Dzisiaj jest pn gru 22, 2014 3:47 pm


Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 194 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna
Autor Wiadomość
Post: pn maja 01, 2006 6:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:44 pm
Posty: 477
Mam ogromny problem. Jestem w 10-tym tyg. ciąży i gdy tylko dowiedziałam się o tym fakcie staram się rzucić palenie, tylko to nie jest niestety takie proste. Wcześniej paliłam nawet do 30-tu papierosów na dzień. Każdy wie, że palenie jest bardzo szkodliwe dla dziecka i ja też to wiem, tylko nie mogę sobie poradzić z rzucaniem palenia. Nie mam aż tak silnej woli. Próbowałam już chyba wszystkiego z wyjątkiem akupunktury( w co i tak nie wierzę), ale nie mogę całkiem rzucić tego wstrętnego nałogu. Ograniczyłam papierosy do 5-ciu dziennie i dalej już nie mogę :( . oże któraś z was kiedyś paliła i udało sie jej to świństwo rzucić? Proszę o pomoc i poradę.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn maja 01, 2006 8:34 pm 

Rejestracja: wt kwie 25, 2006 6:42 pm
Posty: 253
Najpierw porozmawiaj z lekarzem czy przypadkiem nie jest za pozno na rzucanie palenia. Czasami przy mocnym nalogu rzucenie jest bardziej szkodliwe niz palenie z uwagi na to ze jest to 10 tydzien. Jednak nie wiem jak ci pomoc ale moze zamisat papierosa siegaj po jakis owoc albo cokolwiek. Mi pomagala guma do zucia:-) Jednak to bylo przed ciaza:P
Zyczymy POWODZENIA!!! :P


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 01, 2006 8:41 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 06, 2006 6:47 pm
Posty: 168
Lokalizacja: Zielona Góra
Ja miałam szczęście, bo poprostu miałam nudności gdy tylko wzięłam papierosa do ust, więc rzuciłam bez większych problemów :)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 01, 2006 9:57 pm 

Rejestracja: śr gru 14, 2005 6:59 pm
Posty: 1576
A może pomoże... tylko nie wiem czy w ciąży można stosować... terapia elektrowstrząsami czy coś takiego... hmmm.. dokładnie nie wiem jak to się nazywa, ale jest ostatno dość popularne... noż ale wypowiedź zapodałam. :roll: :oops:

Ja nie paliłam, więc własnymi doświadczeniami się nie podzielę, ale tak jak Magadlena napisała też gdzieś czytałam, że nie zawsze dobre jest drastyczne odstawienie papierosów przy tak zaawansowanym nałogu.

Życzę wytrwałości i siły !

pzdr.
Ania


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 02, 2006 3:29 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:44 pm
Posty: 477
Dzięki za odpowiedzi. Dzioasiaj od rana nie paliłam ani jednego papierosa. Jestem bardzo nerwowa. Dobrze, że męza nie ma w domu (on też pali) bo gdyby zapalił przy mnie chociaż jednego tobym chyba go zamordowała. Niestety mój problem jest jeszcze gorszy, bo ja nie miałam żadnych mdłości, a papierosy to mogłabym wręcz jeść! Tak bardzo pachną mi papierosy. Ale się trzymam! już 20 godzin bez papierosa! Trzymajcie za mnie kciuki :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 02, 2006 4:04 pm 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 09, 2005 7:19 pm
Posty: 1043
Będziemy trzymać kciuki!
Ja nie palę, więc nic nie podpowiem, ale uważam, że jesteś bardzo dzielna. Myśle, że dla Twojego dzidziusia na pewno tak będzie lepiej, przecież nawet dla dorosłych osób sam dym nikotynowy nie jest zdrowy, a co mówić o takim maluszku.
Trzymaj się!

Poczytaj troszkę w tym wątku: http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.ph ... =papierosy


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 02, 2006 4:14 pm 

Rejestracja: wt kwie 25, 2006 6:42 pm
Posty: 253
POWODZENIA!! NA PEWNO DASZ RADE!! Skoro maz tez pali moze popros go by teraz w trudnych chwilach dla ciebie i dziecka nie palil przy was by wychodzil na balkon czy na podworku. moj jak sie dowiedzial ze jestem w ciazy to...rzucil palenie. Byl dzielny i Ty na pewno tez sobie poradzisz. pamietaj wsyztsko co robisz robisz dla dobra dzidziusia. WASZEGO DZIDZIUSIA!!! Pozdrawiam i czekamy na jakies wiesci co dalej :o


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 08, 2006 12:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 28, 2006 4:00 pm
Posty: 91
Ja paliłam papierochy. W pierwszej ciąży paliłam jak smok. Byłam młoda i głupia i bałam się jak cholera jak rodziła się moja córa. Modliłam się o jej zdrowie. Wtedy też poprzysięgłam sobie na życie mojej małej, że przy następnym dziecku do ust nie wezmę. I nie wzięłam. Rzuciłam momentalnie. Było potwornie ciężko, ale wytrzymuję do dziś.

Słyszałam opinię, że przy silnym nałogu lepiej czasem już podpalać te fajki niż stresować się, że nie można. Stres doprowadza czasem do tragicznych sytuacji. Tak jak u mnie na przykład. Dziecko straciłam pod koniec marca. Podejrzewam (właściwie to prawie pewne) że powód to stres właśnie. Nie spowodowany przez papierochy (choć może dorzuciłam do ognia). Pozdrawiam serdecznie i życzę jednak wytrwałości :) Warto naprawdę.

Nie palę trzeci miesiąc. Mąż pali, ale nie w mieszkaniu, bo przecież mamy jeszcze córkę i Ona nie musi tego wdychać:) Łazi na strych albo idzie z psem:)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 04, 2006 10:42 am 

Rejestracja: wt maja 09, 2006 9:42 am
Posty: 49
Lokalizacja: błonie
j ajetsem w 11 tygodniu i nie pale, jak dowiedzialam sie ze jestem bylam w 5 i stwierdzilam ze nie bede palic, gdy palilam bylo mi lekko niedobrze, pierwszy tydzien niepalenia byl okropny straszny a teraz jest ok, chodz ciagnie mnie jeszcze a szczegolnie jak siedzimy ze zanjomymi (co wypada w kazda sobote hi) ostatnio nawet pociagnelam 3 buchy i bardzo mi smakowal ten papieros miam hi ale nie pale a myslalam z ebedzie gorzej buzka i postaraj si eograniczyc do 3 dziennie bo jakpalilas 30 dziennie to tez neidobrze jak radykalnie rzucisz, pal po pol papierosa zobacz moze zadziala

Obrazek

_________________
Madzia


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 04, 2006 6:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 02, 2006 7:37 pm
Posty: 7562
Lokalizacja: małopolska
kurcze!!!Madzia podziwiam cię!!!!
ja ograniczyłam do 4-5 dziennie i z jednej strony jestem z siebie dumna,a z drugiej mam okropne wyrzuty sumienia!!!!!!!!!!!!
ale dziś byłam u gina i jak zapytała o fajki i powiedziałam prawdę,to powiedziała,że nie jest żle,że jestem dzielna!!!!!!!!!!!!
Aja-co masz na mysli mówiac że paliłas jak smok???tzn ile???


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 04, 2006 10:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 23, 2006 9:17 pm
Posty: 1069
Lokalizacja: Słupsk
hej Zielona36
Ja kiedyś paliłam średnio paczkę dziennie ok 14 lat i tak jak większość palaczy twierdziłam, że fajka mi pomaga (dziś zastanawiam się w czym mi tak pomagała :oops: ), próbowałam rzucić kilka razy ale bezskutecznie, na dzień dzisiejszy w sierpniu minie dwa lata jak nie palimy (mąż tez rzucił), tzn rzuciliśmy razem. A sposób jest śmiesznie prosty, otóż nie rzucaj "już od jutra", dziś wyrzuć to co Ci zostało i poprostu nie pal, odkładanie do jutra, tabletki i zastępniki typu cukierek, owoc czy coś podobnego tylko drażnią zamiast pomóc, no i najważniejszy warunek mąż jak nie chce rzucić, to nie może palić przy Tobie (jak zacznie wychodzić na balkon czy na korytarz - sam w końcu dojdzie do wniosku, że czas najwyższy rzucić).
Zrób sobie również tabelkę podziel na pół i z jednej strony wypisz plusy palenia a z drugiej strony minusy czyli to przemawia za rzuceniem - jestem pewna, że minusów będzie więcej, a później już zostaje tylko rozsądek...
A-ha a najważniejsze co mnie przekonało, że dobrze zrobiłam, że rzuciłam palenie, to było jak po tygodniu, przyszedł znajomy i poczułam jak od niego "wali petami", jak pomyślałam, że ode mnie też tak śmierdziało (palący tego nie czują wydaje im się, że tego nie czuć) to mi się wstyd zrobiło.
A największą nagrodą, za niepalenie jest to, że w końcu jestem w wymarzonej ciąży.
Mocno trzymam kciuki za Ciebie i nie ukrywam, że liczę na Twój rozsądek.
Pozdrawiam Ania

_________________
Obrazek
a tu moje słoneczko które świeci nieprzerwanie od 12.01.2007 http://picasaweb.google.pl/DaAnJu


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 04, 2006 10:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 23, 2006 9:17 pm
Posty: 1069
Lokalizacja: Słupsk
przepraszam, mój post dotyczy wszystkich palących nie tylko Zielonej36, ale przede wszystkim edi, bo to ona zadała pytanie
pozdrawiam Ania

_________________
Obrazek
a tu moje słoneczko które świeci nieprzerwanie od 12.01.2007 http://picasaweb.google.pl/DaAnJu


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 05, 2006 8:17 am 

Rejestracja: wt maja 09, 2006 9:42 am
Posty: 49
Lokalizacja: błonie
Zielona 36 ja palilam mniej niz ty bo 10 dziennie no czasem wiecej. Ale twoj lekarz ma racje mowiac ze jestes dzielna ograniczajac sie do tej ilosci papierosów trzymam kciuki zeby ci sie udawalo utrzymac te forme lub moze z czasemuda ci si ezmiejszyc ilosc wypalonych papierosow ale to jest bardzo trudna sprawa pozdrawiam cie goraco i wszytsko mamuski tez:)

Obrazek

_________________
Madzia


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 05, 2006 8:50 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 28, 2006 4:00 pm
Posty: 91
Zielona
Paląc jak smok miałam na myśli odpalanie jednego od drugiego wlaściwie, a przy jakiejs okazji np przy piwku to sie paliło już na całego. Paczka dziennie bylo mi już mało. Paliłam 18 lat więc jakies rekordy zaczynałam bić. Rzucić było okropnie, ale motywację miałam ogromną. W końcu rosło we mnie moje dziecko :) Niestety maleństwo odeszło, wszyscy pewnie oczekiwali, że do palenia wrócę. Przez stres chociażby A ja nie. Na przekór wszystkim nie wróciłam. I tu znowu motywacja się odezwała. Przecież będę się znowu starała o maleństwo! Nie warto zaczynać!
Doczekałam się. Znowu jestem w ciązy. Nie zakładam jeszcze suwaczka, bo się boję. Okropnie.
Wszystkim rzucającym papierochy życzę powodzenia w nauce panowania nad własnym ciałem :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 05, 2006 6:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 02, 2006 7:37 pm
Posty: 7562
Lokalizacja: małopolska
dzięki dziewczyny za wasze odpowiedzi:))kurcze!!!!!teraz to mnie jeszcze zdołowałyście!!!bo życzycie żeby rzucić i wierzycie że się uda!!a ja znów mam ochote na papieroska na balkonie :oops: :oops: :oops: :cry: :cry: :cry:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 05, 2006 8:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 28, 2006 4:00 pm
Posty: 91
No to na pocieszenie Ci powiem, że poszłabym razem z Tobą :evil: Minęło już parę miesięcy, a ja mam dalej ciągoty cholerne :evil: Lepiej jest o tyle, że już nie myślę o fajurkach cały dzień. W ogóle o nich nie myślę. Ale jak gdzieś sobie siedzimy....gadamy....plotkujemy... to wtedy... yyyhhhh.....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 05, 2006 9:28 pm 

Rejestracja: śr lip 05, 2006 7:28 pm
Posty: 4772
Cześć dziewczyny.
Ja jestem w 20 tyg i 6 dni ciąży. Przed ciążą paliłam paczke dziennie. Moja ciąża to wpadka, dowiedziałam się o niej w 6 tygodniu i niestety do tego czasu paliłam dużo i imprezowałam bardzo. Jak się dowiedziałam o ciązy to przestałam palić, bardziej może zostałam zmuszona, wręcz mi zakazano. A ja jakbym mogła to bym jadła te fajki. Chciało mi się palic 3 razy bardziej niż przed ciążą. ( dobrze się czułam) Niestety nie udało mi się całkiem rzucić i ograniczyłam się na początku do 4-5 dziennie. Dziś palę 1-2 dziennie. A juz w poniedziałek jade nad morze z moją mamą i babcią ( a one nie wiedzą, że popalam) i mam cicha nadzieję , że rzuce to w cholere. Ale mówie Wam czasem przesiaduje całymi dniami u mamy, albo cos robie żeby nie mysleć o paleniu. To jest czasem strasznie męczące np wyznaczać sobie czas na palenie, albo mówić sobie, że jeszcze zrobie to i to i będę mogła zapalić. Bardzo chcę rzucić. Ale tak do końca nie jest łatwo. Tu organizm potrzebuje, a tu są straszne wyrzuty sumienia. Ale jestem dobrej mysli jeszcze pare dni do poniedziałku ;-)

Sle buziaki i życze wytrwałości - sobie również. Papatki :-))


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw lip 06, 2006 10:59 am 

Rejestracja: czw lip 06, 2006 10:45 am
Posty: 8

Witam wszytkie obecne jak i przyszle Mamusie :)
Mam 28 lat i jest w 4 miesiacu ciąży z moim drugim maleństwem i nadmieniam ze przed ciąża rowniez palilam papierosy przed pierwsza jak i druga ciaza , ale w momencie otrzymanaia wiadomosci ze we mnie rosnie male malenstwo papierosy przestaly istniec !!!!! Ja wręcz kochalam papierosy i wiem co to za okropny nalóg ale drogie Panie wiadomo ze Blagam Was nie zatruwajacie ich ,piszecie ze nie ktore z was pala 1 lub dwa papierosy dziennie (mam nadzieje ze jestescie swiadome ze nawet takimi dawkami zatruwacie swoje malenstwa!!!!!!!!!)Moj mąz rowniez pali ale nie w domu zrobilam zakaz palenia i rodzina i znajomi nie mieli obiekcji w koncu tu nie chodzi o mnie tylko o moje dziecko bo robie wszytko zeby urodzilo sie zdrowe!!!!!!!!! i zanim zapalicie papierosa zadajcie sie czy warto ryzykowac zdrowie nowej milosci !!!!!!!!!
Trzymam kciku za przyszle mamy i serdecznie pozdrawiam !!!!

_________________
MILOŚĆ !!! WDZIĘCZNOŚĆ BEZ GRANIC ZA WSZYSTKO I ZA NIC !!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lip 06, 2006 2:10 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 19, 2006 10:09 pm
Posty: 6837
Lokalizacja: Warszawa
Ja paliłam, i paliłam nie mało. Tylko jak sie dowiedziałam, że jestem w ciąży przestałam palić, nie było to łatwe, ale za każdym razem jak pomysląłam o papierosku i że jeden nie zaszkodzi, myślłam sobie o dziecku. Truc mogę siebie, ale po co mam truc maleństwo. Jestem w 5 miesiącu i jak narazie nie pale, mysle o papierosach prawie codziennie, ale jestem twarda. Obawiam się jednak, że po porodzie znowu zaczne :( bo nie będe miła juz takiej motywacji, że mam dziecko w brzuszku :)
Chciała bym nie, i mam nadzieje ze tak będzie, bo zauważyłam, ze od tego, że nie pale mam ładniejsze włosy, cere i więcej kasy w portFelu !!!!

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw lip 06, 2006 3:29 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 22, 2006 3:15 pm
Posty: 2490
Ja też paliłam papierosy ale u mnie rzucanie przeszło tak bezboleśnie że naprawde życzyłabym tego każdemu.Powstała u mie całkowita blokada psychiczna- papierosy przestały istnieć z dnia na dzień- zaznaczam że nie paliłam bardzo dużo ale na imprezach to ho ho- przeważnie na drugi dzień krtań mi wysiadała aż od tego podrażnienia- a imprezy nie były rzadkością.
Myślałm jednak że nie będzie to łatwe ale ja należę do osób raczej " bójnych" i wiem że gdybym wypaliła choć jednego nie spałabym chyba ze 3 dni i to zadziałało jak terapia awersyjna. Ja poprostu całkowicie wyeliminowałam to z moich myśli i jakoś poszło tak łatwo że w ogóle o tym nie myślę. Natomiast absolutnie nie pozwalam nikomu palić przy mnie bo skoro badania wykazują że bierne palenie szkodzi prawie w równym stopniu to dlaczego ja nie miałbym za to wypalić sobie papierosa a przecież właśnie tego nie robię.
Życzę wam dziewczyny z całego serca aby nastąpiła u was podobna jak u mnie blokada bo to wbrew temu czego się spodziweałam przeszło wręcz " cudownie" i myślę że dalej też tak będzie bo już barzdo nie chcę palić tak jak zresztą i przed ciążą ale wtedy rzucałam co rano od nowa.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 194 ]  Moderator: Moderatorzy Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Yahoo [Bot] i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies