Dzisiaj jest ndz maja 17, 2026 3:53 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Ciąża

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: czw sie 09, 2007 10:00 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 04, 2007 12:28 pm
Posty: 591
Lokalizacja: wielkopolska
Moi rodzice bardzo czekają na pierwszego wnuka, a dziadkowie na prawnuka.
Zastanawiałam się w jaki sposób ich o tym powiadomić :)
Chciałabym, aby było to wyjątkowe :)
Myślę nad zdjęciem usg w ramce zapakowanym w formie prezentu.
A jak to było u was?
Może mi coś podpowiecie?


Buzia :D

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw sie 09, 2007 10:31 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sie 06, 2007 2:42 pm
Posty: 218
My kupiliśmy przyszłym dziadkom po cygarze. I w dzień ojca składając życzenia wręczyliśmy cygaro mówiąc że jest taki stary zwyczaj że młodym dziadkom kupuje się cygaro.
Wszyscy zaniemówili - i chwilę trwało zanim się zorientowali i dotarło do nich co chcemy im powiedzieć ... - bardzo fajna chwila.

To zwyczaj z USA :) - ale tego już nie mówiliśmy


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 09, 2007 10:37 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 21, 2007 7:52 am
Posty: 11083
A u nas wszyscy z każdym miesiacem czekali na maluszka i kiedy postanowił nas odwiedzić i zobaczyłam 10 lipca 2007 po godzinie 19 2 kreseczki to telefon poszedł w ruch i tak oto wszyscy dowiedzieli się ze nam sie powiększy rodzinka! Nie dało rady tego ukryć choć na jeden dzień!

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 09, 2007 1:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lis 16, 2006 3:53 pm
Posty: 2403
Lokalizacja: okolice Płocka
U mnie wcale nie było tak pięknie, bo moja Lidusia nie była planowana i z początku ciąża mnie załamała.
Dokładnie 11 listopada 2006 (sobota) wyszedł mi pozytywny test. Pamiętam, że moja mama i siostra siedziały w kuchni, a ja weszłam z płaczem i powiedziałam : "Mamo, ja chyba jestem w ciąży". I rozpłakałam się jeszcze bardziej, a one śmiały się ze mnie i nie mogły zrozumieć czemu jestem taka zdołowana.
Oj, jaka ja byłam wtedy głupia! :lol: :wink:
Teście dowiedzieli się następnego dnia. Pojechaliśmy do nich na obiad, siedzieliśmy i żadnemu z nas nie mogło to przejść przez gardło. Mój mąż w końcu napisał na kartce : "będziecie dziadkami" i podał rodzicom. Ucieszyli się, bo nasza córcia jest ich pierwszą wnuczką. Teściowa się rozkleiła :D

_________________
16.09.2006 - powiedzieliśmy sobie TAK
18.07.2007 - jest nas troje!!!
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 09, 2007 3:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 09, 2007 9:49 pm
Posty: 11927
Lokalizacja: Łódź
Ja powiedziałam na początku normalnie,że będzie dzidziuś,ale dopóki nie pójdę na USG i nie zobaczę to nic na 100%.Wizytę miałam prawie o 23 także zanim wyszłam była prawie północ.Wiedziałam już na 100 :lol: :lol: :lol: napisałam sms-a treści: cześć,mam na imię Fasolka,mam 5 tygodni i 1,9 mm .Całuję. Wysłałam ją do miliona osób :wink: nie chciałam dzwonić bo nie wypada o tej porze,a tu do mnie oddzwaniano z gratulacjami :D

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 09, 2007 3:22 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 02, 2007 4:03 pm
Posty: 2099
My dowiedzieliśmy się o fasolce przed świętami Bożego narodzenia. Akurat na święta mielismy zaplanowaną wizytę u moich rodziców i chcieliśmy im powiedziec w Wigilię. Dzień przed mama poprosiła mnie o pomoc przy sprzątaniu i wałkowaniu ciasta na pierogi, no i przy tym wałkowaniu nie wytrzymałam i powiedziałam jej, ze nie za bardzo jej pomogę, bo w ciąży jestetm(na samym początku strasznie się bałam o fasolkę i przesadnie dbałam o siebie). Radości było co niemiara :) Teściom powiedzieliśmy przez telefon w Wigilię przy składaniu życzeń.

A teraz Wigilijne dzieciaczki akurat pojawiają się na świecie powolutku :)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 09, 2007 4:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 20, 2007 9:10 pm
Posty: 944
Lokalizacja: kraków
Ja w sumie nie musiałam mówić mamie, bo się domyślała, zawsze jej dzwoniłam się wyżalić, że mnie przed okresem wszytko boli i wszyscy mnie denerwują, a wtedy jakoś nic mi nie było. No i jak w końcu kilka dni po teście powiedziałam, że będziemy mieć dzidziusia, to nie była zdziwiona...

Tesciowie w sumie się chyba ucieszyli, sama nie wiem:/

No a we wrześniu przyjdą sylewstrowe dzieciaczki:)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 09, 2007 5:46 pm 

Rejestracja: pt paź 13, 2006 3:29 pm
Posty: 4125
Lokalizacja: północ
ja wpierw poszłam do gina na USG, nie chciałam jeszcze nikomu mówić, ale mąż nalegał.... Kupiliśmy po różowej (i miałobyć jeszcze po niebieskie,ale mąż nie umiał kupić) róży i pojechaliśmy do rodziców,daliśmy róże i zdjęcie USG


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 09, 2007 6:05 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 08, 2007 2:07 pm
Posty: 493
Lokalizacja: Police
U mnie też nie było różowo, bo ciąża nieplanowana, szkoła do skończenia co gorsze. Strasznie sie bałam, ze mama się załamie - przeciez tyle problemów na głowie, ona ze zdrowiem, dziecko kosztuje, a ja jestem bez dochodów. Poszłam porozmawiać z siostrą, mama moze domyślała się, ze coś jest nie tak, bo niegdy tak nie chadzałysmy po kawiarniach, siostra ma swoje życie, swój dom i nie było na to czasu. W kawiarni powiedziałam siostzre, a ona na to "Żartujesz?" Zareagowała uśmiechem, od razu zrobiło mi się lżej. Wypiłyśmy kawę, pogadałysmy, od razu w drodze do domu kupiła mi witaminy dla kobiet w ciązy.
Weszłyśmy do domu, rozbierałyśmy się (to była jeszcze zima), a mama co tak dziwnie na nią patrzymy z wnuczkiem na ręku. Żadna nie patrzyła na mamę w tamtej chwili :lol: I siostra powiedziała magiczne zdanie "Daria jest w ciązy", smiać mi się teraz chce, bo mamie mina się skrzywiła wymamrotała tylko "ja pier**" i poszła usiąść :lol:
Zapytała co ze szkołą, jak utrzymamy to dziecko, który to miesiąc (a byłam w 3 tygodniu) a następnego dnia pozbierała się do kupy i zaczęła myśleć co teraz.
Dzisiaj już codziennie pyta zcy mała urzęduje w brzuszku, kupuje ciuszki (czasem aż mnie denerwuje tym całym zamieszaniem :|), śmieje się, ze jeśli mam zgagi to będzie kudłata dzidzia.
Ajj... naprawdę mam wielkie szczęscie, ze urodziłam się w takiej rodzinie, wszyscy są ze mną, wspierają mnie, czekają do rozwiązania, spekulują na temat imienia i tak naprawdę dzieki nim mogę się cieszyć z tej ciązy.
Kto wie co by było, gdyby mama się ode mnie odwróciła... może płakałabym w poduszkę i ciąza byłaby dla mnie utrapieniem?[/url]

_________________
Obrazek
Lenulek - 'Cyculasek' xD

Wraz z dzieckiem rodzi się mama.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 09, 2007 7:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 25, 2007 10:08 am
Posty: 3884
Lokalizacja: UK
u mnie to bylo dosc dziwnie :lol: mamuska pojechala z ojczymem zagranice wiec codziennie mialam sie meldowac co u mnie pewnego dnia mi odbilo i napisalam ze jestem w ciazy a oczywiscie "nie bylam" przynajmniej tak w tedy jeszcze myslalam. Wieczorkiem napisalam jej ze to byl zart i nie ma o co sie martwic a Adas(ojczym) tak sie ucieszyl ze juz chcial wozek kupic wiec mial do mnie zal. po ich przyjezdzie caly czas mialam jakies dziwne skoki nastroju wiec postanowilam zrobic test pokazaly sie 2 kreski poplakalam sie i przerazilam ale stwierdzilam ze musze o tym powiedziec rodzince oczywiscie na poczatku nikt mi nie wierzyl ale jak zobaczyli tescik zmienili zdanie :) miesiac pozniej dowiedzialam sie ze mamuska jest w ciazy a ja niestety swoja poronilam w 9tc ale dwa miesiace pozniej znowu zaszlam w ciaze :oops: tym razem poprosilam mame aby usiadla ze mna na lozku i powiedzialam jej ze od 3 tygodni znowu jest szansa ze zostanie babcia jeszcze bardziej sie ucieszyla i stwierdzila ze odrazu mam isc do ginekologa abym teraz nie poronila wszyscy uwazaja aby nic mi sie nie stalo :lol:

_________________
Obrazek
6.03.07 11tc [*]
24.12.09 5tc5 dc[*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 09, 2007 8:26 pm 

Rejestracja: pt sty 12, 2007 8:35 am
Posty: 2407
Lokalizacja: Gliwice
O tym jak ja mówiłam mojej mamie wolę nie wspominać - trochę mnie wtedy zdenerwowała pytaniem kto jest ojcem [byłam parę tygodni po zaręczynach :? ]....

Za to fajnie poinformowała swoje siostry moja babcia - zrobiła to w dzień kobiet... jak już część spotkania [bo sobie zorganizowały co by się całym gronem spotkać - a jest ich 10] mineła to babcia wyciągnęła flaszkę na stół i powiedziała "Za wszytkie prabacie w tym gronie"... cisza zapadła, bo tam nie dość, że prabaci żadenej to i babcie tylko 3... pierwsze podejrzenie padło na mojego kuzyna, drugie na mojego barta... dopiero za 3 razem rodzinka zgadła że to o mnie chodzi [nie mieli wybory - po za mną "został" im już tylko mój 10 letni kuzynek] :wink:

Ps. Babcia do dzisiaj nie odpowiada na pytanie czy wróciła prosto do domu :lol:

_________________
Moje szczęście urodziło się 3 września :D
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 10, 2007 8:57 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 08, 2007 2:07 pm
Posty: 493
Lokalizacja: Police
To u mnie jak ciocia informowała ojca (rodzice nie zyja razem, z ojcem nie było kontaktu) kazała mu usiąść porządnie w fotelu i powiedziała, ze zostanie dziadkiem, na co on wielkie oczy "Sebastian się odzywał?!" (mój brat), a ciocia, że nie, że od mojej strony dziadkiem będzie... od razu złapał za telefon i tego samego dnia po 2h był u nas (mieszka w Świnoujściu). :lol:

_________________
Obrazek
Lenulek - 'Cyculasek' xD

Wraz z dzieckiem rodzi się mama.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 10, 2007 9:56 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 21, 2007 7:52 am
Posty: 11083
Dzieczyny cieszę Waszym i swoim szczęściem. A najważniejsze jest to ze rodzice się nie odwrócili i możecie na nich liczyć!!! Mam nadzieje że nasze dzieci też będą mogły na nas liczyć w każdej sytuacji i zę będziemy zawsze stały za nimi murem aby sie im krzywda nie działa (ale nie będziemy ich cały czas trzymać pod kloszem :wink: ).

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 10, 2007 1:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 27, 2007 3:51 pm
Posty: 447
Lokalizacja: Aleksandrów Łódzki
U mnie też nieplanowana ciąża i wesoło wcale nie było. Przede mną obrona, a pracę mam taką, że od pierwszych tygodni musiałam się zwolnić. Jak pojechałam powiedzieć rodzicom, to myślałam, ze padnę na zawał. Najpierw zbledli, zaczęli się boczyć, a w końcu spytali: "A co na to Z.? (mój mąż). "Cieszy się"- odpowiedziałam zgodnie z prawdą."My też!"- i to był koniec rozmowy :|
U teściów było jeszcze śmieszniej, bo jak już zebraliśmy całą rodzinkę przy stole i mój mąż wypalił, że jestem w ciąży, zbladła z kolei szwagierka, okazało się, że jest o tydzień dłużej :) Tym sposobem marzec będzie najradośniejszym miesiącem nadchodzącego roku :-)

url=http://www.szipszop.pl]Obrazek[/url]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 10, 2007 1:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 24, 2007 11:41 am
Posty: 558
Lokalizacja: Kraków
Ja test robiłam będąc właśnie u rodziców ale nic im nie powiedzieliśmy. wyściskaliśmy sie tylko z mężem i tyle. Za tydzień miały być imieniny mojego taty. Wróciliśmy do domu po czterech dniach. Zrobiłam jeszcze jeden test. W dniu imienin umówiłam się z całą moją a rodzinką na skype. Składając Tacie życzenia powiedzieliśmy, że będzie dziadkiem (dosyć długo musiał na to czekać). Radości nie było końca, a mój tata to się, aż popłakał.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sie 11, 2007 10:34 am 

Rejestracja: czw sty 18, 2007 8:33 pm
Posty: 1282
no ja podobnie jak alaaa..

wiedziałam już przed świętami, ale chcieliśmy przekazać wszystkim tę wiadomość w Wigilię właśnie...
Tuż po rozdaniu prezentów, powiedzieliśmy wszystkim, że mamy jeszcze jeden duży prezent, ale będą musieli poczekać na niego do wakacji :D :D

radość oczywiście ogromna :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sie 11, 2007 11:21 am 

Rejestracja: pt lip 20, 2007 3:55 pm
Posty: 64
Lokalizacja: rzeszów
U mnie wygladalo to tak ze sama dowiedzialam sie bedac za granica z dala od chlopaka i rodziny. no i okazalo sie ze jestem w ciazy (czego sie nie spodziewalam wogole). Plakalam jak bobr :( i jeszcze nie mialam komu o tym powiedziec. 3 dni pozniej spakowalam sie i wrocilam do domu :) Nie wytrzymalam i powiedzialam mamie przez telefon w drodze powrotnej :roll: a najgorsze bylo przede mna bo chlopak nei spodziewal sie nic a nic, ale wyszlo wkoncu tak ze sam sie zapytal "to co w ciazy jestes???" i w sumie wszyscy sie bardzo ciesza :) a ja to chyba najbardziej 8) i juz nie moge sie doczekac :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sie 11, 2007 7:10 pm 

Rejestracja: wt cze 26, 2007 11:40 am
Posty: 2170
Moi teściowie dowiedzieli się najpierw. Mąż jest w gorącej wodzie kąpany i zaraz zadzwonił, tesciowie sie rozpłakali :cry: Bardzo sie cieszyli i cieszą :D Moi rodzice dowiedzieli sie od nas osobiście jakies 15 minut pozniej niz tesciowie. Spodziewali sie juz po naszych minach. tata sie poplakal, a mama prawie zawalu ze szczescia dostala ;)

_________________
Obrazek
Obrazek
2 plus 1


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 30, 2007 1:56 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 31, 2007 10:54 pm
Posty: 763
Lokalizacja: 3miasto/USA, MA
Moja wiadomosc do rodzicow moze wlasne leci samolotem :) Od pol roku jestesmy z mezem w Stanach, a o maluszka staralismy sie od grudnia. Nikomu oprocz mojej siostry o tym nie mowilam. O ciazy chcialam powiedziec rodzicom i tesciowej dopiero po pierwszym trymestrze. Chcialam sie oslonic przed ewentualnymi wyrazami wspolczucia i ewentualnym opowiadaniem wszystkim dookola, ze maluszka jednak nie bedzie. Udalo mi sie z postanowieniem dobrnac prawie do konca. USG mialam w 11t 2d, wiec juz blisko konca pierwszego trymestru (jedne zrodla za koniec podaja 12t inne 13t co mnie rozbraja, ze nie ma tu ujednolicenia).

Sporo czytalam (mam na mysli z roznych zrodel) co w kazdym tygodniu dzieje sie z maluszkiem, ale nigdzie nie napisali wprost, ze juz sie rusza :) wspanialym szokiem bylo zarowno dla mnie jak i mojego meza, jak zobaczylismy niezle rozrabiajacego maluszka. Skoro wszystko wygladalo ok, to nie wytrzymalam. Zrobilam zdjecia zdjeciom z USG i wyslalam mailem do wszystkich znajomych :) Szybko posypaly sie gratulacje i zdania, ktorych juz mam dosyc, czyli "dbaj o siebie", "jedz zdrowo", "spij duzo". W takiej ilosci naraz to koszmar.

Udalo mi sie zmusic siebie do podjechania do sklepu i zrobienia odbitek. Dokladnie tydzien po USG zrobilam z ladnych kremowych kartek formatu a'la a4 harmonijkowy albumik i napisalam kilka slow od Misiatka "Kochana Babciu... Na zdjeciu mam skonczonych 11 tygodni i 1 dzien. Mam 4,25 cm dlugosci. Moje serduszko bije 140 razy na minute. Lekarz mowi, ze przyjde na swiat 12 marca, ale ja wyjde, jak mi sie bedzie chcialo"

Wyslalam do moich rodzicow, siostry, tesciowej i siostr meza. Musze tylko przypilnowac, zeby siostry meza i tesciowa same siebie nie poinformowaly, jak tylko ktoras dostanie szybciej list. Strasznie mi zalezy, zeby kazdy dowiedzial sie czytajac list. Z siostra opracowalysmy strategie na moich rodzicow. Wyslalam do niej wszystkie 3 listy. Siostra ma podjechac do moich rodzicow, zwabic ich na skype przed kamerke i wreczyc listy. Bede mogla zobaczyc ich reakcje :) Uciesza sie napewno, ale ciekawa jestem, czy ktores uroni lezke :)

Sorry, ze tyle nastukalam, ale ostatnio nie bardzo umiem krotko pisac. Listy powinny dotrzec do konca przyszlego tygodnia. Jak juz bedzie po "akcji" to napisze jak bylo. Poki co nie moge sie doczekac :)

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw sie 30, 2007 9:00 am 

Rejestracja: wt lut 06, 2007 12:56 pm
Posty: 1833
Lokalizacja: Groblice k. Wrocławia
Ja się dowiedziałam pod koniec kwietnia i chciałam poczekać na dzień matki do maja...
Ale nie mogłam usiedzieć, jak tylko lekarz potwierdził ciążę.
Od razu pojechaliśmy bez zapowiedzi na 2gi koniec miasta do moich rodziców, kupiliśmy w sklepie bucik i zapakowaliśmy do pudełka...
Moi rodzice od razu się zorientowali.
Ryczałam z wrażenia jak jakaś idiotka. :P

_________________
Pozdrowienia
Monika

ObrazekObrazek

TABELA CZERWCÓWEK 2010


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Ciąża

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra