Dzisiaj jest wt lis 13, 2018 9:39 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8121 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 407  Następna
Autor Wiadomość
Post: pt lis 02, 2007 3:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 14, 2007 12:59 pm
Posty: 52
Lokalizacja: Gdynia, Rumia
Czekam na nadzieje

_________________
(* +28.09.2007)
Aniołek 7/8 t.c. ,
Kochamy cię Aniołku
Obrazek
Tabelka byłych majówek 2008


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt lis 02, 2007 3:17 pm 

Rejestracja: sob maja 05, 2007 9:55 am
Posty: 556
witaj obywatel ja straciłam dziecko w 9 tygodniu termin miałam na 26 maj pozdrawiam nic o sobie nie napisałas

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lis 02, 2007 3:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 30, 2007 12:49 pm
Posty: 9151
Lokalizacja: Francja
Strasznie mi przykro ze stracilas swoje szczescie :cry: :cry:

jezeli bedziesz czula sie samotna to zapraszam cie na nasz glowny watek poronilam.......
sa tam kochane dziewczyny ktore rowniez i mnie w trudnej chwili bardzo pomogly :cry:

_________________
ObrazekObrazek

['][']


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lis 02, 2007 4:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 14, 2007 12:59 pm
Posty: 52
Lokalizacja: Gdynia, Rumia
Mam 28 lat i na imię Asia, do grona majówek dołączyłam w sierpniu.

2 wrzesnia zaczełam krwawić, byłam na izbie przyjęc w szpitalu w Wejherowie, dali mi nospe, duphaston,kaprogest, beta była 8788 więc ok, i kazali leżeć, strasznie się bałam co to będzie.

13 września był chyba najszczęśliwszym dniem w naszym życiu. Krwawienie ustało a na USG zobaczyliśmy malutkiego, sześcitygodniowego człowieczka, miał 3,7mm i bijące serduszko i wreście odetchnęłam z ulgą że wszystko jest dobrze. Przez następne dwa tygodnie strasznie o siebie dbałam i leżałam dużo, musiałał powiedzieć w pracy o ciąży.

28 września na kontrolnym USG moja gin coś długo nic nie mówiła tylko jeździła aparatem, potem kazała mi iść do toalety a jak wróciłam na USG stwierdziła że nie widzi akcji serca a zarodek jest trochę mały, kazała nastepnego dnia iśc na USG na lepszy aparat po druga opinię, niestety ta wizyta potwierdziła brak akcji serca, kazali mi się zgłosić za 5 dnia do szpitala na zabieg.

Przez zabiegiem zrobili mi jeszcze kolejne USG, ale niewiele tam widzieli bo zarodek był mało widoczny, dalej brak akcji i zrobili zabieg.

Jakiś tydzień po zabiegu nadal mocno krwawiłam, pojawiły się skrzepy, moja lekarka mówiła że to nieprawidłowo w szpitalu że tak ma być. W końcu w zeszłą środę trafiłam na drugie łyżeczkowanie bo za pierwszym rzazem coś zostawili i miałam wysokie Beta HCG.

Teraz czekam na wizytę u gin i co ona dalej powie.

Dalej zagłądam na Majówki 2008 i widzę że już z pięć dziewczyn straciło swoje słoneczka.
To dziwne ale do czasu poronienia nie wiedziałm że tak dużo dziewczyn roni, i że to wszystko takie trudne. To była moja pierwsza ciąża.

Jeszcze mi nie przeszło ale się staram tak często o tym nie myśleć.

Chciałam poznać historie innych dziewczyn i dowiedzieć się które z nich się starają a które już są w ciąży.

Chce wierzyć że to się może udać.


Prosze dziewczyny piszcie w podpisie kiedy poroniłyście i ile się staracie.

_________________
(* +28.09.2007)
Aniołek 7/8 t.c. ,
Kochamy cię Aniołku
Obrazek
Tabelka byłych majówek 2008


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lis 02, 2007 5:27 pm 

Rejestracja: sob maja 05, 2007 9:55 am
Posty: 556
witaj ja mam jedno dziecko ma 4 lata w lipcu 17 poroniłam w ósmym tygodniu zaszłam w ciąze odrazu po pierwszej miesiące po poronieniu lekarz wyraził zgode w 6 tygodniu była akcja serca w osmym już nie podobnie jak u ciebie. w dziewiątym tygodniu miałam zabieg i straciłam drógie dziecko w pażdzierniuku... ja narazie nie bede sie starac bo nie mam sił juz.. bardzo mi przykro że straciłas dziecko bedzie lepiej .. co do czekania na kolejną ciąże to zrób jak lekarz powie i jak bedziesz gotowa. nie wiedziałam że aż 5 majówek straciło dzidzie.. pozdrawiam

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lis 02, 2007 11:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 12, 2007 8:03 am
Posty: 1420
Lokalizacja: DE
Obywatelu! melduję się! czuję, że tutaj w końcu się odnajdę. wiele nas łączyło.. przede wszytskim wspólne nadzieje...

jeszcze raz napiszę Tobie, że jest mi niesamowicie przykro...
pamietam jak zakładałaś tabelkę z naszymi datami... tak bardzo bałam się decyzji o wpisaniu do niej... ale jednak. widziałam niedawno, że ciągle w niej widniejemy... już chyba nie a kto jej zmienić...

wiesz, zaczęłam wierzyć, że uda się nam. porzebna nam ta wiara, ona ulatwi wszytsko.

od pczatku mojej ciąży trudno mi było w nią uwierzyć. mialam caly czas wątpliwości. aż do czasu kiedy 3.10 byłam na wizycie i ginekolog zobaczył mojeg maluszka i jego biące serduszko. popłakałam się ze szczęścia, ale zaraz potem trafiłam do szpitala, gdyż lekarz zauważył, że plamię...
na drugi dzień, 4.10 jeszcze raz miałam usg. ponownie bijące serduszko... tak bardzo wierzyłam, że mi się uda mimo wszystko... niestety, dwie godziny później poroniłam...

i to był koszmar...

trzy dni później zabieg...

do dziś nie mam wyników histopatolog. więc czekam. na normalny okres też. od środy plamię znowu i wydalam resztki mojej ciąży...

jutro mija dokładnie miesiąc...


monia: łączne chyba 7 lub 8 majówek straciło maleństwa...
Obywatel, Ty, koziulek (na szczęście zaciążony znów:)) ), gonia_krk, prosiaczek, gosikbb, leelou, ja...

ale zaczynam wierzyć. mimo wszystko.

_________________
[*] 4.10.2007 r. 8 tc
Obrazek
Zofia Remedios 3750g 56cm
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2007 3:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 27, 2007 10:04 pm
Posty: 566
Lokalizacja: śląskie
witam Was wszystkie, też miałam być majówką2008 (termin 30.V), ale nawet się nie zapisałam do wątku, bo już od pierwszej wizyty lekarz powiedział, że pęcherzyk jest za mały i ciąża rozwija się nieprawidłowo :(
Dalej jest tutaj: http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=20704
A moje kłopoty po łyżeczkowaniu (w 9 tygodniu) tutaj: http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.ph ... 3&start=60

W mojej optymistycznej wersji jest tak: teraz czekam na @, po niej jeszcze dwie i od razu po tej trzeciej będziemy się starać o dzidzię. Mam nadzieję, że się uda, poprzednio udało się w pierwszym miesiącu staranek, ale czy się "udało"... Poza tym mam 31 lat i dopiero teraz się zdecydowaliśmy na dziecko, cóż może trochę za późno, tym bardziej, że chciałabym mieć dwójkę... A w tym momencie to się wydaje takie nierealne.

Smutne, że musiałyśmy to przeżyć :cry: Najgorsze jest to, że nie umiem się nastawić na tyle pozytywnie, żeby uwierzyć, że następnym razem będzie wszystko ok.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2007 4:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 18, 2007 12:48 pm
Posty: 5492
Lokalizacja: Kraków
zapraszam dziewczyny na poroniłam tu sie wspieramy i cieszymy z kazdej dobrej wiadomosci nas mozna sie wyzalic i poplłakac zapraszam i strasznie mi przykro ze przez to przechodzicie tak jak my

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2007 5:13 pm 
#
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lut 04, 2007 11:16 pm
Posty: 4691
Lokalizacja: de.
dziewczyny bardzo mi przykro ze przez to musialyscie przejsc .....tak jak i my wszystkie.......dolacze sie do zaproszenia beatki ....zagladajcie do nas na poronilam...wielu dziewczynom to forum pomoglo..... mnie bardzo :) z biegiem czysu bedzie lepiej.... :) u mnie mija 2 msc od zabiegu niestety juz 2 -go.....pierwszy raz poronilam samoistnie :( .........jeszcze raz zapraszam.

_________________
Obrazek

Obrazek



3 Aniolki [*][*][*]
Każdą maluczką duszą tak wiele ubyło...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2007 8:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 07, 2007 12:53 pm
Posty: 2787
Lokalizacja: Kraków
Obywatel przykro mi :( Ja też byłam majówką :(

_________________
(*) 25.09.07 Aniołku czuwaj nad nami.
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 04, 2007 8:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 14, 2007 12:59 pm
Posty: 52
Lokalizacja: Gdynia, Rumia
Witam dziewczyny,
Przykro tylko że łączą nas tak przykre okoliczności.
Wierzyłam, że będziemy się wymieniać informacjami o wymiotach i bólach kręgosłupa, czy adresem porodówek a tu taki klops.

Wiem, że jest forum poroniłam i tam zaglądam, ale wiele dziewczyn zna się tam od dawna i wymieniają się informacjami, uwagami plotkami a mi jakoś tak głupio wrzucać swoje trzy grosze.
Byłe Majówki zdąrzyłam poznać (chociaż troszkę) i wiem że są aktualnie w podobnej sytuacji co ja, zastanawiają się co robić bądź czekają na zielone światło albo też właśnie zaciążyły dając nam nadzieję.
Łatwiej mi nawiązać kontakt w tej mniejszej grupie stąd też temat.

Interesuje mnie też ile z naszy majówek jest już byłymi majówkami, gdyż okazuje się, że nie jest to tak żadkie zjawisko jak mi się wydawało i obawiam się (choć chciałabym się bardzo mylić) że ktoś może jeszcze dołączyć do naszego grona.

Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i mogę tylko powiedzieć, że starasznie mocno trzymam za wszystkie Was kciuki, żeby się udało (tym razem bez przykrych niespodzianek).

Po moim poronieniu moja 65 letnia znajoma, mająca dwóch synów, przyznała się mi, że poroniła 7 razy zamin udało jej się urodzić zdrowego syna, byłam poprostu w szoku skąd u niej tyle siły, ale powiedziała mi że lata patrzenia na bawiących się synów wynagrodziło jej cały ten smutek i cierpienie i że było warto próbować z takim uporem.

Podziwiam wszystkie dziewczyny które podniosły się po stracie swoich dzieci, zwłaszcza w 24 lub 35 tygodniu ciąży. Ja nie przeżyłam ruchów dziecka, nie urządzałam jeszcze pokoiku. Nie zmniejsza to mojego bólu ale łatwiej mi się z tym pogodzić.

Gonia_krak powiedział mi, że ta utracona duszyczka dziecka wróci do niej pod postacią drugiej ciąży, że nasze maleństwa czekają "tam" na nas aż ponownie zajdziemy w ciążę, gdy będziemy bardziej gotowe i bardziej pewne, że tego właśnie chcemy.

Mam nadzieje, że w lutym lub maju któraś z nas założy nowy temat w dziale ciąża i szybciutko zapełni się on postami od nas wszystkich.

