|
Witam. Oczywiście, powinna Pani już przygotowywać syna do samodzielnego jedzenia. Nie powinna Pani w trakcie jedzenia krzyczeć na syna, aby jadł, zmuszać go, na siłę karmić. Warto jest zastosować dyplomatyczną sztuczkę. Może Pani przygotować ten sam posiłek dla siebie i dla syna. Również tak samo ułożyć go na talerzu. Siedząc przy stole podczas posiłku proszę nie zmuszać syna do jedzenia i nie karmić go. Wręcz go zignorować przez chwilę. Samemu, proszę się zajadać tym posiłkiem. Rozmawiać z innymi domownikami o tym, jak smaczne danie spożywacie, jakie rozmaite smaki wyczuwacie. Proszę wychwalać to jedzenie. W ten sposób sprowokujecie Państwo zainteresowanie dziecka smakiem. Z ciekawości będzie on chciał spróbować tego samego dania. Dodatkowo, może Pani ładnie dekorować jedzenie, aby wyglądało na przyjazne. Wiadomo, że każde z dzieci ma problem z jedzeniem warzyw i odpycha się rękoma i nogami, aby je zjeść. Warto popróbować różnych kombinacji tak, aby np. warzywa gorzkie lub kwaskowate przygotować w kombinacji smakowej tak, aby nie było tego za bardzo czuć. Również kanapki może Pani przygotowywać w sposób, który zaintryguje Pani dziecko (np. minkę: oczy z plasterków ogórka, uśmiech ze szczypiorku, nos z rzodkiewki – proszę powiedzieć synowi „Zobacz, ta kanapka się do Ciebie uśmiecha. Chyba chce, żebyś ją zjadł. Jak się tak uśmiecha, na pewno musi być smaczna.”). Może Pani również porozmawiać z synem o jego pójściu do przedszkola i samodzielnym jedzeniu. Proszę przygotować syna do faktu, że nie będzie tam karmiony. Może Pani powiedzieć synkowi, że wszystkie dzieci w przedszkolu już jedzą samodzielnie, a on się będzie wstydził, że jest karmiony jak mała dzidzia. Myślę, że takie metody powinny poskutkować. Życzę powodzenia i pozdrawiam.
|