Dzisiaj jest pt kwie 18, 2014 6:44 pm


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: czw paź 29, 2009 9:49 pm 

Rejestracja: śr lut 20, 2008 12:45 pm
Posty: 2442
Lokalizacja: z krainy miłości
Ja nie miałam przy pierwszej ciąży żadnych objawów.. miesiaczka mi się spóźniała.. <ale studniówka ipt.. duże emocje.. myslałam ze to przez to>

Kiedy zorientowałam się ze jestem w ciaży był to gdzieś 12 tydzień... Choć przeczuwałam wcześniej.. jednak silnie wypierałam to z moich mysli..

Przed matką ciążę ukrywałam.. zresztą przed wszystkimi.. bałam się rekacji.. udało mi się do końca 6 miesiąca..

Na maturę szłam pod koniec 5 miesiaca i kompeltnie nikt nie wiedział że jestem w ciąży..

Okres "udawałam"..

Później nie było już sensu iść w zaparte..bo brzuszek się pojawił.. noi piersi mi bardzo urosły.. :roll:

<No ale ja w ciąży przytyłam 20 kg - a znam takie dizewczyny które przytyły tylko 5 kg.. >

Mnie tam już nic nie zdziwi..


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw paź 29, 2009 10:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
że dziewczyna nie miała oparcia w nikim, jeśli faktycznie nie zwierzyła się nikomu
wiem ze trudno to zrozumiec ale podejrzewam ze dziewczynka naprawde wyparla to ze swiadomosci...nie mogla sie nikomu zwierzyc bo nie wierzyla ze jest w ciazy....bo swiadomie w niej nie byla... nawet moze potwierdzic to fakt ze urodzila dziecko i uciekla... nie zdawala sobie sprawy z tego co sie stalo... psychika wyparla fakt ciazy... :)

to tak jak anoreksja...40 kg dziweczyna patrzy w lustro i widzi grubasa ...tutaj zadzialal podobny mechanizm... nie widziala siebie w ciazy :roll:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 29, 2009 11:21 pm 

Rejestracja: ndz sie 31, 2008 9:54 pm
Posty: 1510
Lokalizacja: z górnej półki
dziewczyny a na którym discovery jest ten program o którym pisałyście? no i w jakie dni jest nadawany i o której, bo strasznie bym chciała obejrzeć.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 29, 2009 11:23 pm 

Rejestracja: czw mar 15, 2007 3:22 pm
Posty: 167
Mnie się wydaje to jak najbardziej realne. Dziewczyna 14 letnia, pewnie początki miesiączkowania , a może nawet jeszcze przed okresem - taki mega gigant pech, że przy pierwszej owulacji i bach. Mała wioska, edukacja seksualna pewnie tyle co z jakiegoś filmu i od koleżanek. No i do tego pewnie wmawianie sobie, że w tej ciąży jednak nie jest a każda "dolegliwość" ciążowa pewnie tłumaczona na swój sposób np. tyje bo dużo je, ruchy dziecka to gazy itp.
To działa też w drugą stronę, jak ktoś bardzo dziecka chce to potrafi wszystko podciągnąć po oznaki ciąży.. Sama tak miałam przynajmniej z 10 razy a w ciąży byłam tylko raz ;)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 30, 2009 12:43 am 

Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 4:57 pm
Posty: 3759
Lokalizacja: Gloucester (UK)
moja mama o swojej czwartej ciazy ( ja w brzuchu) dowiedziala sie w 4 mies... @ miala normalnie, trojka dzieic w domu (zreszta sporych: brat 16 lat, siostra 15, druga 9).. zacofanie niestety na maksa... poszla do lekarza i powiedziala, ze chyba ma raka bo brzuch napuchniety (mowila, ze dopiero jak sie dowiedziala, ze jest w ciazy to dziwne ruchy w brzuchu podpasowala pod ruchy dziecka) itp.... lekarz stwierdzil, ze taaaaaaa rak... chyba 4 miesieczny... oto jestem...

