Dzisiaj jest śr maja 13, 2026 12:04 am


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 370 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 19  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr sie 29, 2007 4:35 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: sob wrz 30, 2006 1:39 pm
Posty: 4668
Lokalizacja: Tarnów
I jak tam trzymasz sie jakos muka ??

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr sie 29, 2007 10:40 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
no trzymam się - dziś już lepiej jest - o niebo...

tylko te bąki to go co rano męczą - mniej lub bardziej
w najlepszej opcji to powierci się, postęka przez czas jakiś i nawet oczu nie otwiera
w najczęstszej - w końcu go rozbudzają te bąki ale nie ma apokalipsy czyli darcia się
a w najgorszej (tak jak wczoraj ) to tak mu się we znaki dają że jest jeden wielki ryk wściekłości (też bym się wściekła gdyby mi bąki spać nie dawały)

to chyba taka pozostałość po kolkach... i nie wiem jak sobie z tym poradzić

no i kończy mi się debridat
nie wiem czy iść po następną receptę? zobaczę jak będzie po odstawieniu ale boję się że te wstrętne kolki wrócą ;( a ta myśl mnie przeraża! tym bardziej skoro ma wzdęcia nawet pijąc ten syrop

ech...
a to że on nerwowy to swoją drogą... i jak się wkurzy to dojść do siebie nie może tylko drze się pomimo tego że np - już wzięłam go na ręce (3 sekundy za późno) albo że już ma cyca - i wystarczy go possać zamiast się drzeć dalej
ale w sumie do tego się przyzwyczaiłam i już aż tak mi to nie przeszkadza

gorzej jak ma gorszy dzień i się drze trzy godziny non stop - ewentualnie z przerwami na marudzenie na zebranie sił... A potrafi mieć cały taki dzień.

Jak ja to dziecko wychowam to będę oazą cierpliwości i NIC nie będzie w stanie wyprowadzić mnie z równowagi :lol: :lol: :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 30, 2007 6:23 am 

Rejestracja: czw sie 02, 2007 11:35 am
Posty: 19
mukaa- to co piszesz ta jakbym o swoim Michale czytała, pieerdki nas wykańczały jak był mały a teraz jak ma rok to czasem dają znać w nocy i trzeba wstawać i ratować. Do tej pory na noc daje mu trzy krople esputiconu, co prawda nie wiem czy on mu bardzo pomaga czy tylko troche. Rozmawiałam z lekarzem, o tych jego bączkowych problemach i w zasadzie logicznie mi odpowiedziała, że te dzieci z kolkami poprostu mają wolniej rozwijajacy się przewód pokarmowy i takie gorsze dni (czasem wydawałoby się, że bez racjonalnych przyczyn bo nic nowego przecież nie zjadł) będą się zdarzać coraz rzadziej coraz krócej ale będą aż ten układ pokarmowy dorośnie a trwa to u jednych dzieci trz miesiące a u innych nawet do trzech lat. Trzymaj się, ja też czasem juz dopatrywałam sie u dziecka jakiejś nerwicy czy zmian neurologicznych, ale gdy przychodził dzień względnie spokojny to nabierałam nadziei i optymizmu i tak wkółko. Zresztą przez te kolki to nawet wózek mam praktycznie nie uzywany bo spacery to z reguły były góra 15-20 min. i krzyk. Pozdrawiam wszystkie umęczone mamusie trzymajcie się i znajdujcie choć chwilę na relaks :)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 30, 2007 7:59 am 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: sob wrz 30, 2006 1:39 pm
Posty: 4668
Lokalizacja: Tarnów
Swego czasu przezywalam to samo :( Nicolka tak ierdziala, ze ja to budzilo :( Teraz czasem tez sie jej zdarzy popurkac i krecic sie przez to w nocy, ae zdarza sie to bardzo zadko :)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 30, 2007 10:50 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
ech bąki to zmora! też czasem go budzą - a nawet mnie! a najgorsze jest to że nie ma na nie sposobu!

antek dziś nockę miał beznadziejną
może nie było rozdzierających scen i wrzasku ale co chwilę się budził i zasnąć nie umiał a jak go odkładałam do łóżeczka to zaczynał się płacz :(
a od rana - znowu bąki :/


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 30, 2007 10:54 am 

Rejestracja: wt sie 08, 2006 1:07 pm
Posty: 475
Lokalizacja: płock
mukaa wyproboj proszek troisty taki brazowy bez recepty kosztuje grosze w aptece, daje sie na czubek lyzeczki malutenko i miesza z mlekiem , nie jest za smaczne ale kolki znikaja na momencie u mnie bardzo to pomoglo.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 30, 2007 11:59 am 

Rejestracja: czw paź 26, 2006 11:10 am
Posty: 4562
Hej Mukaa
Zajrzalam wczoraj na Twojego bloga - super :)
Mam jedno pytanie - czy Ty masz ustalone pory karmienia? Albo chociaz jakis racjonalny rytm? U nas kolopty minely jak zaczelam Amelke karmic regularnie. Wyczytlam ze czesto Ci ulewa i duzo jest przy cycu, wiele z Twoich problemow moze wlasnie wynikac z nieregularnych karmien i przekarmiania. Moja Amelka byla na cycku co h - wiec najpierw robilam tak, ze zamaist cyca dawalam smoka w pozycji jak do karmienia tak doszlyszmy do karmien co 2 h. Potem stopniowo ja prztrzymywalam - az doszlysmy do 3h, oczywiscie nie z zegarkiem w reku! Przetrzymywac ja moglam tylko w jeden sposob - na przewijaku bo to jej ulubiona zabawa. Takze zmienianie pieluchy trwalo 15 min zeby ja czyms zajac.
I jeszcze jedna bardzo wazna rzecz - czy Twoje mleko nie leci za szybko? Czy nie zarza sie ze Antek kaszle przy karmieniu? Ja karmie Amelke na lezaco, bo raz sie zdarzylo, ze podczas karmienia troche sie zakrztusila a potem krzyczala chyba przez godzine.
Pozdrawiam i mam nadzieje, ze bedzie u Ciebie dobrze, ja tez bylam gotowa wstapic do klubu, na szczescie juz nie musze.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 30, 2007 1:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
oleola próbowałam wprowadzać stałe pory karmienia - ale niestety nic z tego nie wyszło.. Najpierw przez kolki - nawet jak udało mi się go przytrzymać to jak miał ból brzucha to i tak nic nie zjadł.. A poza tym gdy go dłużej przytrzymywałam to strasznie się wściekał a on ma kłopot z uspokojeniem się - i nawet jak już go do cycka przystawiałam to darł się w niebogłosy i nie potrafił się przyssać... Co do ulewania to też doszłam do takiego wniosku ale pani pediatra powiedziała żeby wrecz przeciwnie - zwiększyć na razie częstotliwość karmień żeby jadł częściej a mniej. Teraz stopniowo staram się to wydłużać ale różnie z tym bywa... Wiadomo dziecko na cycu jak jest upał to co chwila woła... Tak czy siak wciąż staram się wprowadzić jakąs regularność bo wiem że to dla dziecka dobre (choć z ulewaniem już nie mamy aż takiego problemu ) ale dziecko lubi wiedzieć co go czeka. Mam nadzieję że kiedyś wreszcie się uda ;)
jedyne czego staram się trzymac to kolejności cyc, zabawa, spanie, cyc...
no oprócz poranków :/ gdzie popełniam wszelkie możliwe zbrodnie :P czyli zatykam dziecko cycem żeby choć chwilę pospało...
niestety nie daje się już nabierać smokiem! wcześniej tak robiłam a teraz - cyc wygrał (pomimo teog że w nocy karmię w nakładkach)

Co do karmienia - to rzeczywiście czasem się krztusi - on bardzo łapczywie je (jakbym go głodziła conajmniej :P) i wtedy się krztusi - staram się go więc karmić w takiej siedzącej pozycji. On jest nerwus i narwaniec i naprawdę jak się na cycka rzuci to szok :lol:

Wogóle to zawsze brałam go do łóżka dopiero rano - żeby jeszcze trochę snu złapać a po nocnych karmieniach odkładałam go do łóżeczka i nie było problemu
teraz po karminiu ma problem z zaśnięciem i nawet czasem tak zaczyna krzyczeć że muszę go wyjąć z łóżeczka (normalnie staraczało głaskanie i zasypiał)
może zęby idą??????


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 30, 2007 4:26 pm 

Rejestracja: czw paź 26, 2006 11:10 am
Posty: 4562
Rano to wiekszosc mam wymieka - nawet tych co tylko o 6 karmienie maja :) A probowalas karmic na lezaco? Dziecko wtedy musi wiecej ssac, bo mleko leci wolniej i koniecznie musi byc na boczku, wtedy sobie nadmiar mleka moze wypluc kacikiem ust. Ten sposob znalazlam na stronie o kolkach i razem z porami karmienia zdzialaly cuda. Takze ja klade sie na boku - pod glowe poduszka, Amelka rownolegle, za plecami ma poduche i jemy.
Teraz opanowuje usypianie i ulubione przez wszystkie mamy poranki... Krok po kroku i na pewno bedzie dobrze.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 30, 2007 9:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
na leżąco w nocy karmię - rzeczywiście w nocy ma mniej problemu z jedzieniem ale myslałam że to dlatego że jest rozluźniony

z zasypianiem nie miaŁAM problemów. A dziś po raz pierwszy nei zasnął! Tak krzyczał że dość że wyjełam go z łóżeczka, nosiłam i kołysałam (normalnie zasypia sam) to jeszcze nie dało się go do łóżeczka odłożyć bo tak wrzeszczał ze aż go rozebrałam i sprawdziłam czy czegoś na plecch nie ma :shock: ze moze mu się coś wbiło! poza tym darł się tak jak za czasów kolki - przeraźliwie, z odstępami a potem znow go spinało. W efekcie spi teraz w moim łóżku :/ Mam nadzieję ze teraz nie będzie na mnie tego co noc wymuszał! cholera tak się cieszyłam że nie ma problemu z zasypianiem a ostanti skrzeczał i ciężko mu się zasypiało - a dziś to przegięcie.,. Oby to było tylko z powodu brzuszka!!

a z tym regularnym karmieniem - macie ustalone mniej więcej godziny czy odliczacie od ostatniego karmienia te np 2 godziny?
I jak z ranem chcecie robić? ja próbowałam małego nakłonić do dłuższego leżenia w łóżeczku (nie odsłaniałam zasłon że noc niby, nie gadałam do niego, dawałam smoka i głaskałam ale się wściekał i nie dało rady! jedyne co "wypracowałam" to że jak rano go biorę do łóżka do siebie to śpi jeszcze ze mną zazwyczaj - w zależności od nasilenia bąków. No i niestety wtedy ma cyca non stoop na swoją wyłączność - ale ja tak potrzebuję snu! a wieczorami mam problem z zaśnięciem :/)

właśnie a propos bezsenności (mojej :P) jedna mamusia poleciła mi melisan - w aptece babka dała mi melis- tonic czy coś takiego że to niby to samo? ale ja nie jestem pewna czy moge to pić? zwykła melisa niestety na mnie nie działa. Poza tym może jego też by to uspokoiło? (bo naniego też nie działa melisa hihi)

no i te cholerne bąki wrrrrrrrrr

ciekawe czy jakby ich nie miał to byłby takim pogodnym dzieciaczkiem jak to czasem być potrafi?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 31, 2007 7:49 am 

Rejestracja: pt lis 03, 2006 5:17 pm
Posty: 605
Lokalizacja: podlaskie
uaha,nie miałam internetu... :evil:
mukaa,u mnie jets tak samo prawie,tylko że wieczorem zasypia ładnie ale w nocy jest koszmar.. wybudza się często ale jak jest ok to wystrczy po główce pogłasakać ale jak mu coś jest,np.gazy to tragedia jest,pół nocy na rękach bo nie da rady spać.o mnie nawet nie mówiąc :roll: .próbuje właśnie ustalić pory karmienia ale za cholere mi to nie wychodzi,bo on jak czasami przerywa jedzenie to za godzinę jest naprawdę głodny a jak jest głodny to nie ma mowy żeby go przetrzymać!
odnośnie płaczów to on nie ryczy cały czas,ma lepsze dni kiedy to nie muszę używać suszarki,kiedy to płacze,a właściwie marudzi tylko wtedy gdy jest głodny i zmęczony.wtedy odzyskuję nadzieję że może mu juz tak zostanie...ale potrafi cały dzień przeryczeć :( .teraz np juz pół godziny bajke ogląda sam sobie i pogada tylko coś pod nosem :) .dobra,ide go oderwać bo się uzależni


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 31, 2007 10:34 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
jamaika - to jakbym o moim synku słyszała!!!! chyba musimy poznać te nasze dwa małe diablęcia ;) daleko od zabrza mieszkasz?? :lol:

mój dziś zafundował mi najgorszą noc odkąd się urodził :/ cały dom pobudził (zwykle jak miał problem ze spaniem w nocy to tylko marudził a jak go brałam na ręce to tylko jęczał cicho albo nawet przysypiał od razu jak do łóżka do siebie brałam - i nikt nawet nie wiedział że mieliśmy noc ciężką)
dostał w sumie dwa czopki te uspokajające - wieczorem i nad ranem
oprócz tego wodę koperkową, ten cały debridat (dostaje go rano i wieczorem), a w nocy po karmieniach na przemian espumisan i infacol!! nawet mu dziąsła posmarowałam bobodentem bo myślałam że może od dziąseł....
już zapomniałam jakie kolki są masakryczne - ale juz sobie przypomniałam :(
teraz marudzi sobie - ale na szczęście nie ma tego strasznego wrzasku

ech i co ja mam z tym moim bąkiem małym zrobić?

właśnie sobie go rozśmieszam i dla odmiany się śmieje
to się nazywa labilność emocjonalna :P:P:P


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 31, 2007 1:39 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: sob wrz 30, 2006 1:39 pm
Posty: 4668
Lokalizacja: Tarnów
muka ja na Twoim miejscu zrobilabym badanie na posiew czyli mocz i poszla do laryngologa sprawdzic uszy ;/, zaden lekarz nie mowil Ci zebys te badania porobia ?? Moze cos mu jest i go boli, czasem jak dzieci maja chore uszy to tak wrzeszcza.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 31, 2007 4:19 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
niestety nikt mi nie mówił...
a to muszę mieć skierowanie od pediatry?
może ją poproszę o to...
tyle że jak akurat będzie miał dobry humor i stwierdzi że nie trzeba bo nie widzi wskazań????


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 31, 2007 7:32 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: sob wrz 30, 2006 1:39 pm
Posty: 4668
Lokalizacja: Tarnów
Muka ty sie nie daj !! Lekarz nie jest z Twoim dzieckiem 24 h na dobe !! Tak, musi Ci lekarz to wypisac te obydwa skierowania. Idz kochana jak najszybciej niech Ci wypisze skierowanie na posiew, w aptece kupuje sie specjalne woreczki ktore przykleja sie dziecku i rano zdejmuje i zanosi do analizy mocz. Kosztuja ok 1 zl, kup sobie z 2-3 bo mi sie nie udalo za pierwszym razem dobrze przykleic i Nicolka go podsisiala i sie odkleil ;/ Inne sa dla dziewczyne inne na chlopczykow :) wiec powiedz w aptece ze chcesz na chopoka ;) Drugie skierowanie do laryngologa zeby zbadal uszka i nosek :) Czesto dzieci jak maja chore ucho to sie tak zachowuja :) I nie daj sie popros o te skierowania, aha ..... a tak w ogole to jeszcze jedno popros o skierowanie na USG brzucha !! Nicolka miala robione bo miala tez problemy i wyszlo wszystko na USG wporzadku oprocz tego, ze jak je geste np kaszki to za wolno jej to idzie w przelyku :) i z tad miala zatwardzenie takie ze lewatywa nie pomogla, teraz jak je to popija kaszki w trakcie i duzooo pije, skonczyly sie ulewania, kupka wporzadku, na USG brzucha wyjdzie Ci wszytsko :) Zacznij dzialac na wlasna reke bo lekarze to sa do duy ja tez wszystkiego musialam sie domyslic i sama prosic o skierowania bo mi tak to nie dali nie wpadli na to :) Jak Ci nie bedzie chcial dac to sie kluc a jak nie to idz do innego. Trzeba porobic wszystkie badania i powykluczac wszystko i spac spokojnie ze dziecko jest zrowe albo ze chore, ale juz sie go leczy. Bidny Antek on tez jest umeczony tym ciaglym placzem, zeby sie to pozniej nie odbilo na jego psychice. A o Twojej nie wspomnie. Trzymam kciuki i pisz co zalatwilas :)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 01, 2007 11:04 am 

Rejestracja: pt lis 03, 2006 5:17 pm
Posty: 605
Lokalizacja: podlaskie
no pewnie mukaa ze porób,ja na szczęście trafiłam na dobrego lekarza i sam szukał przycyny tych płaczów i właśnie wszystkie te badania kazał mi porobić.miał zapalenie uszka a później wyszedł jeszcze refluks,no i alergia ale to juz dawno.też mam straszną nocke za sobą,od północy wstawałam do niego co 10 min dosłownie,ledwie zdążę sie położyć ledwie przytomna a on znowu krętu,stęku...ryk.i tak w kółko.może on od tej alergii tak spać nie może....ale w dzień w sumie śpi nawet ładnie.
ja jestem z podlaskiego....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 01, 2007 11:06 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 06, 2006 7:06 pm
Posty: 6060
Lokalizacja: Ząbki
jamajka :) czemu Ty nie na Majowych Maluszkach?

_________________
Kacper-03.05.2007
Patryk-23.09.2009


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 01, 2007 2:10 pm 

Rejestracja: pt lis 03, 2006 5:17 pm
Posty: 605
Lokalizacja: podlaskie
a zaglądam i odzywałam się czasami ale jakoś w temat wbić nie mogłam,a przede wszystkim to wy tak smalicie że z "moim wymagającym" choćbym nie wiem jak chciała to nie wyrobie


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 01, 2007 8:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 11, 2006 12:58 pm
Posty: 2294
Mukaa u mnie (tzn. u Iwiego) objawy były identyczne co u Was. W czasie snu był dokładnie taki sam scenariusz. Każdy lekarz właśnie wciskał mi ciemnotę, że to kolki i że miną po 3 miesiącach. A tu d... zamiast mijać to objawy się nasilały. Koniec końców, nasza pediatra w przychodni jako jedyna powiedziła, że jej to wygląda na nietolerancję laktozy i kazała podać preparat mlekozastępczy bez laktozy. Po jakimś tygodniu objawy minęły. Od czasu do czasu Iwi miał jeszcze bolesne czytaj płaczące bąki ale po ODSTAWIENIU Debridatu problem minął. Dzisiaj Iwi jest sympatycznym i spokojnym dzieckiem więc chyba muszę go wypisać z klubu :? .

Ja bym do ww. wymienionych badań dodała jeszcze posiew kału. Może się zadarzyć jakieś zakarzenie bakteriami np. gronkowcem złocistym albo jakim innym pieruństwem.

Jamaika
a próbowałaś Bebilonu Amino. To jest podobno najbardziej "restrykcyjne" mleko jakie istnieje na polskim rynku. Babka w aptece powiedziała mi, że tak właściwie to ma wrażenie że tylko lekarze swoim dzieciom je przepisują. U nas jak wcześniej pisałam podziałało.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob wrz 01, 2007 9:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 19, 2006 5:19 pm
Posty: 1277
Lokalizacja: Nałęczów
Hej! Nie przeczytałam za dużo,ale moje dziecię należalo i dalej należy (teraz zęby) do tych płaczków. Mukaa zrób badania, tylko siuśków złap około pół pojemniczka bo będzie mało. U nas badania były ok, a Miłosz ciągle płakał i nie mógł kupy zrobić, z bączkami tez były problrmy,ale robił i robi ich tak mało w dalszym ciągu.
Jeśli chodzi o stałe karmienia, to Mukaa tym się nie martw ,mój dopóki był na cycu wisiał ciągle, a od ok 16 do 19-30 to była norma :-( Nocne karmienie było ok i też się krztusił, choć mi rewelacyjnie n ie leciało! Żeby wydłużyć karmienia zaczęła odciągam pokarm, a po południu o stałej porze zaczęłam dokarmiać sztucznym. Które jak się okaząło później szkodziło małemu. Od urodzenia miał tak zaje**ste kolki że szok. Żadne infakole, espumisany, proszki troiste nie działały.Jedynie Viburcol czopki uspokajały ten ciąłgy płacz i szedł spać w nocy na troche . Potem był też Sab Simlex, polski środek jakiś na B.., nie pamiętam. Debridat nic nie działał,a jedynie miałam wrażenie że bardziej ulewął. A po Lactulozum miał straszne bóle brzuszka,więc nie używajcie tego! Kolki minęły po 4 mcach i przyszły okropne zaparcia. Tak okropne,że sucha kupa stawała korkiem w pupie i by wydłubać ją polewałam oliwką i solą fizjologiczną, oczywiście pisk przy tych kupach był nieziemski .
Teraz jakby się to umormowało. Zmieniłam mleko (dodam że NUtramigen nic nie dał) trzymam dietę. Mały ma wyznaczoną datę w Centrum Zdrowia Dziecka i chyba nie pojedziemy.
A jeśli chodiz o spanie, to do 4 mca spać tylko z nami, kolki w miare przeszły i zaczłęam bez problemu kłaśc do łóżeczka. Dziewczyny nie katujcie się, na wszystko u dzieci przychodzi czas. Teraz też jak ida zęby zaczyna płakac to biore do nas do łóżka,a następnego tygodnia jak już jest ok nie ma problemu.

_________________
Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 370 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 19  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra