Dzisiaj jest sob maja 30, 2026 3:34 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Szpitale, lekarze, położne - opinie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: czw paź 05, 2006 10:20 pm 

Rejestracja: czw paź 05, 2006 9:29 pm
Posty: 2
Witam wszystkie koleżanki - czy któraś jest może z Bielska i słyszała o różnych możliwościach dotyczących miejsca porodu?? :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt paź 10, 2006 9:08 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 30, 2006 8:15 am
Posty: 3567
cześć ważka :D też o to pytałam ale jakoś o odpowiedź trudno, też jestem z Bielska :wink: Poszukuje jeszcze dobrego ginekologa, znasz takiego? no i żeby pracował w szpitalu


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz paź 22, 2006 5:34 pm 

Rejestracja: sob paź 21, 2006 5:12 pm
Posty: 29
Lokalizacja: Bielsko-Biała, Ustroń
Każdy mówi inaczej.
Szpital Wojewódzki - tu ponoć jest męcząco bo dziecko od razu jest z tobą i nie bardzo sobie mozesz odpocząć
Szpital na Wyspiańskiego - tu po remoncie słyszałam ze jest ok
i ESCULAP - wychodzisz po 1 dniu, poród trwa nie dłuzej niż 2 godziny (jak nie chce iść to podają środki które wywołują poród) no i dają dla malutkiego ciuszki, więc nie trzeba mieć swoich


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 09, 2006 4:03 pm 

Rejestracja: pt lip 21, 2006 2:46 pm
Posty: 2009
Lokalizacja: Podbeskidzie
Czesc Dziewczyny, no własnie ja tez mam problem gdzie rodzić w Bielsku. Raczej skłaniam się ku Wojewodzkiemu bo moja ginka z tamtąd jest. Mam dylemat.

A czy macie wybrane juz może szkoły rodzenia? Czy w ogóle planujecie do nich pójść?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 27, 2006 4:42 pm 

Rejestracja: pt paź 27, 2006 8:47 am
Posty: 6570
Witajcie!
Ja już rodziłam w Wojewódzkim i na pewno teraz też tam się wybiorę. Właśnie ze wzgędu na to, że dziecko jest cały czas ze mną. Jakoś nie wyobrażałam sobie, żeby mi je zabrali po porodzie. Chyba bym zgłupiała ze strachu. A jak potrzeba, to pielęgniarki pomogą przewinąć, nakarmić itd. O Wyspiańskim słyszałam wiele złego, ale to jeszcze przed remontem, ale się na pewno na niego nie zdecyduję. A o Esculapie w ogóle słyszę po raz pierwszy.
Odnośnie szkoły rodzenia-obeszłam się bez niej za pierwszym razem, to teraz też sobie poradzę. Jakoś to mnie nie przekonuje, nie wiem, czy te zajęcia faktycznie w czymś pomogą.
Pozdrawiam.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lis 29, 2006 6:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 29, 2006 5:23 pm
Posty: 944
Lokalizacja: Skoczów między BB a Cn
Witam mam pytanie.. mój termin porodu jest na 1 stycznia..razem z mężem wybraliśmy szpital wojewódzki ponoć kobiety sobie go chwalą.. więc chciałabym spotkać się z jakimś ginekologiem choćby prywatnie..wiadomo żeby ktoś się mną zajął. Proszę o jakieś namiary... (Mieszkam niedaleko bb w skoczowie co prawda blisko mam szpital w cieszynie ale dużo się nasłuchałam o nim..nawet od mojej sąsiadki która przez tamtejszych lekarzy poroniła w 4 miesiącu..) Czekam na jakąś odpowiedz :) pozdarwiam

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lis 29, 2006 6:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 29, 2006 5:23 pm
Posty: 944
Lokalizacja: Skoczów między BB a Cn
a jeżeli chodzi o nauki rodzenia to jak już przeczytałam u jednej z mam nie wierze ze to cos pomaga no moze w malym stopniu.. ale nie jestem pierwsza i ostatnia kobieta ktora rodzi wiec don` worry bedzie dobrze.. Wiekszosc kobiet musi to przejsc jezeli chce miec swoje szczescie a jak sie czlowiek nastawi przez nauke rodzenia to moze miec zal potem ze sie tak rozczarowalo.. bo bol i tak jest czy chodzisz na jakies spotkania czy nie.. Taki organizm kobiety..

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sty 01, 2007 9:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 01, 2007 3:03 pm
Posty: 834
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Mój ginekolog pracuje w szpitalu na Wyspiańskiego i tam też ja pewnie wyląduję. Choć to jeszcze sporo czasu... ale już teraz pytań mam od groma, choćby dot. pozycji w trakcie rodzenia (np. kucznej). Mam jeszcze co najmniej pół roku na rozwianie wszystkich wątpliwości :)

_________________
FRANEK: PROBABLY THE BEST BABY IN THE WORLD
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 04, 2007 4:23 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 30, 2006 8:15 am
Posty: 3567
Ja chodzę do ginki z wojewódzkiego, nazywa się Putowska Ewa, miła bardzo nie narzekam, przyjmuje prywatnie na os. Beskidzkim w przychodni zdrowia.W szpitalu pracuje też dr Roztoczyński - też fajny gostek, bardzo delikatny, przyjmuje na placu wojska polskiego
A w szpitalu na wyspiańskiego pracuje dr Lasatowicz, przyjmuje na os. Karpackim w przychodni zdrowia, w któryś dzień też prywatnie.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob gru 22, 2007 12:15 pm 

Rejestracja: sob gru 22, 2007 11:53 am
Posty: 1
ja chodze do dr Oziminy z wojewódzkiego polecila mi ją mlodziudka lekarka z tego szpitala a mam tez kolezanke która rodzila przy niej dwójke dzieci i tez jest bardzo zadowolona . przyjmuje prywatnie obok glownej siedziby orange w bielsku na placu smolki w poniedzialki srody od 16 do 18 a przy okazji chcialam sie dowiedziec jak znalesc dobra polozna do porodu i ile mniej wiecej trzeba zaplacic :?:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr gru 26, 2007 2:18 pm 

Rejestracja: ndz wrz 30, 2007 9:03 pm
Posty: 152
Lokalizacja: bielsko-biała
ja rodziłam na wyspiańskiego bo słyszałam wiele złych opinii na temat szpitala wojewódzkiego i eskulapa, eskulap jest dobry jak wszystko jest ok a problemy mogą wyjść niespodziewanie,
na wyspiańskiego są dzieci zaraz przy matce po urodzeniu!!!
jest czysto miło i luksusowo
pozdrawiam i polecam a z lekarzy to Hryniewicz, Lasatowicz, naprawdę ludzie z sercem i specjaliści pierwsza klasa.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt maja 27, 2008 10:33 am 

Rejestracja: wt maja 27, 2008 10:28 am
Posty: 1
Hej !

Jestem z Bielska i właśnie chodziła do szkoły rodzenia w Bielsku-Białej. Ćwiczenia są prowadzone w rewelacyjnej atmosferze. Naprawdę warto się przełamać i spróbować. Jakby jakaś przyszła mama była zainteresowana to właśnie znalazłam ich stronę: <link>
Po ile osób było jest w waszych grupach ?

Pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 04, 2008 7:41 am 

Rejestracja: śr cze 04, 2008 7:18 am
Posty: 4
Lokalizacja: Katowice
hej wszystkim
jestem nowy, i nie wiem czy ten temat był, ale czytałem kiedyś na którymś forum o studentce która miała jakieś przykre doświadczenia związane z rodzeniem w jednym z bielskich szpitali, niestety nie mogę sobie przypomnieć o jaki szpital chodziło. W każdym razie obsługa była nie miła i z tego co dziewczyna opisywała to złamano jej prawa do informacji, intymności i coś jeszcze...pisze o tym bo to akurat było w Bielsku a wymieniacie opinie o szpitalach w tym mieści poza tym dziś w gazecie Metro ten temat został odświeżony...także uczulam, a jeśli znajdę który to szpital to napisze...

_________________
pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 04, 2008 11:24 am 

Rejestracja: ndz wrz 30, 2007 9:03 pm
Posty: 152
Lokalizacja: bielsko-biała
przemo chodziło o szpital wojewódzki tej pani aczkolwiek ta pani też trochę zbytnio zaaferowana jest samą sobą także to też trzeba wziąśc pod uwagę. Jest wiele prawdziwych tragedii, a to co się jej przytrafiło to nawet obok tragedii nie leżało :evil:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw cze 05, 2008 7:14 am 

Rejestracja: śr cze 04, 2008 7:18 am
Posty: 4
Lokalizacja: Katowice
też miałem takie wrażenie jak czytałem ten artykuł, że chyba trochę przesadzała, przynajmnjej w niektórych kwestiach

_________________
pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw cze 05, 2008 7:24 am 

Rejestracja: ndz wrz 30, 2007 9:03 pm
Posty: 152
Lokalizacja: bielsko-biała
nie tylko ty miałes takie wrazenie, potem na innym forum jej mężuś podkradał innym posty rzekomo dla rekompensaty tak ta owa pani stwierdziła bo się jej mąż w czasie porodu nie sprawdził a co to myślała że poród nie boli! Zdrowe dziecko rekompensuje cierpienia ale widocznie jej nie, a lekarze są różni tylko dziwne że niektórzy sobie ich chwalą,niektórym się po prostu nie dogodzi

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw cze 12, 2008 9:47 am 

Rejestracja: śr mar 26, 2008 1:20 pm
Posty: 41
Zakaz wklejania linków / emila

Podziękowania Pani Karwowskiej

Przede wszystkim dziękuję za pomoc. Jest Pani profesjonalna w tym co
robi. Dodatkowo miło ustosunkowana i komunikatywna a to najważniejsze.
Tekst bardzo podoba mi się, choć myślałam że będzie tego więcej, ale
rozumie że nie było miejsca. Jeszcze raz dziękuję za pomoc w
nagłośnieniu mojej sprawy. Być może za jakiś czas albo pare lat
znów napiszę do Pani. Kto wie, może zdecyduje się na następne dziecko
ale wtedy będziemy pisać o przyjemnym dla mnie i mojego dziecka porodzie
:)

Życzę dużo zdrowia, sukcesów w pracy jak i w życiu prywatnym.
Serdecznie Panią pozdrawiam i nigdy o Pani nie zapomnę....

studentka234

***


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw cze 19, 2008 3:53 pm 

Rejestracja: śr mar 26, 2008 1:20 pm
Posty: 41
Przepraszam jeżeli linków nie można wkleja to skopiuję to niżej.


Złośliwości, przykre komentarze i brak reakcji na prośby o pomoc. Kobieta, która urodziła dziecko pół roku temu, do dziś nie może zapomnieć, jak została potraktowana w publicznym szpitalu
Joanna (imię zmienione) jest studentką IV roku medycyny. Ma 27 lat, w listopadzie ub.r. w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej urodziła synka. Swój poród do dzisiaj wspomina jak koszmar. Opisała go w liście, jaki przysłała do naszej redakcji.

"Mój poród był bardzo ciężki. Nie z powodu bólu, ale dlatego, że podczas pobytu w szpitalu złamano moje prawa. W sali było obecnych wiele osób (m.in. dwie położne, starsza i młodsza, lekarz i jeszcze jednak kobieta). Nie wiedziałam, kto z personelu jest za mnie odpowiedzialny, czułam się zdezorientowana i zawstydzona. Nie informowano mnie o przebiegu porodu. Młodsza położna śmiała się i patrzyła, jak jęczę z bólu... A pani doktor miała pretensję, że nie odpowiadam szybko na jej pytania, tylko krzyczę. Zlekceważono moją prośbę o poród w wannie. Błagałam, żeby pozwolono mi rodzić w kucki. Wiedziałam, że mam takie prawo, a ból będzie w tej pozycji łatwiejszy do zniesienia. - W takich pozycjach to tylko kobiety w buszu rodzą - usłyszałam od lekarza.

Zostałyśmy wychowane na opowieściach o tym, że rodząca musi znieść wiele przykrości i bólu, że to personel decyduje o tym, jak poród powinien przebiegać. Ale tak nie powinno być. Wszystko w Waszych rękach, przyszłe Mamy. Jeżeli to Wy nie będziecie się domagać swoich praw, to polska porodówka nigdy się nie zmieni!".

Joanna o swoich przejściach napisała także do Biura Praw Pacjenta przy Ministerstwie Zdrowia. Po jego interwencji dyrekcja szpitala w Bielsku-Białej wyjaśniła, że decyzje lekarzy podejmowane podczas porodu podyktowane były jego szybkim przebiegiem (poród trwał zaledwie godzinę) i bezpieczeństwem dziecka (urodziło się pięć tygodni przez terminem). Ale przyznała jednak, że uwagi kierowane wobec Joanny były niewłaściwe. - Dyrektor szpitala wyciągnie konsekwencje wobec lekarza, który dopuścił się tych nieetycznych stwierdzeń - mówi Krystyna Kozłowska, dyrektor Biura Praw Pacjenta. Podkreśla, że każdej pacjentce przysługuje prawo do intymności, do informacji, świadomej zgody na interwencję medyczną i do kontaktu z osobami bliskimi. Ale okazuje się, że łamanie tych praw jest w polskich szpitalach niechlubną normą. Jak wynika z informacji fundacji Rodzić po Ludzku, co piąta kobieta trafiająca na porodówkę spotyka się z nieżyczliwym i aroganckim zachowaniem personelu, a niemal co czwarta nie jest informowana o przebiegu porodu.

Z Urszulą Kubicką-Kraszyńską z fundacji Rodzić po Ludzku rozmawia Anita Karwowska

Jaka była pani pierwsza myśl po przeczytaniu tego listu?

- Przede wszystkim - że to nie jest historia jednostkowa. List Joanny ilustruje podstawowy problem polskich porodówek - brak indywidualnego podejścia do pacjentki. Kobieta wchodzi do szpitala i zaczyna być traktowana jak jego własność. Jej emocje, potrzeby i oczekiwania przestają być ważne.

Czy rzeczywiście złamano prawa Joanny?

- Oczywiście. Pacjentka ma prawo otrzymywać na bieżąco pełną informację o przebiegu porodu i procedurach, którym jest poddawana. A lekarz powinien uwzględniać jej potrzeby, np. to, w jakiej pozycji chce rodzić. Badania naukowe udowodniły przecież, że pozycja kuczna jest dla dziecka bardziej korzystna niż leżąca. To wszystko wskazuje na brak profesjonalizmu.

Czym tłumaczyć taką postawę personelu?

- Wciąż zbyt często zwycięża po prostu rutyna. W wielu placówkach personel trzyma się starych procedur, bo tak jest po prostu wygodniej.

Źródło: Metro


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw cze 19, 2008 9:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 01, 2006 7:43 am
Posty: 2521
Lokalizacja: ze stolicy podbeskidzia :))
Gdzie nie wejde na jakiś wątek dotyczący naszego miasta to wszędzie pisze to samo to już nudne jest....
studentka czy ty aby nie przesadzasz :?: :?: :?:
madoulunia w 100% zgadzam się z tobą....

_________________
Obrazek
http://www.suwamgczki.com/]Obrazek[/url]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt lip 01, 2008 10:41 am 

Rejestracja: śr mar 26, 2008 1:20 pm
Posty: 41
Artykuły Powrót:
Lekarze nie są bezkarni

W każdym zawodzie przytrafiają się błędy. To rzecz ludzka. Nie inaczej jest w służbie zdrowia. Są jednak pomyłki, których nie da się w żaden sposób wytłumaczyć. Takie zaniedbania, prowadzące często do dramatycznych powikłań, spowodowane są brakiem koncentracji i lekceważącym podejściem do zawodu. A tego rodzaju błędy są niewybaczalne.

Śmiali się, gdy krzyczała z bólu

Do podjęcia tego - wydawać by się mogło - popularnego ostatnio tematu skłonił nas list, w którym Czytelniczka opisuje drastyczne wręcz zdarzenia, jakich doświadczyła w jednym ze szpitali powiatu bielskiego. Kobieta pisała o karygodnym postępowaniu lekarzy w najważniejszym momencie jej życia.

- Poród był bardzo ciężki. W pierwszym jego okresie nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Zdawałam sobie sprawę z tego, że medycy łamią moje prawa, ale ból był na tyle okropny, że nic nie mogłam mówić. Miałam wrażenie, że cała wiedza teoretyczna zdobyta przed porodem wyleciała mi z głowy. Pani doktor miała pretensje, iż nie odpowiadam jej szybko na pytania. Że krzyczę. A ja myślałam tylko o dziecku!

Byliśmy wstrząśnięci treścią listu. Równie dramatyczny był ciąg dalszy...

- Dlaczego nie mogłam rodzić w spokoju, skupić się na porodzie, wyciszyć się? Byłam bezradna, a otaczająca mnie rzeczywistość bezlitosna. W czasie pierwszego okresu porodu z pomocą męża próbowałam pozycji kucznych, kolankowych, ciągle się ruszałam. Komentowano moje zachowania. Śmiano się ze mnie. Tylko dlatego, że tak głośno krzyczałam z bólu. Nie słyszałam ani jednego dobrego słowa ze strony położnych. Były nieżyczliwe, aroganckie, nie zaznałam współczucia. Złożyłam skargę na lekarzy i położne do Biura Praw Pacjenta w Warszawie, a oni skierowali pismo do dyrektora szpitala, w którym rodziłam. Szef placówki obiecał, że wyciągnie konsekwencje wobec lekarza, który dopuścił się tych nieetycznych stwierdzeń. Wiele zawdzięczam Fundacji “Rodzić po Ludzku''. Najbardziej interesowały mnie Prawa Rodzącej. Dzięki Fundacji dowiedziałam się co może, choć nie musi mnie spotkać podczas porodu. Dziękuję Ci Fundacjo!

Pomoc fundacji

Fundacja ''Rodzić po Ludzku'', o której z sympatią wypowiada się pokrzywdzona kobieta powstała w Warszawie w 1996 roku . Jej celem statutowym jest poprawa poziomu opieki okołoporodowej w placówkach położniczych w całej Polsce. - Naszą misją jest wzmocnienie i wspieranie kobiet w otwartym formułowaniu swoich potrzeb i domaganiu się swoich praw. Wnosimy ich doświadczenia do przestrzeni publicznej, ponieważ uważamy, że stosunek społeczeństwa do narodzin i macierzyństwa jest miarą wrażliwości społecznej i demokratyzacji – czytamy na stronie internetowej fundacji <zakaz wklejania linków/Pati1>

Walcz o swoje prawa!

Każda kobieta przy porodzie myśli głównie o tym, aby jej dziecko urodziło się zdrowe. Ewentualne niedociągnięcia bądź drobne pomyłki lekarzy traktuje z przymrużeniem oka, ciesząc się wraz z najbliższymi, że na świat przyszło długo oczekiwane maleństwo. Jednak każda rodząca kobieta powinna znać swoje prawa. Przecież jest to pomoc nie tylko dla niej samej, ale być może dla innych matek, źle traktowanych przez położne bądź lekarzy przy odbieraniu porodu.

Personel nie może traktować rodzącej niegrzecznie, lekceważąco, bezosobowo. Kobieta ma prawo do pełnej i zrozumiałej dla siebie informacji o postępach porodu, podawanych środkach, zabiegach i ich skutkach, a także o zdrowiu dziecka i ewentualnym jego leczeniu. Kobieta przy porodzie powinna decydować o sposobie, w jakim urodzi swoje dziecko. Personel nie powinien ograniczać prawa kobiety do swobodnego poruszania się i wyboru najdogodniejszej pozycji zarówno w pierwszym, jak i drugim okresie porodu.

Pamiętajmy, iż po narodzinach dziecka szpital nie powinien - bez uzasadnionego powodu - zabraniać lub utrudniać matce z dzieckiem kontaktu z rodziną. Odwiedziny powinny tak być zorganizowane, aby nie zakłócały pracy oddziału i nie naruszały intymności innych kobiet.

Z lekarzem można wygrać

Bardzo wiele osób skrzywdzonych przez różnego rodzaju specjalistów bagatelizuje sprawę i najczęściej udaje się po pomoc do innego lekarza. Z reguły jest to błędna decyzja. Jak skutecznie walczyć o swoje prawa udowodnił pacjent skrzywdzony przez dentystkę (o sprawie pisaliśmy 18 kwietnia b.r.Jak wtedy informowaliśmy, po półtorarocznych perypetiach sprawa błędów w sztuce medycznej pani stomatolog została skierowana do Okręgowego Sądu Lekarskiego w Bielsku-Białej. Dentystka ostatecznie została ukarana upomnieniem.

- Jestem zadowolony, iż sprawa została zakończona i sprawiedliwości stała się zadość - powiedział nam pacjent. - Smuci mnie jedynie fakt, iż do wszystkiego musiałem dojść sam, a Beskidzka Izba Lekarska, zamiast pomagać, utrudniała mi dojście do prawdy.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Szpitale, lekarze, położne - opinie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra