Dokładnie tutaj najważniejsza konsekwencja ,kiedy maluch płacze wymuszając coś trzeba całkowicie go zignorować ,tłumaczyć zniżonym poważnym głosem.
Przedewszystkim trzeba sie wziąsć w garść postanowić że od dziś wszystko sie zmienia i to zmienić .
Zeby ni było tak że na coś mu nie pozwalamy ale na t drugie już ulegniemy bo mamy dość ,trzeba postawić zasady jesli jest coś nam nie pomyśli to ma być tak jak my chcemy a nie jak chce dziecko .Krótko zwięźle mówimy że nie wolno ,że tak nie bedzie ,że ja chce inaczej kończymy temat i odchodzimy w inne miejsce ,nie powtarzamy wiecej .To jest ucięcie tego tematu ,najpierw dziecko bedzie protestowała ,płakało ale po kilku razach zrozumie ze to nic nie da bo mamy zdanie jest już powiedziane.
Co do jedzenia zwróc uwage co mały jada przez cały dzień i co PIJE bo to tak jest ze my chcemy dać dzieciom obiad a ono nie che ale ni pomyślimy ze ono przed chwilą zjadło ciasteczko ,jabuszko ,wafelka ,kawałek szyneczki ,chrupka i wypiło szklanke picia.
W takim przypadku nie jest możliwe żeby zjadło nam obiad.
Ja sama ostatnio sie zastanawiałam dlaczego mój mały żarłok nie dokańcza obiadów ,a zawsze jadł pięknie i znalazłam przyczyne ,miał ostatnio trzydniówke i pił jak smok i tak mu zostało ,chodził i pił butle za butlą i na obiad nie było już miejsca poprostu .
Zycze dziewczyny powodzenia w poskramianiu swoich buntowniczych trzylatków ,pamiętajcie konsekwencja i dzieci beda nie do poznania.
Pisze wam to jako niania która nie jednego zbuntowanego na rodziców szkraba zmieniłam w posłuszne dziecko ,konsekwencją ,rozmową
ech brakuje mi tej pracy ale narazie musze swojego odchować
