Dzisiaj jest wt lip 27, 2021 12:53 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Bezpłodność i problemy z zajściem w ciążę

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10170 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 509  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: wt cze 19, 2007 4:41 pm 

Rejestracja: wt cze 12, 2007 12:17 pm
Posty: 2897
Lokalizacja: Warszawa
Acha Jupciu, nie trzeba ich robic w określonym dniu, ale dobrze żebyś nie przyjmowała leków przed zrobieniem badania bo wtedy są pewniejsze wyniki. Ja miałam brać aspirynę acard, ale dopiero po badaniach , ale folik i witaminy można zażywać :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt cze 19, 2007 8:25 pm 

Rejestracja: sob sie 05, 2006 3:45 pm
Posty: 349
Lokalizacja: Kraków
Karo-linko główka do góry. Nie wiem, czy to Cię pocieszy ale moje przeciwciała tarczycowe wynoszą anty TPO 916 przy normie do 35. 8) I TO NIE JEST DRAMAT. :!: Do tego mam niedoczynność tarczycy, TSH = 5,01 i .... :D. Mam chorobę Hashimoto + niedoczynność. Choroba wykryta dopiero w styczniu a ja w kwietniu już byłam w ciąży. Biorę leki - Letrox i to załatwia sprawę. :wink: Prawidłowa dawka thyroksyny i nie ma problemu. Na prawdę Twój wynik to niewielki problem, zwłaszcza, że pozostałe wyniki tarczycy masz ok. Po 2 miesiącach brania leków moje TSH spadło do 1,74, teraz utrzymuje się na poziomie 2,5-2,8 i jest ok.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 19, 2007 8:49 pm 

Rejestracja: wt cze 12, 2007 12:17 pm
Posty: 2897
Lokalizacja: Warszawa
Dzięki Innko za słowa pociechy, tsh jednak podobno też mam za wysokie jak tak poczytałam na forum ale nie uważa tak moja gin i to mnie trochę martwi. Ona twierdzi że poziom tsh 3, 58 jest ok , ale ja czytałam na innym forum że powinien być o wiele niższy żeby zajść w ciąże. Zazdroszczę Ci że Ci się udało i gratulluję bo to znaczy że i dla mnie jest szansa. Podobno pomaga również selenit sodu na obniżenie tych parametrów, nie wiesz czy to prawda?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 19, 2007 8:51 pm 

Rejestracja: wt cze 12, 2007 12:17 pm
Posty: 2897
Lokalizacja: Warszawa
Innko i jeszcze jedno pytanie o tę tyroksynę , co to za lek i jakie ma działanie? Czy są po nim skutki uboczne?? Choc to i tak mało ważne bo zrobię i wezmę wszystko byleby zajść w ciążę :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 19, 2007 8:58 pm 

Rejestracja: sob sie 05, 2006 3:45 pm
Posty: 349
Lokalizacja: Kraków
Karo-lina niestety Twoja lekarka ie ma racji. Ja miałam TSH 2,23 i nikt nie widzial problemu. Pierwszy raz już taki niski wynik zainteresował lekarza w klinice leczenia niepłodności i kazał mi go powtórzyć, bo stwierdził, ż enie powinien przekraczać 1,5. No i nie myli się bo wtedy TSH wyszło już 5,01. Twój wynik przy podniesionych przeciwciałach kwalifikuje się do leczenia i nie można tego bagatelizować nawet jak nie jest to problem w zajściu w ciążę (chociaż pewnie jednak jest) ale z uwagi na dzidziusia. W ciąży zapotrzebowanie na hormony tarczycy jest zwiększone i na pewno będzie konieczność włączenia leku.
Rzeczywiście słyszałam, że selen obniża przeciwciała. :wink:
Co do thyroksyny jest to lek rewelacyjnie tolerowany. Ja czuję sie po nim rewelacyjnie. Nawet zaczęłam chudnąć (zanim zaszłam w ciażę 8) ), bo on przyspiesza przemianę materii :D A co najważniejsze jest bezpieczny dla dzidziusia.
Ja uważam, że właśnie dzięki niemu moja pierwsza IUI to strzał w 10. :wink:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 19, 2007 9:06 pm 

Rejestracja: wt cze 12, 2007 12:17 pm
Posty: 2897
Lokalizacja: Warszawa
No Innko kochana spadłaś mi z nieba, w takim razie muszę tę moja lekarkę pod obstrzał wziąć , bo widac własnie dlatego nie udała sie IUI po raz kolejny. Na własna rękę ten selen zacznę brać a ja zmuszę jeszcze dodatkowo do przemyslenia tej thyroksyny. A jak nie to ruszam do innego gin !!!niech się wypcha :wink: W każdym razie znów zaczęłam optymistycznie patrzec na moje szanse jako mamusi i byc może IUI nie bedzie potrzebne jeśli obniże ten poziom TSH i przeciwciał TPO. A jeśli mogę spytac gdzie i do jakiego lekarza chodzisz??


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 19, 2007 9:15 pm 

Rejestracja: sob sie 05, 2006 3:45 pm
Posty: 349
Lokalizacja: Kraków
Ja jestem z Krakowa i chodzę do Centrum In Vitro do dr-a Janeczko.
Wcześniej "zaliczyłam" kilku lekarzy, albo lepiej konowałów, ktorzy nigdzie nie widzieli problemu. Po trzech miesiącach w klinice zaszłam w ciażę.
Myślę, ze selen spokojnie możesz zacząć brać natomiast co do thyroxyny to powinnaś zapisać się do endokrynologa, on przepisze Ci odpowiednią dawkę i będzie Ci ją stopniowo dostosowywał.
Jestem przekonana, że to może mieć spory wpływ na Twoje niepowodzenia. Tak więc, główka do góry i do dzieła. :wink: Ja chwyciłam się rownież tej tarczycy jak tonący brzytwy i jestem przekonana, że właśnie ona miała większy wpływ na moje niepowiedzenia niż zmniejszona ilość plemników mojego męża. 8)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 19, 2007 9:22 pm 

Rejestracja: wt cze 12, 2007 12:17 pm
Posty: 2897
Lokalizacja: Warszawa
Pewnie masz rację bo ja też się chwycę tego problemu z tarczycą , inne wyniki zawsze były ok, łącznie z plemnikami mojego męża ukochanego :) teraz zaczynam widzieć problem i umiem go określić , myślę że to IUI nie miało sensu przy tym TSH i TPO, ale teraz zrobię z tym porządek.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 19, 2007 9:24 pm 

Rejestracja: pn kwie 16, 2007 2:33 pm
Posty: 932
Lokalizacja: Portlaoise, co. Laois
Ciesze sie dziewczyny ze sobie pogadalyscie bo dzieki temu Karolinka odzyskla wiare i juz wie o co pytac swoja lekarke i ze te wyniki wale nie musza byc zadnym wyrokiem bo mozna too leczyc i miec dzieci a Innka jest tego najlepszym prykaldem :D

_________________
Obrazek

Wszystko przychodzi w samą porę do tych, którzy potrafia cierpliwie czekać.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 19, 2007 9:24 pm 

Rejestracja: wt cze 12, 2007 12:17 pm
Posty: 2897
Lokalizacja: Warszawa
W sumie dzięki mojej gin zrobiłam te badania , ale widac nie bardzo umie je interpretować , chyba rzeczywiście skonsultuję to z endo, ja tez sie leczę w klinice bezpłodności i oni mają konsultanta dobrego gin poło endo, podobno najlepszy w Warszawie prof. Więc ta moja gin ma się z kim konsultować :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 19, 2007 9:25 pm 

Rejestracja: wt cze 12, 2007 12:17 pm
Posty: 2897
Lokalizacja: Warszawa
dzięki Maylin, brakowało mi Cię tu już , co u Ciebie??


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 19, 2007 9:26 pm 

Rejestracja: sob sie 05, 2006 3:45 pm
Posty: 349
Lokalizacja: Kraków
I tak trzymaj. :D U mnie wskazaniem do IUI była mała ilość plemników. Ja nie mam problemów z owu więc nawet nie byłam stymulowana. Jednak warunkiem IUI było obniżenie TSH. I udało się , dzień przed IUI moje TSH wynosiło 1,74. No i IUI również. :wink:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 19, 2007 9:28 pm 

Rejestracja: wt cze 12, 2007 12:17 pm
Posty: 2897
Lokalizacja: Warszawa
No teraz to wszystko mi się poukładało, nawet czekolada nie jest potrzebna :) Może przez wakacje jak ten selen zacznę brac się to ureguluje i IUI juz też nie będzie potrzebne :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 19, 2007 9:56 pm 

Rejestracja: pn kwie 16, 2007 2:33 pm
Posty: 932
Lokalizacja: Portlaoise, co. Laois
dziewczynki a ja coz musialam odstawic leki i teraz 50 dzien jestem bez @ cchcialabym ja juz dostac bo nieublaganie zbliza sie czas urlopu a podczas niego bedziemy w Polsce w klinice leczenia bezplodnosci w Vitrolive w Szczecinie. Innka pisala o lekarzach a raczej konowalach ja tez moglabym sporo o takich popisac do jednego z nich latalam nawet dwa razy w miesiacu na wizyty do kraju a potem popadlam w depresje ale dzieki mojemu kochanemu mezulkowi wyszlam z tego otrzasnelam sie i zaczelismy leczenie tu na miejscu wydalam majatek ale nie zaluje bo poznalam wspaniala lekarke. Dziewczyny zawsze moglam do niej zadzwonic porozmawiac duzo mi pomogla. Mialysmy 3 cykl na clo i duphasonie i mialam jechac zrobic zastrzykz pregnylu na pekniecie pecherzykow a tam sie okazalo ze sa dwa ale zamale wiec kazala mi przyjechac 4 dni pozniej ale zapowiedziaal ze.... bedzie inny lekarz ale ze zrobi mi en zastrzyk . Dziewczynki jechalam tam niczego nie podejrzewajac co tego dnia mnie tam spotka, lekarz ktory mnie przyjal przez 15 lat pracowal w poznanskiej uniwersyteckiej klinice i ma duze doswiadczenie w leczeniu bezplodnosci. Powiedzial mi ze pechrzyki sie nie ruszyly i ze nie widzi sensu stymulowania przez clo i ze dalej trzeba podjac agresywne kroki w leczeniu. Tym razem to beda gonadotropiny . Powiedzial ze jak juz wystymulujemy jajeczko musze byc poddana iseminacji ale nie daje mi wielkich szans ze wzgledu na wiek tego dnia mialam urodziny mozecie sobie wyobrazic jak je zapamietam d konca zycia , badania meza do tej pory zaden lekarz nie mowil o nich zle dopiero on.. i moja nadwage tego nie bede ukrywac przeciez przez kilkanascie cykli stymulowanych hormonami swoje zrobilo niestety. Powiedzial mi to zebym byla przygotowana co mnie czeka. Poki co kazal mi przrwac branie lekow i kiedy bede w Polsce na urlopie mamy sie zglosic do kliniki leczenia nieplodnosci na wszytkie badania od poczatku. Zalecil mi wizyte u doc Rafala Kurzawy do ktorego dostalam list.
Powiedzial jeszcze ze w moim przypadku najwazniejsze beda 2 lata jesli sie nie uda to juz nie bede miec dzieci, mozecie sobie wyobrazic co czulam jak na zlosc poprosilam meza zeby zsotal na dole w samochodzie bo przeciez mialam miec tylko zastrzyk wiec siedzialam tam samiutka a lzy plynely mi po policzkach , brodzie.Powiem tylko ze lstaramy sie juz 3,5 roku tyle samo sie leczymy bo wczesniej wiedzialam ze mam PCOS ale nikt mnie tak nie nastraszyl :( Teraz jak sie naczytalam o IUI to to wszytko ju nie wyglada tak czarno i juz sie przyzwyczailam do tego co mnie bezie czekac. Tera martwie sie bo nie mam @ i nowu wszytko sie rozreguluje i nie wiem czy cos zdzalalmy jak bede w kraju.
Wizyte mam za miesiac i napewno bede pisala co u mnie .

_________________
Obrazek

Wszystko przychodzi w samą porę do tych, którzy potrafia cierpliwie czekać.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 20, 2007 4:54 am 

Rejestracja: wt cze 12, 2007 12:17 pm
Posty: 2897
Lokalizacja: Warszawa
Maylin, no naprawdę współczuję ci tych doświadczeń i szczerze wierzę że w Polsce Ci się powiedzie i wrócisz juz z brzusiem :) Moja gin w sumie to twierdzi żę ma kobietki po 40 i wcale nie uważa że to jest aż tak poważny problem ten wiek, więc może tan twój gin przesadził? Nie wiem wprawdzie ile masz wiosen, ale to nie zawsze jest tak. Mam znajoma , która urodziła pierwsze dziecko mająć 42 lata i teraz ma 44 i drugie w drodze!!!!Po in vitro wprawdzie, ale jednak :D Wyobrażasz sobie??Własciwie to znajoma mojej znajomej i osobiście jej nie znam , ale jak sama widzisz wiek nie zawsze musi być przeszkodą, a u niej nikt podobno nie dawał szans. Pochodzi ze śląska i leczyła sie prywatnie , ale nie w klinice. Myslę że i Ty się doczekasz i rzeczywiście słyszałam że w Polsce często radzą w takich wypadkach bardziej niż gdziekolwiek na świecie :D Będzie dobrze!!!A może ty juz masz kruszynkę?? 50 dzień bez@???
Ja ci powiem, żę ja jeszcze dziś też nie dostałam, plamię ale nic sie nie dzieje, pobolewa mnie brzuch , ale zawsze miałam obfite@ i w dniu @ okropnie mnie bolał. Więc tez znów jestem skołowana, może jednak ten duphaston nie służy moi za bardzo???W piątek się dowiem co i jak i jeszcze tę moja gin zmuszę do sprawdzenia tych wyników raz jeszcze i do obniżenia tych TPO i TSH!!! Naprawdę nie wiem co mysleć o tej mojej gin!!! Trzymaj się Maylin i dawaj znać co i jak. Główka do góry :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 20, 2007 11:40 am 

Rejestracja: wt cze 12, 2007 12:17 pm
Posty: 2897
Lokalizacja: Warszawa
No i zalała mnie ta nieszczęsna @!!!Koszmar, w pracy byłam jak mnie zalało, mąż po mnie przyjechał bo wstyd się pokazać. Wszystko przemokło żadne zabezpieczenia nie pomogły!!! :shock: Ale teraz juz wiem że IUI w moim przypadku znów sie nie powiodło. Teraz przez wakacje sobie zrobię porządek z tymi przeciwciałami to i może nie będzie potrzebna IUI :) Jak myslicie. Bo in vitro to traktuje jak ostateczność, zreszta na razie moja gin mi nic na ten temat nie mówiła. Byle do piątku. Jak sie czujesz Maylin? A Ty Jupciu??Juz niedługo tez sie dowiesz czy sie udało czy nie , choc ja uważam że pewnie tak :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 20, 2007 12:46 pm 

Rejestracja: pn kwie 16, 2007 2:33 pm
Posty: 932
Lokalizacja: Portlaoise, co. Laois
Witajcie dziewczynki u mnie to wiecie ani @ ani zadnych oznak fasolki. Dzis wybralam sie do miasta oczywiscie niebo zasnute chmurami ale wzielam parasolke i poszlam. Nie uwierzycie jak wygladalam po powrocie do domu. Mozna powiedziec ze tez mnie zalalo suchej nitki na mnie nie bylo rany juz dawno tak nie zmoklam . oczywiscie to poco wyszlam i tak nie kupilam bo nie bylo ehhh z ta pogoda.

_________________
Obrazek

Wszystko przychodzi w samą porę do tych, którzy potrafia cierpliwie czekać.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 20, 2007 12:47 pm 

Rejestracja: pn kwie 16, 2007 2:33 pm
Posty: 932
Lokalizacja: Portlaoise, co. Laois
No teraz to polopirynka i do lozka ale nie moge dzis mam angielski i musze sie przygotowac do zajec.

_________________
Obrazek

Wszystko przychodzi w samą porę do tych, którzy potrafia cierpliwie czekać.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 20, 2007 1:09 pm 

Rejestracja: wt cze 12, 2007 12:17 pm
Posty: 2897
Lokalizacja: Warszawa
Maylin nie martw się , ja jutro zdaję egzamin z prawka teoretyczny wprawdzie ale jednak nie bardzo kiedy miałam czas ćwiczyć te testy, a poza tym cały czas myślałam i myslę o tym nieudanym IUI i tego przyczynach. No i skup sie tu babo na nauce!!!W pracy też mam przeciążenie, a wiadomo stres nie sprzyja planowaniu rodziny i jeszcze mój mąż ostatnoi jak na złość zaczął sie martwic czy aby nie przytyje za bardzo po tych wszystkich lekach. Pocieszyciel jeden!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr cze 20, 2007 1:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 18, 2007 2:31 pm
Posty: 131
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem Dziewuszki :) poczytałam sobie Was i jestem już pewna ,ze zrobię te badania na tarczyce.
Ja walczę juz 10 lat- po każdym poronieniu miałam depresję i prawie 2 lata bałam się zajśc w ciążę , a jak juz sie zdecydowałam to był problem i żałowałam ,ze tak długo mnie ta deprecha trzymała.
...boli mnie jajnik :( nie wiem co to oznacza.... podobno czasem bolą ....
Jescze 10 dni i testuję ....
dziś sniło mi się ,ze przewijałam niemowlaki...spociłam się cała przez ten sen......


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10170 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 509  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Bezpłodność i problemy z zajściem w ciążę

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies forra