 |
Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci wszystko o ciąży i dzieciach
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
kasiula81

Dołączył: 01 Wrz 2006 Posty: 26 Skąd: kartuzy pomorskie
|
Wysłany: Sob Wrz 02, 2006 6:17 pm Temat postu: OPOWIADANIA Z PORODÓW |
|
|
DZIEWCZYNY MAM TAKA PROPOZYCJE DO TYCH KTORE JUZ RODZILY POOPOWIADAJCIE O SWOICH PORODACH
JAK SIE ZACZELO CO CZULYSCIE O EMOCJACH JAKIE WAM TOWARZYSZYLY NAPEWNO PIERWORODKI SA CIEKAWE TAKICH OPOWIADAN. _________________ JESTEM po terminie
I NIEMOGE SIE JUZ MALENSTWA DOCZEKAC |
|
| Powrót do góry |
|
 |
marta.p

Dołączył: 16 Maj 2006 Posty: 587 Skąd: Wołów
|
Wysłany: Sob Wrz 02, 2006 7:44 pm Temat postu: |
|
|
kasiula dołączam do się do twojej prośby w pierwszej ciazy miałam cc zanim cokolwiek ie u mnie zaczęło a teraz mam rodzc normalnie.... i umieram a ciekawości i strachu...ze przegapie coś _________________
Moja myszka - Oliwka |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kasiula81

Dołączył: 01 Wrz 2006 Posty: 26 Skąd: kartuzy pomorskie
|
Wysłany: Sob Wrz 02, 2006 8:21 pm Temat postu: |
|
|
JAK ZADNA MAMUSIA SIE NIE ZDECYDUJE TO POCZUTAJ SOBIE W NECIE JESLI MASZ JAKAS WYSZUKIWARKE NP.GOOGLE TO WPISZ SOBIE NP.OZNAKI PORODU BADZ OPOWIADANIA Z PORODOW TROSZKE SIE TAM TEGO ZNAJDZIE _________________ JESTEM po terminie
I NIEMOGE SIE JUZ MALENSTWA DOCZEKAC |
|
| Powrót do góry |
|
 |
marta.p

Dołączył: 16 Maj 2006 Posty: 587 Skąd: Wołów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
diana
Dołączył: 06 Lip 2006 Posty: 2233 Skąd: opolskie
|
Wysłany: Wto Wrz 05, 2006 5:01 pm Temat postu: |
|
|
Do końca ciąży nie czułam skurczów i się zastanawiałam czy wogóle je rozpoznam. Ale jak się zaczęło, to byłam pewna na 100% ,że to już. Bardzo pomocne w łagodzeniu skurczów są gorące prysznice. Ja kąpałam sie 3 razy i naprawde pomagało. A w ostatniej fazie porodu świetnie sprawdziła się u mnie ta duża, gumowa piłka. Potem kilka skurczów i parcie na stojąco , chwilka na łóżku i już Patryczek leżał na moim brzuszku. Super przeżycie dla każdej kobiety. _________________
Patryk urodził sie 31 sierpnia 2006 roku o godzinie 15.55 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kasiula81

Dołączył: 01 Wrz 2006 Posty: 26 Skąd: kartuzy pomorskie
|
Wysłany: Wto Wrz 05, 2006 5:29 pm Temat postu: |
|
|
u mnie bedzie to pierwszy porod mam nadzieje ze niebedzie tak strasznie jak to opowiadaja chcemy miec porod rodzinny wiec mysle ze razem bedzie nam latwiej _________________ JESTEM po terminie
I NIEMOGE SIE JUZ MALENSTWA DOCZEKAC |
|
| Powrót do góry |
|
 |
puszczyk
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 16 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Wrz 05, 2006 11:39 pm Temat postu: |
|
|
Diana, co to za szpital gdzie mogłaś przeć na stojąco. W Poznaniu to niemożliwe.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agasun

Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 270
|
Wysłany: Czw Wrz 07, 2006 12:13 pm Temat postu: |
|
|
Jestem równie zdziwiona. Ja cały czas leżałam.
Ale od początku. To był poniedziałek, ok. 10.00 zauważyłam na bieliźnie białawy czop śluzowy, ale potem w ciągu dnia się uspokoiło i nie pojawiły się żadne symptomy nadchodzącego porodu. W nocy, o 1.30 obudziło mnie coś dziwnego. Myślałam, że odeszły wody płodowe, ale i tym razem był to czop śluzowy, tylko innej konsystencji i lekko podbarwiony krwią. Za to 2 godz. później wody rzeczywiście odeszły i nie można było tego pomylić z niczym innym. Nigdy nie przypuszczałam, że będzie ich tak DUŻO. Gdy dojechaliśmy do szpitala, to prawie wszystko od pasa w dół było mokre - pupa, leciało po nogaach, były nawet w butach Wzięłam przed wyjazdem prysznic i wydawało się, że wszystko będzie OK, a tu taka niespodzianka.
Pierwsze bóle, bardzo lekkie pojawiły się kolejne 2 godz. poźniej, a potem było już coraz lepiej. W sumie od czasu, gdy odeszły wody do chwili gdy zobaczyłam córeczkę - 12h. Jak napisałam wcześniej, większość tego czasu przeleżałam podłączona do KTG. Chodzić mi nie pozwolono, bo podłogę bym zabrudziła...(sic!) - to przez płynące wody oczywiście.
Ale co najważniejsze, ten pierwszy "obrazek" - widok maluszka zostanie mi w głowie do końca życia. Pamiętam wszystko: całe ciałko w mazi płodowej, jej wyraz twarzy, to jak się poruszała (bardzo niezadowolaona zresztą), a reszta... mało ważna. Pozdrawiam _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
finezja
Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 1346
|
Wysłany: Czw Wrz 07, 2006 6:55 pm Temat postu: |
|
|
| agasun to bylo piekne. kobiety w ciazy tlko takie zeczy powinny czytac. gratuluje dzidzi |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aska

Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 5406 Skąd: Podhale
|
Wysłany: Pią Wrz 08, 2006 9:18 am Temat postu: |
|
|
Dawna historia... Zaczęło się od odejścia wód - i lekarz wysłał mnie do szpitala. Na skurcze przyszło poczekać, jak się już pojawiły to pomagało oddychanie i masaż robiony przez położną ze szkoły rodzenia. Mam niski poziom odporności na ból - ale naprawdę nie było źle. Miałam też wolny dostęp do prysznica. Spacerowałam, kucałam, kładłam się na takiej fajnej piłce, ale dziecku jakoś nie spieszyło się na świat... Rano lekarz kazał mnie podłączyć do aparatu mierzącego skurcze. Jak się tylko położyłam, skurcze zaczęły zanikać. Podobno takie krótkie uspokojenie następuje tuż przed ostatnimi skurczami przed parciem, ale lekarz wolał nie czekać i zaproponował oksytocynę. No i zaczęło się. Trzy skurcze. Jeden - boli. Po drugim pytam, czy w razie czego dostanę coś przeciwbólowego. Położna nie zdążyła odpowiedzieć i zaczął się trzeci skurcz. Wrzeszczę by dali coś na ból ( a miałam być taka dzielna )i ... koniec bólu. Już ??? Zaczyna się parcie. Męczące, ale nie boli. Jak dzidziuś ląduje na brzuszku zaczyna się działanie endorfin. Nie wiem, jak się czuje narkoman, ale zapewne podobnie. Euforia, zupełnie dziwne odbieranie świata. Po prostu fantastyczne uczucie! Głaszczę Beatę po czarniutkiej główce i jest po prostu cudownie... Mogę już dotknąć moją dziewczynkę... Po miesiącu uświadomiłam sobie, że byłam tak oszołomiona, że nie słyszałam płaczu dziecka po porodzie! Dziwne.
Nie pamiętam, co było pierwsze, karmienie dziecka czy wydalenie łożyska ( takie krótkie, bezbolesne "chlup"). Dłużyło się oczekiwanie na bycie razem. Dziewczyny, przygotujcie się, że po porodzie może Wam być zimno. Taka reakcja organizmu. Na drugi raz przywiozę dodatkowy koc . Co więcej? Po nieprzespanej nocy życzliwe pielęgniarki proponowały, bym się trochę sama przespała w rooming - in 'gu, ale nie chciałam dłużej czekać na Beatkę. Do pokoju zawieziono nas obie - i obie poszłyśmy słodko spać. I wiecie co? Jakoś nie boję się tego następnego porodu. To chyba o czymś świadczy . _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
diana
Dołączył: 06 Lip 2006 Posty: 2233 Skąd: opolskie
|
Wysłany: Pią Wrz 08, 2006 9:56 am Temat postu: |
|
|
Puszczyk, ja rodziłam w SSZOZ nad matką i dzieckiem w Opolu na ulicy Reymonta. Super szpital i następnym razem też tam pójdę. _________________
Patryk urodził sie 31 sierpnia 2006 roku o godzinie 15.55 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
marta.p

Dołączył: 16 Maj 2006 Posty: 587 Skąd: Wołów
|
Wysłany: Pią Wrz 08, 2006 11:16 am Temat postu: |
|
|
hej wczoraj byłam u kumpeli która urodziła ok 3 tyg temu, opowiem wam jej historie..
Pierwszy delikatny skurcz poczuła ok 12 w nocy ale połozyła sie spac ok 3 nie wytrzymała zaczęły sie nerwy i szykowanie do szpitala - ból jak przedmiesiaczkowy. o 5 była w szpitalu. ból bez zmian. do 10 czytała gazety- ból jakby częsciej ale nie wiele większy. o 10,20 badanie -rozwarcie na 4 cm... o 10,40 poszła do toalety siusiu i na korytarzu odeszły jej wody . poleciała do położnej bo poczuła silny skurcz party!!!. połozne położyły ja na łózku-godzina ok 11 okazało sie ze rozwarcie juz na 10 cm !!! kolejny skurcz party-widac główke i za 3 skurczem maluszek na brzuszku mamy (3650 g) i tak to można rodzic. pierwsze miała cc a teraz sn i powiedziała, ze nigdy więcej cc!!! _________________
Moja myszka - Oliwka |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kasiula81

Dołączył: 01 Wrz 2006 Posty: 26 Skąd: kartuzy pomorskie
|
Wysłany: Pią Wrz 08, 2006 9:28 pm Temat postu: |
|
|
to co dziewczynki opowiadacie to fantastyczne jejku ja bym tez tak chciala a niewiem co mnie czeka zawsze tak moglo by byc krotko i nie az tak strasznie co do bolu.bo moja kuzynka to rodzila 16 godz rodzila?hmmmmmm te 16 godz w bolach lerzala i to bez odstepow zanim zaczol sie porod.blagala o cesarke bo w jej rodzinie zadna kobieta nierodzila normalnie bo maja bardzo waskie biodra a jej kazali sie meczyc no i jakims cudem urodzila na drgi dzien musiala byc lyzeczkowana bo jakies pozostalosci po lozysku zostaly.potem to jakiejs depresji poporodowej dostala i porod okresla jako najgorsza historie jaka jej sie w zyciu przytrafila nawet to biedne malenstwo niebylo w stanie jej tego bolu wynagrodzic dopiero po 2 mcah zaczela sie cieszyc synkiem bo wczesniej to tylko plakala nazekala bo maly niechcial jej sypiac ciagle przerzywala swoj porod niewiem slaba psychika tu zawarzyla. _________________ JESTEM po terminie
I NIEMOGE SIE JUZ MALENSTWA DOCZEKAC |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aneczka
Dołączył: 01 Lip 2006 Posty: 3136
|
Wysłany: Nie Wrz 10, 2006 12:49 pm Temat postu: |
|
|
Puszczyk, w Poznaniu w Raszei można rodzić na stojąco i w każdej pozycji, która Tobie odpowiada. Ja tam właśnie chcę rodzić. Termin mam na 17 stycznia.Zdecydowałam się wstepnie na poród w wodzie, bo idzie szybciej, mniej boli i rzadziej potzreba nacięcia. Poza tym ja jestem zodiakalną rybką, dzidzia może będzie wodnikiem jak ją przetrzymam więc wszytsko by pasowało  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aska

Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 5406 Skąd: Podhale
|
Wysłany: Wto Wrz 12, 2006 12:02 pm Temat postu: |
|
|
Anula, ja też chcę rodzić w wodzie, o ile zdążę do Zakopanego. Po nacięciu krocza dość długo nie można normalnie siadać . Są szpitale, gdzie się go unika, nawet u pierwiastek. Warto popytać u siebie. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
marta.p

Dołączył: 16 Maj 2006 Posty: 587 Skąd: Wołów
|
Wysłany: Wto Wrz 12, 2006 12:19 pm Temat postu: |
|
|
hej
ja mam w moim szpitalu 4 znajome połozne i pogadam z nimi o tym nacinaniu.... moze jakoś pomoga i obejdzie sie bez  _________________
Moja myszka - Oliwka |
|
| Powrót do góry |
|
 |
diana
Dołączył: 06 Lip 2006 Posty: 2233 Skąd: opolskie
|
Wysłany: Wto Wrz 12, 2006 12:52 pm Temat postu: |
|
|
Dziewczyny, to nacinanie to w rzeczywistości nic strasznego. Kiedy jest wykonane podczas skurczu, to nic się nie czuje. Ja też miałam nacięcie i nie odczuwałam w związku z tym jakiegoś ogromnego bólu po porodzie. Normalne jest, że ma się lekkie spiecie mięśni koło rany, ale po 3 dniach już nic nie czułam. A szwy zakłada się rozpuszczalne i nawet się człowiek nie obejży i już ich nie ma. Pozdrawiam. _________________
Patryk urodził sie 31 sierpnia 2006 roku o godzinie 15.55 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aska

Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 5406 Skąd: Podhale
|
Wysłany: Wto Wrz 12, 2006 2:09 pm Temat postu: |
|
|
Cięcie nie boli, gorzej z szyciem i gojeniem . Może to zależy od wielkości cięcia ? Ja się drugi raz na nie nie piszę . _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agasun

Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 270
|
Wysłany: Wto Wrz 12, 2006 2:53 pm Temat postu: |
|
|
Zgdzam sie z Aską w 100%. O tym, że zostałam nacięta powiedział mi mąż, bo ja nie poczułam..., ale połóg - do najprzyjemniejszych rzeczy nie należał. W moim przypadku nałożyły się na to dwie rzeczy, które nie sprzyjały dobremu gojeniu się rany: upały i bardzo zła, zjawiskowa wręcz morfologia po porodzie. Wszystkich zadziwiałam, więc się pochwalę: Hb-7,2, HCT-20, czerw. krw. -2,3.
Ale by optymistycznie zakończyć napiszę, że to raczej rzadkość. Pani z którą leżałam w jednej sali tak jakby w ogóle nie odczuła, że rodziła. Morfologia w porządku, na drugi dzień siadała, a też była nacięta...
A czytałyście tę broszurę akcji "Rodzić po ludzku" o nacinaniu? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arianka czerwona kartka

Dołączył: 03 Cze 2006 Posty: 5217
|
Wysłany: Wto Wrz 12, 2006 3:39 pm Temat postu: |
|
|
Położna z szkoły rodzenia mówiła, ze nacięcie krocza robi się u szczytu skurczu. Krocze jest wogóle cieńkie jak papier. Te nacięcie wogóle nie boli i b. dużo rodzących nawet nie wie kiedy to się odbyło. Zszywanie robi się już w znieczuleniu miejscowym. Problem właśnie jest z gojeniem się rany, ale to już odpowiednia higiena i predyspozycje do gojenia.
Gorzej natomiast jest wtedy jak się popęka. Rany strzępione gorzej się goją, no i nie wiadomo w jakim kierunku poleci pęknięcie. _________________
[*] 6tc 09.09. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród naturalny - Laktacja - Niemowlę - Macierzyństwo Tomek i przyjaciele
Już w sprzedaży pełna oferta filmowych bohaterów. Przyjaciół przedstawiamy wam, Wciąż coś wożą tu i tam. Czerwień, błękit, zieleń, brąz oto ich kolory są. Poprzez pola, miasta, wsie, Gdzieś każdy z wagonami mknie. Kto przyjaciół takich zna? | Tomek i przyjaciele
Już w sprzedaży pełna oferta filmowych bohaterów. Przyjaciół przedstawiamy wam, Wciąż coś wożą tu i tam. Czerwień, błękit, zieleń, brąz oto ich kolory są. Poprzez pola, miasta, wsie, Gdzieś każdy z wagonami mknie. Kto przyjaciół takich zna? |
|
|
Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie |
|
|
|
Forum ciąża |
|
|
Powered by phpBB © 2009 phpBB Group ns309741
|