamy.
ale szkoda gadać...
a mój synuś przeziębiony:(biedaczysko. ma całą stertę lekarstw.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 05, 2007 2:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
moj lobuz zaliczyl juz upadek z lozka ;/ na szczescie na strachu sie skonczylo

dis znow pobudka o 4 ;(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn lis 05, 2007 11:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn wrz 25, 2006 12:06 pm
Posty: 374
Lokalizacja: Poznań
no to ide spać!
darł sie jak opetany :twisted: ze dwie godziny to moze pospi trochę :?:
zbiera siły na jutro :!:
gagatkaa trzymajcie się! dacie radę :D

_________________
Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 370 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 60 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra