Dzisiaj jest wt maja 05, 2026 10:38 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 485 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 25  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 9:23 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 21, 2007 7:52 am
Posty: 11083
Syla strasznie mi przykro!
Kochana nie napisze Ci że będzie łatwo bo nie będzie! Zostanie ból,łzy i to pytanie dlaczego??? Nigdy nie usłyszysz na nie odpowiedzi, ja niestety nie usłyszałam chociaż od straty mojej Niuni minęło juz ponad 6 miesięcy. Dobrze że masz oparcie w mężu! Trzymaj sie kochaniutka! Jestem serduszkiem z Tobą!

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 9:50 pm 
#
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lut 04, 2007 11:16 pm
Posty: 4691
Lokalizacja: de.
bardzo mi przykro .....trzymaj sie cieplutko.....nie ma slow ktore ukoily by twoj bol ...wspolczuje..... :(

_________________
Obrazek

Obrazek



3 Aniolki [*][*][*]
Każdą maluczką duszą tak wiele ubyło...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 10:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sty 09, 2008 5:44 pm
Posty: 1470
Lokalizacja: łódź
syla77 bardzo mi przykro ,ze i ciebie dotknęła ta tragedia
jestem z tobą calym sercem bo wiem dokładnie co czujesz.
Mó synek Alanek urodził się 23.12.2007 a odszedł po dwóch tygodniach walki o życie w cierpieniach i bólu...
Jest to takie niesprawiedliwe co nas spotkało i nigdy sie z tym nie pogodzę , i chociaz minęły dwa miesiące boli mnie tak jak by to się stało dziś... A teraz codziennie spaceruje alejką cmentarną i wypłakuję si,e nad grobem swojego aniołka:-((((((
ściskam cię mocno i łączę się w bólu razem z tobą

_________________
Alanek (*) mój Aniołek 23.12.2007-06.01.2008
http://www.alanekkropiewnicki.pamietajmy.com.pl/

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 26, 2008 8:30 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 20, 2007 10:57 am
Posty: 1746
Lokalizacja: podkarpacie
syla :(:(:(:(:(:(:( bardzo mi przykro........ to dla ciebie ogromna tragedia.... zycie jest tak bardzo niesprawiedliwe :(:( dlaczego tak często tracimy najbliższych ??? :(:(:(

_________________
Obrazek
Obrazek

Aniołek Michałek (*) 23.12.2007 (6tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 26, 2008 8:37 am 

Rejestracja: wt lut 26, 2008 7:51 am
Posty: 4
JEJKU POPLAKALAM SIE :(

WSPOLCZUJE WAM BARDZO :(

NIESTETY NIE BYLAM JESZCZE W CIAZY I TAK NAPRAWDE MOGE SOBIE TYLKO WYOBRAZIC CO CZUJECIE :(

NAJWAZNIEJSZE ZE MACIE PRZY SOBIE KOGOS BLISKIEGO!

ZYCZE DUZO SILY I POWODZENIA :)

POZDRAWIAM I MOCNO SCISKAM :*


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 26, 2008 9:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 04, 2007 7:54 pm
Posty: 1382
Lokalizacja: JAWORZNO, teraz Tipperary Town/IRL
syla ogromnie mi przykro :cry:
dobrze, ze masz cudowna rodzine i wzajemne oparcie w sobie...bol nigdy
nie przeminie, ale wasza coreczka bedzie zawsze z wami...

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek
[*]12.07.07


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: dziekuje
Post: wt lut 26, 2008 10:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 5:48 pm
Posty: 515
Kobitki,

Naprawde jestescie kochane...

Mysle, ze kiedys takie tragedie to byly tematy "tabu' bardzo sie ciesz, ze teraz mozna o tym rozmawiac i odnalesc ludzi, ktorzy rozumieja, po prostu rozumieja.
Swiadomosc tego pomoze mi wstac rano i zawies synka do przedszkola, i przezyc kolejny dzien:-)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: do mira27
Post: wt lut 26, 2008 10:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 5:48 pm
Posty: 515
mira27 dziękuje ze napisalas,
nie wiem dlaczego takie rzeczy sie przytrafiaja
ja jak ide do mojej coreczki to tez chodze po cmentarzu tak jak Ty...
Tak bardzo mi jej brakuje...
Dzieci Nigdy nie powinny cierpiec.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lut 27, 2008 12:13 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lis 04, 2007 9:46 pm
Posty: 3398
Lokalizacja: Świat
Bardzo mi przykro [*] :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lut 27, 2008 8:23 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 14, 2007 12:21 am
Posty: 8527
witaj,ja co prawda nigdy nie stracilam dzieciatka,ale czesto tu zagladam i czytam o stracie i naprawde jest mi bardzo przykro,ze tak sie dzieje,ze spotyka was dziewczyny taka tragedia.chcialam napisac ze bardzo ci wspolczuje i wspolczuje wszystkim dziewczynom,ktore to przezyly,wiem ze jest to bol okropny ktory nigdy nie minie,bo nie ma nic gorszego jak strata dziecka,
moja kuzynka rok temu stracila corke,mala miala 5 latek jak zmarla i wiem co ona przezywala jak jej bylo ciezko,zostaje mi tylko modlic sie za was i za wasze aniolki.trzymajcie sie dzielnie dziewczyny

Obrazek

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lut 27, 2008 9:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 14, 2008 3:02 pm
Posty: 7
Lokalizacja: Poznań/Dublin
Przykro mi ogromnie... dla Twojej coreczki [*]

_________________
"Jedna Mała Duszyczka a Tak Wiele UBYŁO..."19tc Kochany Aniołku Patryczku śpij slodko...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lut 28, 2008 9:40 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 29, 2007 10:38 am
Posty: 7008
Lokalizacja: okolice Poznania
syla to straszne. Koło mojego Stasia leży świeżo pochowany chłopiec który też zmarł po porodzie. Nie wyobrażam sobie tego. Straszne....

_________________
Staś (19tc) *03.01.2008

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: dziekuje
Post: czw lut 28, 2008 4:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 5:48 pm
Posty: 515
Nie wiem czemu takie rzeczy sie dzieja.
???????

Wiem na pewno, ze chcialabym miec jeszcze dziecko. Chociaz to nie bedzie juz ona...

Nikomu na swiecie nie zycze aby przechodzil przez takie cierpienie.

Ale trzeba wierzyc ze jutro wyjdzie sloneczko.

Buziaki dla Was dobrych duszyczek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lut 28, 2008 4:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 29, 2007 10:38 am
Posty: 7008
Lokalizacja: okolice Poznania
Syla pewno że trzeba wierzyć. Ja zawsze na takie osoby jak ty patrzę z ogromnym cierpieniem w sercu :( Rozmawiałam o tym wczoraj z mężem i sam przyznał że w 19tyg było ciężko a co dopiero jak się jest w 40 i dziecko się rodzi i jest radość wielka, a za chwilę bezgraniczny ból :(
Trzymaj się kochana. Jeszcze bedziesz miała upragnione dzieciątko.

_________________
Staś (19tc) *03.01.2008

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 03, 2008 11:29 am 

Rejestracja: śr wrz 19, 2007 1:09 pm
Posty: 1834
Syla-tak mi przykro :-{: dlaczego takie niewinne maleństwa od nas odchodzą :cry: życie jest takie niesprawiedliwe...
dobrze, że masz kochającą rodzinę, która cię wspiera...
ja poroniłam w 8 tygodniu ciąży :cry: byłam załamana....
Trzymaj się cieplutko, dla twojej córeczki [*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt mar 04, 2008 8:21 am 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
mialam wogole na jakis czas zagladac na forum e-mamy. Do 20.02.2008 nalezalam do forum marcowek 2008, bo przewidywany termin porodu mialam na 1 marca.....

7 czerwca 2007 roku w dzien bozego ciala poczeta zostala nasza coreczka, ktora juz goscila w naszych myslach od ponad roku, bo tak juz na powaznie myslelismy o dziecku...az stalo sie :)

Ciaze przechodzilam znakomicie, kwitnaco. Juz przed ciaza zaczelismy czytac co zazywac w czasie ciazy wiec juz wczesniej przyjmowalam kwas foliowy i witaminy dla kobiet w ciazy.... Z tygodnia na tydzien brzuszek rosl, pierwsze ruchy w pazdzierniku, czulam sie wspaniale, zadnego przeziebienia, zadnej goraczki, zero wizyt awaryjnych na pogotowiu, czy w szpitalu... Kazda wizyta u gin byla stresujaca ale konczyla sie usmiechem na twarzy bo bylo wszytko w porzadku. Mala starasza jakby o tydzien do produ. Widzielismy jej buzke, raczki, stopki, ucho-co ma po mezu:)

Pelno zdjec z usb mam w albumie, film na dvd w 7 m-cu ciazy.

Marysia byla przesliczna....

Nic nie wskazywalo na takie nieszczescie.........

Dwa tygodnie temu urodzilam Marysie w 39 tc- 21.02.2008 roku o godz 22..... niestety martwa :(((((((((((((((((((((((( byla to sroda a pojawilam sie od tak sobie w szpitalu we wtorek, bo dzien wczesniej zauwazylam ze nie czuje jej ruchow, czkawek i zaniepokoilo mnie to. I poszlam tak sobie, z mysla ze to moze byc normalne, bo 10 dni przed porodem to nie ma juz miejsca na fikanie.....

i uslyszalam "brak tetna dziecka", potem usg-brak akcji serca............. koszmar, bol w klatce piersiowej, myslalam ze zawalu dostane.... i tak juz zostalam w szpitalu............. Nie rodzilam od razu bo bylo wiele porodow wiec czekalam na nastepny dzien... Cala noc zegnalam sie z mala, dotykalam brzuszka (130cm), wielki, z czuciem jej pupy, spala nie ruchoma.... lezalam na sali sama, tzn oni tak postanowili i dobrze, bo nie wyobrazam sobie lezec z kims.... straszne bylo to ze za sciana lezala kobieta z dzieckiem, ktore plakalo a ona je uspokajala lagodnym glosem....

Na drugi dzien od rana czulam minimalne skurcze (na noc dostalam na rozped tabletke na wywolanie), i tak od 9.00 bylam juz na porodowce, czekajac na rozwiniecie sie akcji i tak do 22.00. Chcialam zeby bylo juz po. Porod mialbyc najpiekniejsza chwila w moim zyciu, a byl horrorem, bol znioslam dobrze, ale ten koniec.... czuc malenka, jej cialko, a brak placzu, jej na piersi........ Caly ten czas mialam zamkniete oczy, do konca, az mnie posszywali i odwiezli do sali obok. Marysia wazyla 3530 i mierzyla 60cm, i byla przesliczna, wiem to od mamy bo byla przy mnie do konca (meza sama wyprosilam jak juz sie zaczelo, bo to przykre patrzyc na martwa coreczke, nie wiedzac jak to wyglada).

I zaczelo sie sto pytan do...?? Czemu, dlaczego??

Pepowina sie nie owinela, podczas badania specjalisty -zero wad . Sekcje pzreprowadzili i probki powysylali do trzech instytucji w Polsce, wiec czekamy na wyniki. Ma to potrwac okolo 30 dni.

W szpitalu bylam do soboty do poludnia, Marysie pochowalismy rano o 9. Ja nie uczystniczylam, nie moglam.... Pochowana jak chcialam: w bialej sukieneczce, pelerynce od chrztu, wiec cieplutko jej, biala gruba czapeczka, buciki.... Nad glowa umiecila mama jej aniolka, i nasze zdjecie ze slubu, sam maz wybral .....

W ta sobote bylam u corci poraz pierwszy, wylam bez konca. W niedziele tez...... BIaly krzyz, aniolek, pelno bialych kwiatow..... I tabliczka, z imieneim i nazwiskiem...... strasznie boli..............

Mam wspanialego meza...... Prawdziwy i partner i przyjaciel........

Choc bardzo to boli, i pytamy wciaz dlaczego, to myslimy o tym co dalej.... Bedziemy skupieni na sobie, zyc jakby od nowa...smutne bo dalej jako we dwoje, bo jednak fizycznie malenkiej z nami nie ma..... Za pol roku bedziemy starac sie o kolejne dziecko, bo czuje ze tego potrzebuje..... Bardzo tego pragniemy..... Jak na razie to ja sie boje, a jak znowu, a jak to pech, a jak cos ze mna jest nie tak, ktos sie msci czy co...... Moze dlatego ze jestesmy wspanialym malzenstwem, ktorym sie uklada i niczego nie brakuje, procz dziecka zdrowego......To kara, to ma byc kara

Tyle kobiet pali, pije, nie chce dzieci, zabija je, a rodzi, porzuca, zabija, bije...... A my tak poprostu tracimy.... Cale 9 miesiecy ja nosilam pod sercem, rodzilam naturalnie..... Czuje sie jak w jakims filmie.... rodze a ktos zabiera moje dziecko:((((((

Jak mam sobie radzic?????????????


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt mar 04, 2008 9:05 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
gosiu, o twojej tragedii dowiedziałam sie z forum, kiedy byłaś jeszcze... w szpitalu. bardzo to przezyłam, bo przypominało mi to poród mojego synka. w dniu rozwiazania ustały jego własne ruchy oddechowe, poród trzeba było wywoływac. potem opetlił sie w pepowinę, skonczyło sie cesarka... mojemu synkowi sie udało. modliłam sie o cud dla was, widac Bog zdecydował inaczej.
jest mi bardzo przykro, tym bardziej, ze jak piszesz nie byliscie na to przygotowani - ciąza wzorcowa, nic nie wskazywało na to co sie stanie...
naprawde dobrze, ze macie siebie! ból i rozpacz dzielona na dwoje, moze nie jest mniejsza, ale mimo wszystko... nie łatwiejsza tylko tak po ludzku -lżejsza do przyjęcia...
nie znam odpowiedzi na twoje pytania, mysle, ze kazda matka po czasie odnajduje je sama... nie są one wytłumaczeniem tego co sie stało, ale próbą nadania sensu tym przykrym wydarzeniom...
pytasz jak zyc? pisałam w tym watku - pozwolic sobie na przezycie załoby, na płacz, na smutek, chwile zadumy. pozegnac własne dziecko i wiem, ze zabrzmi to dziwnie - ale pozwolic mu odejsc. miłość matczyna jest mądra, wierze, ze ona podpowie ci jak sie zachowac, kiedy minie juz szok i ten potworny ból w klatce piersiowej...
ja mam go nadal, kiedy mysle o moich ukochanych dzieciach. ale ten ból fizyczny nie jest juz ze mna przez cały czas...
przytulam cie mocno!!!!!!!!!!! naprawde bardzo mi przykro z powodu tego, co was spotkało... :cry:

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt mar 04, 2008 1:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob cze 09, 2007 10:04 pm
Posty: 488
Płaczę :cry: i przytulam mocno. Jesteście bardzo dzielne :-{:

_________________
Obrazek
Obrazek
Mama Aniołeczka - 24. 08. 2007 (13tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt mar 04, 2008 5:45 pm 

Rejestracja: pn lip 30, 2007 5:18 pm
Posty: 97
Oj Kobietki tak bardzo mi przykro ...
Ja tez straciłam swojego synka ale to był 16 tydzien ciązy ....
Forum bardzo mi pomogło... teraz ja jestm w 10 tyg ciazy ... strasznie hucham na nia strasznie se boje o moje malenstwo pierwsze usg ... moj malec taki sliczny jest nie przezyje tym razem jeli cos sie stanie malenstwu ... A Wy dziewczyki jetescie dzielne i bede was odwiedzac pisac by wam pomuc tak jak mi pomogło to forum ... Wierze w was i wiem ze niebedzie łatwo ... niechce pisa ze głowa do góry bo tka sie nieta najpierw sie nosi malenstwo a potem to malenstwo nie płacze nie rusza sie ... to koszmar koszmar dla roziców rodziy ... a otoczenie dziwi sie juz urodziłas jak maluszek ? nie licza miesiecy ... na spacerach wózki a my mozemy tylko iść na cmętarz a ja nawet tego nie moge ... Łzy cisnące sie na oczy i płynace po policzkach i nic na to niemozna poradzic ale wieze ze uda sie wam i nastepna wasza ciąza bedzie udana ! Wiadomo ze o dzidzi sie nie zapomni ale po uspokojeniu sie i czasie ten ból zostanie ukojony i dzidzia bedzie czuwalanad waszymi rodzinami oraz poczętym dzidziusiem :) Pozdrawiam was basrdzo gorąco...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł: koszmar
Post: wt mar 04, 2008 8:38 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 5:48 pm
Posty: 515
Słabo mi sie zrobilo jak przeczytalam teraz o Twojej historii...
Nigdy nie bylam wierzaca osoba, owszem praktykujaca tak, ale tylko ze wzgledu na meza, ktory jest mocno wierzacy oraz ze wzgledu na obowiązek "wychowania" naszego synka w wierze i blisko Boga. Po tym wszystkim stracilam resztki wiary. Nie potrafie wierzyc, ze "milosciwy" Bog pozwala na takie tragedie.
Dlaczego? Ciagle sobie zadaje to pytanie.
U mnie minelo prawie 2 m-ce ale kiedy sobie przypominam jak moja coreczka lezala po porodzie u mnie na brzuchu i wszystko bylo dobrze - to z bolu mnie dlawi...
gdzie sprawiedliwosc?
Jak zyc dalej?
Ja jeszcze nie wiem jak.
Strasznie mi przykro... Wiem jak sie czujesz. Nie wiem co napisac. Bo nie ma takich slow - ja odczuwam pustke i bezsilnosc...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 485 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 25  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra