Nie jestem expertem w tej sprawie ale powiem jak to wygląda z mojej strony. Otóż karmię swoim odciąganym pokarmem już ponad rok i często zdarzało mi się mrozić nadwyżki pokarmu. Nigdy nie dolewałam świeżego mleka do takiego już zamrożonego, gdyż raz zamrożone mleko nawet po cząściowym rozmrożeniu nie może być ponownie mrożone, a myślę że jak doleje się świeżego to częsciowo to mleko mrożone może odtajać (może się mylę ale tak mi się wydaje i ja nigdy bym tak nie zrobiła).
Do mrożenia mleka powinno się używać specjalnych woreczków do tego celu lub kubeczków i z tego co czyałam nie powinno się mrozić mleka w szklanych pojemniczkach. Nie wiem natomiast czy piszesz o sterylizowanej butelce plastikowej czy szklanej, bo plastikowa wysterylizowana jest ok.
Ja często mieszałam mleko i nigdy mój synek nie miał żadnych sensacji żołądkowych. Zawsze jak odciągnęłam mleko to zostawiałam je w temp. pokojowej na jakieś pół godzinki - godzinkę a później wstawiałam do lodówki. Jak już się ochłodziło to dolewałam je do wcześniej ściągniętego i wlewałam do woreczka po czym mroziłam.
pozdrawiam i w razie potrzeby zapraszam ponownie