a program o dziewczynie, ktora do samego konca nie wiedziala o ciazy tez widzialam... :shock:

Zza ja po urodzeniu lozyska (jakies 30/40 min po porodzie) poszlam sama pod prysznic... kazda babka ma widocznie inaczej :roll:

_________________
ObrazekObrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 30, 2009 9:31 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn gru 22, 2008 6:00 pm
Posty: 10149
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Ja osobiście mam koleżankę która dowiedziała się że jest w ciąży przypadkiem ( 5 miesiąc) u ginekologa,do którego też trafiła z bólami jajników,.Również miała plamienia w dniach miesiączki więc wg niej było ok.Ruchy które czuła to myślala ze to po prostu w brzuchu czy w jelitach bulgocze hehe

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 30, 2009 11:50 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 15, 2008 4:06 pm
Posty: 904
Lokalizacja: Pelplin
moja siostra dowiedziala sie o swojej 3 ciazy okolo 5-6 miesiaca.
przez ten caly czas chodzila do ginekologa, ktory dawaj jej zastrzyki i tabletki na wywyolanie miesiaczki, bo wg niego w ciazy nie byla napewno :shock: :roll: byla wielokkrotnie badana, jednak lekarz nic "nie zauwazyl", siostra wmowila sobie ze przechodzi menopauze, bo gdzies wyczytala ze 3% kobiet przechodzi ja we wczesnym wieku a skoro lekarz nie widzi ciazy to coz innego pozostalo :shock: :D
pojechala do Irlandii do meza z dzieciakami i po pewnym czasie napisala mi smsa ze czuje ruchy dziecka :shock: wtedy zaczela chodzic tam do lekarza. naszczescie z malym bylo i jest wszystko w pozadku.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 30, 2009 8:50 pm 
.

Rejestracja: sob kwie 07, 2007 12:59 pm
Posty: 9921
kamyk pisze:
Tak wynika z wiadomości jakie czytamy ,że 14-latka nikomu nie powiedziała, ale jakoś trudno mi w to uwierzyć ,że nie znalazła się choćby 1 koleżanka której nie powiedziała o tym. A matka tej dziewczyny? Jakim cudem nie zauważyła? :shock: Chore :roll: Stąd mój wniosek ,że dziewczyna nie miała oparcia w nikim, jeśli faktycznie nie zwierzyła się nikomu :(


no cóż, kiedy matka się dzieckiem nie interesuje w ogóle, to jak ma zauważyć że córka jest w ciąży? może młoda udawała co miesiąc, że ma miesiączkę, może okłamywała matkę - ludzie ... przecież ona mieszkała na wsi .. a na wsi bycie w ciąży zwłaszcza w takim wieku to wstyd dla całej rodziny (calusieńkiej) takie dziewczyny później życia nie mają jak się wyda. Więc prościej było udawać, że się w ciąży nie jest ....

_________________
brak słów


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 30, 2009 9:00 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Annn w jakichs wiadomościach regionalnych przeczytałam ( o ile to prawda jest) ,że dziecko było ubrane i owinięte w kocyk :shock: i nasuwa mi się przypuszczenie ,że dziewczyna była przygotowana (nosiła ze sobą te rzeczy). Chyba jak się przynosi takie rzeczy do domu jak ubranka, kocyk, to matka powinna zauważyć coś. No ja nie wyobrażam sobie ,żeby nie interesować się własnym dzieckiem. Wiem ,że zdarza się to niestety, ale to jest chore, nie zgadzam się na to. W zasadzie uważam ,że taka "matka" nie powinna się zdarzać... niektórzy nie powinni mieć dzieci :evil: Jestem zła właśnie na matkę tej dziewczynki. Bo nie intersowała się córką jak należy, bo córka nie miała odwagi powiedzieć, bo nie była oparciem, bo w końcu ta dziewczynka musiała samotnie przez to przechodzić.... grrrrrr

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 30, 2009 9:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
Chyba jak się przynosi takie rzeczy do domu jak ubranka, kocyk, to matka powinna zauważyć coś.
no przepraszam ale ja nie wiem co moja corka nosi w plecaku... nie sprawdzam tego poniewaz szanuje jej prywatnosc...nie grzebie jej tam... i nie robie kontroli w pokoju...nie grzebie w szafie...biurku...moze czasem jak chce jakis dlugopis czy cos...
moglaby smialo przyniesc ubranka i kocyki...z wozkiem niemowlecym mialaby problem.. :lol:
mysle ze gdybym zajrzala do plecaka to tragedii by nie bylo ale ja nie chce
ona przychodzi i rzuca plecak w przedpokoju....po moim wrzasku ze prawie wybilam zeby zabiera go do swojego pokoju ...nie lece sprawdzac co tam ma ...i uwazam ze takie sprawdzanie jest brakiem szacunku dla nastolatki... brakiem zaufania a to relacjom matka - dziecko dobrze nie wrozy :wink:
nie przegladam jej rzeczy bo sama zle bym sie z tym czula...bylo by mi wstyd....predzej bym malzowi kieszenie przetrzepala :lol:
obserwacja zachowania...rozmowa...swiadomosc tego gdzie chodzi i z kim... z kim przebywa najczesciej...znajomosc jej przyjaciol... to jest zainteresowanie ...wtedy latwo mozna zauwazyc ze cos jest nie tak...po zmianie zachowania a to jestm ozliwe tylko wtedy kiedy zna sie wlasne dziecko i wie mniej wiecej czego mozna sie po nim spodziewac :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 30, 2009 9:16 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
No dobra przekonałaś mnie. Mam jeszcze małe dziecko, nie wzięłam pod uwagę taką opcję 8) Kurde moje dziecko będzie miało przezroczysty plecak :twisted: :lol:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 30, 2009 9:19 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
Kurde moje dziecko będzie miało przezroczysty plecak
hehehe moze w klasie 1-3 potem juz sam sobie wybierze..i nie przekonasz go do swoich wyborow...wylozysz tylko kase :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 30, 2009 9:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 01, 2007 11:38 am
Posty: 9103
Lokalizacja: UK
_Lilith_ pisze:
Cytuj:
Chyba jak się przynosi takie rzeczy do domu jak ubranka, kocyk, to matka powinna zauważyć coś.
no przepraszam ale ja nie wiem co moja corka nosi w plecaku... nie sprawdzam tego poniewaz szanuje jej prywatnosc...nie grzebie jej tam... i nie robie kontroli w pokoju...nie grzebie w szafie...biurku...moze czasem jak chce jakis dlugopis czy cos...
moglaby smialo przyniesc ubranka i kocyki...z wozkiem niemowlecym mialaby problem.. :lol:
mysle ze gdybym zajrzala do plecaka to tragedii by nie bylo ale ja nie chce
ona przychodzi i rzuca plecak w przedpokoju....po moim wrzasku ze prawie wybilam zeby zabiera go do swojego pokoju ...nie lece sprawdzac co tam ma ...i uwazam ze takie sprawdzanie jest brakiem szacunku dla nastolatki... brakiem zaufania a to relacjom matka - dziecko dobrze nie wrozy :wink:
nie przegladam jej rzeczy bo sama zle bym sie z tym czula...bylo by mi wstyd....predzej bym malzowi kieszenie przetrzepala :lol:
obserwacja zachowania...rozmowa...swiadomosc tego gdzie chodzi i z kim... z kim przebywa najczesciej...znajomosc jej przyjaciol... to jest zainteresowanie ...wtedy latwo mozna zauwazyc ze cos jest nie tak...po zmianie zachowania a to jestm ozliwe tylko wtedy kiedy zna sie wlasne dziecko i wie mniej wiecej czego mozna sie po nim spodziewac :wink:


otoz to!!!
Moj tata mial manie szperania mi po rzeczach....przetrzepywanie placakow, ogladanie wszystkich zeszytow...czytanie pamietnikow...igrzebanie po szafkach z ciuchami....
Majac prawie 19 lat poszlam z M na wesele do jego kuzynki...podkradlismy niepelna butelke wodki...schowalam ja, jak mi sie wydawala, dobrze......ale tatus znalazl, zabral do siebie do barku i palnal kazanie :roll:
Bylam grzecznym i dobrze uczacym sie dzieckiem i wciaz mi nie ufali....nigdy nie wykrecilam zadnego numeru....nawet listy moje prywatne mi czytal....masakra jakas!!!