Czasami ciążko nam pogadać szczerze w osobami bliskimi, nie chcemy ich martwić lub gramy twardzieli, albo kiedy mówimy o naszych lękach oni uciszają nasz szybko nie rozumiejąc że to nie załatwia problemu, że ten lęk tkwi nadal w nas i musimy się nim z kimś podzielić. Mam nadzieję, że to forum będzie takim miejscem, gdzie każda z nas będzie mogła się wyżalić i mieć pewność, że nie jest sama.

Pozdrawiam was gorąco.
Joanna

_________________
(* +28.09.2007)
Aniołek 7/8 t.c. ,
Kochamy cię Aniołku
Obrazek
Tabelka byłych majówek 2008


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 04, 2007 8:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 12, 2007 8:03 am
Posty: 1420
Lokalizacja: DE
Obywatelu: trafne słowa ...

ja się właśnie rozklejam. już myślałam, że doszlam do siebie. zobaczyłam galerię majówek. miałybyśmy teraz pewnie brzuszki...
jest mi niesamowcie przykro.
ale wierzę, że się poukłada jeszcze...


mój Pe mówi, że nasze maleństwo było po to, byśmy poczuli, że się kochamy. i twierdzi też, że jest on teraz w zupelnie innej krainie, bo tutaj nie było by mu dobrze...

dla mnie nowa ciąża będzie z innym maleństwem. wiem, że moja Marianka jest gdzieś tam, w innej krainie jak twierdzi mój Pe, ale wg mojego "wierzenia" już do mnie nie wróci...

_________________
[*] 4.10.2007 r. 8 tc
Obrazek
Zofia Remedios 3750g 56cm
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 04, 2007 8:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 9:29 pm
Posty: 1156
Lokalizacja: wrocław
hey dziewczynki:) Ja co prada miałam termin na 15 listopada czyli za niecałe dwa tygodnie, ale przyszłam wam powiedzieć, że ja też do tej pory myślałam, ze jestem jakiś nieudacznikiem, bo nie udało się i stracilismy swoja Córeczkę w 22t.c. ale teraz widzę, że strasznie dużo kobiet traci swoje Skarbeńki, tylko dlaczego?? A co najważniejsze to zaobserwowałam, że tracą je przedewszystkim te które bardzo pragną dziecka, normalnie załamuje mnie to momentami.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Nadia Aniołek 22.t.c. 15.07.2007


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 04, 2007 9:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 12, 2007 8:03 am
Posty: 1420
Lokalizacja: DE
Miniaczku: myślę, że to jest po prostu tak, że kobiety które tak bardzo tych utraconych dzieci pragnęły, mówią o swoim bólu. dlatego nam się wydaje, że przeważnie one ronią...

i cywilizacja. to chyba też bardzo wpływa na nasze ciąże. niestety negatywnie.


i oczywiście niezmiernie mi przykro, że się Tobie nie udało. tym bardziej że maluszek jeszcze trochę i by mógł się urodzić zdrowy...

pozdrawiam i zmykam spać.

_________________
[*] 4.10.2007 r. 8 tc
Obrazek
Zofia Remedios 3750g 56cm
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 05, 2007 12:20 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 03, 2007 8:21 pm
Posty: 3244
Lokalizacja: małopolska
Obywatel1, Koziulek, Pegazówka, Lefi, Monia_z witajcie.
Też będę tu pisała ze względu na podobny termin byłego-acz niedoszłego porodu oraz stan nasz fizyczno-psychiczny. Startujemy z podobnego poziomu :(
Dla przypomnienia ja mam skończone 36lat (ur.14.02.1971), mam syna 16letniego i straciłam ciąże 15.10.07 w 10tyg. Jetem po zabiegu, 3-4 dni krwawiłam a plamiłam 14dni. Teraz czekam na 1wszą @ i po niej zacznę starania. Chyba że złapię kolejnego doła to przesunę starania na dalsze miesiące. Jak pisałam Obywatel1 ja tego dziecka nie spisałam na straty. Ja wiem że ono pokazało mi się, że ono jest i teraz muszę o nie zawalczyć bo czeka gdzieś "tam" ale muszę mu stworzyć dobre i godne wrunki by mogło się urodzić zdrowe i żyć szczęśliwie. To że się "rozmyśliło" to może być dlatego że albo ciałko było chore albo nie ta płeć albo coś co mu poprostu nie odpowiadało i czeka aż się postaramy żeby dac mu to na co czeka. I póki mam tą nadzieję nie będę chyba paliła świeczek na cmentarzu tylko w domu by widziało do niego drogę bo tutaj ma trafić. To mnie trzyma przy normalnym funkcjonowaniu i dla mnie jest celem. Tak jak nadzieja dla katolika to nadzieja na życie wieczne. Cialo nie jest tak ważne tylko dusza a ja czekam na tą malutką duszyczkę korą tak bardzo pokochałam.

_________________
(*) 15.10.07 10tc 3d, (*) II.2008, (*)VI.2008, (*)VII.2008, (*)VI.2009 7tc


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 05, 2007 12:31 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 14, 2007 12:59 pm
Posty: 52
Lokalizacja: Gdynia, Rumia
Z tego co udało mi się ustalić poniżej tabelka byłych majówek 2008, jesli coś sie nie zgadza dajcie znac na pw,


Byłe Majówki 2008
gonia_krak (*) 15.10.07
pegazowka [*] 4.10.2007 r. 6tc, 3d. (8 tc.) *Marianka*
gosikbb (*) 03.09.07
obywatel1 (*) 28.09.07, 7tc ( 9tc)
monia z (*)21.10.07
koziulek (*) 25.09.07 Aniołku czuwaj nad nami.
LeeLou (*) 30.10.2007

_________________
(* +28.09.2007)
Aniołek 7/8 t.c. ,
Kochamy cię Aniołku
Obrazek
Tabelka byłych majówek 2008


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 05, 2007 9:23 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 03, 2007 8:21 pm
Posty: 3244
Lokalizacja: małopolska
Witaj w poniedziałkowy dzień Asiu-Obywatel1. Tak moje dane się zgadzają byłam w 10tc :( Ciekawe jak radzą sobie pozostałe dziewczyny. Mam nadzieje że zaglądną do nas i napiszą coś optymistycznego. A może niektóre jak Koziulek już są z II :roll: dlatego się nie odzywają? Ja po 1@ będę myślała a co z tego wyjdzie to się okaże. Nie wiem dlaczego kilka razy czytałam że po zabiegu jakieś 2-3 tyg występuje ból między łopatkami i nawet dziwiłam się a teraz od 3-4 dni sama mam taki i to dość dokuczliwy :/
Pozdrawiam Was wszystkie ciepło i czekam na jakieś dobre wiadomości :D

_________________
(*) 15.10.07 10tc 3d, (*) II.2008, (*)VI.2008, (*)VII.2008, (*)VI.2009 7tc


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 05, 2007 10:00 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 27, 2007 10:04 pm
Posty: 566
Lokalizacja: śląskie
znowu się rozkleiłam...
a moje maleństwo odeszło, bo nie chciało mu się żyć :cry:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 05, 2007 10:25 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 07, 2007 12:53 pm
Posty: 2787
Lokalizacja: Kraków
U mnie też wszystko się zgadza.
I to na pewno nie jest tak, że teraz jestem w ciąży i o tym nie myślę. Cały czas mam świadomośc, że mogłabym być już w 11 tygodniu, czasami płaczę z tego powodu. Na pewno też bardziej boję się o to maleństwo, boję się, że coś będzie źle, ale ogólnie staram się być dobrej myśli, tylko ten strach jest silniejszy ode mnie. Niestety tego co przeżyłyśmy nie da się zapomnieć i ten mój Aniołek zawsze już będzie Aniołkiem - dzieckiem, któremu nie dane było żyć.
Pozdrawiam Was ciepło.

_________________
(*) 25.09.07 Aniołku czuwaj nad nami.
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn lis 05, 2007 10:57 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 8:58 am
Posty: 7487
to dołączam dziewczyny do was ja straciłam w 4tc 25września
ja już bym była w 9tc,jak myśle to płakać mi się chce zawsze


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8121 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 407  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies