Dzisiaj jest pt lip 30, 2021 1:48 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Poród

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 280 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 14  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: wt wrz 12, 2006 2:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 23, 2006 5:21 pm
Posty: 270
Wiataj Arianka.
Ja właśnie dokładnie tak samo myślałam, dopóki nie postudiowałam tej broszury. Wydawało mi się, że nacięcie jest dużo lepsze niż niekontrolowane pęknięcie, ale to co tam piszą zupełnie zmieniło moje myslenie. Jest tylko jeden problem: gdzie ja znajdę takie położne?

Ściągnęłam tę broszurę, jest w pdf. Mogę przesłać. Pozdrowionka.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt wrz 12, 2006 3:55 pm 
czerwona kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob cze 03, 2006 11:50 am
Posty: 5215
Widziałam tą broszurkę i wiele innych. W szkole rodzenia rozdają ich mnóstwo.
Ta położna, która prowadzi te zajęcia wcale się nie upiera do nacinania krocza. Twierdzi, że jak ktoś ma dobrze rozciągnięte i nie ma potrzeby ciąć to nie tną.

_________________
Obrazek
Obrazek
[*] 6tc 09.09.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 12, 2006 4:41 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 01, 2006 8:20 pm
Posty: 26
Lokalizacja: kartuzy pomorskie
piszecie o znieczuleniu przy szyciu a ja nieslyszalam o czyms takim w naszym szpitalu znajome co juz rodzily muwia z regoly tak;porod to pestka niemartw sie ale to szycie jest okropne.
wiec niewiem moze o takie znieczulenie trzeba poprosic
moja siostra to przy szyciu sie darla a nie przy porodzie.

_________________
JESTEM po terminie

I NIEMOGE SIE JUZ MALENSTWA DOCZEKAC


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 12, 2006 5:28 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 16, 2006 8:39 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Wołów
hej
mam znajomą położną która daje znieczulenie w ostatniej fazie parcia...i samo nacinanie nie boli oraz nie ma bólu krocza przy wyciaganiu maluszka oraz szyciu...podobno to dobra metoda...u mnie w szpitalu szycie jest pod znieczuleniem...nie wyobrażam siobie takiego szycia rany bez znieczulenia...chyba bym położnej czymś dała w łep :)

_________________
Obrazek
Obrazek
Moja myszka - Oliwka


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 13, 2006 8:55 am 

Rejestracja: sob sie 05, 2006 11:36 am
Posty: 2348
u mnie w szkole rodzenia polozna powiedziala, ze trzeba sie upierac przy znieczuleniu do szycia, ze mamy prawo je miec. Wyglada na to, ze po prostu w jiektorych szpitalach trzeba sie o nie upomniec.... ale na pewno mamy do niego prawo!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 13, 2006 10:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 13, 2006 9:43 pm
Posty: 30
Ja od początku nie balam się porodu :) nie przerażał mnie ani ból, ani zmeczenia, bałam sie tylko leżenia w szpitalu i czekania na poród. Ale udało mi się tego uniknąć, zaczęło się o 2:30 w nocy, poszłam do ubikacji i poczułam że coś jest nie tak...okazało się że wody mi odchodzą, zaraz potem zaczęły się skurcze :) przy każdym kolejnym wpadałam w wiekszą euforię, że to już, że za kilka godzin zobaczę moją kruszynkę! Pomalutku spakowałam torbę do końca i poczłapałam do szpitala, cały czas z bólami :), w szpitalu okazało się że mam zwężoną miednicę i brak postępu porodu, ordynator powiedziała że sama nie urodzę. Miałam cesarkę, było nieźle choć wolałabym rodzić naturalnie, może następnym razem... :)

_________________
Obrazek
Obrazek
Gorąco pozdrawiamy Agnes i Hanusia :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 14, 2006 10:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 09, 2006 3:48 pm
Posty: 30
Lokalizacja: GDAŃSK
Witam was dziewczyny .Mam dwoje dzieci pierwszego rodziłam w listopadzie 2001 roku.Poród był szybki skurcze nie były wcale takie bolesne.Tak naprawde to nie chciałam jechać do szpitala bo myślałam ze to jeszcze nie ten czas , skurcze nie były takie bolesne jak mi się wydawało że bendą podczas porodu.Jednak dobrze że pojechałam bo miałamn już rozwarcie na 4 palce ,ale wody to mi nie odeszły same(przekuwali mi je -ale nawet tego nie czułam nic nie bolało)A do szpitala pojechałam dlatego że miałam delikatne skurcze ale co 5 minut i urodziłam o 5.10.Zparciem nie miałam problemu dużo pomogła mi szkoła rodzenia.Byłam bardzo szczęśliwa. :wink: :wink: :wink:

Niestety nie moge tego powiedzieć że drugi poród miałam łatwy.Ale były tego powody nie zalezne odemnie.Rodziłam drugiego malca w zeszłym roku we wrześniu .Bardzo sie bałam ale chyba każda z nas się boji porodu.Nawet rodząc poraz drugi .Nie chce was straszyć tym że poród może być cieżKi wiec drazu na poczatku zanim napisze o swoim drugim porodzie wyjaśnie wam dlaczego mój poród był taki a nie inny...(czyli nie taki łatwy)

Ja byłam już 10 dni po terminie rodziłam na ostatni gwizdek i to jeszcze nie dzięki skurczom samoistnym, a miałam poród wywoływany.Kolejną rzecza było to że mój synek był duży ważył 4820 Nie chciał jeszcze wychodzic a tu mu nagle nakazali.

Pojechałam rano o 10.00 do szpitala ,nic sie nie działo nie było akcji porodowej wiec do godziny 15 ,badano mnie co chwila .Po 15 zapadła decyzja że jednak dostane kroplówke i od 16 sie zaczeły skurcze a juz o godzinie 18 były nie do zniesienia.Chodziłam w tą i zpowrotem nie wiedzac co mam robic .Pocieszałam sie jedynie że trwaja tylko minute .Nie pomagała mi ani piłka ani nic innego.O godzinie 19 miałam już dożć ,jednak w głebi serca nie mogłam sie już doczekać mojego malca.Po godzinie 19 zapadła decyzja że urodze sama o własnych siłach a nie cesarskim cieciem.Powiedziano mi że dziecko jest duże.Ostatnia faza porodu była niełatwa nie mogłam sobie dać rady z wyparciem malucha .Położna która odbierała poród powiedziała że to odemnie zalezy ile jeszcze bende rodziła.Ja nie miałam już siły przec.Położnapowiedziała mi że nie mam puszczać parcia do momentu kiedy mi sie zrobi ciemno przed oczami i wtedy przemy jeszcze troche.Zastosowałam sie do wskazówek i wojtuś junior przyszedł na świat o 20.34.MIał 56 cm i jego waga to 4820.
:wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink:
Potem to już było z górki.ALE DROGIE PANIE NIE BÓJCIE SIE SWOICH PORODÓW JAK JUŻ WIECIE MÓJ SYN BYŁ DUŻY ,ALE JESTEM DUMNA BO URODZIŁAM SAMA I JESTEM WDZIĘCZNA ŻE MOJE DZIECKO PRZY TAKIEJ WADZE WYSZŁO BEZ ŻADNEGO USZCZERBKU .DZIEKI DOBREJ POŁOŻNAJ, BYŁA WSPANIAŁA I MI BARDZO POMOGŁA ZA CO JAJ DZIEKUJE.POZDRAWIAM WAS WSZYSTKIE I PAMIĘTAJCIE ŻE MACIE TYLKO JEDNO WYJŚCIE Z SYTUACJI URODZIĆ MAKUSZKA:wink: :wink: :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 17, 2006 3:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 16, 2006 4:13 pm
Posty: 2090
Lokalizacja: za 7 górami, za 7 rzekami
Szczerze wam powiem, że aż się boję. To bedzie moj 1 porod. Te skurcze, parcia, nacinanie, szycie :shock: :shock: powiem tylko jedno
.........ratunkuuuu............ :shock: :shock:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 17, 2006 8:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 16, 2006 8:39 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Wołów
no ja też ratunku!!!! ale już jestem tak wymęczona ze chyba jkestem w stanie znieśc wszystko żeby już był koniec i dzidziunia w moich ramionach!!!

_________________
Obrazek
Obrazek
Moja myszka - Oliwka


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 17, 2006 8:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 31, 2006 7:24 pm
Posty: 203
Lokalizacja: KRAKÓW
ja to juz na sama mysl o porodzie mam drgawki......

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 17, 2006 9:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 01, 2006 8:20 pm
Posty: 26
Lokalizacja: kartuzy pomorskie
ja tez sie tak balam i to jeszcze dwa tyg temu ale im jestem blizej tym mniej sie boje i z niecierpliwoscia czekam na jakies sygnaly szczerze muwiac to boje sie o moja dzidziulke bo gin kazal mi zwracac teraz szczegolna uwage na ruchy dzidzi czy nie slabna albo czy niesa zbyt gwaltowne bo ze niby teraz jest najwieksze ryzyko zawiniecia sie w pepowine niezle mnie wystraszyl i ja jeszcze troszke to zwariuje z niepokoju dlatego wole zeby juz wyszla z brzuszka a tu na swiecie juz zadbam o to aby jej sie krzywda niestala
pewnie ze troche boje sie porodu ale matka natura tak nas stworzyla dziewczynki ze jestesmy wstanie zniesc ten bol dlatego pozwala nam rodzic jestesmy do tego stworzone glowki do gory damy rade :lol:

_________________
JESTEM po terminie

I NIEMOGE SIE JUZ MALENSTWA DOCZEKAC


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 24, 2006 4:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 16, 2006 4:13 pm
Posty: 2090
Lokalizacja: za 7 górami, za 7 rzekami
A jak bedzie tak ze zabraknie mi siel do parcia???? :shock:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 26, 2006 10:49 am 

Rejestracja: śr wrz 13, 2006 10:08 pm
Posty: 46
Aneczka :) ja tez mam zamiar rodzić w Raszeii. W czwartek ide na wizytę do mojej ginekolog(ona pracuje w Raszei) więc wypytam ją o wszystko ucieszyłaś mnie tym,że można rodzic w wannie. Wcześniej słyszałam opinie, że nie można. Przeczytałam to na stronie rodzić po ludzku w komentarzach dziewczyn. Ja mam termin na 2 luty więc bedziesz miała już to za sobą gdy ja będę pakować torbę :wink: Mam nadzieję,że opowiesz mi jak było....a jestem pewna,że wszystko będzie dobrze zyczę ci tego z całych sił :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 26, 2006 11:54 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 19, 2006 11:08 am
Posty: 3615
Lokalizacja: wrocław
anna nie boj sie nacinanaia i szycia hehe- teraz o tym myslisz ale podczas porodu nawet nie pomyslisz o tym :) i nacinanie podobno nie boli bo lekarze robia to w momencie keidy przesz i glowka napiera na "skore" i wtedy jest tak naciagnieta ze czujesz tylko ulge :) a przy szyciu ci juz to obojetne :) neistety nei przrzylam etgo na wlasnej "skorze" bo mialam CC :( teraz jednak chcialabym to przezyc. bolu sie nie boje bo juz wiem jak to jest- mialam juz nawet pelne rozwarcie. i wcale nie ejst tak zle. moze w trakcie bedziecie mialy dosc ale jak duzo mam mowi- gdy zobaczycie juz szkraba na wlasne oczy i przytulicie to zpaomnicie o tym i dla tej hcili bedziecie chcialy jeszcze arz rodzic ehhe :)

_________________
Olivia 29.09.2005
Nela 19.11.2006
Milena 21.09.2010
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 26, 2006 5:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 07, 2006 11:09 am
Posty: 5406
Lokalizacja: Podhale
Dziewczyny, poród to nie koniec świata! Powiem co już mówiłam gdzie indziej. Gdyby było tak tragicznie, to rodzaj ludzki dawno by wyginął. Z pewnością to nie bułka z masłem, ale suma sumarum jest to szczególne przeżycie, dostępne tylko nam. Dajemy się depilować i w różny inny sposób torturować dla urody - to będziemy panikować z powodu czystej fizjologii? Będzie w porządku! Korzystajcie ze szkół rodzenia, przygotowujcie się fizycznie do tego szczególnego momentu - będzie dobrze!

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 26, 2006 5:34 pm 

Rejestracja: wt wrz 19, 2006 11:05 am
Posty: 55
Lokalizacja: k/Wrocław
W 100% zgadzam się z MamąOlivki nacięcia w ogóle się nie czuje to dziwne na zdrowy rozum, ale dopiero wtedy sie go wykonuje jak kobieta ma szczyt skurczu.Skurcz jest na tyle silny, że nic nie czuc czy ją kroją czy nie :roll:
Mój pierwszy skurcz poczułam o 24.00 po 3 godz. skurcze się nasiliły i za pół godz.byliśmy z mężem w szpitalu-mieliśmy poród rodzinny.Po zbadaniu wyszło że mam rozwarcie na 3cm.Chcieli mnie koniecznie połozyć bo to noc i takie tam...ja uparcie od 4 do 11ćwiczyłam:chodziłam po schodach, skakałam na piłce, mieliśmy w pokoju worki w których był granulat-ja nie wiedziałam co z tym się robi bo były nie wygodne do siedzenia więc rzucałam je do męża :D :D :D
o 11 wskoczyłam :wink: na fotel podłączyli mi KTG cholernie niewygodne przy bólach krzyżowych :x potem 3 parcia i Anusia na brzuszku mamy.
Miałam nacinane krocze. Raz dwa się zagoiło.Przydatne było kółko do siedzenia-polecam
Jak już jest na świecie dzidzia to już nic sie nie liczy-nawet ból.
Zyczę wszystkim przyszłym mamom szybkiego i prawie bezbolesnego porodu.

_________________
"Budzi się we mnie zwierz-szkoda że to leniwiec"


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 28, 2006 7:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 16, 2006 4:13 pm
Posty: 2090
Lokalizacja: za 7 górami, za 7 rzekami
dzieki pszczolka

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 30, 2006 7:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 27, 2006 10:13 pm
Posty: 1889
Lokalizacja: świętokrzyskie
Witam
Ja na moją Maleńką czekałam w szpitalu 2 tygodnie. Codziennie miałam robione 4x KTG, co jakiś czas USG, ponadto 1x amnioskopię. Na każdym codziennym badaniu lekarskim słyszałam, że do porodu jest bardzo blisko, a przez ostatni tydzień, że może zacząć się w każdej chwili. A mnie nic nie bolało, Maleńka była ruchliwa, KTG nie wykazywało skurczów. Dopiero 15 wrzesnia pojawiły sie skurcze, najpierw co 7 minut a wieczorem co 5 minut. W nocy około 1 odeszły mi wody. Po prostu chlusnęło, wyskoczyłam z łóżka i byłam bardzo zdziwiona kałużą na podłodze. Poszłam do siostry i od razu przeniosłam się na salę przedporodową. W sumie do 4 nic nie dziaało sie wielkiego. Gdyby nie odejście wód to byłabym jeszcze na swojej sali :):):) Po 4 zaczęły się mocniejsze skurcze, cudownie pomagała piłka. Nadal odchodziły mi wody(rano jak salowa przyszła sprzątać z uśmiechem przyznałam ze kałuża na podłodze w sali porodowej to moja sprawka :):):).Podobno poród "na sucho" bardziej boli, niż wtedy kiedy wody odchodzą w trakcie. Położna była cudowna, taka z powołaniem. W przyszłości chciałabym aby była przy narodzinach mojego drugiego dziecka. Niestety to nie ona odebrała poród, bo przyszła inna. Ból był silny, do tego masowanie szyjki. Ale wszystko można przeżyć. Bole parte nie są takie straszne, bo trzeba skupić się na parciu, ja robiłam to w pozycji półsiedzącej.Oczywiście nacięto mi krocze, ale nie było to bolesne. Kiedy położna powiedziała, że widać już główkę z czarnymi kręconymi włoskami nagle dostałam ogromnej energii. Potem parę parć i poczułam coś cudownego, jak wysuwa się ze mnie moja Maleńka i jej natychmiastowy krzyk. Była 7.35 rano, za oknem świeciło piękne słońce. Powiedziałam wtedy, że to cudowny dzień na tak cudowne wydarzenie. I pomyślałam, żeby przez całe życie mojej Małej świeciło tak słoneczko. Pamiętam jak mi Ją wtedy od razu pokazano, całą w mazi płodowej i jak Jej dotknęłam ze łzami w oczach, a potem mogłam Ją ucałować. Naprawdę cudowne uczucie, nie da się go z niczym porównać. Trudno znaleźć właściwe słowa aby opisać moment przyjścia na świat tego małego człowieczka, owoc miłości dwojga ludzi. Zapomina się od razu o całym wysiłku, bólu. Potem jak lekarz szył mnie nie pczułam bólu tylko ogromne szczęście, nawet żartowałam sobie. Potem mówili o mnie, że jestem "wesołek". Ale trudnio nim nie być kiedy czuje się taką radość, doświadcza takiego szczęścia i cudu narodzin ukochanej małej istotki. I muszę powiedzieć, że kiedyś wrócę do tego szpitala aby po raz drugi doświadczyć tego cudu.

pozdrawiam serdecznie i zyczę szybkich porodów


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn paź 02, 2006 8:58 am 

Rejestracja: śr wrz 13, 2006 10:08 pm
Posty: 46
Monika pięknie to opisałaś, masz śliczne maleństwo gratuluje:)
Termin mam na luty i mam nadzieje, że u mnie też wszystko przebiegnie dobrze :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn paź 02, 2006 3:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 16, 2006 4:13 pm
Posty: 2090
Lokalizacja: za 7 górami, za 7 rzekami
po tym jak opisala to monika, az sie che rodzic :)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 280 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 14  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Poród

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies forra