_________________
Obrazek
Obrazek
[*]7tc


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 30, 2009 10:23 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
faktycznie masarka... takie zachowanie dystansuje dziecko do rodzica maksymalnie... :roll:

ja majac skonczone 18 lat dostalam od mojej mamy pieniadze na alkohol bo wraz z przyjaciolka spedzalysmy sylwestra samotnie... i to u mnie w domu... i nie zebym miala sie upic ale moglam ogolnie napic sie alkoholu w domu...i nie pochodze z rodziny dysfunkcyjnej :lol: heh...pod namiot pierwszy raz pojechalam sama tzn z kuzynem rok starszym i jego kolega majac 16 lat... osobiscie nie bylabym tak hojna dla mojej corki... :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 30, 2009 10:28 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 01, 2007 11:38 am
Posty: 9103
Lokalizacja: UK
ja musialam kombinowac niezle zeby w wieku 20 lat spedzic gdzies noc poza domem :roll: a w tym wieku studiowalam i jeszcze pracowalam :roll:

_________________
Obrazek
Obrazek
[*]7tc


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 30, 2009 10:32 pm 

Rejestracja: śr kwie 11, 2007 8:32 am
Posty: 7187
ja mając 13 - 14 lat wzięłam mamie z barku gorzką żołądkową i wypiłyśmy z koleżanką duszkiem szklankami :lol:

Jako 16 latka nie mieszkałam juz w domu :roll: zresztą w tym wieku byłam juz w pierwszej, planowanej, niedonoszonej ciąży


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 30, 2009 10:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 01, 2007 11:38 am
Posty: 9103
Lokalizacja: UK
:lol: ja z siora tez podpijalysmy winka w barku a najlepsze jak wodke podpijalysmy i walewalysmy wody....
na ktprejs imprezce rodzice wyjeli ta butelke i juz przy samym koncu butli mam rzucila komentarz ze cos dziwna ta wodka jakby w niej wiecej wody niz alkoholu bylo :roll: :lol:
Ja zaszlam w ciaze majac 20 lat i oczywiscie tata sie o tym dowiedzial z mojego pamietnika :roll:

_________________
Obrazek
Obrazek
[*]7tc


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 31, 2009 11:26 am 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Ja jak miałam 21 lat nawet ,musiałam o 22 być już w domu, nie daj boże 5 min spóżnienia :roll: i wcale mnie to nie uchroniło przed TYM

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 31, 2009 11:53 am 
.

Rejestracja: sob kwie 07, 2007 12:59 pm
Posty: 9921
Kamyk jak ja miałam 21 lat to musiałam być o 18.00 w domu ... :roll: i nie mogłam nocować u koleżanek :roll:

_________________
brak słów


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob paź 31, 2009 1:25 pm 

Rejestracja: śr kwie 11, 2007 8:32 am
Posty: 7187
Annn pisze:
Kamyk jak ja miałam 21 lat to musiałam być o 18.00 w domu ... :roll: i nie mogłam nocować u koleżanek :roll:


:shock:
moja córka często nocuje u koleżanek...a na co dzień jak gdzieś idzie ma być w domu zaraz po zmroku ( czyli latem ma dużo czasu), a i tak się zawsze spóźnia :roll:

żadne zakazy ja nie uchronią....

gdyby moja mama dawała mi ciągłe zakazy gdy miałam 15 lat, to pewnie uciekłabym z domu...a tak nie było takiej potrzeby, bo i tak zazwyczaj robiłam co chciałam :roll:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 69 ]  Moderator: Moderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies