| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Iska

Dołączył: 27 Lip 2006 Posty: 3694 Skąd: Pyskowice
|
Wysłany: Czw Lut 22, 2007 11:27 am Temat postu: IN VITRO |
|
|
Zapraszam do dyskusji wszystkie osoby zainteresowane tematyką IN VITRO.
Pozdrawiam, Iśka |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiniah

Dołączył: 18 Sty 2007 Posty: 8262 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Lut 22, 2007 1:57 pm Temat postu: |
|
|
witam
po 1,5 rocznych starankach dowiedzielismy się z moim m ze jedyną szansą na zafasolkowanie jest tylko in vitro..... ja mam problemy z owu przy czym jeden jajnik wogóle nie funkcjonuje ponieważ został uszkodzony podczas operacji..........przez pół roku brałam hormonki: clo ,duphaston i estrofem wkońcu pojawił sie cykl z najprawdziwsza w swoecie owu hihi a ze nie udało sie i tym razem mój m poszedł zbadać sobie żołnierzyki i niestety diagnoza jaka zaserwował nam androlog powaliła nas na ziemie......... rozpoznano u mojego m asthenoteratozoospermie......czyli w skrócie martwe nieruchliwe plemniczki.............(no pare zywych sie znajdzie ale nie ruchliwych....)
lekarz powiedział ze jedyną dla nas szansa jest tlko in vitro.........
czekam za konsultacją kolejnych lekarzy czy nie pomoze nam inseminacja......
o in vitro dowiedziałam sie narazie tyle że niezbedne będą jeszcze jakieś badania (nie wiem jakie) i przyjmowanie jakis strasznie drogich hormonków........ wiem na razie jedno ze jest to strasznie drogie.......
dziewuszki podzielcie sie swoja wiedza i zapraszam wszystkie które borykaja sie z tym samym problemem.......... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiniah

Dołączył: 18 Sty 2007 Posty: 8262 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Lut 24, 2007 4:11 pm Temat postu: |
|
|
zdobyłam liste badań hihi troszke długa.........
1. Określenie grupy krwi
2. Badanie hormonów:
1-3 dc. FSH, LH, Testosteron
11-12 dc. E2, PRL, PRL po MCP
20-22 dc. Progesteron, PRL
TSH, T3, T4
3. Cytologia
4. Stopień czystości pochwy
5. Posiew z kanału szyjki
6. Badanie w kierunku chlamydii
7. Badanie nasienia - posiew nasienia - chlamydia
8. Badanie cytogenetyczne - oboje
9. Badanie CFTR - u mężczyzn
10. HIV
11. HBs
12. WR
13. HCV
14. anty HBs
15. anty HBc
16. Test Friberga
17. Przeciwciała w kierunku różyczki (IgG, IgM)
18. Przeciwciała w kierunku toxoplazmozy (IgG, IgM)
19. CMV IgG, IgM
20. Przeciwciała antykardiolipidowe
21. Szczepienie Energix B
22. Morfologia
23. APTT
24. PT
25. Poziom białka w surowicy
26. Mocz -badanie ogólne
27. Transaminazy ASPAT + ALAT
28. Glukoza
29. USG sutków
30. EKG
31. Zgoda internisty na zabieg IVF _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
soja

Dołączył: 20 Sty 2007 Posty: 1558
|
Wysłany: Sob Lut 24, 2007 5:29 pm Temat postu: |
|
|
Czesc. Znalazlam cos o jakiejs nowej metodzie zaplodnienia in vitro, podobno lepszej niz klasyczna. Poczytajcie: Po raz pierwszy w Polsce mamy udokumentowany przypadek zajścia w ciążę dzięki nowej metodzie in vitro - mówi dr Kozioł. Na czym ona polega? Otóż kobietę omija prawie cały etap hormonalny, ponieważ komórki jajowe pobiera się od niej, gdy są jeszcze uśpione, niedojrzałe, a następnie stymuluje się je niewielkimi dawkami hormonów poza organizmem pacjentki. - Takie zabiegi to wciąż rzadkość na świecie. Najwięcej wykonuje się ich w Skandynawii, niedawno pierwsze dziecko poczęte tą metodą urodziło się w Niemczech. My spodziewamy się swojego malucha za mniej więcej siedem miesięcy. Czy nowa metoda nie jest tylko kosmetyczną zmianą starej? - Oczywiście, że nie. Ja stawiam na to, że jeśli dalej będzie się tak rozwijać, to oznacza rewolucję w leczeniu niepłodności - wyjaśnia dr Kozioł. Pobieranie niedojrzałych komórek jajowych jest tańsze nawet o kilka tysięcy złotych (omijamy kosztowną kurację hormonalną), całą sprawę można załatwić w ciągu trzech wizyt w klinice i daje nadzieję tym paniom, dla których hormony są niebezpieczne. - Tak właśnie było ze mną - opowiada "Gazecie" 33-letnia pacjentka, która spodziewa się dziecka poczętego nową metodą. - Cierpię na tzw. zespół policystycznych jajników. Od sześciu lat staraliśmy się z mężem o dziecko, ale każda próba podania mi hormonów powodowała, że jajniki szalały. Normalna procedura in vitro była dla mnie niemożliwa. Przeszłam prawie wszystkie dostępne etapy leczenia. Dwa pierwsze lata można właściwie spisać na straty - chodziłam do lekarza, który mi mówił, że wszystko będzie dobrze. Ale nie było. Kolejne cztery lata to stres i nadzieja. Myśleliśmy z mężem, że już nic z tego nie będzie. Udało się dopiero dzięki tej nowej metodzie. Nie powiem, że było łatwo. Próbowaliśmy trzy razy zaszczepić zarodki w macicy. Teraz jestem w ósmym tygodniu ciąży i powoli zapominam o stresie, choć nie kończy się on w momencie zobaczenia dwóch niebieskich pasków na teście. Ciążę trzeba cały czas monitorować i podtrzymywać. Ale czuję się świetnie - opowiada z uśmiechem przyszła mama.
Dojrzewają w probówce
Nowa technika ma też wady. Jest przede wszystkim mniej skuteczna niż klasyczne in vitro. Skuteczność metod tradycyjnych osiąga 30-40 proc. W metodzie dojrzewających jajeczek jest o blisko 10 proc. niższa. - Ale już widzimy, że to m.in. kwestia wprawy - mówi dr Kozioł. - Im więcej takich zabiegów będziemy wykonywać, tym częściej zakończą się one sukcesem. Tutaj ogromną rolę odgrywa doświadczenie lekarza. Oczywiście doskonale znamy technikę, ale jak we wszystkim trzeba praktyki - dodaje.
Pobieranie niedojrzałych komórek jest też trudniejsze technicznie - jajeczka są znacznie mniejsze niż dojrzałe komórki, są też bardziej wrażliwe. Przed zabiegiem pobrania kobiecie podaje się przez trzy dni niewielkie dawki hormonów, by trochę rozruszać śpiące jajeczka. Co dzieje się z nimi potem? W błyskawicznym tempie jednego do dwóch dni dojrzewają pod wpływem różnych substancji skrupulatnie dodawanych przez lekarzy. Całość trwa około pięciu dni - to absolutnie ekspresowe tempo w porównaniu z sześcioma tygodniami przygotowań przed klasycznym in vitro.
- Rozwój tej metody to ogromna szansa dla wielu kobiet - podsumowuje dr Kozioł. Niedojrzałe komórki jajowe łatwiej się mrożą niż dojrzałe jajeczka. Jeśli uda się naukowcom bezpiecznie je zamrozić i rozmrozić, a potem z sukcesem zapłodnić, otworzy to drogę do banków komórek jajowych, gdzie zamrożone jajeczka będą czekały na swój moment, gdy kobieta, która teraz nie może mieć dzieci (np. przechodzi wyniszczającą chemioterapię czy musi mieć usunięte jajniki), będzie gotowa zostać mamą.
Techniki zapłodnienia in vitro się nie zmieniają . Jednak w nowej metodzie (in vitro maturation) jajeczka pobierane są w mniej uciążliwy dla pacjentki sposób.
Jak dobrze, ze teraz jest dostep do wysoko rozwinietej techniki. Nie wyobrazam sobie, gdyby nie bylo takich mozliwosci jak in vitro. Wiele z nas nigdy nie mogloby sie cieszyc urokami macierzynstwa. Aha, wyczytalam, ze samo in vitro kosztuje w prywatnej klinice srednio 3,5 tys zlotych. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaffa
Dołączył: 12 Maj 2006 Posty: 298 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon Lut 26, 2007 11:35 am Temat postu: |
|
|
ja bylam w podobnej do ciebie sytuacji. co prawda nie nazwali fachowo choroby mojego mezczyzny ale wyniki mial slabiutkie. z tego co pamietam 55% plemnikow byla martwa . reszta w wiekszoci miala połamane witki albo inne dziwne schorzenia slowem tylko 12% bylo dobrych. dawali nam 0,01% szans na naturane poczecie. inseminacje wykluczyli bo za malo dobrych plemnikow. jedyne na co moglam liczyc to wlasnie in vitro. koszt ok. 15 000 - w tym jest koszt invitro ok 6000 i 4000 hormony do produkcji. do tego trzeba robic jeszcze badania hormonow i cyklu. w sumie jeszcze trzeba doliczyc z 600 zl. czsami jest juz wliczone w invitro.
bylam zalamana bo to nie male pieniazdze a nie zawsze sie udaje za pierwszym razem. odpusicilam sobie bo to nie wchodzilo w gre bynajmniej narazie. teraz jestem w 21 tygodniu ciazy. zaszlam naturalnie. do tej pory to dla nas cud ale z tego co wiem to takich jak ja jest duzo. mam nadzieje ze w twoim przypadku bedzie tak samo. zycze ci tego z calego serca. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiniah

Dołączył: 18 Sty 2007 Posty: 8262 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Lut 26, 2007 12:44 pm Temat postu: |
|
|
dziękuje kaffa
też mam taka cichutka nadzieję ze uda mi się zafasolkować zanim ostatecznie uzbieram pieniążki na in vitro........ale to naprawde maleńka nadzieja.........
jak widze cuda sie zdarzają........chym to czemu miałyby mnie ominąć? hihihi
życze ci z całego serduszka zdrówka ....... tobie i
jeszcze raz dzięki za promyczek nadzieji........... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaffa
Dołączył: 12 Maj 2006 Posty: 298 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon Lut 26, 2007 12:52 pm Temat postu: |
|
|
| alez nie ma za co bo wydaje mi sie ze skoro u ciebie juz zaczyna praca jajnikow sie stabilizowac to tylko wyczekiwac spręzynki. mam nadzieje ze Tobie tez to sie przydazy mały cud i bedziesz miala male serduszko szybciej niz myslisz. nas tez lekarze straszyli ze nigdy nie bedziemy miec dzieci a tu patrz jaka niespodzianka. licze ze i tobie sie powiedzie ze bedzie jeden żołnierzyk, ktory dobiegnie do komoreczki i uszczesliwi was no i mnie przy okazji bo lubie dobre wiadomosci. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiniah

Dołączył: 18 Sty 2007 Posty: 8262 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Lut 26, 2007 1:13 pm Temat postu: |
|
|
jesteś kofaniutka  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaffa
Dołączył: 12 Maj 2006 Posty: 298 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon Lut 26, 2007 1:33 pm Temat postu: |
|
|
och słodz mi tak słodz. miodku nigdy nie za wiele . hahaha
oj bo ja ci tak z calego serdusia zycze malej sprezynki.
na szczecie statystycznie rzecz biorac malo kto nie moze miec biologicznie dzieci. pozostala wiekszosc po wiekszych lub mniejszych "schodach" doczeka sie swoich pociuech. mam nadzieje ze u ciebie to juz z gorki. wiem jakie to przykre dlatego chcialabym aby kazda starajaca sie kobitka szybko wpadła i cieszyła sie zdrową ciązą. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiniah

Dołączył: 18 Sty 2007 Posty: 8262 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Lut 26, 2007 3:05 pm Temat postu: |
|
|
hihi zobaczysz jak ci bede słodzic jak mi się uda zafasolkować przed wizyta w MedArt hihihi _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaffa
Dołączył: 12 Maj 2006 Posty: 298 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon Lut 26, 2007 3:55 pm Temat postu: |
|
|
| no licze na to ze sprezynka sama sie wkreci i bedzie po sprawie. oj to bylo by cudowne. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
malpiontko3

Dołączył: 07 Lut 2007 Posty: 144
|
Wysłany: Nie Mar 11, 2007 1:19 pm Temat postu: Załamana |
|
|
Kochane kol.ja walcze juz bardzo długo o dzidzie, ale od jakiegos czasu mysle o inv.byłam juz w polscce ostatnio i poddałabym sie zabiegowi tylko ,że miałam za mało czasu ,teraz lecimy jakos za 3 mies.na 3 tyg.wtedy zabieramy sie z robote bo umnie wogle niewystepuja owulacije mam pcos jest to jedyny sposob!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiniah

Dołączył: 18 Sty 2007 Posty: 8262 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Mar 12, 2007 10:16 pm Temat postu: |
|
|
hejka małpiontko...........
jakiemu zabiegowi sie poddałas? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
malpiontko3

Dołączył: 07 Lut 2007 Posty: 144
|
Wysłany: Pon Mar 12, 2007 11:07 pm Temat postu: |
|
|
miałam poddac sie inv. ale niestety czas mi na to niepozwolił za mało miałam czasu musiałam wracac do pracy zagranice ale juz kupiłam bileciki na czerwiec i jade tym razem mam nadzieje .że sie uda  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiniah

Dołączył: 18 Sty 2007 Posty: 8262 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Mar 12, 2007 11:09 pm Temat postu: |
|
|
a masz juz wszystkie badania porobione i kuracje hormonkami? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
malpiontko3

Dołączył: 07 Lut 2007 Posty: 144
|
Wysłany: Pon Mar 12, 2007 11:14 pm Temat postu: |
|
|
pisałam mejla do dr.kurzawy kazał mi wziasc wszystkie dotychczasowe wyniki a mam choc chce pojechac i zrobic zanim do niego pojade nowe nio mowił ze to wystarczy i nic o niczym innym niewspominał nio mam nato tylko 3 tyg.musi sie postarac  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiniah

Dołączył: 18 Sty 2007 Posty: 8262 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Mar 12, 2007 11:18 pm Temat postu: |
|
|
ja mam miec IVF w sierpniu ale przed tem musze zrobic hsg i potem kuracje hormonalna...........
a powiedz z jakiego powodu bedziesz miec IVF? jeśli mozna spytać......  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
malpiontko3

Dołączył: 07 Lut 2007 Posty: 144
|
Wysłany: Pon Mar 12, 2007 11:24 pm Temat postu: |
|
|
| nio mam pcos,wysoka prolaktyne i byłam 3 razy stymolowana do insyminacij i niestety niedoszło do wzrostu pecherzykow dlatego juz 2 dobrych dr,ze szpotala wszczecina poradziło nietracic kasy na kombinacje tylko inv.a juz 4 lata mi styka |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiniah

Dołączył: 18 Sty 2007 Posty: 8262 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Mar 12, 2007 11:39 pm Temat postu: |
|
|
nio to masz racje lepiej odrazu IVF niz kombinowac po raz kolejny inseminację............... nio to życze powodzonka i trzymam kciukolki  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
malpiontko3

Dołączył: 07 Lut 2007 Posty: 144
|
Wysłany: Wto Mar 13, 2007 11:31 am Temat postu: |
|
|
Jestem z dobra wiadomoście w czerwcu 22 lece do polski na inv. juz postanowilismy z mezem ze to jedyna sznsa na szczescie dla nas juz niczego wiecej nipragne jak dziecka abym mogła je mocno sciskac całowac 
Ostatnio zmieniony przez malpiontko3 dnia Pon Kwi 09, 2007 3:21 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|